s-e-r-v-e-r-a-d-s

hi-fi

Synthesis Roma 14DC, 37DC

test |
Synthesis Roma 14DC, 37DC

System Synthesis Roma 14DC, 37DC przyciąga uwagę swoim wysmakowanym wzornictwem retro oraz brzmieniem o typowo lampowych walorach, ale z muskularnym basem i fenomenalną kontrolą w pełnym paśmie.

Włoskiej marki Synthesis chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, bo zasługi w dziedzinie audio ta manufaktura ma zacne. W Polsce produkty Synthesis Audio dostępne są od wielu lat, a w ostatnim czasie marka ta zyskała na terenie naszego kraju nowego dystrybutora – warszawską firmę E.I.C. Sp. z o.o.

Obecny katalog produktów dostarczanych przez Włochów na polski rynek wygląda niezwykle bogato i świadczy o sporych aspiracjach Sythesis. Choć Włosi specjalizują się przede wszystkim w produkcji urządzeń lampowych, to jednak w ostatnich latach zaczęli eksperymentować z konstrukcjami hybrydowymi, czego owocem jest chociażby testowany wzmacniacz 37DC, dysponujący ogromną mocą 450 watów na kanał przy 4-omowym obciążeniu. Taka wartość nie jest przypadkiem, bo we wnętrzu modelu 37DC drzemią wydajne stopnie końcowe pracujące w klasie D. Włoskiemu producentowi zależało jednak na tym, żeby jego wzmacniacz nawiązywał również do firmowego lampowego brzmienia, toteż w stopniu przedwzmacniacza znalazły się dwie lampy o małym wzmocnieniu, nadające sterowanemu sygnałowi pożądaną brzmieniowo charakterystykę. Podobnie rzecz ma się w przypadku odtwarzacza CD Roma 14DC, wyposażonego w lampowe stopnie wyjściowe oparte na podwójnych triodach o małym wzmocnieniu, nadających sygnałowi ostatni szlif, zanim trafi z wyjść odtwarzacza CD na wejścia wzmacniacza.

Styl retro

Seria Roma została zaprojektowana w stylu retro – piękne drewniane fronty nawiązują do urządzeń pochodzących z lat, gdy w audio królowały wzmacniacze lampowe. Zarówno odtwarzacz 14DC, jak i wzmacniacz 37DC wyposażono w drewniane, starannie wykończone fronty, dopełniające design typowy dla urządzeń z tej linii.

Synthesis Roma 14DC, 37DC

Obudowy są solidnie wykonane, zadbano również o eliminację wibracji, zwłaszcza w przypadku odtwarzacza CD. 14DC jest klasycznym odtwarzaczem wyposażonym w solidny napęd CD dostarczony przez firmę TEAC słynącą z produkcji jednych z najlepszych na świecie transportów. Zamontowano go na platformie specjalnie zaprojektowanej pod kątem eliminacji wibracji, a szufladę, tak jak i przedni panel urządzenia, wykończono prawdziwym drewnem. Uwagę zwraca transformator toroidalny dostarczający napięcie do dalszych, stabilizowanych sekcji zasilających – zarówno tor cyfrowy, jak i obydwa kanały analogowe odseparowano od siebie. Całą elektronikę, oprócz sekcji sterującej napędem CD (ten ulokowano tuż pod napędem), umieszczono na jednej, dosyć pokaźnej płytce drukowanej, na której zainstalowano elementy zarówno w technologii przewlekanej, jak i SMD. W torze sygnałowym uwagę zwracają dwie podwójne triody ECC88 umieszczone w solidnych ceramicznych podstawkach (ułatwia to demontaż i montaż lamp) oraz metalizowane polipropylenowe kondensatory sprzęgające. W torze przetwarzającym sygnał cyfrowy na analogowy pracuje układ Asahi Kasei AK4497192kHz/32-bit. Tylny panel, jak przystało na klasyczny odtwarzacz CD, prezentuje się minimalistycznie – użytkownik może skorzystać z jednej pary analogowych niezbalansowanych wyjść RCA lub też wypuścić sygnał cyfrowy do zewnętrznego przetwornika C/A za pomocą wyjścia optycznego.

