s-e-r-v-e-r-a-d-s-3

hi-fi

Klipsch R-51PM

test |
Kolumny podstawkowe aktywne - Klipsch R-51PM

Przetestowaliśmy aktywne kolumny podstawkowe marki Klipsch model R-51PM, które osiągają bardzo dobrą dynamikę przy stosunkowo niewielkich poziomach głośności.

Amerykański Klipsch zdążył przyzwyczaić swoich klientów do łatwych w napędzaniu wysokoefektywnych zestawów głośnikowych, które można łączyć niemal z dowolnym wzmacniaczem, niezależnie od tego jaką mocą, czy wydajnością prądową dysponuje. Nie należy jednak zapominać, że na fali wzrostu popularności aktywnych zestawów głośnikowych, kompatybilnych z wieloma różnego rodzaju źródłami sygnału, obecnie wielu producentów posiada w swoim katalogu również i tego typu kolumny, będące doskonałym uzupełnieniem oferty.

Klipsch nie jest więc wyjątkiem, gdyż w katalogu posiada kilka aktywnych kolumn, ale szczególną uwagę zwracają dwa budżetowe modele R-51PM oraz R-41PM wchodzące w skład serii Reference Powered. Testowane kolumny R-51PM są nieco większe i również droższe od mniejszych R-41PM (cena za parę 1.799zł), a ich szczególną cechą jest wszechstronność we współpracy z różnego rodzaju źródłami sygnału audio.

Nowoczesność w pigułce

Można by rzec, że Klipsch R-51PM jest takim współczesnym wzorcem wśród tanich kolumn aktywnych oferującym wszechstronność w obsłudze wielu źródeł sygnału dźwiękowego. Testowane monitory aktywne obsłużą nie tylko klasyczne urządzenia analogowe poprzez analogowe złącza stereo, ale można również je zespolić z gramofonem wyposażonym we wkładkę magnetyczną typu MM, a także analogowym przenośnym odtwarzaczem wyposażonym w kabel sygnałowy, zakończony koaksjalnym wtykiem stereo 3,5mm. Na tym jednak nie kończą się możliwości tych niewielkich aktywnych kolumn Klipscha, bowiem można je również połączyć z całkiem pokaźną gamą urządzeń cyfrowych. Dzięki wejściu optycznemu możemy wyprowadzić sygnał drogą cyfrową z telewizora, aby poprawić jego dźwięk.

Klipsch R-51PM

Nie zabrakło również wejścia USB-B, dzięki czemu użytkownik tych kolumn może przesłać sygnał pochodzący z komputera i to bez potrzeby wzmocnienia sygnału. Producent dołożył również do zestawu kabel przejściowy ze złącza USB typu B, na końcówkę opartą na gnieździe USB typu A, dzięki czemu muzykę można odtwarzać z innych nośników cyfrowych. Również wyjście na złączu RCA dla aktywnego subwoofera wydaje się znakomitym rozwiązaniem, ponieważ stereofoniczny system kolumn R-51PM zawsze możemy uzupełnić aktywną jednostką niskotonową, co jest zrozumiałe, ponieważ ze względu na ograniczony zasięg tych kolumn w paśmie basu, wielu osobom może po prostu brakować potęgi, masy i głębi w zakresie niskich tonów. Jakby tego było mało producent zastosował w tych kolumnach odbiornik Bluetooth, dzięki któremu możemy do nich przesłać muzykę ze smartfona lub tabletu.

W zestawie znalazł się również wygodny i ładnie zaprojektowany pilot zdalnego sterowania, a więc nie ruszając się z miejsca możemy regulować najważniejsze parametry kolumn, między innymi takie, jak wybór aktualnie obsługiwanego źródła sygnału, poziom głośności i to niezależnie dla kolumn i aktywnego subwoofera (jeśli oczywiście zdecydujemy się na wzbogacenie systemu o tego typu jednostkę), a także wiele innych funkcji, jak opcje związane ze sterowaniem ścieżkami muzycznymi.

Klipsch R-51PM

Najważniejszą cechą testowanych kolumn jest to, że wbudowano weń wzmacniacz - konkretnie w jedną z kolumn, a sygnał do drugiej przesyłany jest za pomocą kabla głośnikowego i klasycznych terminali – to standardowe rozwiązanie w przypadku większości kolumn aktywnych. A więc tak naprawdę jedna kolumna jest wersją aktywną drugiej pasywnej, nie zmienia to jednak faktu, że cały zestaw kolumn należy rozpatrywać właśnie jako aktywny, bowiem jest on całkowicie uniezależniony od zewnętrznego wzmacniacza. Niesie to naturalnie ze sobą wiele zalet, bo użytkownik R-51PM otrzymuje komplet kolumn zdolnych od razu do współpracy z wieloma źródłami sygnału audio i to bez potrzeby wydawania dodatkowych środków finansowych na zakup zewnętrznego wzmacniacza. Naturalnie taki zestaw aktywnych kolumn z oczywistych względów wyklucza eksperymenty z zastosowaniem zewnętrznych wzmacniaczy za sprawą których możemy kreować charakter brzmienia naszego zestawu stereo. Jeśli nam to nie odpowiada to możemy wybrać model

Dźwięk jest szybki, zwarty i można odnieść nieodparte wrażenie, że te niewielkie przecież R-51PM grają z wielką łatwością, nawet gdy przyjdzie im pracować przy wysokich poziomach głośności.

