s-e-r-v-e-r-a-d-s-3

hi-fi

Canor Audio AI 1.20

test |
Wzmacniacz zintegrowany - Canor Audio AI 1.20 Wybór Redakcji

Model AI 1.20 to pierwszy "bezlampowy" wzmacniacz marki Canor, ale zapewne zachwyci miłośników lampowego brzmienia.

Wzmacniacz AI 1.20 jest ewenementem w katalogu słowackiej marki Canor, ponieważ jako jedyny został wyposażony w pełni półprzewodnikowy układ wzmacniający sygnał bez najmniejszego udziału lamp. Canor Audio to słowacki producent audio, który od lat 90. stopniowo budował swoją pozycję jako specjalista od urządzeń lampowych. Firma zaczęła działalność pod szyldem Edgar, formalnie wystartowała w roku 2000, choć prototyp ich wzmacniacza TP101 pojawił się jeszcze na targach w Brnie jeszcze w połowie lat 90. XX w. W 2005 Edgar przekształcił się w Canor Audio, kontynuując rozwój z tą samą pasją do lamp i jakości brzmienia, ale jednocześnie wprowadzając nowe linie produktów i nowoczesne rozwiązania.

Obecnie Canor specjalizuje się we wzmacniaczach lampowych, przedwzmacniaczach phono, hybrydach, odtwarzaczach CD i DAC-ach łącząc tradycję z nowoczesną technologią. Firma kładzie duży nacisk na jakość komponentów - lampy są starannie selekcjonowane, płytki PCB wykonane z dużą precyzją, a wszystkie procesy produkcyjne kontrolowane, na każdym etapie produkcji. Wysoka jakość wykonania i świetne brzmienie urządzeń marki Canor zostało docenione nie tylko w rodzimej Słowacji, lecz także poza granicami kraju. W Polsce za sprawą firmy Rafko urządzenia te trafiły na półki sklepowe, a co roku możemy je podziwiać podczas Audio Video Show.

Canor Audio AI 1.20

Dotychczas testowaliśmy dwa modele tego producenta: Canor Virtus I2 i Virtus A3. Już chociażby na tej podstawie możemy pokusić się o wyszczególnienie cech charakterystycznych dla tej marki. W pierwszej kolejności jest to wysoka jakość wykonania - metalowe obudowy, solidne podzespoły i dbałość o estetykę i trwałość. Do tego dochodzi wszechstronność i bogate wyposażenie: przedwzmacniacze phono, wejścia cyfrowe/analogowe, wyjścia audio zarówno XLR/RCA, wyjścia słuchawkowe, pilot. W kwestii brzmienia mamy do czynienia z połączeniem cech lamp i tranzystorów - czyli ciepło, naturalność, barwa typowa dla lamp, ale z dynamiką i kontrolą charakterystyczną dla mocniejszych wzmacniaczy tranzystorowych.

Byłem bardzo ciekawy, jak w porównaniu z tamtymi modelami poradzi sobie w teście redakcyjnym model AI 1.20, przypomnę, że nie posiadający lamp na pokładzie.

Budowa

Wzmacniacz pracujący w klasie A musi "oddychać", a zapewnić mają mu to potężne radiatory, gęsto ożebrowane rozmieszczone po bokach obudowy. Wzmacniacz tego typu nawet nie grając potrafi zużywać dużo prądu i zamieniać go na spore ilości ciepła, co w obecnych czasach jest mało ekologicznym rozwiązaniem. Ale ich zaletą, bez wgłębiania się w szczegóły techniczne jest to, że generują bardzo mało zniekształceń, a co za tym idzie ich brzmienie nacechowane jest wyjątkową symbiozą między poszczególnymi zakresami i jest po prostu bardzo muzykalne. W tych aspektach brzmienia Canor pokazuje, że można pójść jeszcze dalej.

Canor Audio AI 1.20

Wzmacniacz AI 1.20 zbudowany jest na bazie niezależnych bloków obsługujących kanał lewy i prawy, a to oznacza, że jest to absolutnie stuprocentowa topologia układu, typowa dla konstrukcji dual-mono. Uwagę zwraca wydajny układ zasilania oparty na dwóch transformatorach toroidalnych zamkniętych w specjalnej komorze oddzielającej je od reszty elektroniki. Zaś komora ta jest jednym z elementów tworzących solidną i usztywnioną konstrukcję obudowy. Magazyn prądowy, jaki zastosowano cechuje się łączną pojemnością dla obydwu kanałów o oszałamiającej wartości 264.000 mikrofaradów, co jest rzadko spotykanym rozwiązaniem, ale w tym przypadku niezwykle skutecznym, bo eliminującym niemal całkowicie zniekształcenia z sieci zasilającej.

