s-e-r-v-e-r-a-d-s

hi-fi

Taga Harmony DA-300 v.3

test
Taga Harmony DA-300 v.3

Taga Harmony doczekała się kolejnej udoskonalonej wersji niewielkiego przetwornika C/A, tym razem wzbogaconego o najnowsze kości obsługujące również sygnał DSD.

Polska marka Taga Harmony posiada dosyć mocno rozbudowany katalog, ale niewątpliwie oczkiem w głowie właścicieli firmy są kolumny głośnikowe oraz wzmacniacze lampowe i hybrydowe. Nie zmienia to jednak faktu, że każda szanująca się firma proponuje obecnie swoim klientom niezależny przetwornik cyfrowo-analogowy i taki znalazł się również w katalogu Taga Harmony. Model DA-300 v.3 jest już trzecią odsłoną tego niewielkiego, aczkolwiek funkcjonalnego urządzenia. Najnowsza wersja została udoskonalona i obsługuje teraz również sygnał z plików DSD oraz posiada najnowszą kość odpowiadającą za konwersję sygnału z postaci cyfrowej do analogowej.

Zmiany objęły również kilka innych istotnych elementów mających bezpośredni wpływ na jakość brzmienia, więc trzecią już odsłonę DA-300 należy uznać za najciekawszą. Najważniejszy jest jednak fakt, że DA-300 v.3 nie zmienił swej formy i nadal pozostaje chyba jednym z najbardziej kompaktowych urządzeń tego typu na rynku. Zewnętrzne przetworniki C/A mają tę zaletę, że można je stosować z różnymi systemami stereo, a poprzez ich zmianę możemy wpływać na charakter brzmienia całości. Właściciele wzmacniaczy z wbudowanym przetwornikiem C/A nie mają już wielkiego pola manewru w kształtowaniu dźwięku swojego systemu. Taga Harmony DA-300 v.3 został stworzony z myślą o użytkownikach, którzy z jakiegoś względu wolą korzystać z niezależnego, zewnętrznego przetwornika C/A niż wbudowanego we wzmacniacz.

Aluminiowe pudełko

Przetwornik DA-300 v.3 nie zmienił się znacząco jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny w stosunku do starszego modelu, natomiast solidne zmiany zaszły wewnątrz urządzenia. Uwagę zwraca kontroler USB w postaci chipu Bravo SA9227 oraz niewielka kość przetwornika cyfrowo-analogowego ES9018K2M Sabre obsługującego sygnały do rozdzielczości 32-bity oraz częstotliwości 384kHz. Dzięki nowemu kontrolerowi oraz zupełnie nowemu przetwornikowi model DA-300 v.3 jest zdolny do obsługi formatu DSD, co znacznie wpłynęło na wszechstronność urządzenia. Uwagę zwraca również fakt, że w tej nowej wersji użyto, cenione przez wielu konstruktorów za swoje walory brzmieniowe i specyfikację, kondensatory elektrolityczne marki Rubycon. Na wyjściu sygnału, już po przekonwertowaniu go z postaci cyfrowej do analogowej, pracują również bardzo dobre układy marki Burr-Brown OPA2134PA w postaci wzmacniaczy operacyjnych.

Taga Harmony DA-300 v.3

W modelu DA-300 v.3 połączono dwie metody montażu elementów elektronicznych – niewielką płytkę drukowaną wraz z kontrolerem i przetwornikiem oraz odbiornikiem cyfrowym zbudowano w technologii SMD, natomiast większą płytkę wraz z pozostałą częścią układu zasilania oraz sekcją analogową i sterującą, zmontowano w klasycznej postaci przy użyciu montażu przewlekanego. W jej obrębie znalazły się, bez wyjątku, pełnowymiarowe elementy tj. kondensatory elektrolityczne i blokowe foliowe czy też rezystory. Oczywiście, tak jak w przypadku wcześniej produkowanego modelu, tak i teraz użyto zewnętrznego zasilacza impulsowego.

Ma to swoje wady i zalety. Zewnętrzny impulsowy układ zasilania nie wpływa negatywnie na pracę elektroniki wewnątrz niewielkiej obudowy, ale z drugiej strony malutki moduł zasilacza użytego w DA-300 v.3 nie jest aż tak wysokiej klasy, jak bardziej rozbudowane układy zasilające stosowane w droższych przetwornikach cyfrowo-analogowych, więc nie umożliwia niezależnego zasilania poszczególnych sekcji urządzenia. Ten konkretny impulsowy układ zasilania miał być po prostu tani oraz wydajny i taki jest. DA-300 v.3 jest dosyć prosty w obsłudze, ale mimo to nie jest to układ z gatunku plug and play, ponieważ wymaga zainstalowania na komputerze dedykowanego sterownika, który to jest udostępniony na oficjalnej stronie producenta.