Sythesis bazuje na nowoczesnym hybrydowym wzmacniaczu i wyraźnie widać, że włoski producent skupił się na jakości toru wzmacniającego sygnał, rezygnując z pewnych wynalazków typowych dla najnowocześniejszych urządzeń

Wzmacniacz 37DC nie jest już raczej klasyczną konstrukcją, ponieważ połączono w nim dwie technologie wzmacniania sygnału – wstępnie jest on wzmacniany za pomocą lampowego przedwzmacniacza, z którego ostatecznie trafia na wejścia do stopni końcowych pracujących w klasie D. W przedwzmacniaczu pracują dwie podwójne triody ECC88, a więc identyczne jak w odtwarzaczu CD. Regulację głośności zrealizowano za pośrednictwem klasycznego potencjometru ślizgowego marki Alps (model niebieski) napędzanego poprzez silnik elektryczny na potrzeby układu zdalnego sterowania. 37DC wyposażono również w odrębny przedwzmacniacz gramofonowy obsługujący wkładki typu MM i MC. Szczególną uwagę zwraca układ zasilający, ponieważ podzielono go na odrębne sekcje. Przedwzmacniacz ma własny niezależny transformator toroidalny, dostarczający napięcie do stabilizowanych sekcji, bazujących na wysokiej jakości elementach dyskretnych. Z kolei stopnie końcowe dla lewego, jak i prawego kanału dysponują własnymi niezależnymi wydajnymi zasilaczami impulsowymi – tworzą one odrębne bloki razem z elementami wzmacniającymi sygnał w obwodach stopni wyjściowych. Cały ten układ przykryto dodatkowym ekranem z logo Synthesis. Tylny panel wyposażono w dwie pary niezbalansowanych analogowych wejść RCA, wyjścia z przedwzmacniacza oraz wejścia Phono. Gniazda terminali wyjściowych wykonano solidnie – pokryte cienką warstwą złota trzpienie akceptują zarówno wtyki, jak i widełki. Ze względu na fakt, że zarówno wzmacniacz, jak i odtwarzacz wyposażono w układy lampowe, istnieje możliwość wymiany fabrycznych podwójnych triod na inne, np. lampy NOS, najbardziej cenione przez miłośników technologii lampowej. Użytkując system Sythesis, nie należy również zapominać o tym, że urządzeń nie powinno się ustawiać jedno na drugim – mimo że zarówno w odtwarzaczu, jak i wzmacniaczu zastosowano podwójne triody o niewielkim wzmocnieniu, to jednak nagrzewają się one do dosyć wysokiej temperatury (oczywiście nie tak wysokiej, jak lampy pracujące w stopniach wyjściowych typowych wzmacniaczy lampowych), więc należy zapewnić właściwą wentylację wnętrza urządzenia i pod żadnym pozorem nie zakrywać kratek wentylacyjnych znajdujących się zarówno w górnej pokrywie wzmacniacza, jak i odtwarzacza. Najlepszym rozwiązaniem będzie ustawienie komponentów obok siebie.

