hi-fi

12 ponadczasowych kolumn podstawkowych

prezentacja |
12 ponadczasowych kolumn podstawkowych

Przedstawiamy dwanaście najlepszych naszym zdaniem kolumn podstawkowych w historii światowego audio.

Cofnęliśmy się w czasie do złotej ery audio i postanowiliśmy przypomnieć wybitne konstrukcje w segmencie kolumn podstawkowych. Każda z nich ma swoją historię i każda jest też kamieniem milowym w podnoszeniu dźwięku kolumn na wyższy poziom. Jest to więc wybór ponadczasowych monitorów, które zapisały się złotymi zgłoskami w historii audio.

Poniższe zestawienie może być wskazówką przy ewentualnych zakupach, lub sentymentalną wycieczką w czasy młodzieńczych fascynacji. Oto dwanaście ponadczasowych konstrukcji, które są dziedzictwem współczesnego audio, kolejność prezentacji nie ma znaczenia, gdyż nie klasyfikowaliśmy ich według metody: pierwsze miejsce, drugie itd. Wszystkie kolumny z tej dwunastki zasługują bowiem na uznanie i zajmują poczesne miejsce w historii audio.

Oto dwunastka wspaniałych, ponadczasowych monitorów, które wypada znać:

12 ponadczasowych monitorów

01 Acoustic Research AR-3a

Na tych kolumnach słuchał sam Miles Davis, więc legendę mają w genach. Ich początki sięgają jeszcze lat 50. XX wieku (wersja bez literki "a"). Ostatnia wersja miała oznaczenie Improved i uchodzi za najdoskonalszą.

Model AR-3a pochodzi z 1966 roku. Wygląd tych kolumn jest zdecydowanie archaiczny, chociaż niektórzy mawiają, że we wszystkim da się odleźć piękno. Po zdjęciu maskownicy możemy odnieść wrażenie, że to jakiś DIY, który nie do końca się udał konstruktorowi. Odsuńmy jednak żarty na bok. Te monitory brzmią obłędnie! Mają kapitany, niski i soczysty bas, który dzięki obudowie zamkniętej jest bardzo mocny i konkretny. Reszta pasma jest bardzo równa i muzykalna - na kilometr czuć starą szkołę grania. Głośnik niskotonowy to klasyczny 30-centymetrowy ogier. Średniotonowa miękka kopułka mierzy 38mm i ma umieszczony przed sobą kawałek filcu, którego zadaniem jest wygaszanie niechcianych rezonansów. Tweeter ma śrdenicę 20mm, a pasmo przenoszenia zamyka się w zakresie 30–20.000Hz.

Kolumny przeszły niezliczoną ilość modyfikacji. Osoby, którą są zainteresowanych ich zakupem powinny zwrócić szczególną uwagę na głośnik wysokotonowy. Niestety nie wytrzymuje on próby czasu i najzwyczajniej w świecie rozpada się. Problem dotyczy wewnętrznej gąbki tłumiącej, która po przetransformowaniu się w proszek zapycha cewkę. Niestety głośnik jest praktycznie nienaprawialny, pozostaje jedynie zastąpienie go jakimś innym przetwornikiem. Para nowych kolumn kosztowała 538USD i nie było to wcale mało. Dziś bardzo trudno znaleźć na tynku o AR3 w przyzwoitym stanie. Pojawiają się głównie w USA.

12 ponadczasowych monitorów

02 Rogers LS 3/5a

O tych kolumnach mogła by powstać obszerna powieść, trochę przygodowa, trochę historyczna. LS3/5A otoczone są prawdziwym kultem. Kolumny, które zostały zaprojektowany na potrzeby BBC głownie do użytku w wozach transmisyjnych i innych ciasnych, wymagających gimnastyki miejscach. Koncepcja głośników wyznaczyła jako nadrzędny cel przejrzysty i naturalny dźwięk. Pod koniec lat 70. XX w. poza Rogersem, LS3/5A produkowały na licencji BBC inne brytyjskie marki - Goodmans i Spendor. Następnie dołączyły do nich: KEF, Harbeth, Stirling Broadcast, Falcon Acoustics. Szacuje się, że powstało ponad 60.000 egzemplarzy tego modelu. LS3/5a mają układ dwudrożny, sekcja nisko-średniotonowa to 110mm przetwornik o oznaczeniu B110 oraz 25mm kopułka wysokotonowa T27, wykonana z Mylaru.

