hi-fi

Sennheiser IE 300

test |
Słuchawki dokanałowe - Sennheiser IE 300 Najlepszy Zakup

Sennheiser solidnie dopracował pasywne słuchawki dokanałowe, czego efektem jest nowy model IE 300.

Jeśli niczego nie pominąłem, to w aktualnej ofercie Sennheisera znajduje się 14 modeli pasywnych słuchawek dokanałowych, z czego większość zajmują te wchodzące w skład serii IE (In Ear). Mniej więcej połowa z nich to modele przeznaczone dla profesjonalistów (dopisek Pro w nazwie), aczkolwiek, jak dowiodły testy, mogą one być z powodzeniem wykorzystywane przez "normalnych" melomanów i audiofilów. Do grupy "dokanałówek", które nie są Pro, dołączyły właśnie nowe – IE 300. Jak się okazuje, są to słuchawki wyjątkowe z co najmniej kilku powodów.

Budowa

Choć IE 300 nie są Pro, to mają sporo wspólnego z tzw. słuchawkami profesjonalnymi. Szczególną uwagę poświęcono kwestii ich wytrzymałości, koncentrując się takich aspektach, jak odporność na zużycie i uderzenia. W tym celu sięgnięto po aramid będący bodaj jednym z najważniejszych włókien sztucznych, jakie kiedykolwiek udało się otrzymać. Ten opatentowany w 1974 roku materiał jest obecnie wykorzystywany w postaci włókien i mat do produkcji wielu przedmiotów, w tym m.in. hełmów ochronnych, kamizelek kuloodpornych, nart czy głośników (rodzajem aramidu jest kevlar).

Sennheiser IE 300

W IE 300 aramidem wzmocniono kable, które mają dzięki temu wytrzymać tysiące cykli zginania. W przypadku modelu OTE (Over The Ear; chodzi o sposób ich założenia "za uchem", stąd elastyczne "zaczepy") jest to kwestia kluczowa. Ponadto zastosowano znane z trwałości obrotowej i integralności styków pozłacane złącza MMCX, które umieszczono w zagłębionym gnieździe o średnicy 4,8mm.

Obudowa jest wykonana z niezwykle lekkiego tworzywa (słuchawki ważą zaledwie 4 gramy!), pokryta z zewnątrz opalizującym brokatowym lakierem i ozdobiona logotypem z literką S. Znacznie ważniejsze jest jednak to, czego nie widać z zewnątrz, a mianowicie tylna komora, która pomaga zarządzać przepływem powietrza za przetwornikiem. Jak przekonuje producent, jednym z kluczowych składników mających wpływ na brzmienie IE 300 była kontrola kierunku oraz objętości powietrza.

Sennheiser IE 300

Kolejnym okazały się przetworniki. Warto zwrócić na to uwagę, ponieważ niemiecki producent chwali się nimi bardzo rzadko. Tym razem ujawniono, że zastosowano udoskonaloną wersję 7-milimetrowych przetworników Extra Wide Band (XWB), których produkcja odbywa się w fabryce w Niemczech. Udoskonalenie ma polegać na zastosowaniu nowej mieszanki materiałów membrany, która poprawia czasy jej spoczynku i odpowiedzi, zapewniając większą dokładność w całym spektrum częstotliwości. Szczerze mówiąc, nie pamiętam, kiedy ostatnio Sennheiser był tak wylewny, jeśli chodzi o szczegóły dotyczące budowy słuchawek dokanałowych.

Warto także odnotować zapowiedź wprowadzenia do sprzedaży zbalansowanych kabli (2,5mm i 4,4mm) kompatybilnych z nowym modelem. Jedyne, czego tu brakuje, to pilot z mikrofonem pozwalający na swobodne odbieranie, prowadzenie i kończenie połączeń – bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że w większości wypadków IE 300 będą jednak współpracowały ze smartfonami.

Sennheiser IE 300

Jakość brzmienia

W przeszłości do podobnych konstrukcji Sennheisera, którego, nawiasem mówiąc, niezwykle cenię, miałem jedno podstawowe zastrzeżenie: brakowało w nich basu. Detaliczność, precyzja, rozdzielczość – to wszystko stało na wysokim albo bardzo wysokim poziomie, ale basu subiektywnie było mało i nie zawsze zmiana silikonowych czy piankowych adapterów dawała efekt, jakiego oczekiwałem. Na szczęście IE 300 nie mają z tym mankamentem nic wspólnego. Od samego początku, bez względu na rodzaj i wielkość "gumek", basu jest sporo. Bez wątpienia jest to skutek zastosowania nowych przetworników i dopracowania komory wewnątrz obudowy, o których tak chętnie mówi producent. W efekcie brzmienie "trzysetek" jest już nie tylko detaliczne, ale także pełne, treściwe.

