s-e-r-v-e-r-a-d-s-3

hi-fi

EverSolo T8

test |
Transport sieciowy - EverSolo T8 Wybór Redakcji

Sprawdziliśmy, jak spisuje się pierwszy w ofercie marki EverSolo transport sieciowy T8 - czy dorównuje najlepszym?

O marce EverSolo napisaliśmy już bardzo dużo dobrego, ale swoją historią naznaczoną wieloma bardzo udanymi modelami, w pełni na to zasługuje. Wystarczy przypomnieć debiutancki model DMP-A6, który wywołał wręcz trzęsienie ziemi w światku cyfrowego audio. Wraz z pojawieniem się EverSolo DMP-A6 okazało się, że streamer nie musi kosztować fortuny, by wyglądać i działać jak sprzęt z wyższej ligi. Niedługo później przyszły kolejne modele, bardziej dopracowane i zaawansowane technologicznie, a jednocześnie konsekwentnie zachowujące tę samą filozofię marki: jakość, funkcjonalność i dźwięk wysokiej jakości w cenie, która nie odstrasza, a wręcz zachęca.

Od początku EverSolo z każdym kolejnym modelem pokazuje, że nie działa chaotycznie. To nie były przypadkowe premiery, lecz element większego planu - budowania kompletnego ekosystemu dla współczesnego melomana. Od streamerów z przetwornikiem, przez bardziej zaawansowane centra cyfrowe, aż po urządzenia, które oddają użytkownikowi pełną swobodę konfiguracji własnego systemu.

I właśnie w tym miejscu pojawia się EverSolo T8 - długo wyczekiwany transport sieciowy. Urządzenie, które na pierwszy rzut oka może wydawać się skromniejsze pod względem funkcjonalności niż jego bardziej wszechstronni bracia, ale w rzeczywistości jest propozycją niezwykle świadomą, bo T8 nie próbuje być wszystkim naraz. Zamiast tego koncentruje się na jednym zadaniu, chodzi o dostarczanie możliwie najlepszego sygnału cyfrowego do zewnętrznego przetwornika. EverSolo doskonale rozumie, że wraz z rozwojem systemu, rosną oczekiwania. W pewnym momencie przestaje chodzić jedynie o funkcjonalność, a w grę wchodzi coraz lepsza jakość dźwięku i właśnie T8 wpisuje się idealnie w tę filozofię. To naturalna droga rozwoju, którą EverSolo podąża od początku i w zaskakująco krótkim czasie przeszedł od obiecującego debiutanta do jednego z najbardziej rozpoznawalnych producentów cyfrowych źródeł w swojej klasie cenowej.

EverSolo T8

Co najciekawsze, sukces EverSolo nie wynika z jednego spektakularnego produktu. To raczej efekt sumy drobnych decyzji: dbałości o szczegóły, stabilności oprogramowania, jakości wykonania i - może przede wszystkim - zrozumienia, czego naprawdę oczekują współcześni użytkownicy. Model T8 z założenia miał być absolutnie bezkompromisowy, zarówno pod względem funkcjonalności, jak i brzmienia, przy zachowaniu niezwykle atrakcyjnej ceny, co jest kluczowe dla oferty tego producenta. Czy to się udało? Odpowiedź w dalszej części artykułu.

Budowa

EverSolo T8 waży nieco ponad cztery kilogramy i został wyposażony w antywibracyjną obudowę w całości wykonaną z aluminiowych elementów. Elegancka przednia tafla z zatopionym w niej ciekłokrystalicznym dotykowym i niezwykle czytelnym wyświetlaczem klasy Premium, stanowi dopełnienie nieskazitelnego designu. Również tylny panel ujawnia duże możliwości urządzenia, zwłaszcza w obszarze wyjść cyfrowych. Sygnał można wypuścić ze złącza koaksjalnego czy USB-B, a także za pośrednictwem AES/EBU, lub też Audio IIS.