DA-300 v.3 proponuje odmienny styl brzmienia niż poprzednie wersje tego urządzenia, a wynika to głównie z faktu, że tym razem użyto zupełnie innych kości

Po zainstalowaniu sterownika na pulpicie komputera PC pojawi się ikona Bravo-HD Audio CPL, a po jej kliknięciu, użytkownik może ustawić dowolną rozdzielczość i częstotliwość pracy przetwornika. Tak jak wspomniałem na wstępie, z wyglądu DA-300 v.3 nie zmienił się zasadniczo, poza kilkoma drobnymi elementami. Solidnie wykonana anodyzowana na czarno aluminiowa obudowa pozostała, tak samo jak zestaw gniazd znajdujących się w obrębie niewielkiego tylnego panelu. Użytkownik ma zatem do dyspozycji jedną parę analogowych wyjść stereo, a także podstawową gamę cyfrowych wejść w postaci gniazda optycznego, koaksjalnego oraz USB. Z tyłu znalazł się jeszcze główny włącznik zasilania, natomiast z przodu przycisk przejścia w tryb czuwania lub pracy, a także diody LED sygnalizujące wybór konkretnego wejścia cyfrowego oraz format i rodzaj aktualnie odtwarzanych plików.

Muzykalnie i kulturalnie

Taga Harmony DA-300 v.3 proponuje odmienny styl brzmienia niż poprzednie wersje tego urządzenia, a wynika to głównie z faktu, że tym razem użyto zupełnie innych kości zarówno w obszarze samego konwertera zmieniającego sygnał cyfrowy do postaci analogowej, jak i nowego odbiornika cyfrowego, czy też układów wyjściowych w postaci wzmacniaczy operacyjnych pracujących w torze analogowym. Generalnie ten mały i zgrabny przetwornik cyfrowo-analogowy w porównaniu do poprzednich konstrukcji stał się jeszcze bardziej wyrafinowany, oferując przy tym bardziej zróżnicowany dźwięk o jednocześnie wyższej precyzji w odwzorowaniu najsubtelniejszych niuansów – było to szczególnie słychać podczas odtwarzania muzyki z bezstratnych plików WAV. I choć nie jest to absolutny szczyt pod względem konstrukcyjnym, to muszę przyznać, że ta mała, niepozorna i zwarta konstrukcja może zaskoczyć wielu doświadczonych użytkowników różnej maści przetwornikami C/A.

Taga Harmony DA-300 najbardziej przypadł mi do gustu ze względu na zróżnicowany styl grania, bo w muzyce jazzowej i klasyce był w stanie pokazać wiele zależności między tymi konkretnymi gatunkami – jazz okazał się być dźwięczny, głównie ze względu na połyskujący akcent uderzanych talerzy perkusyjnych czy też efektowne, wręcz wirtuozerskie, brzmienie gitary prowadzącej Lee Ritenoura. Natomiast w klasyce pojawił się rozmach w budowie przestrzeni. Ilekroć sięgnąłem po muzykę opartą na dużych składach symfonicznych, to moje pomieszczenie odsłuchowe w efektowny sposób wypełniało się muzyką.

Taga Harmony DA-300 v.3

Gdy wykorzystujemy DA-300 v.3 do współpracy z komputerem, jego wyższe walory brzmieniowe są nie do podważenia, zwłaszcza jeśli porównamy je z tym, co można usłyszeć bezpośrednio z kary dźwiękowej wbudowanej w popularnego peceta (naturalnie na dźwięk będzie miał również wpływ pozostały tor audio, na który składają się wzmacniacz oraz kolumny). Zresztą podobnie jest z laptopem – DA-300 v.3 doskonale spisuje się w poprawie brzmienia dostępnego z komputera, więc wykorzystanie tego kompaktowego przetwornika C/A w roli urządzenia podnoszącego jakość dźwięku na wejściu USB, wydaje się być jak najbardziej uzasadnione.

Jeśli DA-300 v.3 wykorzystamy w roli klasycznego przetwornika C/A w systemie stereo za pośrednictwem cyfrowego wejścia optycznego lub też koaksjalnego, to przede wszystkim powinniśmy zwrócić uwagę jakiej klasy źródłem cyfrowym dysponujemy. Z wysokiej klasy odtwarzaczami CD pokroju Ayona, DA-300 v.3 nie będzie miał szans i z pewnością nie poprawi ich dźwięku. Ale z drugiej strony, jeśli ktoś dysponuje niedrogim odtwarzaczem CD wyposażonym z niezbyt udany przetwornik lub też kiepskie analogowe obwody wyjściowe, to DA-300 v.3 na pewno wprowadzi wiele dobrego do dźwięku takiego zestawienia stereofonicznego.

