s-e-r-v-e-r-a-d-s-3

hi-fi

NAD C 700 V2

test |
Wzmacniacz strumieniowy - NAD C 700 V2 Najlepszy Zakup

NAD C700 V2 wygląda jak dobrze znany hit, ale szybko daje jasno do zrozumienia, że tym razem dopracowano to, czego wcześniej brakowało...

To przykład ewolucji w najlepszym wydaniu – zmiany NAD C 700 V2 w stosunku do "jedynki" nie są rewolucyjne, ale dokładnie takie, na jakie czekali użytkownicy. Producent nie ingerował w to, co działało dobrze, lecz dodał kilka brakujących elementów, dzięki którym 700-ka stała się bardziej kompletna. Nowy przetwornik cyfrowo-analogowy ESS Sabre ES9028 zastąpił wcześniejszy układ ES9010, wprowadzono obsługę dźwięku przestrzennego Dolby Digital i współpracę z systemem automatycznej kalibracji Dirac Live. Do listy funkcji dołączyła też obsługa gramofonu z wkładką MM, dzięki czemu posiadacze winyli mogą podłączyć do NAD-a swój gramofon bez dodatkowych "pudełek" i kabli. Do tego dorzucono pilot na podczerwień – drobiazg, ale taki, który w codziennym użytkowaniu docenia się szybciej, niż by się chciało.

Koncepcyjnie to nadal ten sam kompaktowy wzmacniacz strumieniowy typu "all-in-one", który w niewielkiej obudowie mieści kompletny system audio z obsługą platformy BluOS. Nadal wystarczy podłączyć do niego kolumny, żeby rozpocząć odsłuch – tylko że tym razem urządzenie potrafi więcej, reaguje szybciej (pilot) i jest lepiej przygotowane do współpracy z różnorodnymi źródłami dźwięku, także analogowymi. NAD nie zmienił więc koncepcji, tylko ją dopracował, co, jak można się domyślać, zakończyło się sukcesem.

Budowa i funkcjonalność

Z zewnątrz C 700 V2 wygląda niemal identycznie jak poprzednik – i trudno mieć o to pretensje. Aluminiowa obudowa o typowej dla serii C aparycji przypomina solidny, minimalistyczny klocek, w którym wszystko jest na swoim miejscu. Front jest czysty, oszczędny i nowoczesny. Dominującym elementem jest 5-calowy kolorowy wyświetlacz o wysokiej rozdzielczości, prezentujący okładki albumów i inne podstawowe informacje. To nie tylko ozdoba, ale też pełnoprawny interfejs użytkownika, całkiem czytelny, acz obsługa z poziomu aplikacji i tak wydaje się koniecznością. Po prawej stronie wyświetlacza znalazło się niewielkie pokrętło do nawigacji i regulacji głośności, a pod nim dwa małe guziki umożliwiające wybór opcji. Nie ma tu żadnych krzykliwych ozdobników – całość wygląda jak sprzęt, który ma grać, a nie robić wrażenie na gościach.

NAD C 700 V2

Tylny panel jest niemal bezbłędny. Niemal, bo umieszczenie gniazda USB między portem Ethernet a gniazdem zasilającym to jednak pewnego rodzaju masochizm (spróbujcie wsunąć tam pendrive przy podłączonym kablu Ethernet i zasilającym z większym wtykiem!). Oba gniazda są zespolone, ale przecież wystarczyłoby je odwrócić "do góry nogami". Nie jestem też do końca przekonany, czy przycisk stand-by z tyłu jest dobrym pomysłem – skoro front został już "zanieczyszczony" pokrętłem i dwoma przyciskami, to dodanie trzeciego nie powinno chyba zaburzyć koncepcji nowoczesnego minimalizmu? Jeśli 700-ka wyląduje w ciasnej zabudowanej szafce, to dostęp do przycisku gotowości będzie niewygodny. Inna rzecz, że w tym wypadku naprawdę warto zadbać o dobrą wentylację, bo wzmacniaczyk dość mocno się nagrzewa.

Pozostałe gniazda rozmieszczono z dużym porządkiem i wystarczającym odstępem, by nie trzeba było walczyć z grubymi kablami/wtykami. Oprócz dwóch wejść analogowych RCA (jedno z nich, wyposażone w zacisk uziemienia, jest dedykowane dla gramofonu z wkładką MM) znajdziemy tam cyfrowe wejścia optyczne i koaksjalne, port HDMI z eARC oraz wspomniane już gniazdo USB-A (do podłączenia pamięci lub mikrofonu pomiarowego Dirac) oraz złącze RJ-45. Dla zwolenników wygody przygotowano oczywiście Wi-Fi i dwukierunkowy Bluetooth z obsługą aptX HD, który może przesyłać sygnał zarówno do wzmacniacza, jak i z niego, np. do bezprzewodowych słuchawek. Z tyłu są też szeroko rozstawione terminale głośnikowe, wyjście sub-out mono oraz klasyczny pre-out – w razie potrzeby do NAD-a można podłączyć zewnętrzną końcówkę mocy. Całość uzupełnia wyjście trigger 12V dla automatycznego włączania innych elementów systemu.

