hi-fi

Primare NP5 Prisma

test |
Transport sieciowy - Primare NP5 Prisma

Sprawdziliśmy, co oferuje niewielkich rozmiarów transport sieciowy marki Primare, model NP5 Prisma.

Choć opisywane tu urządzenie jest nowością w ofercie Primare, to sama koncepcja Prismy – elementu wzbogacającego systemy stereo i kina domowego o funkcje sieciowe i kompatybilność z instalacją multi-room – nie jest nowa. Dwa lata temu miałem przyjemność recenzować znakomitą integrę Primare I35 w wersji Prisma właśnie, czyli z wbudowaną kartą sieciową. Już wtedy Prismę można było kupić razem z odtwarzaczami CD, preampem czy, jak w przypadku I35, wzmacniaczem zintegrowanym.

Decyzja o wprowadzeniu do sprzedaży NP5 mogła być ukłonem w stronę użytkowników starszych urządzeń (nie tylko marki Primare), aczkolwiek nie mamy tu do czynienia z wewnętrzną kartą sieciową i sekcją cyfrową przystosowaną do użytku "zewnętrznego". NP5 to nieco inne rozwiązanie, pozornie uboższe, ale w odpowiednim systemie potrafiące znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.

Budowa, funkcjonalność, konfiguracja

NP5 Prisma to transport sieciowy. Oznacza to, że trzeba go podłączyć do jakiegoś przetwornika cyfrowo-analogowego. Na tylnej ściance tej niepozornej "przystawki" zamkniętej w zgrabnej plastikowej obudowie (dzięki temu anteny Bluetooth i Wi-Fi udało się ukryć w środku) znalazły się porty LAN i USB oraz dwa wyjścia cyfrowe: optyczne i elektryczne (koaksjalne). Całości dopełnia złącze sterowania RS232 (w zestawie znajduje się odpowiedni kabel, którym warto podłączyć NP5 np. do kompatybilnego wzmacniacza, aby móc za jego pośrednictwem sterować głośnością i przełączać wejścia), gniazdo dla zasilacza (5V, 2A) i przycisk resetujący. Oprócz tego są jeszcze trzy LED-owe wskaźniki umieszczone na górnej ściance, sygnalizujące włączenie urządzenia, działanie sieci oraz odtwarzanie. I to by było na tyle. Nie ma tu ani wyświetlacza, ani wyjścia analogowego. Potrzebne więc będą smartfon albo tablet do sterowania (plus aplikacja) oraz przetwornik C/A – zewnętrzny lub wbudowany np. w integrę.

Primare NP5 Prisma

Z zewnątrz NP5 wydaje się urządzeniem na wskroś minimalistycznym. A jak wygląda od środka? Dwie płytki, w tym moduł strumieniowy firmy Libre Wireless Technologies (LS9AD-AC11DBT) wyglądają znajomo, przynajmniej dla kogoś, kto miał już z Prismą do czynienia. Uwagę zwraca procesor ARM, zintegrowany procesor DSP Analog Devices ADAU1701, asynchroniczny konwerter AKM AK4127VF, obsługujący wyjścia cyfrowe scalak Wolfsona WM8805 oraz transformator Pulse izolujący wyjście koaksjalne.

Primare NP5 Prisma

Konfiguracja NP5 na Androidzie nie powinna sprawiać żadnych trudności. Wystarczy włączyć aplikację Google Home i postępować zgodnie ze wskazówkami pojawiającymi się na ekranie urządzenia mobilnego. Primare przygotowało własną aplikację (Prisma), ale jej obsługa przez smartfon z Androidem to niestety porażka. Pozioma orientacja ekranu (tylko taka działa) niczego nie ułatwia, a ikony tłoczą się dosłownie jedna na drugiej. Co innego iPad – tu wszystko jest czytelne i dostępne, choć z przykrością muszę odnotować, że nadal (od czasu testu I35) nie naprawiono błędu wyświetlania głębi bitowej, bit i sample rate'u (track information). Po skonfigurowaniu dostępu do sieci (producent zaleca podłączenie za pośrednictwem kabla jako pewniejsze, bardziej stabilne) można przejść do ustawień, w tym audio. Tu czeka nas kilka niespodzianek. Przede wszystkim okazuje się, że NP5 nie jest urządzeniem bit-perfect. Na wyjściu cyfrowym pojawi się sygnał o takiej częstotliwości próbkowania, jaką sami wybierzemy (dostępne są trzy: 48kHz, 96kHz i 192kHz). Ponadto wyjście można ustawić jako variable lub fixed, czyli o zmiennym lub stałym poziomie (jeśli chcemy kontrolować głośność w NP5, wybieramy pierwszą opcję, a jeśli poziom chcemy regulować we wzmacniaczu – drugą).

Primare NP5 Prisma

Konfiguracja przez Google Home oznacza, że NP5 bazuje na funkcjonalności Chromecast. Ponadto transport umożliwia korzystanie z Bluetootha i AirPlay 2. Działa też jako Roon end point. Wejście USB umożliwia obsługę plików PCM 192kHz i DSD128, choć, jak już wspomniałem, na wejście DAC-a zawsze podany zostanie sygnał o wcześniej wybranej częstotliwości. Korzystanie z USB (obsługiwane są dyski do 512GB FAT/2TB NTFS) wiąże się z pewnymi ograniczeniami w aplikacji, do których należy m.in. brak playlisty, kolejki odtwarzania oraz okładki odtwarzanego albumu.