Podczas testu korzystałem z leciwego już odtwarzacza DVD z niezbyt dobrymi układami wyjściowymi w sekcji analogowej. W zestawieniu z DA-300 v.3 brzmienie uległo znacznej poprawie, przede wszystkim pod względem rozdzielczości, co od razu przełożyło się na wyższą szczegółowość dźwięku, a także, co najważniejsze, znacznej poprawie uległa przestrzeń (była bardziej trójwymiarowa) i barwa. Na sam koniec zostawiłem sobie odsłuch plików DSD z komputera i znowu byłem miło zaskoczony, bo zarówno brzmienie muzyki klasycznej, jak i jazzu, okazało się prezentować satysfakcjonujący poziom, godny tego, co mogłem usłyszeć chociażby z plików DSD odtwarzanych za pośrednictwem średniej klasy amplitunera pokroju Onkyo czy Denona. Jeśli więc komuś zależy na czystym systemie stereo i możliwości odczytu plików DSD, a także poprawie jakości brzmienia z leciwego budżetowego odtwarzacza CD czy też DVD, to DA-300 v.3 sprawdzi się w tej roli bardzo dobrze, oferując dźwięk na dobrym poziomie z ładną barwą, obszerną przestrzenią o zróżnicowanej głębi i przede wszystkim prawidłowej równowadze tonalnej.

Taga Harmony DA-300 v.3

Warto wiedzieć

Przetworniki cyfrowo-analogowe ze względu na stosunkowo niewielkie wymiary samych układów zajmujących się konwersją sygnału z postaci cyfrowej do analogowej, a także minimalistycznych rozmiarów dalszych stopni odpowiadających za nieznaczne wzmocnienie sygnału i jego dopasowanie, można aplikować na różne sposoby. Popularnym sposobem stosowanym przez wielu producentów jest aplikacja przetwornika C/A do konkretnych urządzeń, najczęściej integruje się go ze wzmacniaczem lub odtwarzaczem CD, co znacznie poszerza funkcjonalność tego typu urządzeń.

Ponadto przyszły użytkownik wzmacniacza wyposażonego we wbudowany przetwornik C/A nie będzie musiał wykładać dodatkowych środków na zakup oddzielnego urządzenia – za przykład można podać kilka takich konstrukcji wśród wzmacniaczy marki Taga Harmony, jak hybrydowy wzmacniacz HTA-2000B v.2 (wyposażony w cyfrowe wejście USB), HTA-1200 (wyposażony w cyfrowe wejście optyczne i koaksjalne), a także HTA-800 (również wyposażony w ten sam zestaw wejść cyfrowych co model HTA-1200), jak i mniejsze i bardziej kompaktowe hybrydowe amplifikacje HTA-700B v.2 i HTA-700B SE (wyposażone w cyfrowe wejście USB). Jeśli jednak komuś zależy na oddzielnym przetworniku cyfrowo-analogowym, głównie ze względu na fakt, że można go wykorzystać w niemal dowolnym systemie audio oraz z uwagi na szeroką gamę wejść, to DA-300 v.3 może się w tym przypadku okazać najlepszą opcją.

Podsumowanie

Taga Harmony DA-300 v.3 należy uznać za bardzo dobrą konstrukcję, która w zupełności powinna zaspokoić potrzeby osób, które chcą poprawić jakość brzmienia swojego systemu. Zaletą DA-300 v.3 jest także wszechstronności w stosowaniu – ten zewnętrzny przetwornik możemy stosować z różnymi systemami i urządzeniami. Ponadto jego niewielki rozmiary sprawiają, że wszędzie znajdziemy na niego miejsce.

Werdykt: Taga Harmony DA-300 v.3

  • Jakość dźwięku

    ★ ★ ★ ★ ★
  • Jakość / Cena

    ★ ★ ★ ★ ★
  • Wykonanie

    ★ ★ ★ ★
  • Możliwości

    ★ ★ ★ ★ ½

Plusy: Barwne i plastyczne brzmienie, niezależnie od użytego wejścia cyfrowego. Wyrównany tonalnie, kulturalny i energiczny przekaz z przyjemnym dla ucha, gęstym basem i obszerną stereofonią. Kabel USB na wyposażeniu standardowym

Minusy: Przeciętny zewnętrzny zasilacz ogranicza potencjał tego urządzenia

Ogółem: Trzecia wersja DA-300 to duży krok na przód w odniesieniu do wcześniejszego modelu. Zupełnie nowe kość w obrębie konwertera cyfrowo-analogowego, a także nowocześniejsze aktywne elementy w torze cyfrowym i analogowym mają niebagatelny wpływ na dźwięk DA-300 v.3

Ocena ogólna:

★ ★ ★ ★ ½
PRODUKT
Taga Harmony DA-300 v.3
RODZAJ
Przetwornik cyfrowo-analogowy
CENA
1.199 zł
WAGA
0,7 kg
WYMIARY (S×W×G)
113×54×113 mm
DYSTRYBUCJA
Polpak Poland Sp. z o.o.
www.polpak.com.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Poziom napięcia wyjściowego: 2V
  • Pasmo przenoszenia: 15Hz-30kHz +/- 0,5dB
  • Impedancja cyfrowego wejścia koncentrycznego: 75Ω
  • Stosunek sygnał/szum: 129dB (A-ważone)
  • Dynamika: 115dB
  • Przetwornik DAC: ESS Technology ES9018K2M Sabre 32-bit/384kHz
  • Wyjścia analogowe: jedna para wyjść stereo RCA
  • Wejścia cyfrowe: USB 2.0, koaksjalne, optyczne
  • Pobór mocy: 6W