s-e-r-v-e-r-a-d-s

hi-fi

Monitor Audio Studio

test |
Monitor Audio Studio

Testujemy fantastycznie wykonane i pięknie brzmiące monitory będące kwintesencją nowoczesnej kolumny w przystępnej cenie do średniej wielkości pomieszczeń.

W ofercie Monitor Audio nie miało jeszcze takiego głośnika: smukłego, designerskiego, wręcz lifestyle'owego i do tego relatywnie niedrogiego. Studio zapełnia tę lukę z przytupem, łącząc przy okazji wiele z najważniejszych patentów brytyjskiej marki, przyciągając zarówno oko, jak i ucho. Jeśli projektantom modelu Studio chodziło o stworzenie nowej wizytówki Monitor Audio, kwintesencji nowoczesnego monitora po w miarę przystępnej cenie, to udało im się to wybornie.

Budowa

Studio są bardzo zgrabne, wysmukłe, ale też nieprzeciętnie głębokie – głębsze niż wyższe. Ręcznie wykonane obudowy z MDF-u dostrojono dwoma umieszczonymi z tyłu, u góry i u dołu, profilowanymi portami szczelinowymi z autorskim systemem HiVe II, którego znakiem rozpoznawczym są wyraźne podłużne bruzdy. Dzięki temu po pierwsze ciśnienie wewnątrz obudowy rozkłada się symetrycznie, a po drugie uniknięto słyszalnych turbulencji i szumów. Pomiędzy portami umieszczono, w układzie pionowym, znakomicie wykonane trójkątne terminale – bardzo wygodne w użyciu, wytoczone z miedzi i powleczone rodem odpornym na korozję oraz zapewniającym niską rezystancję styku.

Za nimi, już wewnątrz obudowy znalazła się zwrotnica z wysokiej jakości elementami, kondensatorami polipropylenowymi oraz cewkami powietrznymi i rdzeniowymi, dzieląca pasmo przy 2,7kHz. Z kolei nad i pod terminalami umieszczono śruby, po dwie na każdą skrzynkę – to jedyne tego typu elementy widoczne z zewnątrz, stanowiące zakotwiczenie głośników. Monitor Audio stosuje to rozwiązanie (bolt-through) także w innych modelach, np. z serii Platinum, a polega ono na tym, że przez praktycznie całą głębokość skrzynki biegną stalowe pręty (w tym wypadku dwa), które "utrzymują" przetworniki średnio-niskotonowe i jednocześnie spinają całą konstrukcję, stanowiąc część systemu wewnętrznych wzmocnień. Jego częścią jest także odlana z aluminium sub-odgroda, która przyciska głośniki, aby pracowały w jak najlepszych warunkach.

Monitor Audio Studio

A skoro już o głośnikach mowa, to średnie i niskie tony są tu obsługiwane przez dwie identyczne jednostki o średnicy 100mm. Wklęsłe jednoczęściowe membrany RDT II, bez doklejanych nakładek przeciwpyłowych i korektorów fazy, zamocowano do polimerowego kosza – to kolejny element konstrukcji zapewniający odpowiednią sztywność i efektywne tłumienie drgań. Nazwa RDT (Rigid Diaphragm Technology) odnosi się do warstwowej budowy tychże przetworników. Wierzchnią tworzy C-CAM, lekki stop aluminiowo-magnezowy pokryty powłoką ceramiczną. W środku zastosowano Nomex, a od spodu plecionkę z włókien węglowych (w pierwszej wersji RDT Monitor Audio okładało Nomex C-CAM-em z obu stron).

Studio wyjątkowo dobrze radzą sobie z oddawaniem dźwięków transjentowych, impulsowych, faworyzując repertuar akustyczny i elektroniczny

Przez cieniutką folię C-CAM widać zarys warstwy środkowej o charakterystycznej strukturze plastra miodu. Wzór ten powtórzono także na siateczce osłaniającej przetwornik wysokotonowy. Tu pojawia się nowy akronim – MPD, czyli Micro Pleated Diaphragm. To rodzaj wstęgi, tyle że membrana tego przetwornika nie jest płaska a pofałdowana, a jej działanie, polegające na ściskaniu i rozciąganiu owych fałdów, przypomina superszybki akordeon.

