s-e-r-v-e-r-a-d-s-3

hi-fi

Luxsin X9

test |
Przetwornik cyfrowo-analogowy - Luxsin X9 Rekomendacja

Luxsin X9 zaskakuje zarówno możliwościami, jak i jakością brzmienia, ale nie zamierza podążać tą samą drogą co siostrzana marka EverSolo.

Chiny na przestrzeni ostatnich lat przestały być jedynie zapleczem produkcyjnym dla firm amerykańskich czy europejskich. Obecnie to właśnie tam powstają rozwiązania, które coraz częściej wyznaczają kierunek rozwoju całej branży hi-fi (choć nie tylko).

Najlepszym przykładem jest marka EverSolo, która w krótkim czasie tak dalece namieszała na rynku cyfrowego audio, że inni producenci musieli się ostro wziąć do roboty, żeby nie dać się zmarginalizować. EverSolo należy do chińskiej grupy Shenzhen Zidoo Technology Co., Ltd, do której należy jeszcze inna marka, a mianowicie Luxsin. Nie jest ona tak znana jak wspomniany przed chwilą EveSolo, ale wkrótce może się to zmienić, gdyż Luxin podobnie jak EverSolo oferując dużo za relatywnie niewielkie pieniądze.

Luxsin X9

Narazie katalog Luxsin Audio jest bardzo skromny. Tworzą go zaledwie dwa przetworniki cyfrowo-analogowe: tańszy X8 oraz wyżej pozycjonowany X9. Oba są bogato wyposażone i już na pierwszy rzut oka zdradzają pewne pokrewieństwo z konstrukcjami EverSolo. Nie chodzi tu jednak o proste kopiowanie rozwiązań, a raczej o wspólne DNA, które objawia się w sposobie projektowania i podejścia do kwestii funkcjonalności i możliwości konfiguracji. Do testów redakcyjnych trafił model X9 kosztujący ok. 4.800zł. To nasze pierwsze spotkanie z urządzeniem tej marki, ale już muszę zdradzić, że bardzo przyjemne. Być może ze względu na wspólne korzenie z EverSolo, bo tych urządzeń przetestowaliśmy już wiele i w większości oceniliśmy je bardzo wysoko.

Budowa

Już na wstępie muszę zaznaczyć, że Luxsin X9 nie naśladuje wizualnie urządzeń siostrzanej marki EverSolo. Projekt inaczej rozkłada akcenty. Różnice widać zwłaszcza w podejściu do sekcji słuchawkowej. W większości modeli EverSolo wyjścia słuchawkowe traktowane są jako dodatek, zaś Luxsin wysuwa je na plan pierwszy. X9 oferuje trzy typy wyjść: 6,3mm, 4,4mm oraz XLR. Taki zestaw raczej nie kojarzy się z klasycznym DAC-iem. Podobną konfigurację można spotkać np. w znacznie droższym LAiV Harmony HP2A, więc nie ulega wątpliwości, że działanie Luxsina to świadomy ukłon w stronę miłośników słuchawek.

Front urządzenia przyciąga uwagę nie tylko samą formą obudowy, ale przede wszystkim sposobem zagospodarowania przestrzeni. Obok zestawu wyjść słuchawkowych umieszczono nowoczesny, responsywny, kolorowy ekran dotykowy. Towarzyszy mu wielofunkcyjne pokrętło pozwalające na szybki dostęp do najważniejszych ustawień. Całość jest czytelna i intuicyjna – oby więcej producentów pamiętało, że użytkownik nie zawsze ma ochotę studiować instrukcję obsługi.

