hi-fi

Arcam HDA CDS50

test |
Odtwarzacz CD/SACD/sieciowy - Arcam HDA CDS50

Po teście wzmacniacza S20 z nowej serii HDA Arcama przyszła pora na partnerujące mu źródło dźwięku, odtwarzacz CDS50.

Niektórzy odesłali już odtwarzacze CD do lamusa, a inni wręcz przeciwnie – uważają, że klasyczne "cedeki" są lepsze niż gramofony analogowe i strumieniowce razem wzięte. Jeszcze inni próbują pogodzić "cyfrowe światy": standard Red Book, SACD i pliki. Do tej ostatniej grupy należy nowy Arcam CDS50.

Odczytuje on zarówno płyty CD, SACD, jak i pliki w najpopularniejszych formatach (ale nie DSD, co biorąc pod uwagę dekodowanie płyt SACD, wydaje się nieco dziwne), a ponadto może pełnić funkcję DAC-a. Czy ta wszechstronność faktycznie jest zaletą?

Budowa

Opisując wzmacniacz HDA S20, narzekałem trochę na design nowej serii Arcama. Co prawda jeśli postawimy integrę na odtwarzaczu, to taki zestaw wygląda całkiem nieźle, ale już w momencie włączenia obu urządzeń okazuje się, że matrycowe wyświetlacze, na pozór identyczne, mają inne odcienie (trudno powiedzieć, jaki to kolor, coś między zielenią, bielą i niebieskim), podobnie jak diody statusu. Trochę to dziwne, skoro domyślnie te dwa urządzenia powinny pracować razem...

Arcam HDA CDS50

Czołówka CDS50 to niemal skóra zdarta z odtwarzacza CDS27 – z identyczną tacką napędu ukrytą pod uchylną klapką, wzorniczo dopasowaną do matrycy. Napęd, odczytujący płyty CD, SACD, CD-R oraz CD-RW, przy ładowaniu dysków wydaje głośne odgłosy, ale podczas pracy jest cichy. Cztery przyciski z najważniejszymi funkcjami znalazły się pod wyświetlaczem, z prawej strony. Całkiem na prawo umieszczono okrągły, duży włącznik sieciowy z diodą statusu (zielenią tudzież kolorem białym/niebieskim sygnalizuje urządzenie włączone, zaś w trybie standby świeci na czerwono, co w nocy jest bardzo irytujące).

CDS50 gra przede wszystkim spójnie we wszystkich rejestrach, z równowagą tonalną delikatnie przesuniętą w kierunku dolnych częstotliwości.

Tył wygląda całkiem sensownie. Wyjścia analogowe są dwa, po jednej parze w standardzie RCA i XLR (aczkolwiek żadnego z nowych wzmacniaczy Arcama nie wyposażono w wejścia symetryczne). Obok umieszczono dwa wejścia cyfrowe, optyczne i koaksjalne, co może dziwić, zważywszy na niemal identyczne rozwiązanie we wzmacniaczu. Dalej mamy gniazda sterowania, czyli triggery oraz RS232, USB-A (można podłączyć zarówno pamięci typu flash, jak i dyski), wyjścia cyfrowe w postaci optycznej i elektrycznej, złącze RJ45 oraz gniazdo dla anteny Wi-Fi.

Środek jest bardzo skromny. Zasilanie (układ impulsowy), sekcję cyfrową i analogową rozdzielono na trzy niewielkie płytki. Konwersję C/A realizuje układ 32-bit/192kHz Delta-Sigma ESS9038Q2M, podobnie jak we wzmacniaczu w wersji miniaturowej (mobilnej). Jeśli chodzi o wyjścia cyfrowe, to możliwości CDS50 kończą się na obsłudze sygnałów PCM o częstotliwości próbkowania 192kHz.

Arcam HDA CDS50

Menu nie jest zbyt rozbudowane, a mimo to poruszanie się po nim nie należy do przyjemnych. Już samo wejście w ustawienia jest kłopotliwe. W ogóle ktoś tu zaspał, jeśli chodzi o intuicyjność obsługi, co widać także na przykładzie aplikacji MusicLife. Dostępna zarówno na iOS-a, jak i Androida, ma całkiem czytelny interfejs (brakuje jednak informacji na temat parametrów odtwarzanego pliku), ale także swoje dziwactwa, np. tak długo, jak w szufladzie napędu znajduje się płyta, aplikacja w ogóle nie widzi CDS50 jako jednego ze źródeł w zakładce Audio output (a z poziomu pilota w ogóle nie można rozpocząć streamowania plików).