Monitor Audio Studio

Trzeba przyznać, że jakość wykonania monitorów Studio nie pozostawia nic do życzenia – zadbano zarówno o doskonałe wrażenie ogólne (wykończenie modnymi kolorami: satynową czernią, bielą lub szarością), jak i o detale, np. pojawiające się aż trzy razy logo (dyskretnie wytłoczone i nadrukowane) na ściance przedniej, ale także u podstawy obudowy. To ostatnie to rodzaj metalowej plakietki zdobiącej dolny róg ścianki przedniej, "zawiniętej" na bok, pozwalającej odróżnić głośnik prawy od lewego (plakietki umieszczono w przeciwległych rogach lewej i prawej kolumny), które stanowią lustrzane odbicie. No i są jeszcze stabilne, fantastycznie wykonane (z laserowo wycinanej stali i aluminium), wizualnie dopasowane do monitorów – w których podstawie wywiercono i nagwintowano po cztery otwory – standy, bardzo łatwe w regulacji i pozwalające zamaskować kable. Ich nóżki mogą przybrać postać albo płaskich gumowych zakończeń (jeśli podstawki mają stanąć na parkiecie), albo wkręcanych chromowanych kolców. Jednym słowem – klasa.

Jakość brzmienia

Brzmienie monitorów Studio jest kompletne, spójne i płynne, ale także świeże i wyraziste. Kolumny te nie zachęcają do drobiazgowego analizowania poszczególnych składników brzmienia, dzielenia włosa na czworo, i nie faworyzują żadnego zakresu pasma, oferując bardzo dobrą równowagę tonalną. Doskonale prezentuje się scena dźwiękowa: szeroka, znacznie wykraczająca poza zewnętrzne krawędzie kolumn, i głęboka, z wyraźnym, przesuniętym przed głośniki pierwszym planem i precyzyjnie zogniskowanymi źródłami pozornymi, które – oczywiście pod warunkiem, że w taki sposób je zarejestrowano – znajdują się na innej wysokości, co jest bardziej czytelne niż w przypadku innych kolumn.

Monitor Audio Studio

Dobrym przykładem takiej starannej realizacji jest utwór "Take Five" Antonio Forcione i Sabiny Sciubby (płyta "Meet Me in London", FLAC 24/192), gdzie głos, zlokalizowany z lewej strony, jest wyżej od gitary umiejscowionej po stronie prawej; w efekcie niemal widać, że wokalistka stoi, a gitarzysta siedzi. Co ciekawe, Studio tworzą stosunkowo wąski sweet spot, czyli obszar optymalnego odsłuchu. Podczas testu kolumny pracowały w pomieszczeniu o powierzchni ok. 14 metrów kwadratowych, ustawione na dłuższej ścianie pod kątem mniej więcej 45 stopni, tak że siedząc w miejscu odsłuchowym, widziałem ich wewnętrzne ścianki. Wyjście nieco tylko poza sweet spot skutkowało rozmazaniem obrazu stereo i nie dawało już tak sugestywnych zjawisk przestrzennych, będących wypadkową sumy dwóch kanałów.

Monitor Audio Studio

Studio wyjątkowo dobrze radzą sobie z oddawaniem dźwięków transjentowych, impulsowych, faworyzując repertuar akustyczny i elektroniczny. Tam, gdzie spotykają się takie brzmienia, jak np. w utworze "The Gravity Train" Iana Browna, efekt jest niesamowity, kolumny wydają się wprost tryskać energią i dynamiką. W ogóle gitara akustyczna brzmi na tych monitorach wyjątkowo czysto, donośnie i wyraziście, ma tzw. głęboki sound, w jej przekazie nie ma śladu zmatowienia. Słychać wyraźne wibracje pudła rezonansowego. Jest to dźwięk mocny, dynamiczny i dobrze zbalansowany, z przyjemnym, lekko zaokrąglonym i ciepłym basem oraz ładnie zarysowaną górą, pozbawioną jazgotliwości i innych irytujących składników. Z kolei wokale brzmią naturalnie ciepło i przyjemnie, są bardzo spójne, a śledzenie melodii nie stanowi najmniejszego problemu.

