s-e-r-v-e-r-a-d-s

hi-fi

iFi Audio iDSD Nano BL

test
iFi Audio iDSD Nano BL

Przetwornik C/A i wzmacniacz słuchawkowy iFi Audio iDSD Nano BL oferuje brzmienie tryskające energią i witalnością, dzięki czemu odsłuchiwane nagrania wypadają autentycznie i namacalnie

Recenzowanie urządzeń audio, jak chyba każde inne zajęcie, wiąże się z pewnego rodzaju schematycznością działania, która z czasem może prowadzić do stagnacji, zupełnie jak w tym powiedzeniu "rutyna – marazmu przyczyna". Ale są i dobre momenty, takie które wyrywają człowieka z letargu i gnuśności. Najczęściej wtedy, gdy pojawiają się urządzenia, które przeczą w jakimś sensie prawom fizyki, a "zasuwają jak dzikie". Dlatego zawsze cieszę się z możliwości sprawdzenia w akcji kolejnego malucha ze stajni iFi Audio, bo wiem, że będzie "fan" i jazda. Tym razem przyczyną mojego ożywienia stał się DAC/head-amp iDSD BL z serii nano, urządzonko "ubrane" w kolor czarny (BL to skrót od Black Lebel), o nieco odświeżonym wyglądzie w porównaniu ze starszymi produktami. Podłączenie go do komputera i uruchomienie zajęło mi dosłownie kilka chwil, a radości było co niemaira.

Budowa i możliwości

Nie jestem do końca pewny, czy opisywane tu urządzenie jest bezpośrednim sukcesorem modelu iDSD z tej samej serii, czy to po prostu kolejna jego wariacja, coś jak iDSD LE, którego miałem przyjemność opisywać w nr. 6/2017 HFC&HC. Z tym ostatnim łączy go całkiem sporo, ale też – nie tylko z racji odświeżenia designu – sporo dzieli. Gabarytowo w zasadzie nic się nie zmieniło, całość przypomina, za przeproszeniem, "paczkę fajek". Teraz nawet jeszcze bardziej, bo uproszczono nieco panel przedni, rezygnując z bardziej finezyjnych wycięć, zmieniono gałkę potencjometru, a spód od razu podklejono małymi elastomerowymi nóżkami (wcześniej robiło się to samodzielnie). Poważniejsze zmiany widać "pod maską". Jak wiadomo, iFi Audio ma w ofercie sporo akcesoriów i dwa z nich: dławik iEMatch oraz iPurifier2 wbudowano w iDSD Nano BL. Pierwszy usuwa syczenie i poprawia dynamikę słuchawek o niskiej oporności (monitorów dokanałowych), zwiększając użyteczny zakres regulacji głośności. Drugi aktywnie redukuje szumy, oczyszczając transmisję USB.

Do tego, co jeszcze siedzi w środku, wrócę za moment, na razie wypada opisać urządzenie z zewnątrz. Przód to dwa gniazda minijack: iEMatch oraz Direct, dioda, której kolor pozwala z grubsza zidentyfikować, z jakim sygnałem ma się do czynienia, a także gałka analogowego potencjometru będąca jednocześnie głównym włącznikiem "daczka". Tył zaskakuje przynajmniej jednym elementem: gniazdem USB typu A, a nie B. Do połączenia z komputerem trzeba użyć kabla z końcówką żeńską USB-A (oczywiście dołączono takowy w wersji 3.0 do zestawu), a do eksperymentów z bardziej zaawansowanymi interkonektami (jak np. Mercury) niezbędna jest przejściówka (także w komplecie). Kolejny nieco zaskakujący element umieszczony na tylnej ściance iDSD BL to wyjście liniowe w postaci minijacka 3,5mm, dzięki któremu możliwe jest podłączenie "ajfika" do np. aktywnych monitorów. I wreszcie ostatni składnik plecków przetwornika: przełącznik między filtrami cyfrowymi Listen (Minimum Phase) i Measure (Linear Phase), pozwalający doprecyzować brzmienie "na ucho".