Parametry tych kolumn nie rzucają na kolana, ale za to ich dźwięk, już tak! Zachwycają trójwymiarowością sceny i potrafią stworzyć cudowny spektakl muzyczny, w którym pierwsze skrzypce grają średnie tony. Pasmo przenoszenia to: 80–20.000Hz (+/-3dB), skuteczność 83dB. Mimo niewielkich gabarytów, kolumny te uwielbiają duże i mocne wzmacniacze.

Obecnie tylko dwie firmy pełnoprawnie korzystają z licencji BBC. Są to Graham Audio oraz Falcon Acoustics.

Oryginalne, stare Rogersy oraz Chartwelle osiągają niebotyczne kwoty na zagranicznych portalach ogłoszeniowych. Nie odpowiemy Wam na pytanie, czy warto je licytować. To zbyt niejednoznaczne. Warto natomiast posłuchać 3/5A, szczególnie z mocnym wzmacniaczem tranzystorowym pracującym w czystej klasie A. Czysta poezja...

12 ponadczasowych monitorów

03 Sonus faber Guarneri Homage

Z pełnym przekonaniem można stwierdzić, że Guarneri Homage są jednym z największych osiągnięć Franco Serblina, założyciela Sonus fabera. Są tak charakterystyczne dla tego konstruktora, jak jego podpis, czy odcisk palca. Należą do jednych z najbardziej pożądanych kolumn podstawkowych na świecie. Ich stolarka, jakość wykonania i sama forma zdumiewa do dziś.

Kolumny bazują na dwudrożnym układzie głośnikowym, a brzmią niczym instrument mistrza. Dźwięk nasączony jest barwnymi wybrzmieniami, zaś bas zważywszy na gabaryty kolumn, jest niezwykle zróżnicowany. Wysokie tony są absolutnie perfekcyjne, ale nie ma się czemu dziwić, gdyż ich przetwarzaniem zajmuje się jeden z najdoskonalszych głośników wysokotonowych na świecie, czyli 28mm jedwabna kopułka Dynaudio, magiczny Esotar. Pasmo przenoszenia wynosi 55–20.000 Hz (±3dB), skuteczność: 86,5dB.

Cena kolumn wynosiła 9.000USD. Dla szukających okazji mam złą wiadomość, będzie trudno znaleźć zadbany egzemplarz w atrakcyjnej cenie. Te kolumny drożeją z dnia na dzień. To z całą pewnością jedna z tych pozycji, która może być dobrą inwestycją. Guarneri Homage są ikoną wysmakowanego stylu i najlepszego dźwięku. Niech nikt tego nie podważa. Ponadto kolumny mają boskie podstawy.

12 ponadczasowych monitorów

04 QUAD ELS57

Radość dla płaskoziemców... te pierwsze zestawy elektrostatyczne pokazano światu w 1957 roku. Te głośniki za sprawą swojego wyglądu przypominającego raczej grzejnik, budziły mieszane uczucia, zarówno u audiofilów, jak i ich współmałżonek. Magazyn Sterephile napisał o nich, że są to zestawy dedykowane miłośnikom muzyki klasycznej, którzy słuchają jej "dla przyjemności".

W chwili premiery, czyli w 1957 roku, zestaw kosztował 52 funty. Przetwornik to cienka folia o grubości 0,00137 cala i wadze 3mg. Naciągnięta na ramkę ma niezwykłe właściwości brzmieniowe, ale konstrukcje tego typu mają też kilka typowych do których w pierwszej kolejności należy zaliczyć: kierunkowość i co za tym idzie mały sweet, niedostatki w najniższej składowej pasma, a więc basie. Te niedogodności wynagradzała zjawiskowa przestrzeń oraz detaliczność brzmienia, jakich trudno szukać w innych konstrukcjach. Generalnie te kolumny są niezwykle wymagające w odniesieniu do wzmacniaczy, ale warto poszukać odpowiedniego dla nich partnera, bo potrafią odwdzięczyć się wspaniałym dźwiękiem.

12 ponadczasowych monitorów

05 LINN Isobarik

Premiera kolumn Isobarik DMS miała miejsce w 1973 roku. Konstrukcja kolumn opierała się na systemie Isobaric, którego pomysłodawcą był Harry Olson. Cały patent polegał na zamontowaniu dwóch głośników niskotonowych jeden za drugim, w jednej szczelnej komorze. Takie rozwiązanie zastosował Totem w modelu Mani-2.

