hi-fi

Chord Electronics Qutest

test |
DAC - Chord Electronics Qutest Najlepszy Zakup

O niewielkim przetworniku Qutest marki Chord Electronics krążą sprzeczne opinie, od zachwytów po dezaprobatę. Sprawdziliśmy, jaka jest prawda...

W ofercie brytyjskiej marki Chord Electronics przetwornik Qutest stanowi swego rodzaju pomost między mobilnymi Mojo i Hugo 2 a desktopowym Hugo TT 2. Nie jest ani mobilny, ani do końca desktopowy: do kieszeni może by się i zmieścił, ale ani jego wyposażenie, ani ciężar do takich eksperymentów nie zachęcają. Teoretycznie może pracować w systemie biurkowym, ale potrzebuje do tego wzmacniacza słuchawkowego.

Jest więc DAC-iem stacjonarnym i w jakimś sensie w ofercie Chorda "najczystszym" – bez funkcji pre- i head-ampu oraz wbudowanego akumulatora. Niewysoka na tle innych DAC-ów tego producenta cena mogłaby sugerować, że brzmienie Qutesta niczym specjalnym się nie wyróżnia. Czy faktycznie tak jest?

Budowa i funkcjonalność

Wygląd urządzeń Chorda jest tak charakterystyczny, że nie sposób pomylić ich z "klockami" innych producentów. Człowiekiem odpowiedzialnym za taki stan rzeczy jest John Franks, założyciel firmy, inżynier... awioniki i, jak się okazuje, całkiem zdolny projektant. Rozpoznawalność Qutesta, tj. jego przynależność do marki, jest natychmiastowa. Nawet jeśli ktoś nie miał wcześniej do czynienia z urządzeniami Chorda, z pewnością zwróci uwagę na widok tak oryginalnego wyglądu. Chodzi przede wszystkim o podświetlane sferyczne przyciski i umieszczone na górnej ściance okienko w formie soczewki, przez które widać część miniaturowego układu elektronicznego, na czele z diodą, która odpowiednim kolorem sygnalizuje częstotliwość próbkowania sygnału (od 44,1kHz do DSD – w sumie 11 możliwości/różnych kolorów).

Niewielką, ale masywną obudowę Qutesta wykonano z dwóch aluminiowych, skręconych z sobą części. W krawędź ścianki frontowej i górnej wkomponowano dwa podświetlane przyciski. Ten z lewej strony, FILTER, służy do zmiany cyfrowych filtrów [Incisive neutral (kolor biały)/Incisive neutral HF roll-off (zielony)/Warm (pomarańczowy)/Warm HF roll-off (czerwony)], a ten z prawej, INPUT, do wyboru źródła [USB (kolor biały)/COAX1 (żółty)/COAX2 (czerwony)/Optical (zielony)]. Naciśnięcie obu tych przycisków w trakcie 16-sekundowego rozruchu DAC-a, a następnie zwolnienie i ponowne ich naciśnięcie skutkuje zmianą napięcia wyjściowego – do wyboru są trzy możliwości: 1V RMS (kolor czerwony)/2V RMS (zielony)/3V RMS (niebieski).

Chord Electronics Qutest

Tył wygląda typowo, acz pewne zdziwienie może wywołać obecność gniazda zasilania w postaci złącza micro-USB (5V; zasilacz impulsowy w zestawie). Początkowo pomyślałem, że w ten sposób producent utrudnia wymianę zasilacza, dając przy okazji do zrozumienia, że takie działanie mija się z celem, ale najwyraźniej nie doceniłem konstruktorów tych jakże pożytecznych urządzeń. Okazuje się, że w sprzedaży są specjalne zasilacze liniowe dedykowane właśnie dla Qutesta (ma go w swojej ofercie np. MCRU), w związku z czym warto taki upgrade rozważyć.