Bas, pardon za wyrażenie, wymiata. Jak na tak niewielkie i lekkie słuchaweczki jest doprawdy zadziwiający. Ma zejście, głębię i oddech, dzięki którym nie tylko daje muzyce solidne oparcie, ale potrafi także przykuć uwagę barwą, soczystością i właściwościami motorycznymi. Brzmi swobodnie, jest sprężysty i dynamiczny. Na zdecydowanej większości nagrań pozostaje zwarty i kontrolowany.

Sennheiser IE 300

W porównaniu z takimi modelami, jak np. IE 40 Pro czy IE 400 Pro, zaskakuje lepszym "body", wypełnieniem, co (a jednak!) jest także swego rodzaju odejściem (acz w pełni akceptowalnym) od całkowitej neutralności. Przywołane słuchawki z serii Pro mają bas przede wszystkim konturowy, któremu brakuje nieco treści, zawartości. IE 300 wypełniają kontury dźwięków niskotonowych "substancją", dobrze trzymając przy tym tempo i rytm. Innymi słowy, ich bas jest oddany bardziej wypełnieniem niż ostrością krawędzi.

Bas, pardon za wyrażenie, wymiata.

Środek pasma jest soczysty i wciągający. Bardzo realistycznie jak na opisywany przedział cenowy wypadła prezentacja partii śpiewanych. Brzmiały w sposób otwarty i namacalny, a w niektórych nagraniach (Aga Zaryan "My Lullaby" czy Stanisław Soyka "W hołdzie Mistrzowi", TIDAL Hi-Fi) można było odnieść wrażenie bardzo bliskiego, intymnego kontaktu z wokalistą/wokalistką. Sporej ilości powietrza i nasyceniu tonami harmonicznymi towarzyszy wyśmienita artykulacja i faktura. Sybilanty nie są maskowane, ale też nie atakują z brawurą, dzięki czemu nie naruszają spójności przekazu.

Sennheiser IE 300

Soprany zabrzmiały właściwie zgodnie z oczekiwaniami – zawsze była to mocna strona "pchełek" Sennheisera. IE 300 przekazują bardzo dużą ilość szczegółów, nie będąc przy tym źródłem zbytnich wyostrzeń dźwięku. Góra przez cały czas pozostaje dźwięczna i rozdzielcza, a niekiedy bywa także bardzo soczysta.

Podsumowanie

Do tej pory Sennheiser trochę dreptał w miejscu, jeśli chodzi o przewodowe słuchawki dokanałowe. IE 300 to wyraźny krok do przodu – nieprzeciętnej detaliczności i przejrzystości nareszcie towarzyszy mocny, dobrze wypełniony, treściwy bas. Tak trzymać!

Werdykt: Sennheiser IE 300

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Lekkie i wygodne. Brzmienie detaliczne i treściwe, z mocnym, treściwym basem.

Minusy: Przydałby się pilot i mikrofon na przewodzie.

Ogółem: Pasywne "dokanałówki" Sennheisera z mocnym, obecnym basem – nareszcie!

Ocena ogólna:

PRODUKT
Sennheiser IE 300
RODZAJ
Słuchawki dokanałowe
CENA
1.369 zł
WAGA
4g
DYSTRYBUCJA
Aplauz Sp. z o.o.
www.sennheiser.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Konstrukcja: dokanałowa, przewodowa
  • Rodzaj przetwornika: dynamiczny, zamknięty, 7mm
  • Pasmo przenoszenia: 6Hz–20kHz
  • Poziom ciśnienia akustycznego (SPL): 124dB (1kHz/1Vrms)
  • Impedancja: 16Ω
  • Zniekształcenia harmoniczne (THD): <0,08% (1kHz, 94dB)
  • Przewód: 125cm
  • Złącza: MMCX/minijack 3,5mm
  • Akcesoria: futerał, czyścik, 3 pary adapterów silikonowych i 3 pary adapterów piankowych (S, M, L)