Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Więcej o polityce cookies

s-e-r-v-e-r-a-d-s

kino domowe

Klipsch R-20B

test
Klipsch R-20B

Testujemy soundbar z subwooferem Klipsch R-20B oferujący dynamiczne i przestrzenne brzmienie z mocnym basem

W ofercie amerykańskiego Klipscha, znanego z produkcji wysokoefektywnych kolumn głośnikowych, od pewnego czasu zaczęły pojawiać się również soundbary. Miałem okazję z bliska przyjrzeć się zarówno modelowi SB 120, jak i oferującemu bardzo dobre brzmienie modelowi KMC 3, który nie jest typowym soundbarem, ale bezprzewodowym zespołem głośnikowym, co wcale nie wyklucza użytkowania go w taki sam sposób, jak klasyczne soundbary z oferty Klipscha. Faktem jest, że jeśli chodzi o soundbary, to Klipsch nie lekceważy potencjalnych odbiorców, ponieważ swoje urządzenia traktuje poważnie i stara się aplikować do nich sprawdzone rozwiązania techniczne, przede wszystkim te z kolumn głośnikowych.

Model R-20B jest zaawansowanym soundbarem i adresowany jest, tak jak zresztą wszystkie tego typu konstrukcje Klipscha, do minimalistów, chcących jednak zakosztować brzmienia o jakości zdecydowanie wyższej niż to, z czym ma się zwykle do czynienia w przypadku telewizorów. Nie każdy chce mieć w domu kolumny, a do tego plątaninę kabli, które gdzieś trzeba ukryć, zwłaszcza te spinające z amplitunerem kolumny tylne. Są też osoby, którym zależy na urządzeniach audio zajmujących niewiele miejsca, eleganckich i zwartych, a do tego dobrze brzmiących. Naturalnie funkcjonalność też jest ważna, ale w przypadku każdego soundbaru, niezależnie od producenta, trzeba się liczyć z tym, że na pewno nie będzie on oferował takich możliwości, jak typowy amplituner kina domowego. Mimo wszystko z racji pewnych cech konstrukcyjnych oraz niewygórowanych cen popularność soundbarów systematycznie rośnie, o czym świadczą nie tylko coraz lepsze wyniki sprzedaży, ale też co chwilę pojawiające się w ofercie wielu producentów nowości. Klipsch jest jedną z tych marek, które coraz bardziej angażują się w produkcję tego typu urządzeń.

Nowoczesność i elegancja

R-20B prezentuje formę typową dla urządzeń slim, a więc składa się z listwy, w której zainstalowano głośniki odtwarzające zakres średnich i wysokich tonów oraz górny podzakres niskich tonów. Z kolei najniższym pasmem basu zajmuje się aktywny subwoofer. Najważniejszy jest jednak fakt, że subwoofer komunikuje się z listwą bezprzewodowo, zatem może się on znajdować gdziekolwiek w pokoju – istotne jest tylko sąsiedztwo gniazda 230V, ponieważ należy doprowadzić do niego napięcie. Podobnie zresztą jest z listwą, do której doprowadzamy prąd z niewielkiego zewnętrznego zasilacza impulsowego. Wspomniana listwa jest wyposażona w specjalne otwory dostosowane do montażu naściennego. W komplecie znajdują się również gumowe podkładki (listwa może również leżeć przed telewizorem na komodzie), więc tak naprawdę możliwości jest kilka, a to, jak je wykorzystamy, będzie zależało od indywidualnych potrzeb. Klipsch R-20B został wyposażony w bardzo dobre przetworniki, bazujące na wielu rozwiązaniach, z jakimi można się spotkać w przypadku kolumn głośnikowych tego amerykańskiego producenta. Zarówno lewy, jak i prawy kanał obsługują po dwa stożki, między którymi, naturalnie w poziomie, zainstalowano kopułki wysokotonowe, wyposażone w zminiaturyzowaną wersję tuby Tractrix Horn, a więc element, z jakiego między innymi znana jest większość zespołów głośnikowych marki Klipsch.

