s-e-r-v-e-r-a-d-s-3

hi-fi

Linn Majik DSM 2025

test |
Wzmacniacz streamujący - Linn Majik DSM 2025 Wybór Redakcji

Niepozorna czarna skrzynka, a potrafi zapanować nad całym systemem – Majik DSM 2025 to kwintesencja spokoju i inżynierskiej precyzji.

Poprzednia generacja Majika DSM z 2020 roku była niemal bezbłędna, jednak pięć lat w świecie streamingu to cała epoka, o czym szkockiej marki, która jako jedna z pierwszych (jeśli nie pierwsza) zrezygnowała z produkcji odtwarzaczy CD, nie trzeba przekonywać. Nowych ormatów może i nie przybyło, ale rozdzielczości poszybowały w górę (24/192 to w tej chwili bardziej norma niż osiągnięcie), a słuchacze zdążyli się już przyzwyczaić, że muzyka w wysokiej rozdzielczości pojawia się w serwisach streamingowych z częstotliwością prądu. Co w tej sytuacji zrobił Linn? Jak na poważnego producenta przystało, nie ruszył na oślep w pogoń za modą, tylko wziął głęboki oddech i przygotował się do nowego rozdania z typową dla siebie precyzją.

Nowy Majik DSM wjeżdża więc na scenę niczym bohater po dłuższym urlopie: spokojny, pewny siebie, bardziej doświadczony. Pytanie brzmi, czy zachował finezję, z jaką poprzednia wersja potrafiła oczarować słuchacza? Czy jego brzmienie wciąż urzeka kulturą i naturalnym wdziękiem? Odpowiedzi nie muszą być oczywiste, bo Linn od zawsze podążał własną drogą – bez pośpiechu, bez efektownych gestów, za to z niezłomną pewnością, której gros konkurencji może mu tylko pozazdrościć.

Budowa i funkcjonalność

Linn Majik DSM 2025 już "na dzień dobry" zdradza, że mamy do czynienia z urządzeniem, w którym nowoczesność i minimalizm spotykają się w połowie drogi – dokładnie tam, gdzie kończy się czysta forma, a zaczyna inżynierska precyzja. Szkoci całkowicie zrezygnowali z fizycznych przycisków, jakie pamiętamy z poprzedniej generacji, więc front nowego Majika jest – nie licząc gniazda słuchawkowego 6,3mm – gładki niczym szkockie jezioro w bezwietrzny poranek. Dominującym elementem jest czytelny, delikatnie błękitny wyświetlacz, który prezentuje podstawowe informacje o odtwarzanym materiale (wykonawca, tytuł utworu/nazwa stacji radiowej) i głośności, stanie transportu (symbole funkcji Play/Stop/Pause/Buffering), a czasem także nazwie źródła (Roon ready).

Linn Majik DSM 2025

Reszta została podporządkowana zasadzie "mniej znaczy więcej" – żadnych przełączników ani zbędnych ozdobników. Całość utrzymano w satynowej czerni, a subtelnie zaokrąglone krawędzie i matowa powierzchnia charakterystycznie perforowanej obudowy sprawiają, że sprzęt wygląda nowocześnie, a jednocześnie dyskretnie. Jedynym fizycznym elementem sterującym jest umieszczone na górze urządzenia akrylowe wielofunkcyjne pokrętło z podświetlanym logo Linna w centrum. Można je naciskać z każdej strony i w centrum, obraca się z przyjemnym oporem, a jego świetlna aureola informuje o aktualnym poziomie głośności – to detal, ale wyjątkowo dopracowany, jakby projektanci chcieli przypomnieć, że w hi-fi chodzi także o przyjemność obcowania z samym sprzętem.