NAD C 700 V2

W środku C 700 V2 kryje tę samą filozofię, która od lat wyróżnia urządzenia NAD-a – minimalizm konstrukcyjny i duży nacisk na efektywność. Sercem wzmacniacza pozostają moduły HybridDigital UcD Hypexa (UcD102 V1) pracujące w klasie D, zapewniające moc 80W na kanał przy 8 lub 4 omach. To rozwiązanie znane z wcześniejszej wersji, ale dopracowane i jeszcze lepiej zintegrowane z układami sterującymi. Moduły UcD oferują wysoką sprawność i niskie zniekształcenia, a jednocześnie, przynajmniej teoretycznie, generują niewiele ciepła. W każdym razie oparte na nich urządzenie nie potrzebuje masywnych radiatorów ani wentylatorów, co inżynierowie skrzętnie wykorzystali. Dzięki temu C 700 V2 pozostaje zgrabny, lekki i może pracować godzinami.

Jedną z najważniejszych zmian wprowadzonych w V2 jest nowy przetwornik cyfrowo-analogowy ESS Sabre ES9028 – rozwiązanie znane m.in. z pierwszej generacji M10. Układ ten obsługuje sygnały do 24-bitów i 192kHz, dekoduje i renderuje pliki MQA (trochę poniewczasie, zważywszy na to, że TIDAL się z nich wycofał), a jego zastosowanie przekłada się na niższy poziom szumów i lepszą separację kanałów. Zasilanie sekcji cyfrowo-analogowej oparto na nowoczesnym impulsowym układzie o dużej sprawności, zaprojektowanym z myślą o możliwie niskim poziomie zakłóceń. W efekcie wnętrze urządzenia wygląda bardziej jak komputer niż klasyczny wzmacniacz, wszystko jest zwarte i uporządkowane, a tam, gdzie to konieczne – ekranowane.

C 700 V2 nie poluje na fajerwerki, tylko dba o spójność i komunikatywność – cechy, które docenia się zwykle po kilku godzinach odsłuchu.

Pod względem funkcjonalności NAD C 700 V2 może z powodzeniem zastąpić cały system audio. Oparty na platformie BluOS, zapewnia dostęp do szerokiej gamy serwisów muzycznych, w tym TIDAL Connect, Qobuz, Deezer czy Amazon Music Ultra HD, a także do tysięcy internetowych stacji radiowych. System pozwala na strumieniowanie w rozdzielczości do 24-bitów/192kHz, obsługując przy tym multiroom nawet do 63 stref. Całość można kontrolować z aplikacji BluOS Controller dostępnej na wszystkie popularne systemy operacyjne. Tradycjonaliści sięgną też po pilot na podczerwień – prosty, może niezbyt ergonomiczny (np. regulacja głośności), ale, co najważniejsze, działający bez kaprysów.

NAD C 700 V2

Wzmacniacz jest również przygotowany do współpracy z systemem Dirac Live, który pozwala przeprowadzić zaawansowaną kalibrację akustyczną pomieszczenia. Wymaga to dokupienia mikrofonu i licencji, ale sama możliwość dopasowania charakterystyki dźwięku do konkretnego wnętrza jest dużym atutem. Kolejnym nowym dodatkiem jest dekoder Dolby Digital – rozwiązanie, które czyni C 700 V2 bardziej uniwersalnym w zastosowaniach domowych. W połączeniu z głośnikami BluOS można zbudować prosty system 4.1, dzięki czemu filmy i koncerty nabiorą dodatkowej przestrzeni.

Jakość dźwięku

Brzmienie C 700 V2 jest czyste, uporządkowane i "zrywne". Dynamika to jego najmocniejsza karta. Dźwięk startuje natychmiast, bas nie czeka na zaproszenie, tylko pojawia się tam, gdzie trzeba, i wchodzi z impetem. To nie jest masywny, rozlazły dół, który robi wrażenie jedynie na wykresach – tutaj niskie tony mają zróżnicowanie i charakter, a ich kontury są wzorowo czytelne. 700-ka potrafi zejść naprawdę nisko, ale nie traci przy tym kontroli. Z odpowiednimi kolumnami NAD pokaże, że jego rozmiary są absolutnie mylące.

