hi-fi

Cambridge Audio CXA81

test |
Wzmacniacz zintegrowany - Cambridge Audio CXA81 Najlepszy Zakup

Nowy wzmacniacz Cambridge'a CXA81 to przedstawiciel nowatorskiego hi-fi ery cyfrowej ze średniej półki cenowej.

Cambridge ma ostatnio znakomitą passę. Po rocznicowych Edge'ach, a następnie budżetowych AX-ach przyszła pora na odświeżenie linii CX. Nowe urządzenia wchodzące w jej skład to przede wszystkim dwa wzmacniacze zintegrowane z wejściami cyfrowymi, CXA61 oraz CXA81. Ten drugi to w chwili obecnej najlepszy wzmacniacz z tzw. średniej półki cenowej w ofercie brytyjskiej marki. Co takiego oferuje?

Budowa

Od razu widać, że mamy do czynienia z następcą integry CXA80. "Osiemdziesiątka jedynka" to niemal jej kopia. Zmieniono tylko barwę frontu – podobnie jak w przypadku serii AX, wykończenie Luna Grey zapożyczono od jubileuszowych Edge'ów – i zlikwidowano wejście 3,5mm dla odtwarzacza MP3 (ostało się w modelu CXA61). Trochę szkoda, że wzmacniacz nie wygląda bardziej purystycznie. Osobiście wolałbym, by zamiast akrylowej płytki z wtopionymi przyciskami i podświetlanymi nazwami dla wejść oraz Mute/Speaker A/B (ten ostatni pozwala także wejść w proste menu wzmacniacza – zob. dalej) na froncie znalazła się jeszcze jedna gałka – selektora źródeł. Ładne pokrętło głośności, które umieszczono z prawej strony, przeniósłbym na środek... Być może jednak obawiano się, że taki klasyczny wygląd nie przystoi wzmacniaczowi pierwszej połowy XXI wieku.

Cambridge Audio CXA81

O tym, że CXA81 jest integrą na czasie, świadczy obecność wejść cyfrowych na panelu tylnym. Znalazło się tam zarówno złącze USB-B (obsługuje PCM-y do 32/386 i DSD do 11,2MHz), dwa "optyki" (PCM do 24/192) i jeden "koaksjal" (PCM do 24/96), jak i gniazdo dla anteny Bluetooth (kompatybilność z aptX sprawia, że do wzmacniacza można przesłać sygnał 24/48). Dwóm wyjściom analogowym, pre-out (stereo) i sub-out (mono), towarzyszą cztery wejścia analogowe RCA i jedno XLR (aczkolwiek układ wzmacniacza nie jest zbalansowany). Całości dopełniają podwójne gniazda głośnikowe, przełącznik masy dla USB, wejście RS232, triggery In/Out, wejście dla sterownika IR, gniazda RCA Control Bus do wysyłania i odbierania poleceń do/z innych komponentów serii CX, a także trójbolcowe gniazdo zasilające.

Cambridge Audio CXA81

Architektura wnętrza przypomina model CXA80. Na środku umieszczono spory toroid otoczony radiatorami, do których przykręcono układy Darlingtona firmy Sanken, STD03N i STD03P. W sprawnym podprowadzaniu ciepła uczestniczy duża część górnej pokrywy, gdzie zastosowano siatkę. Zmiany w stosunku do poprzednika widać przede wszystkim w sekcji przetwornika cyfrowo-analogowego, gdzie zamiast kości Wolfsona WM8740 zastosowano ESS Sabre ES9016K2M. Przy wejściu USB znajduje się układ XMOS. Z kolei W torze analogowym pracują trzy układy scalone JRC8810. CXA81 oferuje taką samą moc, jak "osiemdziesiątka", tj. 80W na kanał przy obciążeniu 8Ω.

Cambridge Audio CXA81

I jeszcze kilka słów na temat ustawień wzmacniacza. Proste menu pozwala na zarządzanie funkcją APD (Auto Power Down), tzn. można ją albo wyłączyć, albo włączyć (a włączenie oznacza, że po 20 minutach bez sygnału na którymś w wejść wzmacniacz automatycznie przejdzie w tryb standby), włączenie/wyłączenie Clippingu, a także przestawienie wejścia USB w tryb Audio Class 2 lub Audio Class 1. Najlepszym rozwiązaniem w przypadku korzystania z komputera z Windowsem jest oczywiście Audio Class 2 mode po uprzednim zainstalowaniu na pececie sterownika USB Class 2 (dostępny na stronie Cambridge'a). Warto przy tym skorzystać z Roona, który "rozpoznaje" producenta i pozwala wybrać posiadane urządzenie z listy, zapewniając odpowiednie ustawienia.