Obudowy kolumn są dość duże, gdyż ich objętość wynosi 55 litrów, a całość waży około 40kg (jedna). Kolumny zbudowano w oparciu o układ trójdrożny, a w swojej historii przeszły wiele modyfikacji, które w dużej mierze skupiły się wokół przetwornika wysokotonowego. Początkowo wykorzystywano głośnik KEF-a, następnie zastąpiono go Scan-Speakiem, który w ostatniej wersji zmieniono na autorski D20-LP-1. Głośnik średniotonowy to ikoniczny KEF B110, znany z zastosowania monitorach BBC LS3/5A.

Pasmo przenoszenia robi wrażenie: 25–20.000Hz, przy spadku +/-3 dB. A ich skuteczność wynosi 86dB. Ostatnie wersje kolumn opcjonalnie mogły wykorzystywać zewnętrzną, aktywną zwrotnicę - Isobarik Aktiv Crossover.

Linn zakończył produkcję Isobarików w 1992 roku. Cena wersji PMS rok przed zakończeniem produkcji utrzymywała się na poziomie 2.400 funtów brytyjskich.

12 ponadczasowych monitorów

06 Bose 901

Kolejny dinozaur, ale zdecydowanie warty uwagi. Te kontrowersyjne kolumny to kawałek historii amerykańskiego Hi-Fi. Ich pierwsza generacja pojawiła się w sprzedaży w 1969 roku. Projektant Amar Bose pragnął, aby kolumny prezentowały taki sam dźwięk, jaki możemy usłyszeć w salach koncertowych. czy w kinach. Najważniejszym założeniem było to, aby scena dźwiękowa była nieskończenie głęboka i szeroka, niczym ocean. Realizm przestrzenny miał nie mieć sobie równych. I tak też było dzięki zastosowaniu dziewięciu 4-calowych głośników szerokopasmowych.

Aby "901" grały pełnią sił, potrzebowały firmowego korektora - aktywnej zwrotnicy. Bez niej grały tak, jakby były zepsute. Kolumny przez kilka dekad przeszły wiele modyfikacji, łącznie było aż 6 wersji. Cena nowych kolumn wynosiła 476USD, ale obecnie są one relatywnie tanie, gdyż posiadaczami prawdziwej legendy i obiektu kultu, może się stać już za ok. 2000zł.

12 ponadczasowych monitorów

07 Acoustic Energy AE1 Classic

Charyzmatyczne, niewielkie kolumienki, które zrobiły prawdziwą furorę na Wyspach - głownie wśród profesjonalistów. Anglicy polubili je tak bardzo, że z wersji studyjnej firma stworzyła ładnie wyglądającą wersję domową. Niektóry nawet stawiali AE1 obok słynnych LS3/5A. Ktoś kiedyś napisał o nich "Who Stole The Bass?", czyli kto im ukradł bas? Faktem jest, że AE1 nie wywołamy trzęsienia ziemi, ale z założenia miały to być kolumny bliskiego pola - prawdziwe monitory. Chodziło głównie o zdolność oddania naturalnej barwy, a dźwięku miał się odrywać od głośników. Dźwięki instrumentów i wokale miały w zamierzeniach wisieć bezwładnie w przestrzeni, i to się udało ich twórcom.

Niektórzy twierdzą, że AE1 są jednymi z najbardziej transparentnych głośników dynamicznych (już to kiedyś słyszeliśmy). Konstrukcja AE1 jest dwudrożna. Zastosowane przetworniki są własnymi opracowaniami Acoustic Energy. Tweeter to 1-calowa kopułka ze stopu magnezu, a przetwornik niskotonowy-średniotonowy to 4,5-calowa membrana wykonana z anodyzowanego aluminium. Częstotliwość podziału wynosi 3kHz, zaś pasmo przenoszenia: 70–22.000 Hz (±3dB). Cena kolumn wynosiła 1500USD. Pierwsze egzemplarze AE1 wprowadzono do sprzedaży pod koniec lat 80. XX w.

