hi-fi

Ayon Scorpio XS

test |
Ayon Scorpio XS Najlepszy Zakup

Przetestowaliśmy Ayon Scorpio XS należący do najtańszych konstrukcji spośród lampowych wzmacniaczy zintegrowanych w katalogu austriackiego producenta.

Jeszcze kilka lat temu wzmacniacz Scorpio zastąpił w katalogu wysłużony model Orion. Mimo relatywnie niewysokiej ceny oferował rozwiązania konstrukcyjne i jakość wykonania, typowe dla urządzeń lampowych ze średniej półki cenowej. Obecnie model Scorpio, choć wciąż produkowany, doczekał się kolejnej wersji – Scorpio XS, będącej jeszcze lepszym rozwinięciem poprzednika, gdyż udoskonalonym w kluczowych obszarach. Przekłada się to oczywiście na lepszy dźwięk, ale również większą bezawaryjność i łatwość obsługi.

Scorpio XS mimo miana urządzenia klasy średniej, jest najtańszym dostępnym obecnie na polskim rynku lampowym wzmacniaczem zintegrowanym marki Ayon. Kosztujący 11.900zł otwiera katalog, a tuż nad nim w ofercie znalazł się produkowany wcześniej model Scorpio w cenie 14.900zł. To nie pomyłka, starszy model jest droższy, a różnica w cenie podyktowana jest faktem, że model XS oferuje najniższą moc wyjściową (wprawdzie nieznacznie, bo tylko o 5-watów mniej zarówno w trybie triodowym, jak i pentodowym).

Zapewne producentowi chodziło o to, żeby w ofercie Ayona pojawił się wzmacniacz o jak najlepszym stosunku jakości wykonania i brzmienia do ceny. Z tego powodu oszczędności szukano w każdym obszarze, ale jednocześnie starano się to zrobić w taki sposób, żeby nie odbiło się to na jakości brzmienia. To że Scorpio XS dysponuje nieco niższą mocą, wcale nie oznacza, że zabrzmi gorzej. Lampy są oczywiście inne, tańsze, a pilot zdalnego sterowania dostępny jest za dopłatą (450 zł), co sprawia, że najbardziej oszczędni klienci sami będą mogli zdecydować, czy chcą się doposażyć w pilota zdalnego sterowania, czy też nie.

Ayon Scorpio XS

Scorpio XS wciąż oferuje dwa tryby pracy do wyboru – triodowy oraz pentodowy, dzięki czemu użytkownik może decydować o wyborze charakteru brzmienia, zgodnie z jego preferencjami, ale przede wszystkim ma szersze pole manewru w kwestii wyboru kolumn z jakimi ten wzmacniacz miałby współpracować.

Polski dystrybutor marki Ayon , a więc Nautilus oferuje całe systemy audio różnych producentów zestawione w taki sposób, żeby najlepiej wykorzystać ich potencjał brzmieniowy. Przykładowo w sali odsłuchowej w krakowskim oddziale firmy można zobaczyć i posłuchać systemu składającego się z testowanego wzmacniacza Ayon Scorpio XS, do którego sygnał dostarczany jest z odtwarzacza Ayon CD-10 II (do wyboru są jego trzy wersje: podstawowa w cenie 16.900zł, Signature za dopłatą 4.190zł oraz ekstremalnie dopracowana Ultimate za dopłatą 8.490zł do wersji podstawowej).

Kolumny to wolnostojące Evoke 30 marki Dynaudio, a całość spięta jest przewodami marki Acrolink (kable sygnałowe 7N-A2400III RCA oraz głośnikowe 7N-S4000). Tor zasilający oparto na firmowej listwie Power Base współpracującej z kablami zasilającymi Siltech Explorer 270p wykończonymi wysokiej jakości wtykami marki Oyaide. Już sam fakt, że Scorpio XS mimo nieco niższej mocy jest zdolny do bezproblemowego napędzania kolumn marki Dynaudio zasługuje na uznanie, bowiem duńskie konstrukcje zwykle preferują wyższe dawki prądu, niż większość konkurencyjnych kolumn w porównywalnych cenach.

Oszczędnie, ale bez przesady

Z zewnątrz Ayon Scorpio XS jako ekonomiczna wersja modelu Scorpio, w zasadzie niczym się nie różni od podstawowej, ale i droższej konstrukcji. Jest to wciąż czysto lampowa amplifikacja (takie było zamierzenie) bez dodatków podnoszących cenę urządzenia w postaci wbudowanego przetwornika cyfrowo-analogowego, czy pokaźnej gamy wejść analogowych oraz cyfrowych. Scorpio XS, tak jak jego droższy brat, bazuje na czterech parach wejść analogowych, co jednocześnie zakrawa na paradoks, bowiem dzięki temu ma być postrzegany jako jeszcze bardziej purystyczna konstrukcja lampowa. Użytkownik ma cieszyć się w tym przypadku z czystego lampowego brzmienia, dystrybuowanego za pośrednictwem toru analogowego od samych wejść, aż po terminale wyjściowe, nie zawracając sobie głowy cyfrowym przetwarzaniem sygnału, ponieważ to zjawisko zachodzi w odtwarzaczu CD, z którego i tak sygnał jest już wypuszczany w postaci analogowej.