Dla marki Canor typowa jest również unikalna technologia produkcji płytek drukowanych określana mianem CMT (CANOR PCB Milling Technology), cechująca się innowacyjnym skomputeryzowanym procesem frezowania. Ma to niebagatelny wpływ na maksymalne skrócenie długości ścieżek między poszczególnymi punktami montażowymi elementów elektronicznych, a co za tym idzie obniżenie strat dielektrycznych. Wewnątrz widać wyraźny podział na poszczególne sekcje.

Sygnał z wejść trafia na płytkę drukowaną stanowiącą część wstępną sekcji przedwzmacniacza, w obrębie której znalazły się między innymi hermetyczne przekaźniki. Regulację głośności oparto na układzie przekaźnikowym (podczas kręcenia pokrętłem głośności, słychać pracujące wewnątrz przekaźniki), ale z niezależnie działającymi blokami dla jednego, jak i drugiego kanału. Dalej sygnał biegnie na płytki drukowane lewego oraz prawego kanału. Natomiast w końcówkach mocy pracują tranzystory bipolarne MJL21194 i MJL21193 (po jednej parze na każdy kanał) cechujące się wysoka mocą i niskimi szumami. Dla maksymalnej optymalizacji chłodzenia zdecydowano się zastosować między aluminiowymi radiatorami a tranzystorami miedziane sztaby zwiększające przewodnictwo cieplne.

Canor Audio AI 1.20

Canor zastosował w przypadku AI 1.20 bardzo ciekawe rozwiązanie dające możliwość mostkowania obydwu pracujących wewnątrz końcówek mocy i wykorzystanie ich w postaci monobloku dającego łącznie 100W mocy. Wtedy sygnał dostarczany jest do wzmacniacza za pomocą wejść XLR, a kolumnę podłączamy za pomocą oddzielnych, specjalnie wyizolowanych terminali wyjściowych. Rozwiązanie to daje jeszcze korzyści związane z symetrycznym połączeniem ze źródłem sygnału, a także obniżone zniekształceń i podwojoną moc.

W tylnej części wzmacniacza znajdziemy pięć par wejść RCA, wspomnianą parę wejść XLR, a także terminale wyjściowe z końcówek mocy i dodatkową jedną parę, w trybie pracy dla monobloku. Canor AI 1.20 z założenia miał być wzmacniaczem zintegrowanym o maksymalnie purystycznej konstrukcji w najczystszej formie. Z tego względu zrezygnowano z instalacji jakichkolwiek dodatkowych modułów w postaci DAC-a, czy chociażby przedwzmacniacza gramofonowego, nie wspominając o wzmacniaczu słuchawkowym. Na wyposażeniu znalazł się jeszcze niewielki, starannie wykonany aluminiowy pilot zdalnego sterowania.

Jakość dźwięku

Jak napisałem wcześniej Canor AI 1.20 łączy wiele aspektów brzmienia charakterystycznych dla konstrukcji lampowych, jak i tranzystorowych. Choć żadnej lampy we wnętrzu słowackiego wzmacniacza nie ma, to dzięki temu, że stopnie końcowe pracują w czystej klasie A, w jego dźwięku odnajdziemy wiele cech, za które tak bardzo cenione są konstrukcje lampowe. Mimo stosunkowo niewysokiej mocy absolutnie nie sprawia wrażenia żeby cierpiał na niedostatek amperów czy watów. Objawia się to dźwiękiem opartym na dużej swobodzie w operowaniu dynamiką i perfekcyjnej kontroli, co z reguły jest trudno osiągalne dla A-klasowych wzmacniaczy. Zakres niskich tonów cechuje się wyjątkową motoryką, jakiej próżno szukać w przypadku większości konstrukcji tego typu.

Canor Audio AI 1.20

Bas jest niezwykle bogaty w informacje, szybki z wyraźnie wyczuwalną rytmiką, trzymającą się tempa wyznaczanego przez lżejszą, a zarazem niezwykle nasyconą średnicę oraz ulotne i dźwięczne wysokie tony o nieprzeciętnej rozdzielczości. Dynamika zarówno w skali mikro, jak i makro jest wzorcowa. Duże wrażenie zrobił na mnie ten wzmacniacz także w kwestii barwy i plastyki brzmienia.

Canor AI 1.20 jest brzmieniowo absolutnie wybitną konstrukcją i to pod każdym względem!

Średnica oraz wysokie tony brzmią wręcz bajecznie - niczym z wysokiej klasy lampy. Dźwięk trąbki Milesa Davisa z legendarnego albumu "Kind Of Blue" sączył się z blaskiem, a zarazem naturalnym kolorytem barw. Uderzająca była również precyzja i niemal studyjna jakość w kontrolowaniu timingu wybrzmień tego instrumentu. Z kolei fortepian Patricii Barber w jej koncertowych utworach brzmiał dźwięcznie, a zarazem rozłożyście i z wiernie podkreśloną dynamiką. Również wokale były sugestywne, barwne z precyzyjnie i namacalnie kreślonymi konturami na tle instrumentów towarzyszących.

