s-e-r-v-e-r-a-d-s-3

hi-fi

Perlisten A3t

test |
Kolumny podłogowe - Perlisten A3t Rekomendacja

Między monitorową precyzją a swobodą dużych konstrukcji podłogowych istnieje punkt równowagi, a są nim kolumny Perlisten A3t.

Oferta amerykańskiego Perlistena jest bardzo przejrzysta. Na jej szczycie znajduje się seria S będąca pokazem możliwości producenta i zbiorem najbardziej zaawansowanych rozwiązań technicznych. Nieco niżej ulokowano linię A, która czerpie z podobnych założeń konstrukcyjnych, ale jest propozycją bardziej przystępną cenowo. W jej skład wchodzą cztery modele: najmniejsze monitory A2s, większe podstawkowe A3m oraz dwie konstrukcje podłogowe – A3t i A4t.

Choć poszczególne modele różnią się rozmiarami, przeznaczeniem i możliwościami, to wszystkie powstały według tej samej recepty. Perlisten konsekwentnie stawia na kontrolę charakterystyki kierunkowej, symetryczne rozmieszczenie przetworników oraz ograniczanie zniekształceń już na etapie projektu. Producent nie traktuje tych zagadnień jako marginaliów do gotowej konstrukcji, lecz jako fundament całej koncepcji. W tym gronie kolumny A3t zajmują szczególną pozycję. Z jednej strony są wyraźnym krokiem naprzód względem monitorów A3m: oferują większą skalę dźwięku i szersze możliwości w zakresie reprodukcji najniższych częstotliwości.

Z drugiej – nie próbują konkurować rozmiarami z większym modelem A4t, który dysponuje dodatkowym przetwornikiem niskotonowym i z założenia jest przeznaczony do większych pomieszczeń. Można więc uznać, że A3t trafiają dokładnie w środek katalogu. Są wystarczająco duże, by wykorzystać zalety konstrukcji wolnostojącej, ale jednocześnie nie wymagają przemeblowania salonu ani negocjowania dodatkowego metrażu z domownikami. To właśnie ten model wydaje się najbardziej uniwersalnym przedstawicielem serii A, oferującym skalę i swobodę niedostępną dla monitorów, a jednocześnie zachowującym rozsądne proporcje oraz łatwość ustawienia w typowych warunkach mieszkaniowych.

Perlisten A3t

Pod względem technicznym A3t rozwijają rozwiązania zastosowane w modelu A3m. Zachowano charakterystyczny, symetryczny układ przetworników z centralnie umieszczonym głośnikiem wysokotonowym, jednak większa obudowa otworzyła konstruktorom znacznie szersze możliwości. To właśnie dodatkowa objętość pozwoliła uzyskać większy zapas dynamiki i pełniejszą reprodukcję niskich tonów, bez konieczności zmiany podstawowych założeń projektu. W efekcie A3t zajmują w rodzinie Perlistena miejsce bardzo logiczne – stanowią rozwinięcie idei znanej z monitorów A3m, pozostając jednocześnie konstrukcją wyraźnie odrębną.

Budowa

Wystarczy rzut oka, by dostrzec pokrewieństwo pomiędzy A3t i monitorami A3m. Producent zastosował ten sam symetryczny układ przetworników, w którym centralne miejsce zajmuje głośnik wysokotonowy otoczony przez dwa nisko-średniotonowce. Różnicę stanowi przede wszystkim znacznie większa obudowa, która zapewnia więcej swobody w zakresie reprodukcji niskich częstotliwości i pozwala efektywniej wykorzystać potencjał zastosowanych driverów. Najbardziej charakterystycznym elementem frontu pozostaje rozbudowany falowód tweetera. Nie pełni on wyłącznie funkcji estetycznej, nie jest efektem designerskiego "odjazdu" po piątej filiżance kawy. Jego geometrię zaprojektowano z myślą o precyzyjnym kształtowaniu charakterystyki kierunkowej oraz możliwie płynnym połączeniu pracy głośnika wysokotonowego z sekcją nisko-średniotonową.

Choć są wyraźnie większe od monitorów A3m, to wciąż stosunkowo łatwo można je umieścić w większości pomieszczeń odsłuchowych.

Takie rozwiązanie od lat stanowi jeden z filarów filozofii projektowej Perlistena. Tweeter wykorzystuje kopułkę wykonaną z kompozytu Teteron. Materiał ten łączy niewielką masę z dużą sztywnością, co sprzyja błyskawicznemu reagowaniu na impulsy i dokładnemu odtwarzaniu drobnych informacji zawartych w nagraniach. Producent zwraca przy tym szczególną uwagę na zachowanie spójności fazowej całego układu, co stanowi jeden z kluczowych elementów rozwijanej przez firmę koncepcji Acoustic Suspension. Za reprodukcję średnich i niskich tonów odpowiadają dwa przetworniki wyposażone w membrany z włókna węglowego.

