s-e-r-v-e-r-a-d-s

hi-fi

Audeze LCD-2 Classic

test |
Audeze LCD-2 Classic

Przetestowaliśmy wygodne i solidnie wykonane słuchawki planarne Audeze LCD-2 Classic wyróżniające się nieprzeciętną muzykalnością i spójnością dźwięku.

Oryginalne słuchawki LCD-2 pojawiły się w katalogu Audeze w 2010 roku. Był to, jeśli się nie mylę, drugi model wprowadzony na rynek przez tę kalifornijską firmę. "Dwójki" całkiem słusznie zyskały dużą popularność i rozgłos, a producent, idąc za ciosem, zaczął przy nich trochę kombinować, udoskonalać to i owo. Jednak kolejna "rewizja" (LCD-2F) nie cieszyła się już takim uznaniem, co być może wpłynęło na decyzję o "powrocie do korzeni" (m.in. rezygnacja z fazora) i podkreślające to postanowienie nazewnictwo – LCD-2 Classic (LCD-2C).

Budowa

Konstrukcja LCD-2C różni się od tej sprzed ośmiu lat, widać to gołym okiem – stare "dwójki" były częściowo drewniane, ale materiał ten nie przetrwał próby czasu. Powstała więc zmodyfikowana, odchudzona wagowo wersja oryginału, w której drewno zastąpiono plastikiem i przemodelowano wtyki. Tworzywo sztuczne, z którego wykonano obudowy, imituje malowany proszkowo metal. Tymczasem metalowy (stalowy) jest tylko pałąk z "przyległościami", czyli widelcami, trzpieniami regulującymi i śrubami.

Przymocowane na stałe nausznice – piankowe kołnierze wokółuszne z pamięcią kształtu, z tyłu głowy wyraźnie grubsze – obszyto syntetyczną skórą; z podobnego materiału wykonano także wspomagający pałąk szeroki dziurkowany pas. Pomimo dość znacznej wagi, przekraczającej pół kilograma, LCD-2C są wygodne; ze znanych mi słuchawek Audeze są zdecydowanie najbardziej komfortowe.

Audeze LCD-2 Classic

Konstrukcja jest otwarta (w sprzedaży jest także model zamknięty LCD-2) i, co w przypadku Audeze jest normą, wyposażona w przetworniki magnetostatyczne. 106-milimetrowe ultracienkie membrany są poruszane obustronnie przez magnesy neodymowe N50 – to jeden z elementów "powrotu do przeszłości". Od strony zewnętrznej membrany zabezpiecza nylonowa siatka. Z drugiej strony umieszczono krążek z gąbki, który przyklejono do maskownicy. Obsługiwane pasmo przenoszenia to 10Hz–50kHz, czułość wynosi 101dB, a impedancja 70Ω. Brak przejściówki na małego jacka jest wymowny – smartfony bez dodatkowego wzmacniacza nie wchodzą w grę.

Słuchawki wyposażono w jeden przewód sygnałowy o długości 2m, pleciony w warkoczyk, który niestety lubi się skręcać. Z jednej strony zakończono go typowym wtykiem o średnicy 6,3mm, a z drugiej mini-XLR-ami.

Jakość brzmienia

LCD-2 Classic oferują brzmienie poukładane jak w pudełeczku. Najważniejsze jego cechy to naturalność i dojrzałość, porządek oraz brak jakichkolwiek oznak nerwowości. Ich prezentacja jest nietransjentowa i niespieszna, ale bardziej w znaczeniu "nieszybka" niż "wolna". Ciepłe kluchy? Nie, to nie to. Ekspresji zasadniczo nie brakuje, ale nie ma ona zbyt wiele wspólnego z wybuchowymi impulsami, nadzwyczajną dynamiką (choć tej subiektywnie nie brakuje swobody) czy superszybkim tempem (aczkolwiek wrażenie żywości jest całkiem dobre). Po prostu ich przekaz nie "kopie" za każdym razem, w każdym nagraniu.

Audeze LCD-2 Classic

Na bas na pewno nie można narzekać. Mało tego, w przedziale cenowym do mniej więcej 3 tys. złotych dostajemy jedne z najbardziej przekonujących niskich tonów – solidny fundament, dobre rozciągnięcie, zdecydowanie, a także wyraźny kontur. (Jeśli to kogoś nie zadowoli, może sięgnąć po sporo droższe słuchawki Focala, model Clear – na tym poziomie cenowym słychać już zdecydowanie lepsze "łupnięcie", rozmach i masę.) Jakość rytmu nie wzbudza zastrzeżeń, bas pracuje z werwą.

LCD-2 Classic zachowują się w sposób pod każdym względem poprawny, dopóki nie trafią na odpowiednią "nutę" – dopiero wtedy pokazują, na co je stać.

Sęk w tym, że nie w każdym nagraniu to usłyszymy. Wielokrotnie na tych łamach narzekałem na tendencję we współczesnym przemyśle muzycznym do nagrywania muzyki z wyraźną kompresją dynamiki. Okazuje się, że słuchawki Audeze na takie produkcje się specjalnie nie obrażają. Obfitość, obszerność niskich składowych powinna być w nagraniu w jakiś sposób podkreślona, by zakres ten wywarł podczas odsłuchu na LCD-2 Classic odpowiednio mocne wrażenie – jak np. na ostatniej płycie Madeleine Peyroux "Anthem" (FLAC 24/48; MQA 24/96) albo "Imagine. The Ultimate Collection" Lennona (FLAC 24/96).

