s-e-r-v-e-r-a-d-s-3

hi-fi

Keces Audio Ewave

test |
Switch sieciowy - Keces Audio Ewave Najlepszy Zakup

Mały element sieci, duży porządek w dźwięku: Ewave pokazuje, że streaming zaczyna się wcześniej niż przy streamerze.

Streaming muzyki w wysokiej jakości sprawił, że uwagę audiofilów coraz częściej zaprzątają warunki, w jakich odbywa się transmisja danych. Pakiety muszą docierać poprawnie, ale to dopiero punkt wyjścia. Równie istotne okazują się stabilność transmisji, sposób taktowania, odporność na zakłócenia i ogólna "higiena" środowiska, w jakim pracują urządzenia cyfrowe. Właśnie z takiego podejścia wyrasta Ewave marki Keces Audio – sieciowy switch zaprojektowany z myślą o systemach audio, a nie o serwerowniach czy biurowych open space'ach.

Ewave nie udaje elementu uniwersalnej infrastruktury IT. To konstrukcja wyspecjalizowana, podporządkowana jednemu zadaniu: stworzeniu możliwie stabilnego i przewidywalnego środowiska dla urządzeń strumieniujących muzykę. Producent sięga po rozwiązania, których nie spotyka się w typowych przełącznikach sieciowych, kładąc nacisk na separację zasilania, precyzyjne taktowanie i kontrolę nad pracą poszczególnych portów.

Budowa

Pod względem wizualnym Ewave jednoznacznie komunikuje swoje ambicje. Nie jest to lekkie, plastikowe pudełko z migającą choinką diod, tylko solidny komponent wykonany w całości ze szczotkowanego aluminium w kolorze czarnym, o proporcjach, które czynią zeń "klasycznego Kecesa". Obudowa waży 2kg, co wśród switchy sieciowych nie jest normą, ale w audio nikogo nie powinno dziwić. Całość zaprojektowano z myślą o ustawieniu poziomym, z zachowaniem odpowiedniej wentylacji – producent wyraźnie zaznacza, że Ewave nie lubi być wciskany w ciasne półki ani ustawiany bezpośrednio na innych, grzejących się urządzeniach. Wypada więc traktować go jak pełnoprawny element systemu, a nie jak zapomniany dodatek, aczkolwiek jednocześnie (w miarę możliwości) odsunąć go od kabli zasilających inne urządzenia.

Keces Audio Ewave

Front Ewave'a jest czytelny i funkcjonalny. Znajdziemy tu przycisk zasilania, który wymaga przytrzymania przez kilka sekund, co skutecznie chroni przed przypadkowym wyłączeniem. Obok umieszczono zestaw diod informujących o stanie pracy – od trybu czuwania, przez normalne działanie, po aktywne wygaszenie, w którym wszystkie wskaźniki gasną, a dioda zasilania pulsuje wolno, jakby przełącznik zapadł w drzemkę. Jest też dioda sygnalizująca aktywność połączenia oraz osobne wskaźniki prędkości transmisji, rozróżniające 10, 100 i 1000Mb/s. Kolorystyka jest prosta i logiczna, dzięki czemu nie trzeba sięgać po instrukcję za każdym razem, gdy coś zacznie migać.

Najciekawszym elementem panelu przedniego są jednak przełączniki umożliwiające indywidualne włączanie i wyłączanie każdego z ośmiu portów Ethernet. To rozwiązanie rzadko spotykane nawet w droższych switchach konsumenckich, a tutaj stanowi jeden z filarów funkcjonalności. Każdy port może pracować lub pozostać całkowicie odłączony, co pozwala świadomie zarządzać topologią sieci i eliminować niepotrzebne elementy z toru. W praktyce oznacza to, że Ewave nie narzuca jednego "słusznego" schematu podłączeń, tylko oddaje użytkownikowi realną kontrolę.

Keces Audio Ewave

Tylny panel jest uporządkowany i pozbawiony niespodzianek. Jego główną część zajmuje osiem gniazd RJ45 obsługujących prędkości 10, 100 oraz 1000Mb/s, z automatyczną negocjacją połączenia. Producent zaleca wykorzystanie portu pierwszego jako wejściowego, natomiast pozostałych do podłączania urządzeń streamingowych. Co istotne, zasilanie portu 1 oraz grupy portów 2–8 jest od siebie izolowane, co jasno pokazuje, że nie jest to przypadkowy układ, a przemyślana architektura. Z tyłu umieszczono również gniazdo zasilania dla zewnętrznego zasilacza 12V DC/1A, z uniwersalnym zakresem napięcia wejściowego 100–240V. Wtyk ma standardowy rozmiar 2,5x5,5mm, więc nie ma tu miejsca na egzotykę czy rozwiązania zamknięte. Wspominam o tym dlatego, że zasilaczyk "Made in China" dołączony do Ewave'a aż prosi się o to, by zastąpić go czymś lepszym, np. z oferty Kecesa.

Wnętrze Ewave'a zdradza sporo ambicji konstrukcyjnych. Kluczowe sekcje urządzenia – układ sterujący, chip sieciowy, oscylator OCXO oraz wejścia i wyjścia – otrzymały niezależne linie zasilania. Taki podział nie jest sztuką dla sztuki, lecz sposobem na ograniczenie wzajemnych zakłóceń i utrzymanie stabilnych warunków pracy każdego z bloków. Sercem układu taktowania jest oscylator OCXO pracujący z częstotliwością 225MHz, wyposażony w kontrolę temperatury, co pozwala zachować wysoką precyzję niezależnie od warunków pracy. Cały układ rozlokowany na kilku płytkach PCB zaprojektowano z dużą dbałością o prowadzenie ścieżek i redukcję zakłóceń elektromagnetycznych oraz wysokoczęstotliwościowych.