Z tyłu dzieje się znacznie więcej, choć i tu panuje porządek. Złącza rozmieszczono logicznie i z myślą o różnych scenariuszach użytkowania. Po lewej stronie znajdziemy gniazdo zasilania IEC z głównym włącznikiem i zaciskiem uziemienia, dalej port Ethernet do połączenia przewodowego, a obok niego złącze USB-C (obsługujące częstotliwości próbkowania 44,1–192kHz z sygnałem transkodowanym do formatu PCM), HDMI eARC oraz firmowy Exakt Link służący do komunikacji z Exaktboxami Linna (cyfrowe zwrotnice i DAC-i). Następnie umieszczono konfigurowalne wejście/wyjście koaksjalne, wejście optyczne, a poniżej – podwójny komplet konfigurowalnych (przez program Konfig – zob. dalej) wejść gramofonowych RCA obsługujących wkładki, odpowiednio, MC i MM, wraz z osobnym uziemieniem.

Do tego dochodzą dwie pary wejść liniowych RCA, para wyjść liniowych, dwa wyjścia subwooferowe i terminale głośnikowe o solidnej konstrukcji, zdolne przyjąć zarówno banany, jak i widełki. Krótko mówiąc – komplet połączeń wystarczy, by Majik stał się centralnym punktem domowego systemu audio, niezależnie od tego, czy ktoś podłącza gramofon, telewizor, czy chce po prostu włączyć Spotify i mieć święty spokój. Warto dodać, że konstruktorzy przemyśleli też kwestie praktyczne – nowy układ nóżek (jedna z przodu, dwie z tyłu) zapewnia dobrą stabilność, a przy okazji wygląda, jakby urządzenie unosiło się w powietrzu. Nie jest to może powód do owacji, ale w codziennym użytkowaniu takie szczegóły potrafią cieszyć bardziej niż kolejna deklaracja o "przełomowej synergii dźwięku z materią".

Linn Majik DSM 2025

Wnętrze Majika DSM 2025 wygląda jak laboratorium w miniaturze – jest schludne, czytelnie rozplanowane i pozbawione zbędnych elementów. Kluczowe układy zaprojektowano i wykonano w szkockiej fabryce Linna, co daje producentowi pełną kontrolę nad każdym etapem powstawania urządzenia. Uwagę zwraca zwłaszcza autorski zasilacz impulsowy o dużej wydajności, zoptymalizowany pod kątem minimalizacji szumów i zakłóceń. Wzmacniacz pracuje w klasie D, oferując moc 2×100W, co wystarcza, by napędzić większość kolumn, nie tylko tych z logo Linna.

Sercem sekcji cyfrowej są dwa przetworniki AKM AK4493SEQ przystosowane do obsługi sygnałów PCM o rozdzielczości do 24-bit/384kHz oraz plików DSD do poziomu 256, a także AK5552VN służący do cyfryzowania sygnałów wejściowych. Linn stosuje autorski system upsamplingu (jest to widoczne np. na cyfrowym wejściu optycznym, gdzie pliki 16-bitowe z płyt CD są "podnoszone" do 24 bitów) i precyzyjnego taktowania, co ma zapewnić idealną synchronizację sygnałów w całym torze. Z technicznego punktu widzenia mamy więc do czynienia z inżynierską precyzją, a z użytkowego – ze świętym spokojem, bo raz podłączony Majik działa stabilnie i bez kaprysów.

Pod względem funkcjonalnym Majik DSM 2025 jest urządzeniem kompletnym, gotowym przyjąć niemal każdy sygnał audio, jaki tylko przyjdzie do głowy jego właścicielowi. Obsługuje szeroką gamę plików – od popularnych FLAC, WAV czy Apple Lossless po pliki DSD i AIFF, a także MP3 i AAC, gdy akurat ktoś nie ma ochoty bawić się w audiofilskie formaty. Urządzenie bez problemu łączy się z siecią zarówno przez Ethernet, jak i Wi-Fi (802.11ac), oferując dostęp do większości popularnych serwisów streamingowych, w tym TIDAL (niestety bez Connect), Qobuz, Spotify Connect, Deezer, a także TuneIn, Calm Radio i airable Radio. Ponadto jest gotowe na współpracę z Roonem, a dla użytkowników sprzętu Apple przewidziano obsługę AirPlay 2. Jeśli ktoś woli prostsze rozwiązania, może skorzystać z Bluetootha 4.2 i kodeka SBC. Innymi słowy, niezależnie od tego, czy muzyka pochodzi z serwera NAS, telefonu czy internetowej chmury, Majik przyjmie ją bez narzekania. Całość można obsługiwać za pomocą niezbyt ergonomicznego pilota oraz aplikacji Linn App (ewentualnie Kazoo), która zastępuje fizyczne przyciski i oferuje wygodne zarządzanie biblioteką muzyczną, playlistami oraz podstawowymi ustawieniami systemu.