Synthesis Roma 14DC, 37DC

Lampowy klimat i olbrzymia moc

Testowany system marki Synthesis może zachwycić miłośników lampowego dźwięku, mimo że bazuje na wzmacniaczu hybrydowym. Moim zdaniem jest to jedna z najbardziej lampowo brzmiących hybryd, jakie ostatnio słyszałem. Jestem przekonany, że podczas ślepych testów nawet wytrawni znawcy lampowych urządzeń audio daliby się nabrać, że system ten bazuje na w pełni lampowym torze. Sam wzmacniacz prezentuje dosyć neutralny dźwięk, bo lampy pracujące w stopniu przedwzmacniacza równoważą nieco mniej wyrafinowane brzmienie stopni końcowych klasy D. Ale jeśli w miejsce typowego odtwarzacza CD bazującego na technologii półprzewodnikowej podłączymy do 37DC dedykowany odtwarzacz 14DC, to wtedy dźwięk zdecydowanie nabierze lampowego charakteru. Jeśli więc przyszłemu użytkownikowi wzmacniacza 37DC będzie bardzo zależało na uzyskaniu brzmienia o wielu atrybutach typowych dla zestawień lampowych, to powinien zdecydować się na firmową konfigurację właśnie z odtwarzaczem 14DC. Wartość mocy, jaką podaje producent, to nie przechwałki, ponieważ 37DC ma ogromny potencjał nie tylko w zakresie współpracy z trudniejszymi do napędzania kolumnami, ale przede wszystkim dysponuje dużą elastycznością w zakresie oddawanej dynamiki i to niezależnie od poziomu głośności. Podczas głośnego słuchania muzyki wzmacniacz nie sprawia wrażenia, że zaraz miałby dostać zadyszki – kontrola dźwięku prezentowała wysoki poziomi zarówno wtedy, gdy sięgałem po muzykę z obfitym instrumentarium, w tym opartą na dużych składach symfonicznych, jak i podczas słuchania mocnego rocka czy muzyki klubowej z nisko schodzącym, masywnym basem. Na przykładzie testowanego zestawienia wyraźnie słychać, że łączenie wzmacniaczy pracujących w klasie D z lampowym stopniem wstępnie wzmacniającym sygnał ma sens, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę charakterystykę brzmienia takiego zestawienia, ale też spore możliwości samej amplifikacji w zdolności do generowania sporych mocy.

Synthesis Roma 14DC, 37DC

Roma 37DC sprawia wrażenie, że jest wzmacniaczem o wręcz nieograniczonej swobodzie grania, zwłaszcza w skali makro, gdzie dochodzi do gwałtownych spiętrzeń masywnych dźwięków i grania przy sporej skali głośności. Bas prezentuje się tak, jak przystało na wydajną amplifikację klasy D, a więc granie odbywa się z naciskiem na kontur w zakresie najniższych tonów, ale też dźwięk jest dobrze zróżnicowany w tym przedziale pasma akustycznego, dzięki czemu słuchacz nie musi się specjalnie wysilać, żeby usłyszeć wiele detali, zwłaszcza wtedy, gdy sięga po jazz czy muzykę instrumentalną. Barwa prezentowana przez system włoskiej marki Synthesis przypomina to, z czym możemy mieć do czynienia w przypadku typowych lampowych zestawień – jest nuta słodyczy, subtelna gładkość, nieco ciepła i zawoalowane wysokie tony. To właśnie górne rejestry pasma wzbudziły u mnie nie mniejszą ciekawość niż tony średnie, ponieważ są one wręcz naznaczone lampowym charakterem brzmienia. Pozbawione nadmiernej agresji i przede wszystkim połyskujące pełną paletą barw. W muzyce opartej na żywych instrumentach ten system czuje się szczególnie dobrze, bo dysponuje piękną, kwiecistą, naturalną barwą, w pełni oddającą charakterystykę brzmieniową zwłaszcza instrumentów dętych czy smyczkowych. Mniej rozdzielczo zabrzmiał klawesyn Masaakiego Suzuki, bo wyraźnie było słychać w wybrzmiewaniu kolejno uderzanych strun, że gdzieś "po drodze" tracą nieco na szczegółowości. Ale z racji tego, że do uszu słuchacza dociera promienisty, muzykalny i ciepły dźwięk, szybko można zapomnieć o tej drobnej niedoskonałości.