Keces Audio Ewave

Pod względem funkcjonalnym Ewave pozostaje wierny swojej specjalizacji. Oferuje osiem portów gigabitowych, obsługę mechanizmów QoS z priorytetem dla transmisji audio oraz możliwość fizycznego odseparowania nieużywanych połączeń. Nie próbuje być centrum zarządzania siecią ani nie kusi aplikacją mobilną – zamiast tego stawia na rozwiązania sprzętowe, które działają niezależnie od aktualizacji firmware'u i humoru systemu operacyjnego. To podejście może wydać się konserwatywne, ale trudno odmówić mu konsekwencji.

Jakość brzmienia

Do odsłuchów Ewave'a wykorzystałem konfigurację obejmującą dysk sieciowy WD MyCloud, komputer z Roonem oraz streamer, a w zasadzie wzmacniacz z funkcją streamingu – Moon 371. Switch trafił dokładnie tam, gdzie jego obecność miała sens, bez rewolucji w topologii sieci i bez innych zmian w systemie. Producent obiecuje poprawę czystości tła, lepszą czytelność detali i pełniejsze, bardziej angażujące brzmienie. W tym wypadku nie są to hasła rzucone na wiatr, bo różnice dało się wychwycić dość szybko. Nie były może spektakularne, ale przełożyły się na większy porządek w dźwięku.

Wysokie tony zyskały lepsze wyodrębnienie, drobne informacje – alikwoty, wybrzmienia, subtelne niuanse artykulacyjne – lepszą separację.

Najłatwiej uchwytne zmiany pojawiły się w skali mikro, w górnej części pasma. Wysokie tony zyskały lepsze wyodrębnienie, drobne informacje – alikwoty, wybrzmienia, subtelne niuanse artykulacyjne – lepszą separację. Instrumenty były rysowane precyzyjniej, ale bez wrażenia jakiejkolwiek nerwowości czy nadmiernego wyostrzenia. Brzmienie było jednolite, nie brakowało mu energii i dźwięczności. Wszystko miało "swoje miejsce" i odpowiednie proporcje.

Keces Audio Ewave

Poprawiła się także lokalizacja źródeł pozornych. Poszczególne plany zyskały lepszą separację, co przełożyło się na lepsze uporządkowanie sceny dźwiękowej. W nagraniach symfonicznych łatwiej było śledzić rozmieszczenie sekcji orkiestry – smyczki, dęte i instrumenty perkusyjne nie nachodziły na siebie, lecz funkcjonowały jako wyraźnie zdefiniowane byty. Brzmienie sprawiało wrażenie nieco bardziej obszernego, głównie za sprawą czytelniejszych sopranów, ale jednocześnie lepiej kontrolowanego.

Całościowo muzyka zabrzmiała czyściej. Poprawa nie polegała na prostym podbiciu detali, lecz na ich lepszym uporządkowaniu. Pojawiło się więcej informacji, ale podanych w sposób naturalny i niewymuszony. Mikrodynamika zasługuje tu na osobne wyróżnienie – drobne zmiany natężenia dźwięku, delikatne akcenty i niuanse wykonawcze były przekazywane z większą finezją. Dzięki wyeliminowaniu zakłóceń tło stało się wyraźnie czystsze, co automatycznie ułatwiało odbiór całości i poprawiało ogniskowanie źródeł.

Keces Audio Ewave

Równie istotna była poprawa wybrzmień. Dźwięki instrumentów perkusyjnych gasły dłużej i swobodniej, bez poczucia urywania czy skracania naturalnego pogłosu. Tam, gdzie wcześniej pojawiało się lekkie wrażenie niedopowiedzenia, teraz dało się odczuć większą dokładność i wyrafinowanie.

Podsumowanie

Zastosowanie Ewave'a przyniosło jednoznacznie korzystny, pozbawiony efekciarstwa skutek. To zmiana, która z czasem przestaje być "słyszalna" jako osobny element, a zaczyna być odbierana jako po prostu bardziej dojrzała i poukładana prezentacja. Ewave nie gra zamiast systemu, ale pozwala mu pokazać więcej tego, co już w nim jest.

Werdykt: Keces Audio Ewave

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Czystsze tło, wyższa rozdzielczość w skali mikro i naturalniejsze wybrzmienia bez utraty płynności.

Minusy: Najsłabszym ogniwem wydaje się zewnętrzny zasilacz.

Ogółem: Ewave nie narzuca własnego charakteru, tylko pozwala pozostałym komponentom zabrzmieć pełniej i dojrzalej, oferując zmianę, do której szybko się przyzwyczaja i z której trudno później zrezygnować.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Keces Audio Ewave
RODZAJ
Switch sieciowy
CENA
6.590zł
WAGA
2kg
WYMIARY (S×W×G)
220x220x66mm
DYSTRYBUCJA
Audiofast
www.audiofast.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Liczba portów LAN: 8 (LAN 1–8)
  • Przepustowość portów: 10/100/1000Mbps
  • Sygnalizacja stanu portów (kolory LED): bursztynowa = 100Mbps, niebieska = 1000Mbps
  • Indywidualna kontrola portów: 8 przełączników ENABLE/DISABLE
  • Zasilanie: 12V DC/1A