hi-fi

Dan Clark Audio ETHER C Flow

test |
Słuchawki planarne - Dan Clark Audio ETHER C Flow Wybór Redakcji

Sprawdziliśmy, jakie brzmienie oferują zamknięte słuchawki planarne amerykańskiej firmy Dan Clark Audio, model ETHER C Flow.

Patrząc na katalog Dan Clark Audio, do niedawna MrSpeakers, można odnieść wrażenie, że ta kalifornijska firma dopiero raczkuje. Nie do końca tak jest, bo choć produkcja słuchawek ruszyła zaledwie kilka lat temu, to pojawiło się już po kilka wersji modeli "bazowych", które zdążyły namieszać na rynku i "na dzień dobry" wykosić bardziej doświadczonych konkurentów.

Oferta Dan Clark Audio jest skromna, zwłaszcza w porównaniu z takimi słuchawkowymi tuzami, jak Sennheiser czy Byerdynamic, ale dobrze przemyślana. Tworzą ją trzy modele: planarne ÆON i ETHER (oba w wersji otwartej i zamkniętej) oraz flagowe elektrostaty VOCE (tylko w wersji otwartej). Zaraz po AVS 2019 nadarzyła się okazja, by przetestować droższy z dwóch modeli zamkniętych, ETHER C Flow, w takim samym towarzystwie, w jakim grał na wystawie, czyli z DAC-iem/head-ampem Stratos marki ADL. Od razu stało się dla mnie jasne, że mam do czynienia z czymś wyjątkowym.

Budowa

Lekka konstrukcja (mimo aluminiowych elementów), grube pady obszyte delikatną jagnięcą skórą i elastyczny pałąk z podwieszonym paskiem skóry dbają o komfort noszenia ETHER C Flow – słuchawki te są bajecznie wygodne. Co prawda do pałąka typu NiTinol Memory Metal można by się przyczepić, a konkretnie do sposobu regulacji, bo przesuwanie plastikowych sliderów po drutach do wygodnych nie należy, zwłaszcza "w górę" – najlepiej w tym celu "nauszniki" zdjąć. Ale trzeba przyznać, że raz ustawione, mocno trzymają rozmiar, więc dobrze robią to, co do nich należy. Nacisk na uszy nie jest zbyt wielki, C Flow bardzo dobrze leżą na głowie, acz gwałtowne jej ruchy nie są wskazane.

Dan Clark Audio ETHER C Flow

Mamy tu do czynienia z konstrukcją zamkniętą, co zresztą widać gołym okiem – zewnętrzną część okrągłych muszli wykonano z karbonowego kompozytu, który można uznać za znak rozpoznawczy tego modelu. Ważniejsze jest jednak to, co kryje się wewnątrz. Przede wszystkim są to wyjątkowo szybkie i precyzyjne membrany harmonijkowe AMT (Air Motion Transformer) o bardzo dużej powierzchni, napędzane przez magnesy o sporej powierzchni w postaci dziurkowanych wąskich pasków. Do tego mamy specjalny rodzaj maskownicy, któremu słuchawki zawdzięczają część nazwy – Flow. Stoi ona na straży wierności dźwięku, zapobiegając różnorakim interferencjom i zniekształceniom. Co ciekawe, element ten został zaczerpnięty od Grzegorza Zielińskiego (który wspaniałomyślnie udostępnił go na licencji ShareAlike, czyli do powszechnego wykorzystania), co zresztą stało się przyczyną sporu pomiędzy polskim wynalazcą a Danem Clarkiem, o czym można poczytać w sieci.

Dan Clark Audio ETHER C Flow

Na koniec tej części warto jeszcze wspomnieć o kablu, z jakim dostarczane są ETHER C Flow. Nazywa się DUM i jest produkowany dla Dan Clark Audio przez firmę zewnętrzną. Do wyboru są złącza zbalansowane XLR i 2,5mm oraz niezbalansowane 6,3mm i 3,5mm. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by zamówić inny kabel, choćby nowy "super-premium" VIVO.

Jakość brzmienia

Rzadko zdarza się tak udane połączenie cech na pozór wykluczających się: złożonej zawartości tonalnej, swoistego tonalnego bogactwa, ciepła, "objętości", a jednocześnie czystości oraz otwartości. To dźwięk jakby w równym stopniu ciemny i jasny; gęsty, plastyczny, niemalże "ciekły", ale też selektywny i drobiazgowy. Pełen finezji i wyrafinowania, wolny od tych elementów, które w pierwszej chwili wywołują tzw. opad szczęki (jak "superprecyzja" czy "nadrozdzielczość"), ale w dłuższej perspektywie tworzą "hałas", męczą uszy i mózg.