Wybór tego materiału nie jest przypadkowy, gdyż jego duża sztywność przy niewielkiej masie pozwala ograniczyć niepożądane rezonanse oraz zachować większą kontrolę nad pracą membrany. Głośniki współpracują z wydajnymi układami magnetycznymi i cewkami o dużym zakresie pracy, dzięki czemu mogą utrzymywać liniową charakterystykę także przy większych wychyleniach. Sama obudowa prezentuje się solidnie i proporcjonalnie. Choć A3t są wyraźnie większe od monitorów A3m, to wciąż pozostają konstrukcjami, które stosunkowo łatwo wkomponować w większość pomieszczeń odsłuchowych. Nie dominują przestrzeni w takim stopniu, jak największe modele podłogowe, ale oferują wszystkie korzyści wynikające z większej objętości obudowy. Dzięki temu stanowią interesujący kompromis pomiędzy gabarytami a możliwościami, co zresztą wydaje się jednym z głównych założeń całego projektu.

Jakość dźwięku

Perlisten A3t jasno pokazują, że ich projektanci dużą wagę przyłożyli do precyzji przekazu i neutralności. Kolumny te nie zwracają na siebie uwagi efektownym podkreśleniem wybranego fragmentu pasma czy sztuczną analitycznością. Oferują dźwięk przejrzysty, uporządkowany i wiarygodny, pozwalając skupić się na nagraniu. Co ważne, ich wysoka rozdzielczość nie prowadzi do chłodu czy "technicznej" sterylności. A3t potrafią przekazać mnóstwo informacji, ale nie tracą przy tym muzykalności i naturalności. Najniższe rejestry od razu zwracają uwagę bardzo dobrą kontrolą. Basu nie zestrojono pod kątem spektakularnego zwiększania skali brzmienia.

Perlisten A3t

Perlisteny stawiają przede wszystkim na precyzję, szybkość i różnicowanie. Uderzenia stopy perkusyjnej są zwarte, sprężyste i szybkie, dzięki czemu rytm pozostaje czytelny nawet w bardziej złożonych aranżacjach. W utworach Depeche Mode czy De/Vision niskie tony schodziły odpowiednio głęboko, zachowując przy tym bardzo dobrą definicję i wyraźnie zarysowane kontury poszczególnych dźwięków generowanych przez syntezatory. Z kolei w nagraniach Patricii Barber kontrabas był prezentowany z właściwą masą i objętością, ale bez tendencji do sztucznego pogrubiania czy nadawania instrumentowi rozmiarów większych niż rzeczywiste. Średnica to jeden z najmocniejszych punktów A3t.

Projektantom udało się osiągnąć równowagę pomiędzy przejrzystością a naturalnością. Kolumny potrafią wydobyć z nagrań wiele drobnych informacji, ale nie zamieniają odsłuchu w laboratoryjną analizę. Wokale brzmią przekonująco i namacalnie, zachowując właściwą barwę oraz bogactwo niuansów dynamicznych. Słychać to w sposobie frazowania, w drobnych zmianach natężenia głosu czy artykulacji. Instrumenty akustyczne również wypadają bardzo przekonująco. Fortepian zachowuje naturalną skalę i bogactwo harmoniczne, saksofon

brzmi swobodnie, głęboko i dźwięcznie, a w brzmieniu gitary akustycznej nie brakuje szczegółów i wybrzmień. Szczególnie dobrze było to słychać podczas odsłuchu albumu "Amarok" Mike'a Oldfielda, gdzie duża liczba warstw i instrumentów nie prowadziła do utraty przejrzystości czy zaburzenia proporcji pomiędzy poszczególnymi elementami aranżacji. Równie przekonująco wypadają wysokie tony. Tweeter współpracujący z charakterystycznym falowodem dostarcza imponującą ilość informacji, ale robi to w sposób niezwykle uporządkowany.

Dobrze kontrolowany bas, przejrzysta średnica i dopracowane wysokie tony tworzą harmonijną całość.

Szczegóły nie są eksponowane na siłę, ani sztucznie podkreślane. Pojawiają się dokładnie tam, gdzie powinny jako naturalny składnik przekazu. Blachy perkusyjne w nagraniach Wyntona Marsalisa miały odpowiednią metaliczność i długie wybrzmienia, natomiast instrumenty smyczkowe na płycie Larsa Danielssona zachowywały lekkość i otwartość bez wpadania w ostrość. Trzeba jednak zaznaczyć, że A3t nie należą do kolumn pobłażliwych. Jeśli realizacja nagrania zawiera wyraźne ślady kompresji, agresywnie zrealizowaną górę pasma lub inne niedoskonałości, to zostaną one pokazane bez retuszu.

