s-e-r-v-e-r-a-d-s

hi-fi

Ayon CD-1sx

test |
Ayon CD-1sx

Kolejna "jedynka" w ofercie austriackiego producenta wprowadza wiele zmian w odniesieniu do poprzedniego modelu CD-1sc

Ayon nie byłby sobą, gdyby nie wprowadzał do oferty udoskonalonych wersji swoich urządzeń. Dlatego zupełnie nie zdziwił mnie fakt wypuszczenia na rynek kolejnego "odświeżonego" produktu. Zaskoczyła mnie natomiast skala zmian. Spodziewałem się drobnych poprawek natury "kosmetycznej", a okazało się, że mam do czynienia niemal z nową konstrukcją. O ile bowiem w przypadku modeli CD-1s i CD-1sc można było mówić o naturalnej ewolucji protoplasty CD-1, o tyle najnowszy odtwarzacz CD-1sx w porównaniu z wcześniejszymi konstrukcjami jest przełomowy.

Jedną z największych zmian jest wyposażenie CD-1sx w wyrafinowany lampowy układ wyjściowy (6H30), który dotychczas występował w topowych konstrukcjach Ayona. Poza tym CD-1sx otrzymał nowy przetwornik cyfrowo-analogowy przyjmujący za pośrednictwem asynchronicznego wejścia USB nie tylko sygnał PCM o częstotliwości próbkowania do 192kHz, ale też sygnał DSD. Jak zapewnia konstruktor i właściciel marki, Gerhard Hirt, model CD-1sx jest również znacznym krokiem naprzód w kwestii zastosowania wysokiej klasy elementów biernych i udoskonalonej ścieżki sygnałowej.

Tak przygotowany odtwarzacz ma być centrum domowej muzycznej rozrywki, oferującym wysoką jakość sygnału cyfrowego i analogowego. Dzięki w pełni zbalansowanemu przedwzmacniaczowi liniowemu, bazującemu na analogowym układzie regulacji głośności, CD-1sx może być również połączony bezpośrednio z końcówką mocy bez udziału przedwzmacniacza w systemie - możemy więc znacznie obniżyć koszt zestawu stereo lub sprawić, że zyskamy na jakości dźwięku, gdyż wykluczymy z toru audio wzmacniacz zintegrowany bazujący na cyfrowej regulacji siły głosu, mającej degradujący wpływ na brzmienie. Naturalnie z wysokiej klasy wzmacniaczami ten problem nie będzie występował, ale dzięki wyżej wymienionej funkcji model CD-1sx wydaje się wręcz idealnym źródłem, dzięki któremu zwiększa się ilość kombinacji w konfiguracji systemu stereo.

Najlepiej wyposażony

Model CD-1sx jest obecnie najlepiej wyposażoną "jedynką", jaką kiedykolwiek Ayon wypuścił na rynek. Przyczyniło się do tego kilka kluczowych elementów, nie tylko w kwestii budowy, ale i jakości wykonania. Pod względem wyglądu CD-1sx w stosunku do wcześniejszego modelu nie różni się praktycznie niczym poza kilkoma drobnymi detalami.