Klipsch R-51M, które są identyczne jak testowane R-51PM, ale nie mają wbudowanego wzmacniacza, więc są kolumnami pasywnymi. Ich cena jest niższa - żeby stać się posiadaczem kolumn pasywnych R-51M musimy wydać 999zł (jest to cena promocyjna, niższa o 100 zł od ceny regularnej, ale promocja ma charakter czasowy), natomiast model aktywny kosztuje 2.199zł. Czy zatem zakup droższych kolumn aktywnych się opłaca? Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w R-51PM wbudowano solidny wzmacniacz klasy D, a do tego są one zdolne, dzięki bogatemu zestawieniu złączy obsłużyć wiele różnego rodzaju źródeł sygnału analogowego i cyfrowego, to ich wyższa cena jest w pełni uzasadniona i mogę powiedzieć, że atrakcyjna.

Jak wspomniałem wcześniej Model R-51PM, podobnie jak R-51M, wyposażono w identyczny zestaw głośnikowy, a więc mamy tutaj klasyczną tytanową kopułkę wysokotonową wspomaganą przez tubę Tractrix oraz stożkowy głośnik nisko-średniotonowy łudząco podobny do membran Cerametallic ze względu na miedziany kolor – jest to jednak materiał IMG, a więc grafit, wykorzystywany na szeroką skalę przez tego amerykańskiego producenta zwłaszcza w tańszych kolumnach.

Klipsch R-51PM

Obydwie kolumny wyposażono w tunel rezonansowy typu bas-refleks oraz klasyczne prostopadłościenne skrzynki pokryte folią winylową do złudzenia przypominającą wzorem drewniany odpowiednik naturalnej okleiny. Szczególnie atrakcyjnie prezentują się płócienne maskownice nawiązujące fakturą płótna do modeli pochodzących z lat 70., ale zastosowano tu współczesne rozwiązanie mocowania - niezwykle wygodny i przede wszystkim elegancki system magnetyczny.

W zestawie znalazły się jeszcze różnego rodzaju kable (w tym optyczny oraz głośnikowy), a także gumowe podkładki antywibracyjne, którymi należy podkleić spody kolumn.

Eksplodujące rytmiką!

Podczas odsłuchu tych aktywnych kolumn, zarówno w połączeniu z odtwarzaczem CD, jak i poprzez Bluetooth przy użyciu smartfona jako źródła z serwisem muzycznym Tidal, pokazały swój pazur, zwłaszcza w zakresie dynamiki. R-51PM dysponują przecież wzmacniaczem klasy D oraz dwudrożnym wysokoefektywnym układem głośnikowym wspartym przez system dynamicznego wzmocnienia basu więc to, że oferują ponadprzeciętnie energiczny przekaz, jakoś specjalnie mnie nie zaskoczyło. Słuchanie różnych gatunków muzyki za pośrednictwem tych kolumn dostarcza sporo wrażeń – dźwięk jest szybki, zwarty i można odnieść nieodparte wrażenie, że te niewielkie przecież R-51PM grają z wielką łatwością, nawet gdy przyjdzie im pracować przy wysokich poziomach głośności.

Klipsch R-51PM

Zakres wysokich tonów jest szczegółowy, namacalny i ma w sobie tą nutę nonszalancji, charakterystyczną dla głośników tubowych. Z drugiej strony górny rejon pasma akustycznego nie jest odtwarzany przesadnie i nie dominuje nadmiernie nad średnim zakresem częstotliwości. Musimy jednak pamiętać, że tubka użyta w tych kolumnach nie jest tak mocno zaawansowana technologicznie jak te stosowane w droższych seriach kolumn marki Klipsch (hybrydowe tubki łączące w sobie dwa elementy różniące się kształtem dla optymalnego uzyskania energii w zakresie wysokich tonów, ale też barwy i naturalności dźwięku) i z tego względu zakres wysokich tonów odtwarzany jest z zachowaniem nieco większej nonszalancji. W brzmieniu R-51PM nie brakuje charakterystycznego żaru z jakim mamy do czynienia w przypadku większości kolumn tego amerykańskiego producenta.

Średnie tony są zdecydowane, czytelne i namacalne, dzięki czemu słuchanie muzyki jazzowej, a nawet klasyki wypada za pośrednictwem tych kolumn dobrze i z zachowaniem sporej dozy realizmu – oczywiście na tym poziomie cenowym.

