hi-fi

KEF LS50 Meta

test |
Kolumny podstawkowe - KEF LS50 Meta Rekomendacja

Przetestowaliśmy nową wersję monitorów LS50 marki KEF – pierwsze na świecie kolumny wykorzystujące metamateriał akustyczny.

Swoje 50-lecie KEF uczcił skonstruowaniem monitorów LS50, które obok takich konstrukcji, jak Muon i Blade stały się wizytówką tej brytyjskiej marki. Od tamtego czasu minęło już osiem lat, ale "pięćdziesiątki" nadal są oczkiem w głowie zespołu inżynierów kierowanego przez Jacka Oclee-Browna. Projekt ten doczekał się np. wersji bezprzewodowej (Wireless) oraz, dopiero co wprowadzonej do sprzedaży, Meta. Skąd wzięła się ta intrygująca nazwa i jak brzmią nowe "elesy"?

Budowa

Z zewnątrz zmieniło się niewiele: umieszczony w prawym górnym rogu port bas-refleksu, którego środkową część wykonano z pianki, ma teraz bardziej owalny kształt, usunięto także otwory z narożników tylnej ścianki wystającej poza obręb obudowy. Przód pozostał taki sam. Tworzy go charakterystycznie wyoblona ścianka wykonana z tworzywa, w której centrum zamontowano głośnik Uni-Q (12. generacji). Zgodnie z założeniem ta 13-centymetrowa jednostka symuluje punktowe źródło dźwięku i odtwarza większą część pasma akustycznego.

W jej centrum umieszczono metalową kopułkę, którą otacza Tangerine Wavegiude – nieruchomy element utworzony z dziewięciu "listków", którego zadaniem jest zapewnienie szerokiej dyspersji. Z kolei aluminiowo-magnezowa membrana nisko-średniotonowa została wyposażona w dziewięć żeber niwelujących powstawanie fal stojących i w efekcie przesuwających rezonanse mechaniczne poza obszar roboczy. Podobnie jak w oryginalnych LS50, głośnik otrzymał specyficzne zawieszenie Z-FLEX (część stykająca się z membraną jest płaska, dzięki czemu głośnik gładko "przechodzi" w ściankę przednią), którego celem jest minimalizowanie dyfrakcji.

KEF LS50 Meta

Kluczowe zmiany w nowej wersji "pięćdziesiątek" dotyczą właśnie jednostki Uni-Q, tyle że nie zobaczymy ich z zewnątrz. Najważniejsza jest związana z wykorzystaniem tzw. metamateriału akustycznego, opracowanego przez chińską firmę Acoustic Metamaterials Group (AMG). W monitorach KEF-a metamateriał (stąd nazwa Meta) przybrał postać płaskiego, dwuwarstwowego dysku z tworzywa ABS. Tworzy go 30 miniaturowych rezonatorów ćwierćfalowych, z których każdy dostrojono do innej częstotliwości.

Zadaniem tego elementu z labiryntowym układem wąskich kanałów jest optymalizacja warunków pracy tweetera, konkretnie zaś wytłumienie fali dźwiękowej promieniowanej przez tył kopułki. Pozostałe zmiany w obrębie głośnika Uni-Q zostały niejako wymuszone przez zastosowanie ustroju MAT. Należą do nich m.in. modyfikacja układu magnetycznego tweetera, wzmocnienie kołnierza podtrzymującego zawieszenie kopułki czy wyższy pierścień zwierający w układzie magnetycznym przetwornika nisko-średniotonowego. Wszystkie zmiany znalazły odzwierciedlenie w nowej, przeprojektowanej zwrotnicy, którą (podobnie jak wcześniej) rozdzielono na dwie płytki i wykonano z wysokiej jakości elementów.

KEF LS50 Meta

Mimo że nie zmieniła się sama obudowa wykonana z MDF-u, to jej konstrukcja nadal robi duże wrażenie. Uwagę zwraca silne wytłumienie wnętrza pianką oraz krzyżowe wzmocnienie w postaci dwóch przecinających się pod kątem prostym płyt z otworami umożliwiającymi przepływ powietrza, stanowiące oparcie dla głośnika Uni-Q, zespolone ze ściankami za pomocą elastycznej masy. Nie ulega wątpliwości, że każde z zastosowanych rozwiązań w tym projekcie dogłębnie przemyślano, starając się urzeczywistnić jeden cel – optymalizację akustyczną całej konstrukcji.