Obudowę wykonano tak samo starannie, przykładając sporą wagę do jakości wielu elementów, jak przełączniki hebelkowe znajdujące się z tyłu czy też do kompletu gniazd, jakich nie powstydziłyby się najlepsze tego typu urządzenia na rynku. Zmienił się pilot zdalnego sterowania, ponieważ jego tylną część, wykonaną niegdyś z metalu, zastąpiono ergonomicznie wyprofilowanym deklem z tworzywa sztucznego. Wyświetlacz informuje o pracy układu upsamplingu 24/192, a także użyciu jednego z dwóch trybów filtra kształtującego brzmienie odtwarzacza, dzięki czemu można go dopasować nie tylko do konkretnego systemu stereo, ale też własnych preferencji. Model CD-1sx dysponuje również przełącznikiem wzmocnienia Low i High, co pozwala zmieniać wartość napięcia wyjściowego odpowiednio do 2,5V lub 5V, przy czym dzięki wbudowanemu przedwzmacniaczowi pracującemu w domenie analogowej można zmieniać w obydwu wypadkach zakres napięcia od zera do wartości szczytowej. Pozwala to, tak jak wcześniej wspomniałem, na bezpośrednie łączenie ze stopniami końcowymi. Poza tym Ayon posiada tryb Direct Amp obniżający poziom napięcia na wyjściach przy każdym uruchomieniu odtwarzacza do bezpiecznej minimalnej wartości, chroniącej końcówki przed narażeniem na maksymalne obciążenie, gdy uruchomimy nagle odczyt z płyty CD. Dzięki tej opcji przy każdym ponownym uruchomieniu CD-1sx użytkownik nie musi pamiętać o tym, by wyciszyć przedwzmacniacz jeszcze przed uruchomieniem odczytu. Testowany odtwarzacz wyposażono jednak w nieco odmienny system docisku płyty - teraz akrylowa pokrywa top-loadera została oddzielona od krążka dociskowego z układem magnetycznym, co według konstruktora pozwoliło zminimalizować ewentualne wibracje, wpływając tym samym na poprawę komfortu pracy napędu CD.

Jest to jeden z najlepszych odtwarzaczy CD na tym poziomie cenowym, z jakim miałem do czynienia

Jeśli chodzi o wnętrze, to tutaj widać najistotniejsze zmiany w odniesieniu do poprzedniego modelu. Na pierwszy rzut oka wnętrze zostało gruntownie przeprojektowane. Wyizolowany na osobnej niewielkiej płytce drukowanej układ obsługujący wejście USB wyposażono w nową kość XMOS. Dalej znalazł się taki jak wcześniej asynchroniczny upsampler oparty na kości Burr-Brown SRC4193. Z kolei nowy przetwornik cyfrowo-analogowy pochodzi od ESS Technology i jest to najwyższej klasy scalak stworzony z myślą o urządzeniach audiofilskich. W CD-1sx zastosowano 8-kanałowy, 32-bitowy układ ES9018 ze względu na najwyższy wskaźnik DNR wynoszący 133dB w trybie stereo oraz niski jitter i współczynnik THD+N na poziomie -120dB! Dalej w torze analogowym w towarzystwie wielu małych blokowych kondensatorów polipropylenowych marki WIMA znalazły się cztery układy Burr-Brown OPA2134PA obsługujące układ konwersji I/U oraz wzmocnienia na potrzeby w pełni zbalansowanej symetrycznej transmisji sygnału, co jest znacznym krokiem naprzód w porównaniu z modelem CD-1sc bazującym na pojedynczym układzie tego typu na wyjściu. Dalej użyto czterech znakomitych kondensatorów sprzęgających pochodzących z hi-endowej serii Supreme marki Mundorf - każdy o pojemności 2,2mF i tolerancji +/-2%. Na wyjściu dla lewego i prawego kanału użyto znakomitych podwójnych triod 6H30 marki Sovtek, wspomaganych poprzez układ zasilający oparty na dławiku i lampowym prostowniku (lampy nie są od razu obciążane maksymalnym napięciem, ponieważ lampowy prostownik stanowi naturalny bufor powodujący łagodny wzrost obciążenia).

Sercem układu zasilania jest transformator R-core charakteryzujący się niskim szumem i pożądaną wydajnością. Dostarcza on prąd do dziesięciu niezależnych gałęzi zasilających (linie dostarczające prąd do układów pracujących w domenie cyfrowej i analogowej są stabilizowane). Przed transformatorem nie zabrakło naturalnie filtra sieciowego opartego na układzie trzeciego rzędu, a tuż za nim znalazł się warystor. Każdą z głównych gałęzi zasilających wyposażono jeszcze w bezpiecznik. Niezależnie od linii zasilającej, kondensatory o dużej pojemności magazynujące prąd oparto na selekcjonowanych elektrolitach marki Nichicon, w tym również znalazło się kilka sztuk z wyszukanej serii Gold.