Jedną z ciekawszych funkcji X9 jest umiejętność rozpoznania impedancji słuchawek podłączonych do gniazd 4,4mm i 6,3mm, oraz dobrania odpowiedniego poziomu wzmocnienia. Jeśli ktoś woli mieć pełną kontrolę nad wszystkimi ustawieniami, to może oczywiście skorzystać z rozbudowanego menu. Producent dorzucił też technologię HP-EQ, która umożliwia korekcję charakterystyki w czasie rzeczywistym (dostosowanie do krzywej Harmana) z uwzględnieniem konkretnego modelu słuchawek. Baza profili obejmuje już ponad dwa tysiące konstrukcji i jest regularnie rozwijana wraz z aktualizacjami oprogramowania.

Luxsin X9

Wnętrze urządzenia zdradza pokrewieństwo z konstrukcjami EverSolo, bo układ jest uporządkowany, a przestrzeń wykorzystana bardzo efektywnie. Sekcję zasilania oparto na transformatorze liniowym umieszczonym na osobnej płytce, co ogranicza jego wpływ na pozostałe obwody. Na płycie głównej umieszczono resztę elektroniki, w tym dopracowaną część cyfrową z wysokiej klasy oscylatorami Accusilicon oraz zestawem przetworników AK4191EQ i AK4499EX. W torze analogowym pracują wzmacniacze operacyjne OPA1612, a regulację głośności powierzono układom R-2R zbudowanym z przekaźników Omron i starannie dobranych rezystorów tworzących tłumik drabinkowy.

Jakość dźwięku

Luxsin X9 prezentuje dźwięk dobrze poukładany, a jednocześnie energiczny. Jego brzmienie jest czyste i dynamicznie zdyscyplinowane, a lekki posmak analogowej płynności może kojarzyć się z niektórymi konstrukcjami EverSolo. DAC pozostaje neutralny wobec repertuaru, a jednocześnie nie sprawia wrażenia chłodnego czy bezosobowego. W jego prezentacji dają o sobie znać gładkość, plastyczność i nasycenie barw, bez tendencji do wyostrzania czy nadmiernego eksponowania wysokich tonów.

Bas pilnuje rytmu i porządku. Jest skupiony, dobrze kontrolowany i nastawiony na rzetelne przekazywanie informacji, a nie efekciarskie popisy. Przykładowo w nagraniach Jana Garbarka z albumu "Rites", dało się zauważyć dobrze odwzorowaną rytmikę, odpowiedni timing i zróżnicowanie faktury niskich częstotliwości. Zakres ten dobrze współpracuje ze średnicą, która jest otwarta i czytelna, a jednocześnie nie zdradza skłonności do ocieplania czy wychładzania barw.

Jego brzmienie jest czyste i dynamicznie zdyscyplinowane, a lekki posmak analogowej płynności może kojarzyć się z niektórymi konstrukcjami EverSolo.

Środek pasma brzmi naturalnie, dzięki czemu jazz czy klasyka zachowują wiarygodność i nie są poddawane żadnym "stylistycznym upiększeniom". Na płycie Wyntona Marsalisa instrumenty dęte miały odpowiednią masę, naturalną barwę i precyzyjnie oddaną artykulację. I co ważne, ta masa wynikała z właściwych proporcji. Trąbka nie wychodziła przed szereg, nie była nadmiernie eksponowana, ale też nie ginęła w tle. Miała właściwą energię ataku, wyraźnie zarysowany początek dźwięku i płynne, dobrze kontrolowane wybrzmienia, które nie ucinały się nagle.

Luxsin X9

Góra pasma świetnie wpisuje się w ten sposób prezentacji. Jest rozdzielcza i dobrze "doświetlona", ale nie próbuje na siłę zwracać na siebie uwagi. Wysokie tony mają odpowiednią ilość powietrza, co dobrze słychać choćby w brzmieniu talerzy perkusyjnych czy wybrzmieniach fortepianu. Scena dźwiękowa budowana przez X9 idzie w kierunku realizmu, a nie efektowności. Nie ma tu przesadnego rozciągania szerokości czy sztucznego "napompowania" głębi. Zamiast tego dostajemy uporządkowaną, stabilną przestrzeń, w której instrumenty mają wyraźnie określone miejsce.