Ayon Scorpio XS

W przypadku modelu Scorpio XS uwagę zwracają sporej wielkości metalowe kubki kryjące w sobie transformatory sieciowy oraz wyjściowe. Podobnie jak w modelu podstawowym Scorpio, zrezygnowano z połyskujących chromem kubków lecz pokryto je czarnym lakierem proszkowym. Resztę obudowy wykonano z grubych płyt aluminiowych i skręcono tak, aby maksymalnie usztywnić całą konstrukcję.

Jak wspomniałem wcześniej, na tylnym panelu nie znajdziemy żadnych wejść cyfrowych, ani innych dodatkowych, jak bezpośrednie wejścia do końcówki mocy lub wyjścia z sekcji przedwzmacniacza. Oprócz czterech par wejść analogowych, znalazł się tam jedynie przełącznik trybu pracy trioda/pentoda. Jego lokalizacja w tylnej części nie jest przypadkowa, bowiem zmiany trybu pracy należy bezwzględnie dokonywać tylko przy wyłączonym wzmacniaczu. O tym w jakim trybie pracuje Scorpio XS informuje dioda kontrolna, znajdująca się w tym samym rzędzie, co diody informujące o wyborze wejścia za pomocą selektora źródeł.

W górnej części wzmacniacza uwagę przykuwają inne lampy niż w modelu podstawowym – w stopniu wejściowym pracują niemal identyczne jak w Scorpio podwójne triody12AU7 o małym wzmocnieniu, ale już w stopniu wyjściowym dostrzec można cztery lampy EL34, zamiast stosowanych w bazowej, droższej wersji Scorpio, lampy KT88. Mamy więc lampy charakteryzujące się niższą o kilka watów mocą (dokładnie mniejszą o 5-watów względem obydwu trybów w modelu Scorpio), ale mimo to austriacki producent nie zrezygnował z solidnego układu zasilającego, w tym wydajnego transformatora głównego, nie wspominając już o dopracowanych transformatorach wyjściowych.

Mocną stroną Scorpio XS, zwłaszcza w trybie triodowym, jest znakomita równowaga tonalna w całym słyszalnym paśmie.

Wnętrze jest uporządkowane i przejrzyście zorganizowane. Widać logikę w lokalizacji poszczególnych modułów elektronicznych pełniących różne funkcje począwszy od zasilania, a skończywszy na wzmocnieniu sygnału. Naturalnie nie do końca udało się zrezygnować z prowadzenia dłuższych kabli, ale są to głównie sekcje prądowe. Natomiast w sekcji sygnałowej dostrzeżemy, że ograniczono się jedynie, do zastosowania dłuższych przewodów ekranowanych łączących potencjometr z płytką drukowaną oraz wejścia sygnałowe z przekaźnikami sterowanymi za pomocą klasycznego przełącznika, znajdującego się na przednim panelu. W układzie regulacji głośności użyto niezawodną jednostkę marki Alps napędzaną silniczkiem elektrycznym na potrzeby układu zdalnego sterowania wraz z opcjonalnym pilotem.

Uwagę zwracają również wysokiej jakości elementy bierne, takie jak rezystory, zwłaszcza te w torze sygnałowym, czy kondensatory bocznikujące w postaci walcowych polipropylenów oraz polipropylenowe kondensatory sprzęgające, zainstalowane w torze bezpośrednio obsługującym sygnał. Z kolei kondensatory elektrolityczne magazynujące prąd, dostarczył Rubycon i Nichicon. Każda z lamp mocy posiada odrębny układ zabezpieczający i sterowanie za pomocą trybu miękkiego uruchamiania, a także solidne ceramiczne podstawki z miedzianymi pinami pokrytymi cienką warstwą berylu. Widać zatem, że i wersja XS została potraktowana poważnie, bez większych oszczędności na układach elektronicznych i innych elementach mających bezpośredni wpływ na jakość sygnału.

W dwóch odsłonach

Scorpio XS mimo zastosowania słabszych i tańszych lamp w stopniach końcowych, w stosunku do wersji bazowej modelu Scorpio, wciąż dysponuje dwoma trybami pracy – triodowym i pentodowym. Dzięki temu użytkownik ma do wyboru dwa rożne style brzmieniowe. Jest to ważne, gdyż mało który wzmacniacz lampowy dostępny obecnie na rynku, oferuje taką możliwość. Dzięki tym dwóm trybom możemy nie tylko dopasować brzmienie wzmacniacza do własnych preferencji, ale co szczególnie ważne, także do zestawów głośnikowych.

