hi-fi

Marantz SACD 30n

test |
Odtwarzacz CD/SACD/streamer - Marantz SACD 30n

Nowy odtwarzacz Marantza SACD 30n to omnibus potrafiący odtwarzać muzykę z praktycznie dowolnego źródła.

Nowy odtwarzacz Marantza SACD 30n dzieli niektóre rozwiązania z wyżej pozycjonowanymi źródłami japońskiego producenta: SA-10, SA-KI Ruby oraz SA-12SE. Podobnie jak one, jest audiofilskim USB-DAC-iem, ale oferuje także funkcjonalność, której wymienione urządzenia nie mają: jest odtwarzaczem strumieniowym. Do tej pory Marantz miał w ofercie tylko jeden odtwarzacz z napędem optycznym, będący jednocześnie odtwarzaczem sieciowym – ND8006. Jak się okazało, na pokładzie SACD 30n znalazło się także sporo rozwiązań zaczerpniętych właśnie z tego urządzenia. W efekcie powstało niespotykanie wszechstronne źródło dźwięku, które pod względem funkcjonalności bije na głowę większość bezpośrednich konkurentów.

Budowa i funkcjonalność

Front SACD 30n świetnie pasuje do integry Model 30. Zastosowano identyczną wklęsło-wypukłą "kanapkę", składającą się z tworzywa oraz aluminium. W plastikowej części czołówki, z lewej strony znalazł się główny włącznik, a z prawej gniazdo słuchawkowe 6,3mm. W metalową część wkomponowano duży, czytelny wyświetlacz (menu obejmuje j. polski), nad którym umieszczono szufladę napędu. Dwa kółka ulokowane symetrycznie po obu stronach displeja dają dostęp do podstawowych funkcji odtwarzacza (z lewej) i menu (z prawej). Symetrycznie rozmieszczono także pozostałe manipulatory: przyciski wysuwania/zamykania szuflady (z lewej) i powrotu (Back) do menu (z prawej), a także niewielkie pokrętła wyboru wejścia (Input) oraz regulator głośności dla słuchawek (ustawienia wzmocnienia są dostępne w menu).

Marantz SACD 30n

Tył zaskakuje nieco obecnością dwóch par wyjść RCA: o stałym poziomie (Fixed) i regulowanych (Variable). Znalazły się tam także gniazda USB-A i Ethernet, optyczne i elektryczne wyjścia cyfrowe (po jednym), asynchroniczne wejście USB-B (izolowane), jedno wejście koaksjalne i dwa optyczne, a ponadto dwa zintegrowane gniazda antenowe dla sygnałów Wi-Fi 2,4 i 5GHz oraz dla modułu Bluetooth, zapewniające łączność bezprzewodową (anteny w zestawie). Całości dopełniają wejście Flasher (dla pilota w sytuacji, gdy odtwarzacz znajduje się poza "polem widzenia" sterownika), złącze RS232, cinche in/out dla zdalnego sterowania z przełącznikiem Internal/External, a ponadto dwubolcowe gniazdo zasilające IEC.

Wnętrze odtwarzacza robi wrażenie – absolutnie nikomu nie przyjdzie do głowy, by japońskiemu producentowi zarzucić, że sprzedaje audiofilskie powietrze. Elektroniki jest "od groma". Układ rozmieszczono na kilku piętrowo ułożonych płytkach, w sąsiedztwie których ulokowano toroid Bando w stalowej puszce (walcu) pełniącym funkcję ekranującą. Miejsce centralne zajmuje solidny metalowy i cichy mechanizm napędu SACDM-3L, kompatybilny z płytami CD, SACD, a także nagrywalnymi DVD, z których odtwarzacz może odczytać pliki hi-res (jeśli nie korzysta się z płyt, zasilacz napędu optycznego pozostaje wyłączony, dzięki czemu nie wprowadza zakłóceń).