Na pierwszy rzut oka z niezrozumieniem może się także spotkać obecność dwóch "koaksjali" w standardzie BNC (obsługują PCM do 384kHz i DSD do 128), ale wystarczy sobie przypomnieć, że Chord ma w ofercie cyfrowy upscaler o nazwie M-Scaler – okazuje się, że Qutest jest z nim kompatybilny, co oznacza że sygnał z wyjścia DAC-a można przesłać do upscalera (w trybie dual-data, czyli równocześnie przez dwa złącza BNC). Efektem powinna być znacząca poprawa brzmienia.

Najwszechstronniejsze z wejść cyfrowych umieszczonych z tyłu jest bez wątpienia USB-B (galwanicznie izolowane), które obsługuje sygnał PCM do 768kHz i DSD512 (natywnie via ASIO; w przypadku komputerów PC wymagana instalacja sterownika). Oprócz niego znajdziemy tam jeszcze wejście optyczne (PCM do 192kHz i DSD64) oraz wyjście analogowe RCA.

Chord Electronics Qutest

Pozostaje jeszcze wspomnieć o wnętrzu Qutesta. Układ, jak wspomniałem, jest miniaturowy. Za jego projekt odpowiada druga ważna persona w Chord Electronics, Rob Watts, który opracował autorską filtrację cyfrową WTA (Watts Transient Aligned). To dlatego żaden DAC Chorda nie wykorzystuje gotowego przetwornika C/A. Zamiast tego w każdym znajdziemy programowalny układ FPGA i nie inaczej jest w tym wypadku (Xilinx Artix 7).

Jakość brzmienia

Już pierwsze chwile odsłuchu Qutesta zdradzają dwie rzeczy: po pierwsze nieprzeciętny potencjał drzemiący w tej małej skrzyneczce, a po drugie to samo "DNA", które ma Hugo TT 2. O przypadku można by mówić, gdybyśmy rozpatrywali urządzenia dwóch różnych firm, tymczasem w tym wypadku... nie ma przypadku. Z tego co zapamiętałem, nie jest to brzmienie identyczne – Hugo TT 2 jest bardziej wyrafinowany, gładszy i znacznie lepiej oddaje głębię sceny – ale pewne jego aspekty, przede wszystkim dynamika i rozdzielczość, są bardzo podobne. Bez możliwości bezpośredniego porównania trudno powiedzieć, czy różnice te są na tyle istotne, by uzasadniały dopłatę (przy aktualnych cenach) ponad 16 tys. złotych. Należy jednak pamiętać, że znacząca różnica w cenie jest także odzwierciedleniem wyposażenia, a pod tym względem TT 2 jest znacznie bardziej zaawansowany.

Największym atutem tej konstrukcji jest średnica i zakres wysokotonowy obfitujące w mnóstwo informacji.

W tym miejscu interesuje nas jednak przede wszystkim brzmienie Qutesta, a to w swojej klasie cenowej jest nieprzeciętne. Warunek jest jeden: trzeba grać przez USB, bo pozostałe wejścia cyfrowe mu nie dorównują. Jeśli chodzi o filtry, to najbardziej uniwersalny (nautralny) jest pierwszy (kolor biały). Pozostałe delikatnie ocieplają brzmienie, co w pewnych okolicznościach może okazać się przydatne, ale palmy pierwszeństwa mu nie odbierają.

Bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie bas Qutesta: obszerny, z satysfakcjonującym wypełnieniem, ani zbyt ofensywny i wykonturowany, ani przesadnie zaokrąglony. Lekkie uprzywilejowanie wyższej części tego zakresu (słyszalne na "podstawkach" ATC SCM 7) zupełnie nie przeszkadzało mi w wychwyceniu linii melodycznej czy rozróżnianiu poszczególnych dźwięków niskotonowych. Qutest świetnie radzi sobie także z narastaniem i wygaszaniem impulsów, dzięki czemu jego brzmienie jest dynamiczne, szybkie i zwinne.