Jeśli zaś chodzi o zakres niskich tonów, to należy przede wszystkim pamiętać, że Klipsch to nie jest Paradigm i w tym przypadku z tych małych i niedrogich głośników nie otrzymamy potężnego basu. Owszem bas jest obfity, czasem aż za nadto, ale tylko w średnich i wyższych rejonach, natomiast tym kolumnom brakuje zasięgu do najniższych partii niskich tonów, co nie jest czymś zaskakującym, zważywszy na rozmiary skrzynek i głośników odtwarzających między innymi pasmo basu. Na szczęście producent to przewidział i dzięki wyjściu sygnałowemu dla aktywnego subwoofera, użytkownik tych kolumn zawsze może rozbudować system o aktywną jednostkę niskotonową, rozciągającą pasmo basu do najniższych partii.

Klipsch R-51PM

Warto wiedzieć

Rosnący popyt na aktywne zestawy głośnikowe dobitnie pokazuje jak szybko rozwija się ten sektor rynku audio. Jeszcze kilka lat temu w ofercie poszczególnych marek rzadko kiedy można było trafić na aktywne zestawy głośnikowe. Dziś sytuacja uległa pod tym względem znacznej poprawie, bo wielu producentów ostro ze sobą rywalizuje, dostarczając na rynek coraz to lepiej wyposażone i bardziej dopracowane konstrukcje, czego najlepszym przykładem są właśnie aktywne kolumny R-51PM. W ich przypadku producent dołożył wszelkich starań, żeby były kompatybilne z jak najszerszą gamą różnego rodzaju źródeł sygnału muzycznego – R-51PM zdolne są nie tylko do odtwarzania muzyki z wciąż popularnego odtwarzacza CD, gramofonu, czy przenośnego MP3 itd., również bez problemu mogą współpracować z zewnętrznymi fizycznymi nośnikami, a także co najważniejsze z komputerem stacjonarnym lub laptopem. Wielu fanów muzyki odtwarzanej ze smartfona powinien ucieszyć fakt, że w R-51PM wbudowano moduł Bluetooth, dzięki czemu można przesłać do nich muzykę z serwisów muzycznych czy po prostu korzystać z plików muzycznych zapisanych w pamięci smartfona.

Podsumowanie

Aktywne kolumny marki Klipsch R-51PM spełnią swą rolę wszędzie tam, gdzie zależy nam na oszczędności czasu na konfigurację systemu oraz zastosowaniu zwartych i minimalistycznych dwukanałowych zestawów audio nie zajmujących zbyt wiele miejsca. Wbudowany wzmacniacz klasy D skutecznie napędza wysokoefektywne zestawy głośnikowe, dzięki czemu już przy niewielkich poziomach głośności za pomocą kolumn R-51PM można osiągnąć satysfakcjonującą dynamikę. Dzięki szerokiej gamie złączy (analogowe i cyfrowe), a także modułowi Bluetooth wszechstronność w stosowaniu różnego rodzaju źródeł sygnału muzycznego jest w przypadku R-51PM imponująca.

Werdykt: Klipsch R-51PM

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Łatwo osiągają wysokie poziomy głośności. Dynamiczne, żywe i efektowne brzmienie z szybkim basem i precyzyjnie odwzorowaną stereofonią. Bardzo dobrze wyposażone w różne złącza w tym Bluetooth, możliwość sterowania za pomocą pilota.

Minusy: Podbity wyższy bas, tracący czasem nieco na kontroli.

Ogółem: R-51PM dysponują wydajnym wzmacniaczem klasy D oraz wysokoefektywnym zestawieniem głośnikowym, dzięki czemu osiągają bardzo dobrą dynamikę przy stosunkowo niewielkich poziomach głośności. Te niewielkie kolumny sprawdzą się wszędzie tam gdzie miejsca jest jak na lekarstwo.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Klipsch R-51PM
RODZAJ
Aktywne kolumny podstawkowe
CENA
2.199 zł (para)
WAGA
10,6 kg (szt.)
WYMIARY (S×W×G)
177×338×231 mm
DYSTRYBUCJA
Konsbud Hi-Fi Sp. z o.o.
www.konsbud-hifi.com.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Pasmo przenoszenia: 68Hz-21kHz +/-3dB
  • Skuteczność: 107dB
  • Moc ciągła/szczytowa: 120W/140W (60-watów na kanał)
  • Wzmacniacz klasy D
  • 133mm głośnik nisko-średniotonowy z membraną IMG
  • 25,4mm tytanowy głośnik wysokotonowy z tubą Tractrix
  • Dwudrożna konstrukcja
  • Układ bas-refleks wyprowadzony z tyłu
  • Podział częstotliwości: 1,6kHz
  • Wejścia analogowe: stereo, lub Phono (przełączalne), stereo 3,5mm
  • Wejścia cyfrowe: USB-B, optyczne
  • Złącze subwooferowe z niezależną regulacją poziomu napięcia wyjściowego
  • Opcje kolorystyczne: czarna drewnopodobna folia winylowa