12 ponadczasowych monitorów

08 ATC SCM20 SL

ATC to niewielka firma, która zlokalizowana jest w niezwykle malowniczym miejscu, czyli w hrabstwie Gloucestershire w południowo-zachodniej Anglii. Osobom mało zorientowanym w branży muzycznej marka ATC niewiele mówi, ale jeśli przytoczymy nazwiska z nią związane, jak choćby Mark Knopfler, Roger Waters czy Diana Krall, to już wygląda poważnie. SCM20 SL to niewielkie dwudrożne monitory, które należą do serii Classic. Przetworniki ATC są własnym opracowaniem firmy, które wykorzystują niezwykle potężne układy magnetyczne. Wszystkie kolumny ATC nie pogardzą mocnymi wzmacniaczami, gdyż ich skuteczność wynosi raptem 85dB. Z kolei pasmo przenoszenia wynosi 60–20.000Hz przy spadku ±6dB. Kolumny ATC to siła tradycji, oferują prawdziwe, rzetelne granie bez zbędnego efekciarstwa i wodotrysków. Ceny niestety do najniższych nie należą, a na rynku wtórnym ilość ogłoszeń jest znikoma.

12 ponadczasowych monitorów

09 ProAc Studio 100

Znów Anglia i znów tradycja. ProAc Studio 100 debiutowały 30 lat temu. Kolumny cieszyły się niezwykłą sympatią nie tylko wśród audiofilów, ale również wśród realizatorów dźwięku. Ich brzmienie w dużej mierze uzależnione jest od pozostałych elementów toru akustycznego. Powszechnie panuje opinia, iż są to jedne z najbardziej przezroczystych dźwiękowo kolumn. Studio 100 na przestrzeni lat przeszły kilka modyfikacji, które w większości skupiły się na głośniku wysokotonowym. Za projektem kolumn stała niezwykle ważna postać brytyjskiego HiFi, a mianowicie Stewart Tyler, który był również założycielem marki ProAc. Kolumny możemy nabyć w bardzo sensownych cenach, lubią się ze wzmacniaczami lampowymi.

12 ponadczasowych monitorów

10 Totem Mani-2

Czas świetności marki z Kanady przypadają na lata 90., a więc podobnie, jak w przypadku ProAca. W Polsce marka najbardziej była znana z budżetowego modelu Mite. Natomiast Mani-2 były większym i bardziej zaawansowanym rozwinięciem modelu The One.

Kopułka wysokotonowa została bez zmian, a to co najważniejsza wydarzyło się w sekcji niskotonowej. Kolumny wyposażono w dwa głośniki niskotonowe Dynaudio 17W 75XL. Przetworniki pracują w topologii "Isobarik", opatentowanej w Wielkiej Brytanii przez Linn Products w latach 70. Obudowa kolumn jest niezwykle sztywna, a jej tylna ścianka jest przymocowana niczym właz łodzi podwodnej - dokręcono ją za pomocą 12 śrub! Pasmo przenoszenia z tak niewielkich kolumn jest doprawdy imponujące i wynosi 29–20.000Hz przy spadku ±3dB. Skuteczność bez szaleństw, zaledwie 85dB. Są to absolutnie wyjątkowe konstrukcje, które mogą pokazać środkowy palec niejednej współczesnej kolumnie. Zarówno Model One jak i Mani-2 doczekały się wersji Signature. Projektantem kolumn jest Vincent Bruzzeze.

12 ponadczasowych monitorów

11 JM Lab Mini Utopia

Słownik PWN tłumaczy słowo utopia następująco: "zamiar niemożliwy do urzeczywistnienia". Mini Utopie dla wielu poszukiwaczy Świętego Grala okazały się jednak być końcem poszukiwań. Nieszczęśnikom, którym z jakichś powodów wersja "mini" przestała wystarczać, pozostał jedynie zakup "dużych" Utopii.

Według producenta Mini Utopie oferują dźwięk w postaci doskonałej, skończonej i zamkniętej. I jest to prawdą, chociaż nie każdy musi się z tym zgadzać.

Mini Utopie wykorzystują układ D'Appolito. Jak podaje Wikipedia oznacza to umieszczenie głośnika wysokotonowego symetrycznie pomiędzy dwoma średnio-niskotonowymi połączonymi równolegle i przetwarzającymi ten sam zakres częstotliwości. Konstrukcje wykorzystują dwa przetworniki nisko-średniotonowe z membranami typu "W" o średnicy 165mm oraz wklęsłą kopułkę wysokotonową wykonaną z Tioxidu.