Złego słowa nie można powiedzieć także o dynamice. A3t bez problemu oddają zarówno gwałtowne skoki głośności, jak i subtelne zmiany natężenia dźwięku. Duże składy symfoniczne czy rozbudowane nagrania koncertowe zachowują wiarygodny rozmach i skalę. Jeszcze większe wrażenie robi skala mikro. Drobne akcenty rytmiczne i niuanse artykulacyjne są przekazywane z wyjątkową dokładnością. To właśnie dzięki temu muzyka nie brzmi mechanicznie, lecz zachowuje naturalny puls i energię także podczas spokojniejszych odsłuchów. A3t budują scenę dźwiękową o imponujących rozmiarach.

Obraz stereofoniczny jest szeroki i głęboki, a jednocześnie bardzo dobrze uporządkowany. Poszczególne źródła pozorne mają jasno określone położenie, odpowiednią skalę i nie zlewają się ze sobą bez względu na rodzaj muzyki. Bardzo dobrze wypada gradacja planów – dalsze warstwy sceny pozostają czytelne i zachowują właściwe proporcje względem planu pierwszego. W koncertowych nagraniach Lee Ritenoura bez trudu można było wychwycić zarówno akustykę sali, jak i wzajemne relacje przestrzenne pomiędzy źródłami pozornymi/muzykami. Duża w tym zasługa spójności całego pasma.

Perlisten A3t

Przejścia pomiędzy poszczególnymi zakresami częstotliwości odbywają się płynnie i bez śladów sztucznego podziału. Dźwięk odbierany jest jako jednolita całość, co dodatkowo wzmacnia wrażenie naturalności. Największą zaletą Perlistenów A3t wydaje się brak jednego dominującego aspektu czy elementu, który próbowałby przyćmić resztę. Te kolumny nie budują swojego brzmienia na spektakularnym basie, rozjaśnionej górze czy przesadnie eksponowanej średnicy. Ich siła tkwi w równowadze oraz zdolności do prezentowania nagrań w sposób kompletny i uporządkowany. To konstrukcje, które pozwalają zajrzeć głęboko w muzykę, nie zamieniając przy tym odsłuchu w ćwiczenie z analizy.

Podsumowanie

Perlisten A3t są doskonałym przykładem na to, że zaawansowane rozwiązania techniczne nie muszą prowadzić do brzmienia chłodnego, beznamiętnego czy skupionego przesadnie na stronie analitycznej. Konstruktorom udało się stworzyć kolumny, które imponują precyzją i rozdzielczością, ale jednocześnie zachowują naturalność oraz swobodę prezentacji. Ich dźwięk jest uporządkowany i transparentny, ale przede wszystkim bardzo wiarygodny.

Największe wrażenie robi spójność całego przekazu. A3t nie stosują tanich sztuczek, nie zwracają uwagi jednym efektownym elementem, nie podbijają wybranego zakresu pasma. Oferują wyjątkowo konsekwentną prezentację, w której dobrze kontrolowany bas, przejrzysta średnica i dopracowane wysokie tony tworzą harmonijną całość.

Równie przekonująco wypadają przestrzeń, dynamika oraz zdolność do ukazywania mikrodetali zawartych w nagraniach. W praktyce A3t wydają się najbardziej uniwersalnym modelem serii A. Oferują wyraźnie większą skalę i swobodę niż monitory A3m, a jednocześnie w wielu systemach i typowych pokojach odsłuchowych mogą okazać się rozwiązaniem bardziej naturalnym i łatwiejszym do wykorzystania niż większe A4t.

Werdykt: Perlisten A3t

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Wysterowanie

Plusy: Neutralne i wyjątkowo spójne brzmienie. Selektywność bez ostrości. Szybki, świetnie kontrolowany bas. Precyzyjna stereofonia i znakomita przestrzeń. Łatwiejsze do ustawienia niż A4t.

Minusy: Nieco mniejsza skala basu niż w modelu A4t. Nie maskują słabych realizacji.

Ogółem: Dojrzałe i wszechstronne kolumny podłogowe, które łączą precyzję, naturalność i muzykalność. Jeden z najbardziej uniwersalnych modeli w ofercie Perlistena.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Perlisten A3t
RODZAJ
Kolumny podłogowe
CENA
22.990 (para)
WAGA
b.d.
WYMIARY (S×W×G)
280×1285×390mm
DYSTRYBUCJA
Rafko Dystrybucja
rafko.com/pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Konstrukcja: dwudrożna, symetryczna konfiguracja głośnikowa, obudowa zamknięta
  • Przetworniki: 2x215mm głośnik nisko-średniotonowy z membraną z włókna węglowego, 35mm kopułka wysokotonowa z kompozytu Teteron osadzona w falowodzie
  • Pasmo przenoszenia: 31Hz–27kHz (-6dB)
  • Skuteczność/impedancja: 87,7dB (2,83V, 1,0m)/4Ω
  • Zalecana moc wzmacniacza: 50–300W
  • Dostępne wersje kolorystyczne: czarna satyna