Chord Electronics Qutest

Największym atutem tej konstrukcji jest jednak średnica i zakres wysokotonowy obfitujące w mnóstwo informacji. To prawda, że Qutest nie gra ciepło i miękko, jest neutralny i zarazem wyrazisty pod względem barw/temperatury, ale zarzut braku wypełnienia, tzw. tkanki, jest z gruntu niesprawiedliwy (w sieci można się natknąć na tego typu opinie). Sęk w tym, że całe pasmo jest bardzo dokładne i klarowne, a tzw. przezroczystość tonalna stoi na bardzo wysokim poziomie. W tej sytuacji nie należy oczekiwać powiększonych i miękkich wokali, obfitych barw i słodkich "lampowych" wybrzmień. Wręcz przeciwnie: bezpośredniość Qutesta skutkuje żywymi barwami, szybkim tempem wydarzeń, wyraźnym atakiem, żywiołową dynamiką i precyzją.

Ale Qutest to nie tylko "żyleta". Wszystko to, o czym wspomniałem, nie odbiera mu muzykalności. Tyle że nie ma ona nic wspólnego z dosładzaniem, zagęszczaniem. Przyjemność płynąca z jego odbioru kryje się gdzie indziej: w przejrzystości, ekspresji, wyrazistości. W brzmieniu, w które nie wkrada się żadna natarczywość. W mikrodetalach pokazywanych bez najmniejszego wysiłku. W czystych, rozdzielczych sopranach, bardzo dobrze zorganizowanej scenie, czytelnych zjawiskach przestrzennych i wyraźnej lokalizacji źródeł. W tej cenie taka "paczka" to rzadkość. Dopiero znacznie droższe DAC-i pokażą coś więcej, np. wybitnie namacalną, holograficzną przestrzeń i swoisty oddech. Ale na tle bezpośrednich rywali, Qutesta wyróżnia praktycznie wszystko, na czele z rzadko spotykaną przezroczystością, dynamiką i precyzją.

Podsumowanie

Qutest to świetny wybór dla tych, którzy szukają niewielkiego i relatywnie niedrogiego USB-DAC-a o szybkim, dynamicznym i precyzyjnym brzmieniu.

Werdykt: Chord Electronics Qutest

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Czystość, kontrola i precyzja tego brzmienia są nieprzeciętne.

Minusy: Gniazdo zasilania w standardzie micro-USB może stanowić ograniczenie przy wyborze zasilacza liniowego.

Ogółem: Niewielki DAC o precyzyjnym i dynamicznym brzmieniu oraz oryginalnym wyglądzie.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Chord Electronics Qutest
RODZAJ
Przetwornik cyfrowo/analogowy
CENA
6.890 zł
WAGA
770 g
WYMIARY (S×W×G)
41×160×72 mm
DYSTRYBUCJA
VOICE Spółka z o.o.
www.voice.com.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Wejścia: USB-B (biały): 44,1–768kHz, 16–32bit; 2x BNC koaksjalne (żółty/czerwony): 44,1–768kHz, 16–32bit; optyczne (zielony): 44,1–192kHz, 16–24bit
  • Wyjścia: 1x RCA (para)
  • Wsparcie PCM: 44,1kHz, 48kHz, 88,2kHz, 96kHz, 176,4kHz, 192kHz, 358,8kHz, 384kHz, 717,6kHz, 768kHz
  • Wsparcie DSD: od DSD64 (Single) do DSD512 (Octa-DSD)
  • Napięcie wyjściowe: zmienne (wybieralne) 1, 2 lub 3V RMS
  • Chipset: Chord electronics custom coded Xilinx Artix 7 (XC7A15T) FPGA
  • Impedancja wyjściowa: 0,025Ω
  • THD: <0,0001% przy 1kHz, 3V RMS, 300Ω
  • Separacja kanałów: 138dB przy 1kHz, 300Ω
  • Zasilanie: 5V/2A micro-USB