Ayon Scorpio XS

W przypadku testu Scorpio XS polegałem na systemie przygotowanym przez dystrybutora, składającego się z kolumn Evoke 30 duńskiej marki Dynaudio. Z tymi dwuipółdrożnymi zestawami głośnikowymi wzmacniacz pokazał klasę. Najważniejsze jest jednak to, że nie brakowało mocy, zwłaszcza w trybie pentodowym, gdzie Scorpio XS wyraźnie nabrał tempa i znacznej poprawie uległa reakcja na zmieniający się rytm. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że tajemnicą brzmienia modelu Scorpio XS są przede wszystkim solidne transformatory wyjściowe, jak i zasilający, oferujący nadwyżkę mocy w stosunku do możliwości prądowych stopni wyjściowych. Tak skonstruowany wzmacniacz, mimo niezbyt imponujących danych "na papierze", jest w stanie zapewnić dźwięk na poziomie, nie odbiegającym od tego co pokażą nam lampowe amplifikacje dysponujące znacznie wyższą mocą.

Brzmienie Scorpio XS jest naturalne i dynamiczne. Gdy sięgałem po płyty CD z muzyką elektroniczną znakomitego polskiego kompozytora Marka Bilińskiego to kultowe utwory z albumu "Ogród Króla Świtu" zabrzmiały z pełną dynamiką, bez ograniczeń w zakresie przetwarzania niskich tonów. Podobnie było z longplayem "E=mc2" gdzie występuje jeszcze większe bogactwo niskich tonów, jak chociażby w utworze "Ucieczka z Tropiku", który wymaga od wzmacniacza dobrej kontroli. Pod tym względem Scorpio XS wypadł bardzo dobrze, zwłaszcza w trybie pentodowym. Natomiast w jazzie oraz klasyce znacznie bardziej odpowiada mi tryb triodowy, mimo że nie oferuje aż takiego rozmachu brzmienia i ciepła. W trybie triodowym zwiększa się jednak wierność w odtwarzaniu poszczególnych dźwięków, co znakomicie podkreśliły kolumny Dynaudio Evoke 30. Przykładowo trąbka Milesa Davisa z albumu "Kind Of Blue" zabrzmiała wiernie i ekspresyjnie. W bardziej zróżnicowany sposób brzmiały także pozostałe instrumenty.

Mocną stroną Scorpio XS, zwłaszcza w trybie triodowym, jest znakomita równowaga tonalna w całym słyszalnym paśmie, dzięki czemu podczas odsłuchu jesteśmy w stanie docenić dźwięk dobrze zrealizowanych płyt, zarówno CD jak i winylowych. Ale równie mocną stroną Scorpio XS jest umiejętność pokazania barwy odtwarzanej muzyki. Nie upiększa jej i nie ociepla na siłę, jak robi to większość niedrogich urządzeń, lecz umiejętnie dozuje nam przyjemność słuchania muzyki w lampowej, pełnej ekspresji estetyce. Bogato odwzorowaną barwę i wręcz idealną spójność w reprodukcji brzmienia poszczególnych instrumentów, najbardziej docenią miłośnicy jazzu i muzyki klasycznej.

Jeśli chodzi o przestrzenność brzmienia to jest ona również prezentowana inaczej w trybie triodowym, a inaczej w pentodowym. W tym pierwszym przypadku obraz stereo zostaje pokazany w bardziej kameralny sposób, ale co ciekawe, w muzyce klasycznej duże składy symfoniczne nie cierpią na brak obszerności brzmienia. Natomiast w trybie pentodowym dźwięk jest bardziej rozłożysty niż w trybie triodowym.

Ayon Scorpio XS

Warto wiedzieć

Wszystkie lampy poddawane są specjalistycznym testom na miejscu w fabryce Ayona w celu przeprowadzenia selekcji tych, charakteryzujących się najlepszymi parametrami. Każdy wzmacniacz wyprodukowany przez Austriaków posiada specjalnie oznaczone gniazda, a także każda z lamp przypisywana jest do konkretnego wejścia, po wcześniejszym przeprowadzeniu pomiarów. Tak więc należy zwrócić szczególną uwagę podczas montażu lamp, aby umieścić je w odpowiednio przypisanych gniazdach, według instrukcji obsługi.

Gwarantuje to najlepsze brzmienie i parametry pracy w różnych stopniach wzmacniacza. Ayon Scorpio XS wyposażono w automatyczny układ kalibracji lamp (Bias), więc podczas uruchomienia wzmacniacza procedura ta zostaje przeprowadzona w sposób automatyczny i użytkownik nie musi zawracać sobie głowy ręczną regulacją, którą oczywiście również można przeprowadzić za pomocą znajdującego się z tyłu potencjometru. Jest to jednak opcja przewidziana dla najbardziej wymagających użytkowników, stawiających na perfekcjonizm, ale i szerszy wachlarz możliwości jakie daje ręczna regulacja.