Uderzająca jest też wierność brzmienia poszczególnych instrumentów. Z kolei w górnych rejestrach Canor gra nadzwyczaj detalicznie. Muzyka w wykonaniu Larsa Danielssona oraz Jana Garbarka, gdzie budowanie klimatu opiera się między innymi na pokazywaniu w przestrzeni wielu drobnych dźwięków, gdzieś na drugim czy trzecim planie, została zaprezentowana przez słowacki wzmacniacz po mistrzowsku!

Canor Audio AI 1.20

Canor również znakomicie radzi sobie z przestrzennością dźwięku - zarówno z bardzo dokładnym rozmieszczeniem poszczególnych instrumentów na scenie, jak i wiarygodnym pokazaniu jej głębi.

Niezależnie od tego jakie gatunki muzyki preferujemy, Canor zapewni nam pełen wgląd w to, co dzieje się na scenie dźwiękowej. W klasyce, nawet tej mocno zagęszczonej, z dużymi składami symfonicznymi, nie miał najmniejszego problemu z dokładnym pokazaniem ustawienia poszczególnych źródeł dźwięku. Podobnie było z jazzem – koncertowy album "Companion" Patricii Barber został odegrany z perfekcyjnie uwidocznionym instrumentarium, a do tego czuć było klimat tego nagrania, dzięki równie precyzyjnie oddanej akustyce wnętrza. Czapki z głów!

Podsumowanie

W mojej ocenie Canor AI 1.20 jest brzmieniowo absolutnie wybitną konstrukcją i to pod każdym względem! Mimo że to wzmacniacz pracujący w klasie A, jest pozbawiony wad charakterystycznych dla urządzeń tego typu. Jakość dźwięku oparta jest na niezwykle rzadko spotykanej fuzji lampowego klimatu pełnego nasyconych barw i plastyki z bezwzględną kontrolą i precyzją tranzystora. Canor w nadwyraz udany sposób łączy te dwa światy, więc chociażby z tego względu może okazać się idealnym wyborem dla osób poszukujących wzmacniacza w technologii półprzewodnikowej, ale brzmieniowo zbliżonego do lamp. Słowackiej marce połączenie tych wszystkich elementów i to jeszcze za pośrednictwem wzmacniacza pracującego w klasie A wyszło wyjątkowo dobrze, czego dowodzi AI 1.20. Jego test był dla mnie przyjemnością.

Werdykt: Canor Audio AI 1.20

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Brzmienie łączące w sobie piękno i witalność lamp z energią i precyzją brzmienia tranzystorów. Zrównoważony, a zarazem szczegółowy dźwięk wsparty precyzyjnym i zróżnicowanym basem z wiernie oddaną dynamiką.

Minusy: Brak wejść gramofonowych i cyfrowych może zniechęcić osoby poszukujące bardziej funkcjonalnych konstrukcji.

Ogółem: I 1.20 jest swego rodzaju perłą w koronie marki Canor i jak przystało na purystyczną konstrukcję oferuje dźwięk najwyższej próby, który jest w stanie zaspokoić najbardziej wymagające gusta.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Canor Audio AI 1.20
RODZAJ
Wzmacniacz zintegrowany
CENA
32.995zł
WAGA
28kg
WYMIARY (S×W×G)
435×170×485mm
DYSTRYBUCJA
Rafko Dystrybucja
https://rafko.com/pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Moc: 2x50W przy 4Ω; 2x30 przy 8Ω
  • Przedwzmacniacz pracujący w klasie A
  • Pasmo przenoszenia: 20Hz-25kHz (5W, +/-0,5dB)
  • Pobór mocy: 375VA
  • Zniekształcenia: <0,0009% przy 5W, 1kHz
  • Czułość wejścia: 290mV
  • Impedancja wejściowa: 30kΩ
  • Wysokoprądowe stopnie końcowe pracujące w klasie A
  • Pełna konstrukcja dual-mono
  • Autorska technologia produkcji płytek drukowanych CMT
  • Układ miękkiego startu
  • Niezależne zasilanie dla części sterującej
  • Regulacja głośności: precyzyjny potencjometr przekaźnikowy
  • Zasilacz liniowy na dwóch transformatorach toroidalnych o dużej mocy
  • Wejścia liniowe niezbalansowane: 5 par stereo RCA
  • Wejścia liniowe zbalansowane: 1 para stereo XLR
  • Pilot zdalnego sterowania na wyposażeniu standardowym
  • Dostępne kolory: srebrny, czarny