iFi Audio iDSD Nano BL

Wracamy do wnętrza iDSD Nano BL, bo dzieje się tam naprawdę sporo. Za przetwarzanie sygnałów odpowiada high-endowy Burr-Brown PCM1794, który – zgodnie z tym, co pokazał software'owy odtwarzacz Roon – nie obsługuje tylko częstotliwości 705,6kHz, 768kHz i 22,5792MHz (DSD512). Cała reszta "leci" bit-perfect. Ale to nie wszystko, bo iDSD obsługuje również format MQA, który ma sens przede wszystkim w przypadku grania mobilnego. Oczywiście można, a nawet należy tę właściwość iDSD BL wykorzystać w połączeniu z serwisem Tidal (transfer Master plus opcja Passtrough MQA). Z kością przetwornika współpracują femtosekundowe oscylatory i kondensatory Panasonic ECPU. Oprócz tego zastosowano także m.in. cienkowarstwowe rezystory, kondensatory tantalowo-polimerowe dla sekcji zasilania i TDK COG dla filtrów analogowych. Producent chwali się także zaimplementowanym w iDSD Nano BL wzmacniaczem słuchawkowym w konfiguracji dual mono o mocy 2x285mW – to dwa razy więcej niż w pierwszym iDSD (160Ω) i nawet czterokrotnie więcej w przypadku słuchawek wysokoomowych. Dzięki technologii S-Balanced wszystkie słuchawki mogą skorzystać z w pełni zbalansowanej konstrukcji wzmacniacza, jak również z mocno ograniczonego przenikania się kanałów P–L. Jakby tego wszystkiego było mało, w iDSD Nano BL wbudowano jeszcze baterię, która pozwala na mniej więcej 10 godzin grania. Tryb bateryjny jest dostępny także z podłączonym interkonektem USB (najpierw włącza się przetwornik, a dopiero później podłącza się go do komputera).

Jakość brzmienia

Przed przystąpieniem do odsłuchów zainstalowałem sterownik i sprawdziłem, czy urządzenie korzysta z najnowszego firmware'u. Okazało się, że producent udostępnił już oprogramowanie w wersji 5.3C. Jego wgranie było łatwe, choć procedura wygląda nieco inaczej niż zwykle w takich wypadkach (na szczęście na stronie internetowej iFi Audio w dziale Support pokazano krok po kroku, co i jak robić).

iFi Audio iDSD Nano BL

Podczas testu "daczek" iFi współpracował z kilkoma modelami słuchawek, m.in. z typowo mobilnymi AKG N60 Wireless (ale w trybie pasywnym; zob. recenzję na sąsiednich stronach) i znakomitymi, przeznaczonymi do odsłuchów stacjonarnych Fostexami TH610. Źródłem dźwięku był komputer z systemem Windows 10 Pro i programami Roon oraz Fidelizer, JRiver. Sygnał do DAC-a podawał kabel USB iFi Audio Mercury za pośrednictwem znajdującej się w zestawie przejściówki.

W odsłuch wchodzi się explicite, bezpośrednio, w sposób niepozostawiający wątpliwości

iDSD Nano BL z pewnością nie należy do urządzeń przeciętnych, pozbawionych wyrazu, takich, przy opisie których trzeba "rzeźbić", tj. szukać jakiegoś punktu zaczepienia i próbować zrobić "coś z niczego". To jedna z tych cech, które w urządzeniach iFi dostajemy na dzień dobry – konkret. Co to właściwie znaczy? Po prostu "ajfik" w robocie się nie leni. Jego brzmienie określają takie cechy, jak żywość i swoboda dynamiczna. Dzięki temu przekaz jest wyrazisty, dźwięk odbiera się jako dobrze nasycony, odsłuchiwane nagrania wypadają autentycznie i namacalnie. W odsłuch wchodzi się explicite, bezpośrednio, w sposób niepozostawiający wątpliwości. I – że posłużę się wyrażeniem ze słownika slangu i mowy potocznej – "jest moc".

"Daczek" iFi Audio nie rozmazuje rytmu, bas ma wyraźne kontury. W "Luminol" Stevena Wilsona (FLAC 24/96) wyraźnie słychać, jak perkusyjna stopa i gitara basowa grają te same akcenty, uderzenia są silne i pewne, dynamika niskich składowych ma dużą energię. Przede wszystkim jednak w gąszczu całego przekazu słychać wszystkie instrumenty obecne na scenie, które współistnieją, a nie zagłuszają się nawzajem. Nawet w tych trudniejszych momentach, gęstych i intensywnych, przekaz zachowuje dobrą czytelność i przejrzystość. Co prawda w porównaniu z podobnie wycenionym S.M.S.L M7 (zob. recenzję) daje się wyczuć lekko ograniczone rozciągnięcie basu, ale za to bardzo dobrze funkcjonuje on jako dynamiczna podstawa całego dźwięku.

iFi Audio iDSD Nano BL

Swoboda dynamiczna nie dotyczy tylko dołu pasma. Góra bywa metaliczna, ale w dobrym tego słowa znaczeniu, brzmienie blach jest obecne, nie brakuje wybrzmień i detali. Mikrodynamika jest znakomita, z łatwością można śledzić, jak np. różnego rodzaju łańcuszki przymocowane do talerzy perkusyjnych albo specjalne ringi czy nakładki na hi-hat wzbogacają dźwięk o dodatkowe alikwoty. Duża ilość powietrza w przekazie oraz sporo elementów dźwiękowych towarzyszących grze muzyków na instrumentach to właśnie przejaw nieprzeciętnej dynamiki.