soundbar Klipsch R-20B

Głośniki w listwie zainstalowano tak, aby znajdowały się w możliwie największej odległości od siebie, żeby mogły stworzyć wrażenie przestrzenności i trójwymiarowości dźwięku. Tony średnie odtwarzają, dla obydwu kanałów, łącznie cztery 75mm przetworniki stożkowe, których membrany wykonano z polipropylenu. Z kolei zakres wysokich tonów powierzono dwóm tweeterom wyposażonym we wspomniane tuby zwiększające efektywność 19mm tekstylnych kopułek. Tak więc nie występuje tutaj typowy dla kolumn Klipscha schemat konstrukcyjny, ponieważ w przypadku głośników wysokotonowych producent zdecydował się zastąpić aluminium włóknami tekstylnymi. Natomiast grafit został wyparty przez polipropylen. Być może ma to związek z ekonomią, ale bardziej prawdopodobny jest fakt, że konstruktorzy R-20B chcieli po prostu uzyskać brzmienie o nieco innej barwie i charakterystyce, co niewątpliwie im się to udało, o czym jeszcze wspomnę.

Najnowszy soundbar Klipscha można łączyć na różne sposoby – w obrębie gniazd znalazły się zarówno klasyczne analogowe stereo RCA, jak i optyczne wejście cyfrowe. Poza tym R-20B jest kompatybilny z Bluetooth z kodekiem aptX, dzięki czemu brzmienie będzie cechowało się jakością, jaką można uzyskać z CD. W zestawie znajduje się pilot zdalnego sterowania – został on ładnie zaprojektowany i dzięki sporej wielkości przyciskom ulokowanym w jednym rzędzie oraz ich czytelnemu oznaczeniu jest również ergonomiczny. Aktywny subwoofer wyposażono we wzmacniacz dysponujący sporą rezerwą prądową oraz 254mm głośnik niskotonowy z membraną wykonaną z grafitu. W przeciwieństwie do cherlawych odpowiedników z tanich soundbarów, obudowa R-20B jest bardzo sztywna, dzięki czemu nie będzie wpadać w rezonanse, co ma przełożenie na klarowność i rytmikę basu. Układ rezonansowy zrealizowano na szczelinowym tunelu posiadającym sporą przepustowość, ale i właściwą długość dla uzyskania niskiej częstotliwości, do jakiej go dostrojono, aby efektywnie wspomagał stożek w paśmie basu.

Energicznie i z polotem

Najnowszy soundbar z oferty Klipscha przypomina brzmienie zespołów głośnikowych tego amerykańskiego producenta. R-20B brzmi dobitnie, dosadnie i – co najważniejsze – wyraźnie. Soundbar Klipscha zapewnia sporą dawkę emocji, bo jego brzmienie w głównej mierze opiera się na energicznym przekazie w pełnym paśmie. Zakres wysokotonowy daje sporą dawkę informacji – detale brzmią wyraźnie, ale są przy tym delikatniejsze, co jest zasługą tekstylnej kopułki (Klipsch w przypadku tweeterów stosuje zwykle aluminium, kiedyś tytan). W zakresie wysokich tonów słychać gładkość i plastykę, ale są one jednocześnie równie energiczne jak w przypadku brzmienia tubowych przetworników instalowanych w klasycznych kolumnach. Średnie tony zostały płynnie zespolone z górnymi rejestrami, dzięki czemu wokale, a zwłaszcza dialogi brzmią w pełnej krasie – w zasadzie rzadko w przypadku soundbarów w tej cenie można spotkać się z tak otwarcie i bezpośrednio brzmiącymi dialogami. Jeśli zaś idzie o bas, to jego największą zaletą jest głębia oraz masywność dająca imponujące poczucie potęgi, zwłaszcza podczas głośnego odtwarzania koncertowych wydań na Blu-ray czy też filmów akcji. Soundbary z racji monolitycznej konstrukcji (wszystkie głośniki odpowiadające za stereofonię ulokowane są w listwie) nie zawsze są w stanie obszernie reprodukować scenę dźwiękową, tak jak to robią chociażby klasyczne zespoły głośnikowe.