Konstrukcje mają już dobre 20 lat, a początkowo kosztowały sporo, bo 7.000USD bez podstaw, za które należało dopłacić jeszcze 1.200USD. Osoby, które nie uległy czarowi tych monitorów uskarżały się głównie na zbyt wyeksponowany środek pasma oraz braki w najniższych rejestrach. Chyba zapomnieli o tym, że to kolumny podstawkowe o niezbyt wielkim litrażu obudowy.

Parametry JM Lab Mini Utopia są przyjazne: pasmo przenoszenia: 50–25.000Hz przy spadku +/-3dB, skuteczność na poziomie 91,5dB, impedancja nominalna 8Ω, bez spadków poniżej 4Ω. Znam osobiście kilku posiadaczy Mini Utopii, którzy nie zamienili by tych kolumn na żadne inne. Rynkowe ceny są jak najbardziej do zaakceptowania (9–13.000zł). Jedynym problemem jaki może dolegać tym kolumnom po wielu latach użytkowania, to zawieszenie głośnika wysokotonowego. Jest to jednak sprawa do ogarnięcia przez dobrego specjalistę.

12 ponadczasowych monitorów

12 Yamaha NS1000M

Kochaj albo rzuć! Krótko mówiąc: układ trójdrożny, obudowa zamknięta, waga ciężka. Sercem NS1000 są oczywiście przetworniki. Papierowy woofer o średnicy 12-cala oferuje dynamiczny i bardzo naturalny bas. Nic mu nie brakuje, może poza najniższym, subsonicznym mruknięciem.

Gwoździem programu jest jednak 88mm kopułka berylowa. Z tego co mi wiadomo ten wyczyn powtórzył tylko firma TAD. Jej dźwięk jest trudny do opisania w kilku słowach, chociaż spróbuję – niezrównana rozdzielczość, konturowość, klarowność. W skrócie pełen odjazd. Wysokie tony również są "berylowe" (kopułka 30mm).

Pasmo przenoszenia to 40–20.000Hz, skuteczność aż 90dB. Kolumny uwielbiają wzmacniacze lampowe oparte na triodach. Ich optymalnym partnerem są jednak firmowe wzmacniacze mocy - modele B1 i B2. Wzmacniacze te mają stopień wyjściowy oparty na niezwykłych tranzystorach V-FET. W takim połączeniu niweluje się do minimum charakterystyczna dla tych kolumn jasność i pewna natarczywość. NS1000 zostały stworzone z myślą o tych amplifikacjach i odwrotnie. Posiadaczy tych kolumn mogę jedynie zapewnić, że warto dążyć to takiej konfiguracji, gdyż można wówczas osiągnąć prawdziwą nirwanę.

Słynne Yamahy pojawiły się na rynku w następujących wersjach : NS1000, NS1000M, NS1000X oraz jubileuszowe NS10000. Te ostatnie to marzenie ściętej głowy. Nikt ich chyba nie widział, ani nie słyszał. Japończycy patrząc na poczynania amerykanów na przełomie lat 70. i 80. popełnili taki model jak FX3, będący większym bratem NS1000. Kolumny były niczym szafy, miały 15-calowy głośnik niskotonowy i w odróżnieniu od NS1000 były konstrukcjami otwartymi. Yamaha podążając za obecnie panującymi trendami postanowiła odświeżyć słynne kolumny wprowadzając niedawno do sprzedaży model NS-5000. Obawiam się jednak, że plan spali na panewce. Ostatnia cena słynnych tysiączek w 1994 roku wynosiła 900 funtów brytyjskich, NS-5000 wyceniono na 18.000USD.

Ceny NS1000 na rynku wahają się od 5 do 10 tysięcy złotych. Niestety większość egzemplarzy dostępnych na rynku jest "zmęczona" lub nieoryginalna. W tym przypadku musicie mieć się na baczności!

Powyższe zestawienie 12 ponadczasowych monitorów przygotował Adamem Kyliański z warszawskiego sklepu Audiopunkt przy ul. Batorego 35. W przygotowaniu zestawienie ponadczasowych kolumn podłogowych.

Jeśli chcesz poznać opinie i komentarze osób o podobnych zainteresowaniach, to zapraszamy do naszej facebookowej grupy Najlepsze kolumny Audio.