Nowy poziom

Już po kilku minutach pierwszej sesji odsłuchowej dotarło do mnie, że jest to zdecydowanie najlepsza "jedynka", jaką kiedykolwiek słyszałem i nie chodzi mi wyłącznie o takie techniczne aspekty brzmienia, jak rozciągnięcie pasma i dynamika, ale przede wszystkim o transparentność i barwę. CD-1sx prezentuje pod tym względem wyższy poziom. Owszem, dźwięk starszego modelu CD-1sc bardzo mi się podobał i wówczas twierdziłem, że jest to jeden z najlepszych odtwarzaczy CD na tym poziomie cenowym, z jakim miałem do czynienia. ale model CD-1sx okazał się być jeszcze lepszy. Wprawdzie zanim go przetestowałem miałem pewne obawy, czy aby ta nadgorliwość Gerharda Hirta w ulepszaniu swoich konstrukcji nie spowoduje, że brzmienie tego odtwarzacza zostanie popsute, że od nadmiernego grzebania w jego obwodach nie straci tego czegoś, co sprawiało, że słuchanie muzyki za jego pośrednictwem dawało tak wiele satysfakcji i przyjemności. Przystępując do testowania tego urządzenia miałem obawy, czy ta nadgorliwość pana Gerharda Hirta w ulepszaniu swoich konstrukcji paradoksalnie nie spowoduje popsucia czegoś ulotnego w dźwięku urządzeń Ayona, co sprawiało, że słuchanie muzyki za jego pośrednictwem dawało tak wiele satysfakcji i przyjemności. Na szczęście moje obawy okazały się płonne, a zastosowanie purystycznego układu lamp 6H30 na wyjściu, przeprojektowanie obwodu cyfrowego bazującego na jeszcze lepszym przetworniku C/A, bardziej rozbudowany analogowy tor sygnałowy, to wszystko wprowadziło do brzmienia swoistą magię. Chodzi mi nie tylko plastykę dźwięku, ale też naturalność i barwę, zyskującą nie tylko na różnorodności, ale i wierności. W tych aspektach nowa "jedynka" zbliżyła się jakością brzmienia do droższych urządzeń w ofercie Ayona.

Już podczas odsłuchu koncertowych krążków zespołu Dead Can Dance czy też Stinga wraz z orkiestrą z niesamowitego muzycznego wydarzenia, jakie miało miejsce w Berlinie, przekonałem się, że CD-1sx prezentuje bardziej dojrzałe i naturalne brzmienie o niesamowitej rozdzielczości i dynamice. Koncert z Berlina ma to do siebie, że jest bardzo wymagający, zwłaszcza kiedy do głosu dochodzi cały skład orkiestry towarzyszącej - po prostu wiele odtwarzaczy gubi się w tym nadmiarze informacji. Zresztą jeśli któryś z elementów toru audio wykazuje jakieś słabości, to szybko zostaną one obnażone przez taką właśnie muzykę.