Linn Majik DSM 2025

Na deser producent zostawił coś, co wyróżnia jego urządzenia od konkurencji – system korekcji akustyki pomieszczenia Space Optimisation dostępny z poziomu programu Konfig, który należy zainstalować na komputerze. Zamiast tradycyjnych pomiarów z mikrofonem i serii irytujących odgłosów, użytkownik wprowadza dane o pokoju (wymiary, z uwzględnieniem rodzaju ścian i podłogi, okien i drzwi) i kolumnach (z listy dostępnych "pomierzonych" modeli różnych marek; jeśli na liście nie ma interesującego nas modelu, warto napisać do supportu Linna, wypełniając w zakładce Speakers programu Konfig odpowiedni formularz), a oprogramowanie samo przeprowadza odpowiednie obliczenia. W praktyce oznacza to, że niezależnie od tego, czy kolumny stoją w rogu salonu, przy ścianie czy na środku pokoju, system dopasowuje charakterystykę brzmienia tak, by uzyskać możliwie najbardziej naturalny efekt. To rozwiązanie z gatunku tych, które po cichu robią różnicę – nie jest widoczne, ale szybko trudno się bez niego obejść.

Jakość brzmienia

Majik DSM zaskakuje od pierwszych minut odsłuchu czymś, co trudno nazwać jednym słowem – to nie tylko czystość i spokój, ale też pewna szlachetność dźwięku, która sprawia, że muzyka bez najmniejszego wysiłku nabiera klasy. Linn jak zwykle unika popisów siłowych – nie chodzi tu o brutalną moc, lecz o sposób, w jaki wzmacniacz zarządza każdym impulsem, każdym "drgnięciem membrany głośników". Słychać, że ma wszystko pod pełną kontrolą, ale zamiast epatować potęgą, wybiera elegancję i wyważenie. Jest jak kierowca, który zamiast zrywać asfalt spod kół, prowadzi pewnie i płynnie – szybciej niż się wydaje.

Linn Majik DSM 2025 potrafi przekazać emocje bez teatralności, co samo w sobie jest sztuką.

Wrażenie spójności, które oferuje Majik DSM, jest zadziwiające. Dźwięk nie jest ani przerysowany, ani przytłumiony – wszystkie zakresy pasma współpracują ze sobą w idealnej harmonii, jakby ktoś spędził długie godziny nad ich wzajemnym wyważeniem. Niskie tony mają masę i energię, ale nigdy nie "rozlewają się" po pokoju. Są zwarte, sprężyste i całkiem szybkie, dzięki czemu rytm muzyki zachowuje puls oraz naturalną motorykę. Nie jest to bas, który próbuje imponować, raczej taki, który wspiera całość, trzymając wszystko w ryzach i nie pozwalając, by coś wymknęło się spod kontroli.

Linn Majik DSM 2025

Średnica to prawdziwy popis barwy i kultury. Jest gęsta, nasycona, lecz nie ciężka. Wokale brzmią czysto i bez wysiłku, jakby artysta śpiewał tuż obok, acz z zachowaniem pewnego dystansu. Nie ma tu ani cienia ostrości czy rozjaśnienia, a mimo to każda głoska zachowuje wyrazistość. Instrumenty akustyczne są oddane z dużym realizmem – nie przez nadmiar detali, lecz przez ich właściwe proporcje. Linn potrafi przekazać emocje bez teatralności, co samo w sobie jest sztuką.