Marantz SACD 30n

Z prawej strony umieszczono płytkę analogową, na której dominują elementy dyskretne tworzące moduły HDAM-SA3 (te z przodu obsługują wyjście słuchawkowe), zaś z lewej strony znalazły się układy sterowania oraz cyfrowa sekcja audio. Zastosowano programowalny układ CPLD Altera Max V, odbiornik S/PDIF PCM9211 oraz mikrokontroler XMOS 8U7C10 obsługujący wejście USB typu B (audio) – toczka w toczkę jak w odtwarzaczu ND8006. Zasilacz jest klasyczny, a pojemności filtrujące rozmieszczono w różnych miejscach (uwagę zwracają dwa duże elektrolity Elny).

(...) SACD 30n pozwala zasmakować brzmienia realistycznego, a jednocześnie nieprzeciętnie spójnego, harmonijnego.

Podobnie jak w przypadku SA-10, SA-KI Ruby oraz SA-12SE, SACD 30n nie korzysta z gotowej kości C/A. Sygnały wejściowe są poddawane autorskiemu upsamplingowi Marantz Musical Mastering do formatu DSD256 (x4), po czym za pomocą filtru analogowego (HDAM) następuje rekonstrukcja i oczyszczenie sygnału z szumu wysokoczęstotliwościowego. Z poziomu menu dostępne są dwa algorytmy działania filtru oznaczone cyframi "1" i "2".

Funkcjonalność SACD 30n wykracza daleko poza to, co oferuje większość odtwarzaczy w porównywalnej cenie: wspiera on protokoły UPnP/DLNA (przy odczycie sieciowym limity wynoszą 5,6MHz dla DSD i 192kHz dla PCM), AirPlay2 i Bluetooth, ma dwuzakresową kartę Wi-Fi, wbudowany dostęp do serwisów streamingowych (w tym do TIDAL-a) i radia TuneIn, może pracować w systemie multiroom HEOS i odpowiadać na komendy głosowe (Amazon Alexa/Google Assist/Apple Siri). Jako USB-DAC, Marantz potrafi odtwarzać pliki DSD (DoP) aż do 11,2MHz, a także PCM 352,8 i 384kHz. Bez problemów współpracuje z Roonem. Do tego dochodzi obsługa płyt CD/CD-R/RW z plikami m.in. WMA, MP3, AAC, jak również krążków SACD oraz wspomnianych wcześniej DVD, na które można nagrać pliki DSD, WAV czy ALAC.

Marantz SACD 30n

Obsługa SACD 30n jest całkiem przyjemna, choć napęd mógłby być nieco szybszy – chodzi zarówno o pracę szuflady, jak i wczytywanie płyt. Na pochwałę zasługuje wyraźny, czytelny wyświetlacz oraz menu w języku polskim.

Jakość brzmienia

Jest wielce prawdopodobne, że SACD 30n będzie grał w parze z Modelem 30 – te dwa urządzenia zostały dla siebie stworzone, powstały jako dwie połówki tej samej całości, więc nie ma większego sensu ich rozdzielanie (no chyba, że ktoś szuka "wszystkomającego" źródła, które mógłby podłączyć bezpośrednio do głośników aktywnych lub do końcówki mocy). Wychodząc z tego założenia, dokładnie w takiej, tj. firmowej konfiguracji przeprowadziłem próby odsłuchowe. Najpierw odtwarzacz podłączyłem do integry "klasycznie", tj. wykorzystując wyjście Fixed, a następnie Variable (do wejścia Power Amp In w Modelu 30; aby móc skorzystać z cyfrowej regulacji głośności, należy ją aktywować za pośrednictwem pilota). Podczas tej próby nie wydarzyło się nic zaskakującego – zgodnie z przypuszczeniami tandem "trzydziestek" brzmiał lepiej, gdy korzystałem z wyjścia stałopoziomowego odtwarzacza (i preampu wbudowanego w integrę).

Marantz SACD 30n

Odsłuchy przeprowadziłem, ograniczając się do czterech podstawowych sposobów "karmienia" SACD 30n muzyką: za pośrednictwem płyt CD i SACD, a także plików hi-res przez wejścia USB-B i Ethernet. Czy różnią się one jakością uzyskanego dźwięku? Osobiście wybrałbym krążki SACD i USB-DAC-a jako te możliwości odtwarzania muzyki, które zapewniają lepszy wgląd w nagrania i lepsze zróżnicowanie przestrzenne, aczkolwiek przyznaję, że – zwłaszcza początkowo – miałem problemy z wyłapaniem istotnych, powtarzalnych różnic między wymienionymi "sposobami transferu". Rzecz w tym, że za każdym razem "baza" tego brzmienia była bardzo podobna i nie zdziwię się, jeśli część słuchaczy uzna te różnice za nieistotne.