Synthesis Roma 14DC, 37DC

Synthesis dobrze radzi sobie z odtwarzaniem detali, ale sądzę, że w tej cenie możemy znaleźć obecnie na rynku wiele systemów będących w stanie zaprezentować muzykę bardziej szczegółowo, co wcale nie oznacza, że z równie piękną i naturalną barwą o cechach typowych dla lamp. Jeśli chodzi o przestrzeń, to Synthesis najbardziej skupia się na zachowaniu rzeczywistych rozmiarów poszczególnych instrumentów – gdy słuchałem Patricii Barber i towarzyszącego jej bandu jazzowego, każdy instrument prezentowany był przez ten włoski system z zachowaniem charakterystycznych rozmiarów. Kontrabas był rysowany jako zdecydowanie największy, jego zarys był wyraźny, a każda szarpnięta struna miała w sobie właściwy ciężar, zwłaszcza na tle innych instrumentów. Ale Synthesis nie zapomina również o tym, że istotą rzetelnego przekazu w zakresie stereofonii jest dokładność i precyzja w lokalizacji poszczególnych źródeł pozornych. Szczególnie mocno do gustu przypadł mi właśnie wokal na pierwszym planie, wręcz materializujący się przede mną. Synthesis ma to do siebie, że nie zmierza na siłę w kierunku laboratoryjnej precyzji, ale jednocześnie za każdym razem kiedy próbowałem znaleźć w nim jakieś słabe punkty, zwłaszcza w budowie przestrzeni, okazywało się, że niemal pod każdym względem prezentował się bardzo dobrze. Z kolei gdy sięgnąłem po odtwarzacz CD-10 marki Ayon i połączyłem go ze wzmacniaczem Roma 37DC, dźwięk zyskał nieco na ostrości lokalizacji konkretnych źródeł pozornych, ale z drugiej strony, jeśli miałbym rozpatrywać brzmienie w kontekście prezentacji barwy, a przede wszystkim jej nasycenia, to Synthesis 14DC prezentował się pod tym względem ciut lepiej i taki też dźwięk całościowo bardziej mi odpowiadał, co jednoznacznie świadczy o tym, że ten system najlepiej zabrzmi w oparciu o firmowe komponenty – brzmienie będzie prezentować taki typowy lampowy charakter, mimo że wzmacniacz 37DC bazuje na stopniach wyjściowych klasy D.

Warto wiedzieć

Seria Roma składa się z wielu ciekawych urządzeń. Oprócz całkiem pokaźnej kolekcji komponentów lampowych Włosi mogą pochwalić się również konstrukcjami hybrydowymi, w których przedwzmacniacz lampowy połączono ze stopniami końcowymi pracującymi w wysokoefektywnej klasie D – wzmacniacze te wykorzystują mostkowane stopnie końcowe ICEPower charakteryzujące się wysoką mocą i wydajnością prądową. W obrębie serii Roma znalazły się również dwa lampowe odtwarzacze CD (Roma 14DC w wersji podstawowej oraz Roma 14DC+ z asynchronicznym wejściem USB w cenie 9.900zł), a także lampowy przetwornik cyfrowo-analogowy Roma 69DC w cenie 9.900zł, w pełni lampowy wzmacniacz słuchawkowy Roma 41DC w cenie 8.000zł i lampowy przedwzmacniacz gramofonowy Roma 79DC w cenie 6.500zł. Włosi w bardzo ciekawy sposób porządkują ofertę urządzeń z serii Roma, odnosząc się do historii związanej z Wiecznym Miastem, czyli Rzymem. Symbolika konkretnych urządzeń nawiązuje do najważniejszych dat w historii Rzymu, cyfry oraz litery w nazwach określonych komponentów oznaczają konkretne historyczne wydarzenia.

Synthesis Roma 14DC, 37DC

Podsumowanie

Seria Roma jest tak ciekawa i bogata, że każdy miłośnik, zwłaszcza urządzeń lampowych, znajdzie w ofercie Włochów coś dla siebie. Zaś miłośnicy lampowych klimatów brzmieniowych, poszukujący mimo wszystko praktycznych i wydajnych rozwiązań, powinni być zadowoleni z tego duetu, który łączy w sobie wiele zalet i, przynajmniej częściowo, jest pozbawiony wad, z jakimi można spotkać się w przypadku urządzeń w pełni lampowych. Użytkownik tego systemu nie będzie musiał obawiać się o szybsze zużycie lamp (zwłaszcza gdy wzmacniacz często pracuje przy wysokich poziomach głośności) w stopniach końcowych, bo ich tam po prostu nie ma – 37DC z punktu widzenia posiadaczy dzieci jest też dużo bezpieczniejszym rozwiązaniem niż typowa lampowa integra, a zwłaszcza te modele, które nie mają żadnych fabrycznych osłon na żarzące się bańki.