We wnętrzu panuje nieskazitelny porządek zarówno w sekcji zasilającej, jak i cyfrowej sygnałowej. Uwagę zwraca niezwykle mocno rozbudowany układ zasilający wyodrębniony na oddzielnej płytce drukowanej. Najwyższej jakości transformator toroidalny, wykonany z miedzi 4N, dostarcza napięcie do dwóch zasadniczych sekcji, w których widać mocno rozbudowane baterie kondensatorów. Zasilanie zaprojektowano w taki sposób, by eliminowało wysokoczęstotliwościowe zakłócenia oraz szumy masy. W sekcji cyfrowej pracują femtosekundowe oscylatory Accusilicon. Ultraprecyzyjne zegary zapewniają wyjątkową dokładność synchronizacji każdego impulsu cyfrowego, co przekłada się na klarowny przekaz każdego detalu przy zachowaniu wysokiej rozdzielczości brzmienia. Warto również zaznaczyć, że wszystkie cyfrowe wyjścia są izolowane, by zminimalizować poziom szumów i przesłuchy sygnału między poszczególnymi złączami. W przypadku T8 postawiono również na zaawansowany układ komunikacji sieciowej poprzez port światłowodowy SFP, a także bardziej klasyczne rozwiązanie oparte na porcie RJ45 Gigabit LAN.

Detaliczność T8 jest fenomenalna i nie zmusza słuchacza do wysilania słuchu, by wychwycić głębsze warstwy muzyczne, zwłaszcza w sferze mikrodźwięków.

Za wysoką moc obliczeniową i potężną wydajność wielozadaniową odpowiada czterordzeniowy procesor ARM, a za stabilność pracy w każdym trybie i błyskawiczne buforowanie oraz przetwarzanie danych odpowiada duża pojemność pamięci RAM o wartości 4GB. Natomiast wbudowanej pamięci do przechowywania muzycznych plików jest do dyspozycji 64GB. Naturalnie można ją zwiększyć poprzez podpięcie dodatkowych dwóch dysków SSD – do pojemności 16TB. Jeśli chodzi o obsługę T8 to zarówno firmowa aplikacja dostępna na smartfony i tablety oraz ciekłokrystaliczny ekran dotykowy nie nastręczają najmniejszych problemów – wszystko działa płynnie, sprawnie i bez zarzutu.

Jakość dźwięku

EverSolo T8 wynosi brzmienie na niebotyczny poziom, przede wszystkim za sprawą wybitnie prezentowanej stereofonii oraz nieprzeciętnej dokładności i precyzji w odwzorowaniu poszczególnych dźwięków. Oczywiście wiele zależy od przetwornika z jakim T8 będzie współpracował. W naszym przypadku streamer EverSolo grał na przemian zarówno ze znakomitym LAiV Harmony DAC, jak i z przetwornikiem znajdującym się na pokładzie odtwarzacza Ayon CD-10II Ultimate. Niewątpliwie obydwa urządzenia zapewniły pełne pole do popisu temu sieciowemu transportowi EverSolo. Brzmienie jakie udało się uzyskać w połączeniu z LAiV Harmony DAC cechowało się rzadko spotykaną precyzją i odwzorowaniem technicznych aspektów dźwięku na najwyższym poziomie. T8 zabrzmiał zdecydowanie lepiej w połączeniu z LAiV Harmony DAC niż sam Ayon CD-10II Ultimate w roli transportu cyfrowego doprowadzającego sygnał do tego samego przetwornika.