Równowaga tonalna jest delikatnie przesunięta w górę, co może dodać dźwiękowi świeżości i życia, acz raczej bez ostrych krawędzi czy nadmiernej ekspresji. Średnica pozostaje spokojniejsza – nie wychyla się przed resztę pasma, tylko zachowuje dystans i zdrową neutralność. To podejście sprawia, że muzyka ma przestrzeń do oddychania, choć osoby szukające teatralnych emocji mogą uznać, że C 700 V2 mówi tonem zbyt rzeczowym. Góra pasma utrzymana jest w podobnym duchu – czysta, wystarczająco otwarta, by brzmienie nie traciło powietrza, ale też nie na tyle jaskrawa, by męczyć.

NAD C 700 V2

W praktyce ten charakter okazuje się bardzo uniwersalny. C 700 V2 nie poluje na fajerwerki, tylko dba o spójność i komunikatywność – cechy, które docenia się zwykle po kilku godzinach odsłuchu. Z drugiej strony z niektórymi kolumnami może zabrzmieć zbyt jaskrawo, zwłaszcza podczas korzystania z wejść liniowego i gramofonowego (sygnał za nimi jest "cyfryzowany"), więc z tymi szczególnie nadpobudliwymi trzeba uważać. Generalnie nie ma tu ani suchości, ani zbędnego ciepła – jest równowaga z lekkim przechyłem w stronę świeżości i jasności.

Prawdziwy potencjał tego wzmacniacza ujawnia się w połączeniu z Roonem (funkcja Roon ready). Warto zerknąć, jak wówczas wygląda ścieżka sygnału. Jest ona ulepszana (Signal path: Enhanced), tzn. pomiędzy transportem audio (C 700 V2) a głośnikami pojawia się Amplifier (Analog amplifier), co wprowadza całkiem wyraźne uporządkowanie dźwięku i jego lepsze nasycenie – jakby ktoś posprzątał w sygnale, nie zmieniając jego charakteru. Dostajemy wówczas brzmienie o wzorowej równowadze tonalnej, które nabiera nieco większej głębi. To właśnie wtedy C 700 V2 pokazuje, że potrafi być nie tylko sprytnym, kompaktowym centrum systemu, ale także pełnoprawnym partnerem dla kolumn o ambicjach znacznie większych niż jego własne gabaryty.

Podsumowanie

Nowa 700-ka to konstrukcja dopracowana, solidna i konsekwentna – wzmacniacz, który nie potrzebuje marketingowego szumu, by bronić się w praktyce. Nie każdemu przypadnie do gustu jego brzmieniowa rzeczowość i brak upiększeń, ale trudno odmówić mu energii i "chęci do grania". W małej obudowie udało się zamknąć charakter większego systemu, co w świecie "wszystkomających" wzmacniaczy wciąż brzmi jak komplement.

Werdykt: NAD C 700 V2

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Zgrabne połączenie streamera i wzmacniacza z realnymi ulepszeniami względem poprzednika, w tym wejściem phono MM i nowym DAC-iem.

Minusy: Nie do końca przemyślane umiejscowienie gniazd LAN/USB. Wskazany przemyślany dobór kolumn – dźwięk z wejść liniowego i phono może być nieco zbyt szorstki i jaskrawy.

Ogółem: C 700 V2 to udana ewolucja kompaktowego NAD-a, który wreszcie dopina kilka brakujących elementów i staje się kompletnym centrum nowoczesnego systemu.

Ocena ogólna:

PRODUKT
NAD C 700 V2
RODZAJ
Wzmacniacz strumieniowy
CENA
5,3kg
WAGA
6.999zł
WYMIARY (S×W×G)
218×96×266mm
DYSTRYBUCJA
Audio Klan
audioklan.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Amplifikacja HybridDigital UcD
  • Moc ciągła: 80W przy 8/4Ω
  • THD+N (20Hz–20kHz): <0,04% (250mW do 90W, 4Ω)
  • Przetwornik c/a ESS ES9028
  • 5-calowy kolorowy wyświetlacz
  • AirPlay 2, Wi-Fi
  • Gigabitowy Ethernet
  • Dwukierunkowy Bluetooth Qualcomm aptX HD
  • Zgodność z multiroom BluOS
  • HDMI eARC
  • Wejście USB-A
  • Wejścia liniowe stereo (x2, w tym phono MM), wejścia cyfrowe (koncentryczne/optyczne)
  • Wyjście przedwzmacniacza, wyjście subwooferowe
  • Wejście IR, wyjście wyzwalacza 12V
  • Aplikacje dla iOS, Android, Mac OS, Windows, Crestron, Control4, RTI itp.
  • Szeroki wybór serwisów muzycznych obsługiwanych z poziomu aplikacji, m.in. Amazon Music Ultra HD, Spotify (Connect), TIDAL (Connect), Deezer, Idagio, Qobuz
  • Pobór mocy (standby): 0,5W
  • Obsługa formatu MQA
  • Sterowanie głosowe (Amazon Alexa, Google Assistant i Siri)