Jakość brzmienia

Jedną z pierwszych rzeczy, na którą zwróciłem uwagę, była naturalna barwa oraz nieprzeciętna jednorodność brzmienia nowych KEF-ów w różnych punktach/miejscach pomieszczenia. Gdy wstawałem z sofy albo obchodziłem ją dookoła, nie słyszałem praktycznie żadnych zmian barwy. Tak korzystne charakterystyki kierunkowe zapewniają jednostki Uni-Q, działające jak punktowe źródła dźwięku. W naturalny sposób rzutuje to na postrzeganie sceny – spójność czy też koherencja brzmienia jest tak dobra, iż stanowi ona swego rodzaju kontinuum, w którym coś takiego, jak pojedynczy głośnik wydaje się nie istnieć.

KEF LS50 Meta

LS50 Meta świetnie przenoszą zwłaszcza środek pasma, odtwarzając pełne, realistyczne wybrzmienia instrumentów. Średnica jest naturalna, wolna od surowych czy suchych dźwięków. Bez wątpienia jest to zasługa dobrze wypełnionego, dolnego podzakresu tej części pasma. Co prawda początkowo w niektórych nagraniach (np. Lunatic Soul z płyty "Through Shaded Woods", FLAC 24/44,1) brzmieniu średnich rejestrów towarzyszyła jakby delikatna mgiełka, przytłumienie barw, ale po zatkaniu bas-refleksów (zob. dalej) wrażenie to znikło. Zwłaszcza nagrania jazzowe (np. płyta Ivan Kapec 5tet "Crta"; FLAC 24/96) ujawniły nieprzeciętną otwartość, bezpośredniość średniego zakresu i ulokowaną tam energię.

Nowe KEF-y znakomicie odtwarzają też wokale, co potwierdził odsłuch płyty "Looking Walking Being" Agi Zaryan (FLAC 16/44,1). Oczywiście potrzebna będzie do tego odpowiednia elektronika, ale, jak pokazało zestawienie ze wzmacniaczem streamującym 6000A Play Audiolaba, wcale nie musi ona być droga. W takim minimalistycznym systemie (jego dopełnieniem były świetne kable głośnikowe Tellurium Q Blue II) LS50 Meta zaskoczyły mnie zwłaszcza "wciągającą" przestrzenią i skrupulatnością mikrodynamiczną średnich oraz wysokich tonów.

KEF LS50 Meta

Czy LS50 Meta mają słabsze strony? W mojej opinii mniej przekonującym elementem prezentacji jest bas. To, że niskie tony nie schodzą zbyt nisko, nie jest w przypadku niewielkich monitorów żadnym zaskoczeniem, ale ich miękki charakter czy też brak twardego ataku nie każdemu przypadnie do gustu. Odpowiedzialny za taki stan rzeczy wydaje się port BR. Zatkanie otworów za pomocą dołączonych do zestawów dwuczęściowych zatyczek z gąbki okazało się bardzo pomocne. Co prawda odczuwalny wolumen brzmienia nieco na tym stracił, ale za to bas wyraźnie zyskał na wartkości, rytmiczności i konturze.

Zszycie średnicy z sopranami jest perfekcyjne. Obydwa te zakresy brzmią jak jeden (...)

Efekt okazał się tak dobry, że zatyczki zostały w portach do końca odsłuchów. Tym samym KEF-y zbliżyły się brzmieniem do moich monitorów ATC SCM 7 (obudowy zamknięte), dorównując im przezroczystością i przewyższając je pod względem kreowania zjawisk przestrzennych. Warto przy tym odnotować, że producent LS50 Meta przewidział, iż w określonych warunkach lepszym rozwiązaniem może okazać się nie tyle całkowite zatkanie otworów BR, ile możliwość ich zmniejszenia (poprzez wyjęcie środków zatyczek). Kompromis będzie wówczas polegał na tym, że niskie tony stracą nieco na obfitości, ale zyskają na twardości i szybkości, co wydaje się całkiem rozsądne. Z drugiej strony z otwartymi portami nie odnotowałem jakiegoś szczególnego spowolnienia basu, już raczej wspomniany brak utwardzenia ataku skutkujący utratą precyzji.