Wyraźna przewaga T8 nad transportem CD ujawniła się, gdy słuchałem tych samych utworów najpierw z płyty CD, a później z serwisu muzycznego Tidal (z plików hi-res) za pośrednictwem EverSolo T8. Największym zaskoczeniem podczas odsłuchu płyty "Libera Me" Larsa Danielssona, było to, jak dużo muzyka szwedzkiego artysty zyskała pod względem stereofonii. Każdy z utworów nabrał niesamowitej głębi i trójwymiarowości – poszczególne dźwięki były rysowane na scenie budowanej przez kolumny z dokładniejszym uwzględnieniem każdego z planów i z jeszcze ostrzej i precyzyjniej zobrazowanym położeniem. Owa precyzja i dokładność wynika z wysokiej rozdzielczości dźwięku, a nie podbicia czy nieznacznego uwypuklenia zakresu wysokich tonów.

EverSolo T8

Detaliczność T8 jest fenomenalna i nie zmusza słuchacza do wysilania słuchu, by wychwycić głębsze warstwy muzyczne, zwłaszcza w sferze mikrodźwięków. Góra pasma jest perfekcyjnie wyważona między aksamitnością, żywiołowością a detalem. Do tego każdy dźwięk odtwarzany jest absolutnie transparentnie. To jest rzadko spotykana cecha, kiedy transport cyfrowy z taką łatwością łączy analogowość brzmienia z perfekcją w odwzorowaniu wszelkich technicznych aspektów poszczególnych dźwięków.

Ale to nie wszystkie asy w rękawie, jakimi dysponuje EverSolo T8. Moją uwagę przykuł sposób w jaki T8 traktuje średnicę. To właśnie tutaj koncentruje się najwięcej informacji muzycznej. Przekaz jest nasycony, bogaty w mikrodetale, a jednocześnie podany w sposób całkowicie naturalny i pozbawiony cyfrowej nerwowości. Nie ma tu mowy o przejaskrawieniu czy sztucznej analityczności, która potrafi zaimponować w pierwszych chwilach odsłuchu, lecz na dłuższą metę męczy. Zamiast tego otrzymujemy przekaz przyswajalny, gładki, a przy tym pełen informacji.

Znakomicie pod względem reprodukcji barwy wypadły instrumenty operujące w średnicy, a w szczególności sekcje dęte, zarówno w utworach Jana Garbarka, jak i Jimmy'ego Smitha (album "Black Cat"), czy też Wyntona Marsalisa. W nagraniach Jana Garbarka saksofon nie tylko brzmi sugestywnie, ale wręcz "oddycha" - czuć powietrze przepływające przez instrument, a jednocześnie miękkość i płynność frazy. Podobnie jest z organami Hammonda Jimmy'ego Smitha na albumie "Black Cat". Ten instrument potrafi zabrzmieć sucho i technicznie, jeśli transport nie radzi sobie z oddaniem jego harmonicznej złożoności. T8 pokazuje jednak pełnię barw, od ciepłych, gęstych fundamentów po świetliste, bogate w alikwoty wybrzmienia. Wynton Marsalis z kolei zabrzmiał dokładnie tak, jak powinien: z właściwą sobie energią, lecz bez ostrości. Trąbka miała blask, ale nie kłuła w uszy, miała siłę, ale nie traciła naturalności. We wszystkich tych utworach muzycznych T8 nie popadał ani w sterylną analityczność, ani w nadmierne ocieplenie. Zamiast tego oferował przekaz nasycony, plastyczny i wolny od cyfrowej suchości, która wciąż bywa zmorą wielu transportów nastawionych wyłącznie na maksymalną precyzję.

Jakby tego było mało EverSolo T8 zaskoczył mnie pozytywnie dobrze kontrolowanym zakresem niskich tonów. Bas w jego wydaniu opiera się na perfekcyjnej rytmice i jest nieustannie trzymany w ryzach. A mimo to nie nosi śladu sztuczności z typowym dla cyfry brakiem finezji w operowaniu barwą. Zakres niskich tonów jest soczysty, plastyczny i nasycony, a zarazem konturowy o imponującym zasięgu. Szczególnie dobrze było to słychać w otwierającym koncertowy album Patricii Barber "Live: A Fortnight in France" utworze "Gotcha" z dominującym kontrabasem. Instrument ten w porównaniu do wersji znanej mi z oryginalnego krążka CD zabrzmiał intensywniej i przede wszystkim bardziej rozłożyście. Ale co zaskakujące, przy jeszcze lepszej kontroli wybrzmień kolejno szarpniętych strun i z wyraźnie słyszalną gładszą i bardziej plastyczną fakturą dźwięku.