Przy nagłych skokach dynamiki odtwarzacz musi jeszcze odczytać właściwą lokalizację poszczególnych źródeł pozornych, a jest ich sporo i są dosyć gęsto upakowane na scenie. Poza tym CD musi sobie jeszcze poradzić z wiernym oddaniem barwy i równowagi tonalnej oraz ukazać wszystkie brzmieniowe zawiłości i zależności nie tylko między samymi instrumentami i artystą na poziomie najsubtelniejszych różnic, ale też w zakresie kontrastu dynamicznego w najdrobniejszych warstwach detali. Zwłaszcza jeśli chodzi o szczegóły, to nie mniej wymagającą, choć już bardziej kameralnie brzmiącą muzyką okazał się koncert zespołu Dead Can Dance z albumu zatytułowanego po prostu "In Concert" wydanego w 2013 roku. Już pierwsze utwory, takie jak "Children Of The Sun" czy "Anabasis" robią ogromne wrażenie ilością smaczków zawartych w muzyce - Ayon nie miał problemu z odczytem wszystkiego, co zostało zarejestrowane na tej płycie, skrupulatnie wgłębiając się w każdy, nawet wydawałoby się mało znaczący obszar dźwiękowy. Odtwarzał muzykę dokładnie, wręcz technicznie, ale dzięki bogatej barwie i fenomenalnej plastyce brzmienia sprawiał, że każdy dźwięk wydawał się na swój sposób piękny i przyjemny w odbiorze. CD-1sx mocno otwiera scenę dźwiękową, powodując, że nabiera ona nie tylko głębi, z jaką do tej pory nie spotkałem się w przypadku odtwarzaczy za podobne pieniądze, ale też trójwymiarowości towarzyszącej mi podczas odsłuchu każdego rodzaju muzyki. Dźwięki odrywają się od kolumn z wielką łatwością i są stabilnie osadzone w przestrzeni.

Ayon świetnie brzmi zarówno za pośrednictwem niezbalansowanych analogowych wyjść RCA, jak i zbalansowanych XLR. Jeśli jednak dysponujecie wzmacniaczem z wejściami XLR, to polecam właśnie łączenie go z Ayonem za pośrednictwem tych złączy, bo zwykle efekt brzmieniowy okazuje się lepszy. CD-1sx potrafi niezwykle sprężyście przekazać poszczególne dźwięki, mamy wrażenie, że muzyka cały czas pulsuje rytmem, nawet jeśli są to spokojniejsze gatunki, to nie brakuje im życia. Warto też korzystać z opcji 5V na wyjściu, bo wtedy Ayon pokazuje pełnię swoich możliwości, zwłaszcza w kwestii znakomitej dynamiki i kontroli basu. Poza tym scena dźwiękowa zyskuje na wyrazistości, sprawiając nieodparte wrażenie, jakbyśmy brali udział w prawdziwym muzycznym spektaklu. Ayon niczego nie wyostrza, odtwarzając muzykę tak, jak została ona zarejestrowana, ale odniosłem też wrażenie, że CD-1sx dodaje nieco lampowej słodyczy i ciepła od siebie, jednak w granicach rozsądku i bez negatywnego wpływu na brzmienie poszczególnych instrumentów, a wręcz przeciwnie, powodując, że mienią się bogactwem barw.

ayon-cd-1sx

Warto wiedzieć

Ayon CD-1sx został wyposażony w specyficzny układ obsługiwany poprzez dwa hebelkowe przełączniki znajdujące się na spodniej płycie. Użytkownik może wybierać spośród dwóch pozycji: Direct Amp lub Direct Amp 1, ale tylko wtedy, gdy aktywowany jest obwód automatycznego wyciszenia Direct Amp za pomocą przełącznika znajdującego się na tylnym panelu. Poza tym przełączników można używać tylko wtedy, gdy odtwarzacz jest wyłączony. Służą one do niwelowania efektu słyszalnego trzasku charakterystycznego dla lamp 6H30 pracujących w pakiecie przygotowanym przez Ayona + stosowany przez austriackiego producenta układ nie jest objęty sprzężeniem zwrotnym i nie posiada filtrów, poza tym lampy sprzężone są bardzo dużymi kondensatorami na wyjściu, które dzięki niskiej impedancji zapewniają maksymalną przepustowość prądu. Kiedy model CD-1sx podpinamy bezpośrednio do bardzo czułej końcówki mocy, a ta z kolei współpracuje z bardzo czułymi kolumnami, może się zdarzyć, że ów trzask będzie potęgowany w momentach używania przycisku Play/Start oraz przy przełączaniu wejść lub też zmiany częstotliwości próbkowania. Wtedy należy zmienić położenie przełączników do pozycji Direct Amp 1 obniżającej poziom wyjścia o ok. 6dB. Najczęściej jednak użytkownik nie będzie musiał korzystać z tej opcji, ale sam fakt, że konstruktor zastosował taki układ, świadczy o jego staraniach, aby maksymalnie zwiększyć komfort obsługi tego odtwarzacza.