KEF LS50 Meta

Zszycie średnicy z sopranami jest perfekcyjne. Obydwa te zakresy brzmią jak jeden – to tu w dużej mierze kryje się wspomniane przeze mnie wcześniej "kontinuum". Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy (poza, rzecz jasna, Uni-Q) jest strojnie głośnika wysokotonowego. Nie epatuje on ultraprecyzją jak np. gwizdki monitorów 705 Signature B&W. Wysokie tony KEF-ów są czyste i detaliczne w średnim/niższym podzakresie, a jednocześnie oszczędniejsze w podzakresie najwyższym, a przez to nie tak doświetlone i "lotne" jak w Bowersach. Dokładność wysokich tonów nie idzie tu w parze z klinicznością – taki efekt można nazwać fizjologicznym.

Wspomniałem już o scenie dźwiękowej – bez wątpienia należy ją zaliczyć do najważniejszych zalet LS 50 Meta. W pomieszczeniu o powierzchni ok. 14 metrów kwadratowych sprawiała wrażenie "akuratnej" – zaczynała się wyraźnie przed i kończyła się wyraźnie za głośnikami, oddanie głębi i planów było bardzo sugestywne. Przekonujące okazały się nie tylko jej rozmiary, ale także, jak na wysokiej klasy monitory przystało, precyzja.

KEF LS50 Meta

Wspomniałem na wstępie o korzystnych charakterystykach kierunkowych zastosowanych przetworników. To prawda, ale prawdą jest także to, że warto nowe "pięćdziesiątki" starannie ustawić. Znaczenie ma wysokość standów (w odniesieniu do wysokości, na jakiej znajdują się uszy słuchacza): na podstawkach o wysokości 60cm przetworniki znajdowały się niżej niż moje uszy; podniesienie ich o 10cm dało wyraźnie lepszy efekt w postaci bardziej otwartych sopranów i lepszego ogniskowania źródeł pozornych. Z kolei dokręcenie głośników pod kątem 45 stopni w taki sposób, że z pozycji odsłuchowej widziałem (pod bardzo małym kątem) ścianki wewnętrzne obudów pozwoliło uzyskać jeszcze bardziej sugestywną przestrzeń. Słowem, warto zadbać o detale.

Podsumowanie

LS 50 Meta to dopracowana w najdrobniejszych szczegółach konstrukcja, której po prostu nie wypada nie zarekomendować. To głośniki do niewielkich pomieszczeń, o dużej uniwersalności, oferujące muzykalne, dokładne i przestrzenne brzmienie.

Werdykt: KEF LS50 Meta

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Wysterowanie

Plusy: Solidna budowa. Niebanalny wygląd. Spójne, przestrzenne, muzykalne brzmienie, w którym nie brakuje detali.

Minusy: Problemem może okazać się bas, któremu brakuje nieco twardości w ataku i wyraźniejszych konturów - pomocne są zatyczki do BR. Wysokim tonom przydałoby się ciut więcej powietrza.

Ogółem: Kawał niekonwencjonalnej głośnikowej technologii zamknięty w nieszablonowych obudowach, o spójnym i przestrzennym brzmieniu.

Ocena ogólna:

PRODUKT
KEF LS50 Meta
RODZAJ
Kolumny podstawkowe
CENA
5.400 zł (para)
WAGA
7,8 kg (szt.)
WYMIARY (S×W×G)
302×200×280,5 mm
DYSTRYBUCJA
GP Acoustics GmbH
www.kef.com
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Konstrukcja: dwudrożna, bas-refleks
  • Pasmo przenoszenia: 79Hz–28kHz (±3dB), 47Hz–45kHz (-6dB)
  • Skuteczność: 85dB (2,83V/1m)
  • Impedancja nominalna: 8Ω (min. 3,2Ω)
  • Zalecana moc wzmacniacza: min. 40–100W
  • Przetworniki: układ głośników Uni-Q HF: 25mm (1 cal) wentylowana aluminiowa kopułka z technologią absorbacji Matemeterial LF/MF 130mm (5,25 cala) stop magnezu/aluminium
  • Obudowa: MDF z bas-refleksem, panel przedni z polimeru
  • Pojedyncze zaciski głośnikowe
  • Wykończenie: czarny, biały, szary, niebieski