Dan Clark Audio ETHER C Flow

Wypada zacząć od dołu pasma, bo słychać tu coś, czego wiele słuchawek planarnych po prostu nie ma: pełny, obfity, nisko schodzący, aktywny bas. Taki z gatunku miękkich i zaokrąglonych, a nie superkonturowych, twardych czy nadzwyczajnie szybkich. Przekaz Ether Flow C nie buzuje może nadzwyczajną energią, dynamika nie wysadza plomb z zębów, ale ogólny timing nie budzi zastrzeżeń. Do pełni szczęścia może niektórym zabraknąć chyba tylko tej jednej rzeczy: nieco większej drapieżności niskich składowych. Niemniej nawet bez orgiastycznego basu (taki w słuchawkach zamkniętych słyszałem bodaj raz – na NDH 20 Neumanna) w każdym rodzaju muzyki Flow C spokojnie "dają radę", tzn. niskie tony nie budzą niedosytu ani ilością, ani zejściem.

Ether Flow C to jedne z najlepszych słuchawek, jakich miałem okazję słuchać.

Średnica wydaje się lekko uwypuklona, aczkolwiek wrażenie to wynika z jej ogólnego charakteru. Zakres ten jest niesamowicie gładki i czysty, jednocześnie zawiesisty, smolisty (stąd ogólne wrażenie "ciemności") i otwarty, co jakby mimowolnie przyciąga uwagę słuchacza. To właśnie średnie tony wraz z górą pasma wpływają na subiektywne wrażenie ogólne, które można podsumować jednym słowem: niezwykłe.

Dan Clark Audio ETHER C Flow

Tak oto dochodzimy do górnego skraju pasma, które także kryje w sobie coś wyjątkowego. Łącząc lekkość, swoistą eteryczność (co zapewne dało nazwę temu modelowi) z wypełnieniem, dźwięki wysokotonowe są pięknie wykończone. Szczegółowość góry jest tym bardziej zadziwiająca, że nie ma w niej choćby cienia szorstkości czy napastliwości. Dzięki temu mnóstwo delikatnych efektów dobiegających z dalszych planów współtworzy atmosferę utworów i podkreśla obszerność sceny, zwłaszcza jej głębię.

Dan Clark Audio ETHER C Flow

Najdrobniejsze dźwięki z górnego podzakresu są jednocześnie subtelne i wyraźne, bardzo dźwięczne. Jest w nich życie i blask, co być może jest pochodną jakiejś "szpilki" w górnym podzakresie pasma, uwypuklenia w okolicach, powiedzmy, 5kHz, ale bynajmniej nie przeszkadza w odbiorze. W tej układance wszystkie elementy pasują do siebie jak ulał, dając w efekcie sensacyjne połączenie detaliczności, eteryczności, ciepła i spójności.

Podsumowanie

Ether Flow C to jedne z najlepszych słuchawek, jakich miałem okazję słuchać. Gdyby miały ciut lepszą dynamikę, zrywność w dole pasma, byłyby moim audiofilskim Graalem. Ale nawet bez tego są niesamowite. Gorąca rekomendacja!

Werdykt: Dan Clark Audio ETHER C Flow

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Ładne, solidnie wykonane, superwygodne i łatwe do wysterowania. Brzmienie o zjawiskowej spójności, gęste, muzykalne, ale też otwarte i detaliczne.

Minusy: Cena, bo nawet jeśli są słuchawki droższe i wcale nie tak dobre, to i tak trzeba tę gorzką pigułkę przełknąć. Subiektywnie przekaz mógłby być odrobinę bardziej dynamiczny, choć nie wiem, czy nie zepsułoby to tej fenomenalnej spójności.

Ogółem: Godzą to, co wydaje się nie do pogodzenia: spójność i muzykalność z otwartością i szczegółowością.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Dan Clark Audio ETHER C Flow
RODZAJ
Słuchawki planarne
CENA
7.699 zł z kablem 1,8m
WAGA
430 g
DYSTRYBUCJA
MIP Sp. z o.o.
www.mip.biz.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Konstrukcja: zamknięta
  • Przetworniki: 2,75"x1,75" produkcji Dan Clark Audio, single-ended planar magnetic
  • Dopasowanie przetworników: +/-1,5dB w paśmie 30Hz–5kHz
  • Efektywność: 96dB/mW
  • Impedancja: 23Ω
  • Pady z jagnięcej skóry
  • Kabel: DUM Dual-Entry (6,3mm lub 4-pin XLR) 1,8m