hi-fi

TR Audio na AVS Praha 2020

wywiad |
niezdefiniowano - TR Audio na AVS Praha 2020

Kolejnym polskim wystawcą w czeskiej Pradze była młoda manufaktura TR Audio specjalizująca się w analogu.

Firma TR Audio zaprezentowała w pełni analogowy system składający się z monobloków The Crown opartych na lampach GM70, przedwzmacniacza liniowego Chairman, przedwzmacniacza gramofonowego Consulere oraz kolumn Viviet. Przeprowadziliśmy krótki wywiad z przedstawicielami firmy.



HFC: Byliście jednymi z nielicznych, którzy odtwarzali muzykę ze źródeł analogowych...
TR Audio: Tak, jako źródło posłużył nam magnetofon szpulowy Telefunken M10 oraz gramofon Luxman PD444. System prezentowaliśmy podczas ubiegłorocznego AVS w Warszawie, jednak od tego czasu wprowadziliśmy nową szatę zewnętrzną urządzeń i w tej formie pokazaliśmy je Czechom. To jest zgodne z naszym pomysłem na dźwięk, źródło i to, w jaki sposób sprzęt interpretuje zapisaną muzykę.

TR Audio na AVS Praha 2020

Praga była miejscem premiery. To znaczy, że od jesiennej wystawy w Warszawie pojawiło się coś nowego W waszej ofercie.
Uczestnicy imprezy jako pierwsi mogli posłuchać naszego nowego wzmacniacza zintegrowanego Dives 300B, który wkrótce zostanie zaprezentowany rodzimym audiofilom. Mam nadzieję, że uda nam się zorganizować kilka pokazów jeszcze przed wakacjami.

TR Audio na AVS Praha 2020

Czechy to nie jest łatwy dla Polaków rynek, mimo wszystko postanowiliście przyjechać
Udział w Audio Show Praha był w zasadzie próbą wysondowania wśród odwiedzających, czy brzmienie naszych urządzeń spotka się pozytywnym odbiorem. Jako nowa firma działająca na trudnym rynku audio staramy się pokazywać jak najwięcej i przekonywać ludzi do naszej wizji dźwięku. Brzmienia analogowego, prawdziwego, bezpośredniego, często budzącego skrajne emocje. Reakcje odwiedzających "apartament analogowy", przeszły nasze wszelkie oczekiwania. Były często spontaniczne i bardzo emocjonalne. Od dziewczyny tańczącej w zatłoczonym pokoju w rytm muzyki Elvisa Presleya po sympatycznego starszego pana, który uronił łzę podczas odsłuchu Muddy'ego Watersa. Ilość odwiedzających oraz ciepłe słowa przekonują nas, aby nadal podążać obraną ścieżką.