Całości brzmienia T8 dopełnia sposób budowania sceny. Przestrzeń jest stabilna, uporządkowana i przekonująca. Instrumenty mają wyraźnie określone pozycje, a jednocześnie nie są "przyklejone" do punktów. Jest w tym swoboda, oddech i naturalność, co sprawia, że słuchając muzyki przestajemy ją analizować, a dosłownie zatapiamy się w niej.

A jak wypada EverSolo T8 na tle konkurencji? Warto podkreślić, że segment transportów sieciowych rozwija się niezwykle dynamicznie a EverSolo w porównaniu z cenionym Luminem mogącym uchodzić za weterana, jest świeżynką. Warto wspomnieć, że popularny model streamera Lumin D1 pojawił się na rynku już ponad 10 lat temu, co w tym segmencie rynku jest całą epoką.

EverSolo T8

Współczesnym odpowiednikiem EverSolo T8 w ofercie Lumina jest model U2 Mini - także transport sieciowy bez DAC-a na pokładzie, kosztujący jednak niemal dwa razy drożej niż propozycja od EverSolo. Czy to oznacza, że jest dwa razy lepszy? - oczywiście że nie. Zresztą nie chodzi tu o stopniowanie - lepszy czy gorszy - rzecz w innym podejściu do dźwięku. Lumin podąża ścieżką high-fidelity, a więc "największej wierności", stąd jego charakter brzmienia jest bardziej neutralny, można powiedzieć studyjny, czy referencyjny. Ale nie dla każdego te aspekty dźwięku są przecież najważniejsze. EverSolo przeciwstawia temu muzykalność, barwę i namacalność brzmienia, więc wiele osób może to bardziej przekonać do wyboru T8, tym bardziej, że różnica w cenie jest bardzo duża.

Natomiast inny rywalem EverSolo odnoszącym od dłuższego czasu sukcesy na rynku jest Auralic. Najnowszy model Aries S1, który stanowi wyposażenie naszej redakcji, imponuje czystością i szybkością, ale ustępuje on znów EverSolo T8 w takich aspektach, jak plastyczność i barwa w zakresie średniotonowym. Aries S1 jest o około połowę droższy od EverSolo T8, ale teoretycznie (na papierze) bardziej zaawansowany technologicznie w niektórych aspektach. Należy więc zadać sobie pytanie - dlaczego skoro jest tak dobrze, to jest źle? Firma ostatnio ograniczyła mocno produkcję i wycofał się z niej główny udziałowiec. Przyszłość pozostaje więc pod znakiem zapytania. Różnica w jakości dźwięku jest wprawdzie nieznacznie wyższa na rzecz Auralica, ale cena wyższa niemal o połowę, nie jest w stanie zrekompensować tej różnicy. A zatem gdybyśmy dziś podejmowali decyzję o wyborze transportu cyfrowego pomiędzy Auralic Aries S1 a EverSolo T8, to z pewnością wybór padłby na T8!

Na tych przykładach widać, że model T3 od EverSolo to bardzo mocny zawodnik, który nie ma żadnych kompleksów w stosunku do droższych i wyżej pozycjonowanych rywali konkurencji, a jego stosunek jakości dźwięku do ceny jest po prostu niedościgniony.