Wysokie tony są jednocześnie lekkie i rozdzielcze, zwiewne, acz z wyraźnym konturem. Talerze perkusji mają odpowiedni atak i blask, lecz nie rażą nadmiarem metalu. Wybrzmienia są długie, miękko gasnące, naturalne – słychać, że Majik DSM traktuje górę pasma z taką samą dbałością, jak resztę zakresu. To sopran nie tyle efektowny, ile po prostu piękny – bez szklistości, bez zbędnego połysku.

Całość spina przejrzysta scena. Linn buduje przestrzeń z rozmachem, ale bez chaosu – wszystko ma tu swoje miejsce. Pierwszy plan nie jest wypchnięty w stronę słuchacza, za to głębia sceny potrafi zaskoczyć. Instrumenty są wyraźnie rozmieszczone, łatwe do wskazania, co tylko wzmacnia płynność przekazu. Nie ma efektu niepasujących do siebie puzzli, które ktoś ułożył na siłę – wszystko dzieje się naturalnie, w odpowiednim czasie i miejscu.

Linn Majik DSM 2025

Ostatecznie Majik DSM brzmi tak, jakby kierował się zasadą: niczego nie przyspieszaj, niczego nie poprawiaj, tylko pokaż muzykę taką, jaka jest. I robi to z wdziękiem, który trudno podrobić. Nie sili się na demonstracje, nie kokietuje, nie próbuje czarować – a mimo to trudno się od niego oderwać.

Podsumowanie

Majik DSM 2025 nie stara się nikogo olśnić agresywnym designem czy błyszczącymi gadżetami. Zamiast tego oferuje elegancką prostotę, przemyślaną konstrukcję i komplet funkcji, które sprawiają, że użytkownik może po prostu słuchać muzyki – bez nerwów, bez kabli wijących się po podłodze, bez wrażenia, że czegoś mu brakuje.

Brzmienie Majika jest wybornie płynne, kulturalne i naturalne. Linn nie stawia na efekciarstwo ani przesadną analityczność, skupiając się bardziej na spójności i równowadze. Efektem jest jedyna w swoim rodzaju muzykalność, która potrafi uzależnić.

Werdykt: Linn Majik DSM 2025

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Świetna jakość wykonania, elegancki minimalizm i bogata funkcjonalność w jednym kompaktowym urządzeniu. Brzmi gładko, swobodnie i muzykalnie.

Minusy: Do pełni szczęścia brakuje bardziej ergonomicznego pilota, funkcji TIDAL Connect i bezstratnego kodeka Bluetooth.

Ogółem: Linn Majik DSM 2025 to elegancki i wszechstronny wzmacniacz streamujący, który łączy minimalistyczną formę z muzykalnością w najczystszej formie.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Linn Majik DSM 2025
RODZAJ
Wzmacniacz streamujący
CENA
22.799zł
WAGA
5,7kg
WYMIARY (S×W×G)
350×114×372mm
DYSTRYBUCJA
Audio Klan
audioklan.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Moc wyjściowa: 2x100W, klasa D
  • Wejścia: HDMI eARC (HDMI 2.0: rozdzielczość 4k@60Hz, 4:4:4, HDCP 2.2, HDR, ARC, eARC, CEC, szybkość transmisji danych 18Gbps), Toslink, SPDIF (konfigurowalne wej./wyj.), USB-C, Line Level Phono (RCA) x2, MM Phono (RCA), MC Phono (RCA), Ethernet/Wi-Fi, Bluetooth 4.2
  • Wyjścia: słuchawkowe 6,3mm, głośnikowe, RCA Phono, RCA Subwoofer Out (x2), SPDIF (konfigurowalne wej./wyj.)
  • Źródła: TIDAL, Qobuz, Spotify Connect, Deezer, AirPlay 2, Roon Ready, airable, TuneIn, Calm Radio
  • Odtwarzane formaty plików: FLAC, Apple Lossless, WAV, DSD (64/128/256), MP3, WMA (except lossless), AIFF, AAC, OGG
  • Rozdzielczość PCM: do 24-bit/384kHz
  • Sterowanie: pilot, aplikacja