Cambridge Audio CXA81

Jakość brzmienia

Na sztandarach Cambridge'a od początku widnieje hasło Great British Sound. Czym jest owo "brytyjskie brzmienie"? Odpowiedzi mogą być różne. Utarło się, że typowe brytyjskie brzmienie to lekkie ocieplenie połączone z uwypukleniem środkowej części pasma, ale nie raz i nie dwa "klocki" znad Tamizy brutalnie łamały ten stereotyp. Zdaniem samego producenta chodzi przede wszystkim o wierność i czystość przekazu, o usuwanie przeszkód, które mogą zniekształcić lub zmienić nagranie. I na CXA81 słychać to momentalnie. To wzmacniacz, którego brzmienie jest świeże, rześkie, czyste i wyraziste.

Cambridge Audio CXA81

Równowaga tonalna nie jest idealna – podkręcono trochę bas i górę – ale wystarczy to umiejętnie wykorzystać, np. przez podłączenie do monitorów o w miarę łagodnym brzmieniu. Deficyt niskiego basu kolumn nie będzie wówczas tak dokuczliwy, a zróżnicowana, lotna i odsłaniająca całkiem sporo niuansów góra wzmacniacza wciągnie w "narrację" za uszy. W brzmieniu CXA81 słychać trochę styl topowej integry Cambridge'a Edge A – nie jest to jeszcze tak wyrafinowane i ekscytujące granie, ale kierunek wydaje się podobny: przejrzystość, rozdzielczość, zwinność i dynamika "osiemdziesiątki jedynki" sprawiają, że muzyka nie jest zbiorem suchych informacji, że są w niej obecne emocje i życie.

To wzmacniacz, którego brzmienie jest świeże, rześkie, czyste i wyraziste.

Jak na ironię średnica w CXA81 jest o jakieś pół kroku za basem i wysokimi tonami. Większy wpływ na ludzkie głosy mają te ostatnie. Wokaliści artykułują głoski czysto i wyraźnie, tembr ich głosów nie jest ostry, ale zauważalnie podniesiony. Z kolei skrzypce czy trąbki mają charakterystyczną przenikliwość – nie przekraczają granicy, za którą robi się nieprzyjemnie, ale w ich brzmieniu także słychać nieco więcej "górnej frakcji". Bas na dole jest miękki i odrobinę rozlany, co jednak stanowi dobrą przeciwwagę dla podkreślonych wyższych częstotliwości. To, co dzieje się w zakresie niskiego basu, nie dorasta oczywiście do potęgi i kontroli znanej z bardziej wydajnych "pieców", choćby wspomnianego Edge A, ale nie ma o co kruszyć kopii – cenowo są to urządzenia z innej bajki.

Cambridge Audio CXA81

Bardzo dobre wrażenie w brzmieniu CXA81 robi stereofonia i lokalizacja źródeł pozornych. Wzmacniacz kreuje szerszą niż głębszą, uporządkowaną scenę, grając dużym, lekko eksponowanym do przodu dźwiękiem, co wzmacnia poczucie uczestnictwa w koncercie. Dalsze plany, choć zaznaczone, nie są najistotniejsze, prawdziwie holograficznej sceny trzeba szukać gdzie indziej, tzn. wśród urządzeń znacznie droższych.

Podsumowanie

Cambridge wypuścił bardzo solidny i dobrze wyposażony wzmacniacz, który nie kosztuje majątku, a pozwala się ekscytować muzyką – melomani lubiący brzmienie ekspresywne i detaliczne, z żywymi barwami, będą integrą CXA81 zachwyceni.

Werdykt: Cambridge Audio CXA81

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Schludny wygląd i solidna budowa (progres w stosunku do CXA80). Brzmienie żywe, czyste, przejrzyste, z dobrą dynamiką i wyrazistymi skrajami pasma.

Minusy: Brakuje tylko wbudowanego phono dla gramofonu. Średnica mogłaby być nieco bardziej obecna, a niższy bas trochę bardziej zwarty.

Ogółem: Jedna z ciekawszych propozycji wśród nowoczesnych wzmacniaczy zintegrowanych po przystępnej cenie.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Cambridge Audio CXA81
RODZAJ
Wzmacniacz zintegrowany
CENA
5.290 zł
WAGA
8,7 kg
WYMIARY (S×W×G)
430×115×341 mm
DYSTRYBUCJA
Audio Center Poland
www.audiocenter.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Wejścia analogowe: 4x RCA, 1x XLR, 1x 3,5mm Aux (przedni panel)
  • Wejścia cyfrowe: 1x koaksjalne (do 24/192), 2x Toslink (do 24/96), 1x USB-B (do 32/386+DSD256), 1x Bluetooth (do 24/48)
  • DAC: ESS Sabre ES9016K2M
  • Wyjścia: głośnikowe podwójne, pre-out, sub-out
  • Moc wyjściowa: 2x80W/8Ω, 2x120W/4Ω
  • Współczynnik THD (nieważony): <0,02% dla 20Hz–20kHz, 80% mocy maksymalnej
  • Pasmo przenoszenia: 5Hz–60kHz