Brzmienie opisywanych tu kolumn ma także bardzo wyraźny fundament basowy. Niskie składowe wnoszą do przekazu specyficzny oddech, głębię i swobodę, współkreując zjawiska przestrzenne, wzmacniając skalę oraz potęgę muzyki. Pracujące w obudowach zamkniętych, skądinąd całkiem udane monitory ATC SCM 7 nie wytrzymują pod tym względem porównania ze Studio, wydają się przy nich jakby skulone, generują znacznie płytszy dźwięk o zdecydowanie mniejszym wolumenie.

Monitor Audio Studio

Soprany monitorów Studio można porównać do rześkiego powiewu w zatęchłej piwnicy. Góra pasma jest swobodna, niewymuszona, a do tego fantastycznie namacalna – blachy wybrzmiewają długo, otoczka powietrza wokół nich jest bardzo wyraźna, tak samo zresztą jak ich "ciężar". To brzmienie nie ma nic wspólnego z pospolitym jednowymiarowym "cykaniem", jest nieporównanie bardziej szlachetne, wyraźnie słychać, jak przy mocniejszych uderzeniach talerze się "bujają" i wibrują w trójwymiarowej przestrzeni.

Podsumowanie

Monitor Audio Studio zapewniają swobodny, namacalny, angażujący, w pełni audiofilski dźwięk. Mocne punkty brzmienia tych kolumn to przede wszystkim wiarygodna scena, precyzyjna lokalizacja, dobra równowaga tonalna i nieprzeciętna spójność. No i ten wygląd – w każde nowoczesne wnętrze te monitory wpasują się bez problemu. Zakup dedykowanych standów jest moim zdaniem obowiązkowy. Rekomendacja przez duże R!

Werdykt: Monitor Audio Studio

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Wysterowanie

Plusy: Elegancki, nowoczesny wygląd. Duży dźwięk, swobodny, z tzw. oddechem, z mocną podstawą basową, przyjemną, naturalną średnicą i swobodną górą – płynny, namacalny i angażujący

Minusy: Brak maskownic (przydałyby się takie mocowane na magnesach), które mogłyby ochronić przetworniki przed kurzem

Ogółem: Fantastycznie wykonane i pięknie brzmiące monitory – kwintesencja nowoczesnej kolumny w przystępnej cenie do średniej wielkości pomieszczeń

Ocena ogólna:

PRODUKT
Monitor Audio Studio
RODZAJ
Kolumny podstawkowe
CENA
5.390 zł (para)
2.090 zł (standy)
WAGA
WYMIARY (SxWxG)
340×156,2×360,9 mm (w tym zaciski)
DYSTRYBUCJA
Audio Center Poland
www.audiocenter.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Konstrukcja: dwudrożna, z podwójnym portem bas-refleks (system HiVe II)
  • Przetworniki: 2x nisko-średniotonowe RTD II 100mm, 1x wysokotonowy MPD
  • Częstotliwość podziału zwrotnicy: 2,7kHz
  • Pasmo przenoszenia: 48Hz–60kHz (-6dB)
  • Skuteczność: 86dB (1W/1m)
  • Impedancja: nominalna 4Ω, minimalna 2,9Ω przy 3,5kHz
  • Maksymalny poziom ciśnienia akustycznego (SPL): 110dBA (para)
  • Zalecana moc wzmacniacza: 40–100W
  • Moc maksymalna (RMS): 100W
  • Pojedyncze, rodowane zaciski głośnikowe
  • Wykończenie: czarna, biała lub szara satyna