Primare NP5 Prisma

I jeszcze uwaga na temat odtwarzania w trybie gapless. Otóż zarówno aplikacja Prisma, jak i BubbleUPnP nie pozwalają na płynne odtwarzanie bez przerw. Co innego mconnect – jeśli w ustawieniach tej "apki" włączymy funkcję Gapless to Renderer (pozycja ON; w PlayTo wybieramy transport Primare jako odbiornik UPnP), to NP5 potraktuje np. "Ciemną stronę Księżyca" Floydów tak, jak należy, czyli – w uproszczeniu – prześle do DAC-a nieprzerwany strumień danych. Trochę mnie to rozbawiło, bo do tej pory na włączonym gaplessie w aplikacji mconnect "wykładał się" każdy streamer, jaki u siebie testowałem. Oznacza to jednak, że gapless w NP5 nie działa standardowo i wypadałoby to poprawić (firmware).

Primare NP5 Prisma

Jakość dźwięku

To prawda, że o charakterze dźwięku w tym wypadku zadecyduje przede wszystkim DAC (podczas testu NP5 był podłączony do cyfrowego wejścia koaksjalnego wzmacniacza Gato Audio DIA-400S; w ustawieniach wybrałem częstotliwość 192kHz oraz stały poziom sygnału na wyjściu, czyli fixed), ale sam transport też ma coś do powiedzenia. Zważywszy na to, że jest to urządzenie, które sygnał o jakości CD (o stratnym nie wspominając) poddaje upsamplingowi – nawet całkiem sporo. Owszem, streamer manipuluje oryginalnym sygnałem, ale prawdopodobnie właśnie dzięki temu brzmienie końcowe jest tak płynne, muzykalne, a jednocześnie detaliczne i dynamiczne. W tym kontekście te wejścia czy też sposoby komunikacji, które można by traktować jako drugoplanowe (jak np. Spotify Connect czy cyfrowe wejście optyczne) zachęcają do eksperymentów. Jeśli do NP5 podłączymy np. telewizor czy konsolę za pośrednictwem kabla optycznego, to sygnał audio zostanie poddany upsamplingowi i w takiej formie dostarczony do DAC-a. To samo stanie się z tymi formatami stratnymi, których używa zdecydowana większość serwisów streamingowych czy stacji radia internetowego – w ten sposób zostaną poddane swoistej kuracji upiększającej, umuzykalniającej.

Primare NP5 Prisma

To, co napisałem o detaliczności itp., jest bardzo ważne. Muzykalność owszem, ale brzmienie, jakie uzyskałem z NP5 i DIA-400S, nie było szczególnie relaksujące czy, nie daj Boże, usypiające. Wręcz przeciwnie – kipiało życiem i energią, mieniło się różnymi barwami i skrzyło detalami. Było tak dobre, tak łatwo przyswajalne, że bardzo szybko zapomniałem o tym, iż nie mam do czynienia z transmisją bit-perfect (co początkowo trochę mnie zniechęciło). Mówiąc o przyswajalności, nie mam na myśli przyjemnego, ale nudnego do kwadratu "plumkania" w tle, tylko bardzo angażujący przekaz. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie wyraźna i czysta góra (talarze perkusji czarowały lekkością i zwiewnością, bardzo ładnie nasycając przestrzeń alikwotami), a także solidny, zwarty bas. Do mocnych stron transportu Primare'a zaliczyłbym także swobodę i wyszukaną przestrzenność, dzięki którym dźwięk robi bardzo dobre wrażenie. Czy do takiej koncepcji brzmieniowej można być nastawionym nieprzychylnie?

Podsumowanie

Jeśli ktoś planuje upgrade systemu o funkcjonalności sieciowe, to powinien rozważyć propozycję Primare. Z dobrym DAC-iem transport NP5 Prisma jest w stanie zaoferować brzmienie z tzw. klimatem, muzykalne, ale też dynamiczne i szczegółowe, z przekonującą przestrzenią i nienaganną stereofonią.

Werdykt: Primare NP5 Prisma

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Szczegółowość, dynamika, bas, przestrzeń, stereofonia – wszystko na piątkę.

Minusy: Aplikacja na smartfon z Androidem to porażka. Gapless nie działa tak, jak należy (tylko z aplikacją mconnect). Mimo wszystko szkoda, że nie ma możliwości wyłączenia upsamplingu (dla PCM hi-res i DSD).

Ogółem: Małe urządzenie z dużym potencjałem, mające skłonność do pokazywania zarówno muzykalnej, jak i tej bardziej "wesołej" strony muzyki.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Primare NP5 Prisma
RODZAJ
Transport sieciowy
CENA
2.290 zł
WAGA
0,5 kg
WYMIARY (S×W×G)
143×120×36 mm
DYSTRYBUCJA
Voice Sp. z o.o.
www.voice.com.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Porty: USB-A (z obsługą HDD; do 192kHz/24bity oraz DSD128/5,6MHz), LAN (10/100Mbit), RS232 (sterowanie)
  • Wyjścia: cyfrowe koaksjalne (RCA) i optyczne (Toslink) z maksymalną obsługą 24bity/192kHz
  • Sample rate: 48, 96 lub 192kHz/24bity
  • Łączność bezprzewodowa: Wi-Fi 802.11 b/g/n/ac; 2,4/5GHz
  • Streaming: AirPlay, Bluetooth, Chromecast built-in, Spotify Connect, DLNA/UPnP
  • Serwisy strumieniowe: za pośrednictwem Chromecast (Spotify, Google Play Music, TIDAL, Deezer, Qobuz Music, SoundCloud, TuneIn Radio etc.)
  • Kompatybilne formaty: WAV, LPCM, AIFF, FLAC, ALAC, WMA, OGG: do 192kHz/24bity; MP3, MP4 (AAC): do 48kHz/16bitów, VBR & CBR 320kbps; DSD: do DSD128 (5,6MHz)
  • Zasilanie: 5V, 2A, DC
  • Pobór mocy: standby: <2,9W; praca: <3,6W
  • Kolor: czarny