Pod tym względem Luxsin prezentuje podejście znane z EverSolo DMP-A6, gdzie ważniejsza jest spójność sceny niż jej spektakularność. Zestawienie Luxsina z EverSolo T8 nie skutkowało ani zwężeniem ani ograniczeniem głębi sceny. Brzmienie pozostało trójwymiarowe, a układ planów czytelny. Bardzo dobrze wypadła również stereofonia: źródła pozorne miały właściwą skalę, były stabilnie osadzone w przestrzeni i nie nachodziły na siebie.

Przykładowo w muzyce Larsa Danielssona, w której istotną rolę odgrywają zjawiska przestrzenne, pojedyncze dźwięki i drobne szczegóły pojawiające się w różnych miejscach sceny były lokowane z dużą precyzją. I co ważne, poszczególne źródła pozorne miały wyraźnie określone miejsce, ale jednocześnie nie sprawiały wrażenia "przyklejonych" do konkretnego punktu , lecz funkcjonowały w przestrzeni, z zachowaniem odpowiedniej objętości i oddechu.

W nagraniach Danielssona często pojawiają się subtelne pogłosy, delikatne przesunięcia w panoramie czy drobne zdarzenia dźwiękowe, które często mogą zostać albo nadmiernie wyeksponowane, albo wręcz zniknąć w tle. Luxsin X9 zachowuje tu dobry balans, bo nie próbuje tych elementów wyciągać na siłę, ale też nie pozwala im się zgubić. Dzięki temu scena pozostaje czytelna, ale nie rozbita na sztuczne fragmenty.

Luxsin X9

Na szczególną uwagę zasługuje sposób budowania głębi. Kolejne plany są od siebie wyraźnie oddzielone - kontrabas nie wychodzi nienaturalnie do przodu, fortepian zachowuje właściwy dystans, a instrumenty towarzyszące układają się w logiczną, uporządkowaną całość. To jest granie, w którym przestrzeń jest z założenia integralną częścią przekazu, a nie aspektem brzmienia obliczonym na efekt.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na spójność przekazu niezależnie od użytego wejścia cyfrowego. Bez względu na to, czy sygnał trafiał do DAC-a przez HDMI, wejście koaksjalne czy USB, charakter dźwięku zawsze pozostawał taki sam. Oznacza to, że producent starannie zaimplementował każdy rodzaj wejścia cyfrowego. Można więc podłączyć to, co akurat "jest pod ręką" bez obawy o degradację brzmienia.

Wielkie uznanie dla tego producenta za takie całościowe dopracowanie brzmienia, że może ono śmiało konkurować nie tylko z produktami z podobnej półki cenowej, ale nawet z dużo droższymi. Jego największą siłą w porównaniu z konkurencją są takie aspekty jak: spójność przekazu, naturalny balans tonalny oraz wysoka kultura grania. Do tego dochodzi stabilna, dobrze uporządkowana scena, precyzyjne, ale nienarzucające się różnicowanie planów, a także kontrola w całym paśmie bez efekciarskiego podkreślania jego skrajów.

Gdybyśmy jednak pokusili się o podzielenie brzmienia Luxsin X9 na pojedyncze aspekty to z łatwością znajdziemy na rynku wiele urządzeń, które w pojedynczych elementach brzmią lepiej. Ale jeśli miałbym oceniać brzmienie całościowo to Luxsin X9 ze swoją konsekwencją i równowagą wypada znakomicie, co w dłuższych odsłuchach okazuje się być jego największym atutem.

Luxsin X9

Wyraźne różnice w jakości brzmienia uwidaczniają się dopiero w bezpośrednim porównaniu X9 z urządzeniami kilkukrotnie droższymi. Zestawiając go np. z Auralic Vega G2.2 (w cenie ok. 30.000 zł), Luxsin X9 dźwiękowo wypada słabiej, co przecież oczywiste, ale różnica w jakości brzmienia, nie jak tak drastyczna jak różnica w cenie!