Podsumowanie

Najnowszy odtwarzacz Ayona CD-1sx to krok naprzód nie tylko pod względem budowy, ale i brzmienia. Gerhard Hirt tą nową konstrukcją zupełnie mnie zaskoczył, bo wydawało mi się, że od poprzedniego modelu CD-1sc w tej cenie już nic lepszego nie da się zbudować. A jednak! Zmiany w budowie, jakie zostały wprowadzone, okazały się na tyle udane, że jest to prawdopodobnie największy krok w kwestii jakości brzmienia, jaki w ostatnich latach wykonał Ayon.

Technicznie model CD-1sx okazuje się jednostką mającą wszystko co trzeba na pokładzie, aby sprostać najbardziej wymagającym użytkownikom - wejście USB obsługujące transfer PCM i DSD, dwa cyfrowe filtry zmieniające charakterystykę brzmienia oraz znakomity duet lamp 6H30 na wyjściu i wyśrubowany technicznie nowy przetwornik C/A marki ESS Technology dowodzą użycia najlepszych rozwiązań, jakimi dysponuje Ayon.

Przeprojektowany tor cyfrowy i analogowy jest teraz całkowicie symetryczny aż do stopnia wyjść analogowych, w którym pracują wspomniane podwójne triody 6H30. Pozwoliło to uzyskać brzmienie o jakości, jaka do tej pory zarezerwowana była dla najdroższych urządzeń w katalogu austriackiego Ayona. Dzięki tym wszystkim wprowadzonym zmianom model CD-1sx może stać się dla wielu fanów odtwarzaczy wyposażonych w lampowe wyjścia jednostką referencyjną.

Werdykt: Ayon CD-1sx

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Wejście USB obsługujące sygnały DSD i PCM do 192kHz. Zjawiskowa dynamika, plastyka dźwięku i przestrzenność. Wiernie oddane barwy

Minusy: Wymagający wobec elektroniki towarzyszącej

Ogółem: Dzięki wielu udogodnieniom jak wbudowany przedwzmacniacz analogowy, filtry cyfrowe, USB popularna "jedynka" stała się jeszcze bardziej funkcjonalna

Ocena ogólna:

PRODUKT
Ayon CD-1sx
RODZAJ
Odtwarzacz CD
CENA
15.900 zł
WAGA
13 kg
WYMIARY
480x120x360 mm
DYSTRYBUCJA
Eter Audio, www.ayonaudio.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Przetwornik D/A Burr-Brown 192 kHz/32 bity + DSD
  • Wyłączany układ upsamplingu 24/192
  • Cyfrowe wejścia - S/PDIF na RCA i TOSLINK, USB 24/192 asynchroniczne + DSD
  • Funkcja "warm-up" wydłużająca żywotność lamp
  • Cyfrowe wyjście - S/PDIF na RCA
  • Osobne analogowe stopnie wyjściowe dla lewego i prawego kanału
  • Analogowe wyjścia RCA i XLR dla lewego i prawego kanału
  • Ekstremalnie krótka ścieżka sygnałowa i prosty układ wzmacniający
  • Brak układu DC-servo degradującego dźwięk
  • Zerowe sprzężenie zwrotne (0dB)
  • Analogowy układ regulacji głośności
  • Wskaźnik polaryzacji napięcia zasilającego AC
  • Wysokiej klasy elementy bierne
  • Niskoszumne transformatory R-core
  • Lampowy prostownik dla lamp 6H30