Sythesis bazuje na nowoczesnym hybrydowym wzmacniaczu i wyraźnie widać, że włoski producent skupił się na jakości toru wzmacniającego sygnał, rezygnując z pewnych "wynalazków" typowych dla najnowocześniejszych urządzeń. Jeśli jesteście więc konserwatystami i lubicie dopracowane do perfekcji klasyczne stereofoniczne zestawienia, to może się okazać, że ten nietuzinkowy duet z serii Roma spełni Wasze oczekiwania. Zaś dla bardziej wymagających użytkowników producent przewidział wzmacniacz i odtwarzacz wyposażony w asynchroniczne wejście USB, co oczywiste, w nieco wyższych cenach.

Werdykt: Synthesis Roma 14DC, 37DC

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Wysmakowane wzornictwo retro i bardzo staranne wykończenie, łącznie z pięknymi chromowanymi tylnymi panelami i drewnianymi przednimi. Brzmienie o typowo lampowych walorach, ale z muskularnym basem i fenomenalną kontrolą w pełnym paśmie

Minusy: Brak asynchronicznego wejścia USB w podstawowych wersjach (te dostępne są w modelach 37DC+ oraz 14DC+). Odtwarzacz mógłby oferować nieco większą precyzję w operowaniu przestrzenią

Ogółem: System Roma, mimo że bazuje na hybrydowym wzmacniaczu, to prezentuje stricte lampowe brzmienie, co z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom urządzeń lampowych, mających spore wymagania co do wysokiej mocy, ale i obsługi urządzenia

Ocena ogólna:

PRODUKT
Synthesis Roma 14DC
RODZAJ
Lampowy odtwarzacz CD
CENA
9.000 zł
WAGA
8 kg
WYMIARY (SxWxG)
419x95x390 mm
DYSTRYBUCJA
E.I.C. Sp. z o.o.
www.synthesis-audio.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Pobór mocy: 30W
  • Pasmo przenoszenia: 20Hz–20kHz (-1dB)
  • Impedancja wyjściowa: <200Ω
  • Stosunek sygnał/szum: >95dB (ważony filtrem A)
  • Zniekształcenia: <0,3%
  • Poziom wyjściowy: 1,5V (stały poziom)
  • Lampy na wyjściu: 2x ECC88
  • Napęd CD: TEAC CD 5020
  • Przetwornik cyfrowo-analogowy: Asahi Kasei AK4497192kHz/32-bit
  • Pilot zdalnego sterowania
  • Wyjścia cyfrowe: optyczne
  • Wyjścia analogowe: jedna para RCA
  • Wysokiej jakości metalizowane kondensatory polipropylenowe w obwodzie sygnałowym
  • Transformator toroidalny w układzie zasilającym
  • Front wykonany z prawdziwego drewna
PRODUKT
Synthesis Roma 37DC
RODZAJ
Wzmacniacz lampowy
CENA
11.000 zł
WAGA
8 kg
WYMIARY (SxWxG)
410x95x390 mm
DYSTRYBUCJA
E.I.C. Sp. z o.o.
www.synthesis-audio.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Pasmo przenoszenia: 20Hz–20kHz (±1dB)
  • Moc wyjściowa: 2x250W/8Ω; 2x450W/4Ω
  • Stosunek sygnał/szum: >90dB (A-ważony)
  • Pobór mocy: 1000W (maksymalnie)
  • Czułość: 200mV przy mocy maksymalnej
  • Lampy w stopniu przedwzmacniacza: 2x ECC88
  • Stopnie końcowe pracujące w klasie D
  • Wejścia analogowe: 2 pary niezbalansowane RCA
  • Wejścia cyfrowe: optyczne, USB
  • Wyjścia z przedwzmacniacza: sterowane
  • Wejście gramofonowe dla wkładek typu MM/MC