Auralic Vega G2.2 jest adresowany do audiofilów, którzy bardziej"analizują" nagrania, niż ich słuchają. Natomiast Luxsin X9 jest z założenia urządzeniem dla melomanów, a na tym poziomie cenowych jego brzmienie stoi na bardzo wysokim poziomie, zapewniając wiele przyjemnych chwil z ulubioną muzyką. Z tym większą ciekawością będę przyglądał się rozwojowi marki Luxsin, bo skoro ich pierwsze urządzenia są już tak dobre, to co będzie dalej...

Podsumowanie

Luxsin X9 potwierdza, że nowa marka należąca do grupy Zidoo świadomie buduje własną tożsamość. To dopracowane urządzenie, które z powodzeniem łączy funkcję zaawansowanego DAC-a i pełnoprawnego wzmacniacza słuchawkowego. O jego wszechstronności świadczą bogate wyposażenie oraz nowoczesne rozwiązania, takie jak automatyczne dopasowanie wzmocnienia czy system HP-EQ. Całości dopełniają staranne wykonanie oraz intuicyjna obsługa, które podkreślają dojrzałość projektu.

Równie przekonująco X9 wypada pod względem brzmienia. Oferuje dźwięk czysty, zrównoważony i dynamiczny, łączący neutralność z nutą analogowej płynności. Precyzyjny, dobrze kontrolowany bas, naturalna i czytelna średnica oraz gładkie, szczegółowe wysokie tony składają się na spójną, wiarygodną prezentację. Nie jest to z założenia urządzenie dla audiofilów, lecz dla melomanów nastawionych na czerpanie przyjemności ze słuchania muzyki. Zasłużona rekomendacja!

Werdykt: Luxsin X9

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Wysoka jakość wykonania, bogate wyposażenie (dopracowana sekcja słuchawkowa), intuicyjna obsługa i rzadko spotykana funkcjonalność (system HP-EQ). Neutralne, czyste, dynamiczne i spójne brzmienie niezależnie od źródła sygnału.

Minusy: W tej cenie brak!

Ogółem: Wszechstronny DAC/wzmacniacz słuchawkowy, który w swojej kategorii cenowej oferuje bardzo wysoki poziom techniczny i brzmieniowy.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Luxsin X9
RODZAJ
Przetwornik cyfrowo-analogowy
CENA
4.799zł
WAGA
3,72kg
WYMIARY (S×W×G)
300×65×206mm
DYSTRYBUCJA
Instal Audio
instalaudio.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Zakres częstotliwości: 20Hz–20kHz (±0,25dB)
  • DAC: AK4191EQ + AK4499EX
  • Obwód wzmacniacza operacyjnego: OPA1612
  • Procesor audio: AKM 7739 DSP
  • Układ wejściowy XMOS XU316
  • Zasilacz: wysokiej jakości zasilacz liniowy o niskich szumach
  • Podwójny układ oscylatorów o wysokiej precyzji i niskim jitterze
  • Pełna obsługa dekodowania do DSD512 oraz do PCM768kHz@32bit
  • Dekodowanie Bluetooth: QCC5125
  • Dotykowy 4-calowy ekran TFT z pełną laminacją (960x400)
  • Metody sterowania: aplikacja mobilna Luxsin Controller, ekran dotykowy, pilot zdalnego sterowania
  • Sieć Bezprzewodowa: Wi-Fi 2,4G
  • Wyjście słuchawkowe zbalansowane: jack 4,4mm, 4-pin XLR
  • Wyjście słuchawkowe niezbalansowane: jack 6,35mm
  • Wyjście subwooferowe: stereo RCA
  • Wejścia cyfrowe: USB-A (tylko aktualizacja), USB-B, USB-C, HDMI ARC, optyczne, koaksjalne
  • Analogowe wejście audio: 1 para XLR, 1 para RCA
  • Analogowe wejście audio: 1 para RCA
  • Pobór mocy: 25W (maks.)