Marantz SACD 30n

Ogólnie rzecz biorąc, SACD 30n prezentuje wysoką klasę brzmienia. Odebrałem je jako kulturalne, lekko ocieplone, złagodzone w wyższym zakresie, a także nieco zaokrąglone – chodzi zarówno o transjenty, jak i kontury źródeł dźwięku. Dźwięki w górnym podzakresie średniotonowym i sopranach sprawiają wrażenie jak gdyby okrytych delikatną mgiełką, co nie tyle zmiękcza przekaz, ile pozbawia go surowości i "cyfrowej sztywności".

Marantz SACD 30n

Choć odtwarzacz Marantza oferuje przekonującą rozdzielczość, satysfakcjonującą detaliczność i wgląd w nagranie, to nie są to bynajmniej jego najmocniejsze strony. Co w takim razie należy do jego największych atutów? Moim zdaniem jest to ogólne nasycenie brzmienia, jego zrównoważenie, swoboda i sugestywne oddanie przestrzeni, a także ciepła, naturalna barwa, m.in. wokali. Krótko mówiąc, SACD 30n pozwala zasmakować brzmienia realistycznego, a jednocześnie nieprzeciętnie spójnego, harmonijnego.

Marantz SACD 30n

Wszystkie te zalety ujawniła płyta "Tea For The Tillerman²" Yusufa i Cata Stevensa (stream z TIDAL-a przez Roona, MQA 44,1→88,2), która od początku do końca zagrała bardzo przyjemnie, angażująco, w sposób niemęczący, pozbawiony szorstkości i chropawości. Nienagannie zaprezentował się bas, zarówno pod względem rozciągnięcia, jak i potęgi. Model 30 dołożył do niego swoją "cegiełkę" w postaci odpowiedniej szybkości i wyraźnego kreślenia rytmu, co razem dało kontrastowy pod względem dynamicznym, jednoznacznie korzystny efekt.

Podsumowanie

Choć każdy z nowych komponentów Marantza może działać niezależnie, to warto rozważyć zakup ich obu – zyska na tym nie tylko wygląd systemu (dzięki spójności wzorniczej), ale także brzmienie, bo "trzydziestki" świetnie uzupełniają się pod każdym względem.

Werdykt: Marantz SACD 30n

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Wzorowa budowa i imponująca funkcjonalność. Brzmienie akcentujące przede wszystkim emocje i barwy.

Minusy: Częściowo plastikowy front. Delikatne zawoalowanie wyższego zakresu pasma.

Ogółem: SACD 30n oferuje fantastyczną funkcjonalność i brzmienie, które dostarczy wielu emocji i wrażeń.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Marantz SACD 30n
RODZAJ
Odtwarzacz CD/SACD/streamer
CENA
13.499 zł
WAGA
13,5 kg
WYMIARY (S×W×G)
443×130×424 mm
DYSTRYBUCJA
Horn Distribution S.A.
pl.horn.eu
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Wejścia: Network, Wi-Fi, Bluetooth, AirPlay, USB-A, USB-B, 1x koaksjalne, 2x optyczne, Flasher (IR In), Remote Control In
  • Wyjścia: 2x analogowe RCA (Fixed i Variable), 1x cyfrowe koaksjalne, 1x cyfrowe optyczne, słuchawkowe 6,3mm, Remote Control Out
  • Zakres dynamiki: 98dB/109dB (SA)
  • Stosunek sygnał/szum: 104dB/112dB (SA)
  • Zniekształcenia: 0,000015/0,0008% (SA)
  • Obsługiwane płyty: CD/CD-R/RW/SACD/nagrywalne DVD
  • Obsługiwane formaty audio: PCM do 384kHz, DSD do 128
  • Pobór energii: 48W/standby 0,4W
  • Obsługa: pilot, aplikacja
  • Dostępne wykończenie: czarne, srebrne