Podsumowanie

EverSolo T8 jest bezkompromisowym transportem sieciowym oferującym mnóstwo możliwości użytkowych oraz funkcji. Jednak jego najmocniejszą stroną jest brzmienie na poziomie, którego po urządzeniu w tej cenie absolutnie się nie spodziewałem. Połączenie wielu cech analogu z bezwzględną precyzją i kontrolą brzmienia w całym przetwarzanym paśmie daje w efekcie dźwięk, mający w sobie wszystko i to bez względu na rodzaj odtwarzanej muzyki. Do tego dochodzi znakomita stereofonia z iście trójwymiarową prezentacją wszelkich zjawisk dźwiękowych. W mojej ocenie jest to obecnie urządzenie o najlepszym stosunku jakości do ceny wśród popularnych transportów sieciowych dostępnych na rynku.

Werdykt: EverSolo T8

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Fenomenalne stereo na najwyższym poziomie. Barwny, plastyczny analogowy dźwięk o zabójczej rozdzielczości i precyzji.

Minusy: Trudno się czegoś doszukać.

Ogółem: T8 stanowi wzorzec wśród sieciowych transportów na tym poziomie cenowym. Jest to urządzenie dopracowane do perfekcji, z aspiracjami na poziomie urządzeń klasy hi-end.

Ocena ogólna:

PRODUKT
EverSolo T8
RODZAJ
Transport sieciowy
CENA
5.999 zł
WAGA
4,5kg
WYMIARY (S×W×G)
315×88×230mm
DYSTRYBUCJA
Instal Audio
www.eversolo.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • 6-calowy dotykowy ekran LCD Full HD klasy Premium
  • Pamięć wewnętrzna: 4G DDR4 +64G eMMC
  • Obsługiwane formaty plików muzycznych: DSD (DSF, DFF, SACD ISO) z obsługą DST do DSD512, MP3, APE, WAV, FLAC, AIF, AIFF, AAC, NRG, CUE
  • Ultraprecyzyjny femto-sekundowy zegar
  • 10-pasmowy PEQ Precyzyjne Strojenie Dźwięku
  • Sieć bezprzewodowa: Wi-Fi 6 (2.4 G + 5 G Dual-Band)
  • Odtwarzanie i dekodowanie: stereo DSD512 oraz PCM 768kHz 32-bit
  • Obsługiwane serwisy muzyczne: TIDAL, Spotify, Apple Music, Apple Music Classical, Qobuz, Amazon Music, Deezer, SoundCloud, Napster, HIGHRESAUDIO, IDAGIO, Presto Music, Audials Play, BBC Sounds, KKBOX itp.
  • Technologie przesyłania strumieniowego: Air Play, DLNA, Roon Ready, Spotify Connect, Tidal Connect, Qobuz Connect, Squeeze Connect itp.
  • Bluetooth BT5.0, obsługa SBC/AAC
  • Obsługiwane protokoły sieciowe i serwery w chmurze: WebDAV, UPnP, NAS, NFS, SMB, Dropbox, Emby, Jellyfin, Plex itp.
  • Dedykowana aplikacja na smartfony i tablety, umożliwiająca globalną kontrolę
  • Gniazdo M.2 NVME SSD dostępne od spodu urządzenia
  • Wyjście audio USB: pełna obsługa do stereo DSD512 (Native) i PCM 768kHz 32-bit (obsługiwane wyłącznie urządzenia DAC zgodne ze standardem UAC)
  • Wyjście audio IIS: obsługuje 8 trybów wyjściowych oraz dźwięk stereo z pełną obsługą do DSD512 (Native) i PCM 768kHz 32-bit
  • Wyjście koncentryczne (Coaxial): pełna obsługa do stereo PCM 192kHz 24-bit i DoP64
  • Wyjście optyczne (Toslink): pełna obsługa do stereo PCM 192kHz 24-bit i DoP64
  • Wyjście AES/EBU: PCM 192kHz 24-bit i DoP64
  • Wejście Ethernet
  • Metody sterowania: aplikacja mobilna EverSolo Control na smartfony i tablety, ekran dotykowy, pilot zdalnego sterowania (podczerwień (IR) i Bluetooth), Trigger, Wake-on-LAN (WOL)
  • Pobór mocy: 20W