Lepiej też nie bawić się pilotem (przyciskami do obsługi CD) podczas odtwarzania plików, bo te dwie metody sterowania są ewidentnie "na kursie kolizyjnym". Problemem może też być zatrzymanie załadowanej kolejki odtwarzania – nie tylko z poziomu pilota, ale także aplikacji! Do plusów należy zaliczyć możliwość korzystania z radia internetowego, podcastów oraz serwisów streamingowych (TIDAL, Napster, Deezer, Qobuz, highresaudio).

Arcam HDA CDS50

Jakość dźwięku

Odtwarzacz łagodzi nieco sztywny, chłodnawy i techniczny, jakby pozbawiony emocji dźwięk wzmacniacza S20. I dobrze, bo dzięki temu przekaz staje się przyjemniejszy w odbiorze. Do pełnej muzykalności duetowi Arcama jeszcze trochę brakuje, ale na tym poziomie cenowym pogodzenie detalu, selektywności z rozdzielczością, a jednocześnie ciepłem jest rzadko, jeśli w ogóle spotykane.

To uspokojenie, a nawet delikatne przygaszenie brzmienia CDS50 słychać przede wszystkim na materiale SACD. Transjenty są dalekie od gwałtownej impulsywności, co wyhamowuje nieco tempo wydarzeń, a to z kolei sprawia, że muzyka działa bardziej kojąco, odprężająco. Nadal brzmi świeżo, nie maskuje zbyt wielu drobiazgów, ale też nie wnika superdokładnie w tkankę nagrań i nie eksponuje pierwiastka detaliczności, pozwalając na spojrzenie w większym stopniu syntetyczne niż analityczne.

Arcam HDA CDS50

CDS50 gra przede wszystkim spójnie we wszystkich rejestrach, z równowagą tonalną delikatnie przesuniętą w kierunku dolnych częstotliwości. Stosunkowo łagodnie, ale w sposób nierozmyty. Miękko, aczkolwiek bez problemów z właściwym utrzymaniem rytmu. Góra nie jest tak wyrazista i zwiewna, jak w znacznie starszym CD73T, i stąd chyba bierze się wrażenie mniejszej szybkości, wyrazistości i przejrzystości. Za to sposób pokazywania sceny jest wciąż podobny: przekonująco wypada zwłaszcza jej głębia, podczas gdy szerokość wydaje się raczej przeciętna, wydarzenia prezentowane są "centralnie".

CDS50 nie powinien chyba uzupełniać systemu ospałego, któremu brakuje ikry, wigoru. Jego ekspresja jest niezła, ale nic ponadto. Dopiero firmowa integra sprawia, że przekaz nabiera ostatniego szlifu, staje się bardziej zadziorny i energiczny. Brzmieniowo te dwa urządzenia bardzo dobrze się dopełniają, wypadkowa ich cech ani nie atakuje słuchacza przesadną analitycznością czy wybujałą energią, ani nie usypia, więc warto rozważyć zakup łączony.

Arcam HDA CDS50

Podsumowanie

Arcam przygotował solidny kawałek elektroniki. Bardziej przekonująco z opisywanej przeze mnie dwójki wypadł wzmacniacz, ale odtwarzacz także ma swoje zalety. Przede wszystkim brzmieniowo pasuje do firmowej integry, łagodzi specyficzne dla jej dźwięku napięcie, wprowadza element relaksu i odprężenia.

Werdykt: Arcam HDA CDS50

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Przede wszystkim funkcjonalność (hybryda odtwarzacza CD/SACD, DAC-a i układów sieciowych). Nieco ocieplone brzmienie uspokoi zbyt nerwowe systemy.

Minusy: Trudna obsługa menu i niedopracowana aplikacja sterująca.

Ogółem: Solidne źródło cyfrowe o nieprzeciętnej funkcjonalności z niezbyt intuicyjną obsługą (aplikacja do poprawy).

Ocena ogólna:

PRODUKT
Arcam HDA CDS50
RODZAJ
Odtwarzacz CD/SACD/sieciowy
CENA
3.590 zł
WAGA
9,2 kg
WYMIARY (S×W×G)
433×87×323 mm
DYSTRYBUCJA
Audio Center
www.audiocenter.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Obsługiwane formaty płyt: CD, SACD, CD-R oraz CD-RW
  • Obsługiwane formaty plików: FLAC, WAV, AIFF, OGG, MP3, AAC i WMA
  • DAC: ESS9038Q2M
  • Wyjścia analogowe: RCA, XLR
  • Wejścia cyfrowe: Toslink, RCA, USB-A, LAN
  • Wyjścia cyfrowe: Toslink, RCA
  • Zniekształcenia THD+N: 0,002%