Z drugiej jednak strony głośny (dosłownie i w przenośni) debiut Greta Van Fleet (FLAC 24/96) wypadł na LCD-2C dość blado, ujawniając kilka "wrażliwych miejsc" opisywanych słuchawek. Tu także mamy do czynienia z wyraźną kompresją dynamiczną, ale też niejako wpisanym w brzmienie przygaszeniem, z którym np. Sennheisery HD820 (fakt, że ponadtrzykrotnie droższe) poradziły sobie lepiej – miały jak gdyby mocniejsze przebicie, brzmienie nabierało z nimi większych rumieńców (choć przyznaję, że czasami trochę za bardzo "hałasowały").

Audeze LCD-2 Classic

A Audeze? Rzecz w tym, że Classiki grają tylko "wystarczająco dynamicznie", co bez wsparcia ze strony nagrania jest utrudnieniem, zwłaszcza w przypadku muzyki "elektrycznej". LCD-2C wydają się wówczas zbyt kulturalne i grzeczne. Nie oferują, jak już wspomniałem, najszybszego dźwięku. Niejednokrotnie odnosiłem wrażenie, że przydałoby się mocniej "dokręcić śrubę", pokazać większy pazur, brakowało mi trochę wrażenia rozpierania energii, co w muzyce rockowej ma przecież ogromne znaczenie.

Kolejna uwaga dotyczy analityczności i rozdzielczości. Mniej więcej w okolicach 10kHz słychać lekki dołek, który wprowadza matowość barwy, lekko przyćmiony połysk w górnych rejestrach, a przy okazji zahacza o wokale, które stają się nieco nosowe. Wystarczy jednak, że w nagraniu pojawi się gitara akustyczna i przekaz jakby dostaje skrzydeł. Ten fenomen zauważyłem już w przypadku innych modeli Audeze (SINE i SINE DX, iSINE20) i, szczerze mówiąc, nie wiem, na czym to polega – ta jakby ekstraselektywność, ale też eteryczność, delikatność, dzięki którym gitara nie zlewa się z innymi instrumentami. Efekt jest nieprzeciętny, w ogóle Audeze wyraźnie "wspomagają" brzmienie instrumentów akustycznych. W "The New Day" Greta Van Fleet pojawił się dzięki temu większy oddech, przez co przestrzeń nabrała bardziej przekonujących kształtów.

LCD-2 Classic zachowują się w sposób pod każdym względem poprawny, dopóki nie trafią na odpowiednią "nutę" – dopiero wtedy pokazują, na co je stać. Nowy singiel Agi Zaryan "Spirit Voices" wygląda (brzmi) w tym ich nieco ciemnawym entourage'u znakomicie.

Audeze LCD-2 Classic

Dużo droższe Sennheisery HD820 zagrały ten utwór, na mój gust, zbyt płasko (a momentami nieco zbyt krzykliwie), zaś Audeze wydobyły z niego świetny, pulsujący groove basu, lepiej podparły średnicę, a przez to zagęściły atmosferę, uczyniły przekaz bardziej namacalnym, krótko mówiąc dociążyły brzmienie tak, jak należy. I z takim właśnie repertuarem "szafa gra", absolutnie wszystko się zgadza: proporcje pomiędzy obfitością a szybkością niskich tonów, akcenty dynamiczne, motoryczność, a nawet szybkość.

Podsumowanie

Kluczem do sukcesu w przypadku LCD-2 Classic wydaje się nie tyle rodzaj słuchanej muzyki, ile jej jakość. Największe wrażenie robią staranne realizacje z udziałem instrumentów akustycznych, a także te z ciut podkręconą dynamiką – wówczas słuchawki Audeze robią świetne wrażenie.

Werdykt: Audeze LCD-2 Classic

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Są solidnie zbudowane i wygodne. Brzmienie spójne w całym zakresie częstotliwości, homogeniczne pod względem barwy, dynamiki i rozdzielczości.

Minusy: Niezbyt łaskawe dla słabszych (zwłaszcza pod względem dynamiki) nagrań. W zestawie brak kabla zbalansowanego.

Ogółem: Nie są do końca uniwersalne, ale zdecydowanie mają to "coś": nieprzeciętną muzykalność i spójność dźwięku.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Audeze LCD-2 Classic
RODZAJ
Słuchawki planarne
CENA
2.999 zł
WAGA
550 g
DYSTRYBUCJA
Audio Klan
www.audioklan.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Konstrukcja: wokółuszna, otwarta
  • Przetworniki: 106mm, magnetostatyczne
  • Pasmo przenoszenia: 10Hz–50kHz
  • Impedancja: 70Ω
  • Czułość: 101dB/1mW
  • THD: <0,1% @ 100dB
  • Moc maksymalna sygnału wejściowego: 5W RMS/15W szczytowo
  • Maksymalny SPL: >130dB
  • Zalecana moc sygnału wejściowego: >100mW
  • Złącza: mXLR 4-pin