Podsumowanie

Scorpio XS mimo że jest wersją ekonomiczną podstawowego i droższego modelu Scorpio, okazał się być wzmacniaczem brzmiącym nie gorzej od dysponującej nieco wyższą mocą, bliźniaczej konstrukcji. Testowana integra lampowa jest tańsza od bazowego modelu o 3.000 złotych, więc dla wielu osób jest to na tyle przekonujący argument, że wybierają właśnie wzmacniacz w wersji XS. I nawet jeśli ktoś zdecyduje się na opcję z pilotem zdalnego sterowania to po dopłacie kwoty 450 złotych, cena tego urządzenia i tak będzie okazyjna.

Scorpio w wersji XS dysponuje ciut niższą mocą, zarówno w trybie triodowym, jak i pentodowym (w tym drugim, jest to mniej odczuwalne), względem droższego, bazowego modelu, ale nie są to duże różnice. Mimo nieco skromniej prezentowanej dynamiki, zwłaszcza w skali makro w trybie triodowym, w zasadzie nie odbiega od wzorca brzmieniowego prezentowanego przez droższą konstrukcję.

Jeśli chodzi o barwę jej aksamitność, plastyczność brzmienia i wyraźną fakturę dźwięku, zwłaszcza w zakresie średniotonowym, to Scorpio XS dysponuje niemal identyczną jakością brzmienia. Drobne różnice są na granicy percepcji, więc wychwycą je tylko osoby dysponujące bardzo dobrym słuchem. Dlatego dla wielu klientów poszukujących dobrze brzmiącego i przede wszystkim solidnie wykonanego lampowego wzmacniacza, Scorpio XS może okazać się bardzo dobrym wyborem, gwarantującym niezapomniane emocje muzyczne.

Przyłącz się do facebookowej grupy Najlepsze Audio. Nieważne czy jesteś doświadczonym melomanem/audiofilem, czy początkujący miłośnikiem dobrego dźwięku. Zakres poruszanych tematów jest olbrzymi, a dyskusje trwają 24 godziny na dobę, więc każdy powinien znaleźć coś interesujące dla siebie.

Werdykt: Ayon Scorpio XS

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Wysokiej jakości wykonanie, prezentujące wcale nie niższy poziom niż w przypadku droższych wzmacniaczy marki Ayon. Brzmienie oferujące dwa różne style, charakterystyczne dla danego trybu wzmocnienia sygnału.

Minusy: Scorpio w wersji XS może zabrzmieć mniej dynamicznie w przypadku niektórych utworów muzycznych. Ale generalnie nie odczujemy nieco niższej mocy, zwłaszcza w trybie pentodowym, w porównaniu do wersji bazowej.

Ogółem: Scorpio XS może dzielnie może stanąć w szranki w bezpośrednim porównaniu z droższym wzmacniaczem Scorpio i wcale nie jest powiedziane, że będzie na przegranej pozycji, zwłaszcza pod względem brzmienia.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Ayon Scorpio XS
RODZAJ
Wzmacniacz lampowy
CENA
11.900 zł
WAGA
29 kg
WYMIARY (S×W×G)
460×260×340 mm
DYSTRYBUCJA
Nautilus Dystrybucja
www.ayonaudio.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Moc: 2x25W (tryb triody); 2x40W (tryb pentody)
  • Pasmo przenoszenia: 15Hz-40kHz
  • Impedancja wejściowa: 100kΩ
  • Czułość wejścia: 330mV
  • Sekwencja startowa softstart, przedłużająca żywotność lamp
  • Ultrakrótka ścieżka sygnału
  • Wysokiej jakości elementy bierne w sekcji zasilającej i sygnałowej
  • Doskonale tłumione i ekranowane transformatory niskoszumne
  • Polepszony układ zabezpieczający lampy i elektronikę
  • Brak elementów półprzewodnikowych w torze sygnału (całkowicie lampowa ścieżka)
  • Szerokopasmowe wysokowydajne transformatory wyjściowe
  • Dławik w filtrze układu zasilania
  • Wysokiej jakości audiofilskie kondensatory sprzęgające
  • Podstawki pod lampy wykonane na specjalne zamówienie Ayona
  • Automatyczna i ręczna regulacja Bias
  • Oddzielne układy zasilające na każdym etapie wzmocnienia sygnału
  • Zwiększona pojemność magazynująca prąd
  • Oddzielne izolowane zasilacze na każdym etapie wzmocnienia sygnału
  • Wejścia analogowe: 4 pary niezbalansowane RCA
  • Pobór mocy: 120W