Środek pasma odebrałem jako energetyczny, ale też dobrze wyważony tonalnie, pozbawiony tendencji do ocieplenia czy sterylności. Fakt, że takie instrumenty, jak np. saksofon czy trąbka, w zależności od podłączonych "nauszników" bywały w większym lub mniejszym stopniu dźwięczne, przenikliwe, szkliste czy twardawe, przypisuję nie DAC-owi/wzmacniaczowi, a słuchawkom właśnie. Oznacza to, że iDSD Nano BL jest przezroczysty tonalnie i nie wprowadza do przekazu słyszalnych podbarwień.

iFi Audio iDSD Nano BL

W obraz urządzenia w dużej mierze neutralnego, a jednocześnie angażującego swoim brzmieniem dobrze wpisuje się także sposób, w jaki Nano BL przedstawia zjawiska przestrzenne. Przekaz jest swobodny i czytelny, a stabilność źródeł na scenie nie budzi zastrzeżeń. Wspomniana już otoczka powietrza wokół instrumentów ułatwia ich wyizolowanie, ale czuje się też, że wszystko mocno i pewnie "siedzi" razem i tak naprawdę tylko od słuchacza zależy, czy skupi uwagę na pojedynczym źródle, czy na całym "układzie".

Podsumowanie

Aż trudno uwierzyć, ile pary potrafi wykrzesać z siebie to niewielkie pudełko. iDSD Nano BL jest, jak zresztą każde znane mi urządzenie iFi Audio, mały rozmiarami, ale wielki muzykalnym sercem. Najlepiej sprawdzi się ze słuchawkami i źródłami dźwięku, które potrzebują zastrzyku energii i świeżych sił.

Werdykt: iFi Audio iDSD Nano BL

  • Jakość dźwięku

    ★ ★ ★ ★ ★
  • Jakość / Cena

    ★ ★ ★ ★ ★
  • Wykonanie

    ★ ★ ★ ★ ★
  • Możliwości

    ★ ★ ★ ★ ★

Plusy: Znakomita funkcjonalność. Brzmienie tryskające energią, witalnością i dynamiką

Minusy: Nie zaszkodziłoby ciut lepsze rozciągnięcie basu

Ogółem: Lekkie i "bateryjne" urządzonko charakteryzujące się dużym dynamizmem, rytmicznością i głośnością

Ocena ogólna:

★ ★ ★ ★ ★
PRODUKT
iFi Audio iDSD Nano BL
RODZAJ
Wzmacniacz słuchawkowy/DAC
CENA
1.099 zł
WAGA
139 g
WYMIARY (SxWxG)
64x25,5x96mm
DYSTRYBUCJA
Camax Sp. z o.o. Sp. k.
www.camax.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Wzmacniacz słuchawkowy: dual mono 2x285mW Direct Drive, bez kondensatorów sprzęgających
  • Sterowanie głośnością: analogowe, dwuścieżkowy potencjometr z wyłącznikiem
  • Wyjścia słuchawkowe: 3,5mm TRRS kompatybilne z okablowaniem zbalansowanym, jedno bezpośrednie, drugie zintegrowane z iFi iEMatch
  • Wyjście tylne: 3,5mm stałopoziomowe wyjście liniowe
  • Wejście tylne: USB 2.0 typu A obsługujące OTG (z wbudowaną technologią iPurifier)
  • Filtry cyfrowe: Listen (Minimum Phase) i Measure (Linear Phase)
  • Dynamika (włącznie z DAC): >109dB @ 3V (wyjście bezpośrednie), >107dB @ 0,5V (wyjście iEMatch)
  • THD&N (@125mW/30Ω): <0,005%
  • Maksymalny poziom wyjściowy (<10% THD): >3,5V @ 600Ω (Direct out), (20mW/600Ω)
  • Przetwornik Burr-Brown PCM1794 (DSD 256/128/64/12,4/11,2/6,2/5,6/3,1/2,8; DXD 384/352,8kHz, PCM 384/352,8/192/176,4/96/88,2/48/44,1kHz, MQA 88,2/96/176,4/192kHz)

Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Więcej o polityce cookies