Niezależnie czy mamy do czynienia z kolumnami podłogowymi, czy podstawkowymi, zawsze możemy je rozsunąć na tyle szeroko, by dźwięki z większą łatwością uwalniały się od głośnikowych membran. Z kolei w przypadku soundbarów sprawa nie jest już taka prosta, bo z racji ich fizycznych ograniczeń w kwestii rozstawu głośników lewego i prawego kanału (zwykle jest on za mały) stereofonia może tracić pod wieloma względami. Dlatego model R-20B, mimo że posiada dosyć szeroko jak na soundbar rozstawione głośniki, należy umieścić w taki sposób, aby wzmocnić doznania związane z głębią i stereofonią. O ile najczęściej klasyczne zespoły głośnikowe staramy się trzymać jak najdalej ścian, o tyle sąsiedztwo ściany dla soundbaru może okazać się zbawiennie. Podczas testu wykonałem kilka sesji odsłuchowych z różnym ustawieniem i zdecydowanie najlepiej R-20B zabrzmiał powieszony na ścianie. Poza tym dzięki bezpośredniemu sąsiedztwu ściany nieznacznemu wzmocnieniu uległ wyższy zakres basu, który jest przecież reprodukowany przez małe polipropylenowe stożki – w efekcie niskie tony stały się bardziej jednolite i tak jak wcześniej przy ustawieniu na komodzie, gdzie wokół R-20B było więcej wolnego miejsca, brakowało mi nieco wypełnienia w górnym basie, tak po powieszeniu na ścianie bas wyraźnie się poprawił - zwłaszcza jeśli chodzi o jego płynne przejście z listwy na subwoofer.

subwoofer Klipsch R-20B

Muzyka akustyczna została przekazana wierniej i naturalniej, a wibrujące struny gitary akustycznej z koncertu Davida Gilmoura z DVD zatytułowanego po prostu "David Gilmour In Concert" zabrzmiały masywniej, energicznej i z lepszym dociążeniem. Podczas odtwarzania filmów można również wykorzystać tryb 3D, mający na celu poprawę przestrzenności brzmienia. W zasadzie działa on tak, że stwarza dodatkowe tylne wirtualne kanały, przez co pewne dźwięki, zwłaszcza podczas wartkich scen akcji, wydają się dobiegać do słuchacza z boku, potęgując tym samym doznania, jakbyśmy mieli do czynienia z dźwiękiem reprodukowanym przez wielokanałowy system głośnikowy. R-20B równie dobrze jak w połączeniu z odtwarzaczem Blu-ray sprawdził się podczas odtwarzania muzyki z wykorzystaniem bezprzewodowej technologii Bluetooth – pliki muzyczne odtwarzane ze smartfonu brzmiały nie gorzej od tej samej muzyki, jaką wcześniej słuchałem za pośrednictwem CD podpiętego do Klipscha.

Podsumowanie

Klipsch R-20B jest wyraźnym krokiem naprzód, przede wszystkim pod względem jakości brzmienia. Jest to pełnowartościowy soundbar, który zabrzmi lepiej od telewizora, a nawet pod pewnymi względami dorówna tańszym systemom wielokanałowym kina domowego. Klipsch oferuje dźwięk wciągający i angażujący. Jest dynamika, potężnie i głęboko brzmiący bas, co szczególnie pozytywnie zaskakuje, biorąc pod uwagę fakt, ile ten kompaktowy system zajmuje miejsca. Brak na pokładzie dekodera DTS nie jest szczególnie dotkliwy, bo dekodować ten format można przecież za pomocą odtwarzacza Blu-ray i już zmiksowany do postaci dwukanałowej przesłać do R-20B za pośrednictwem analogowych wejść stereo. Poza tym Klipsch z pewnością wpadnie w oko minimalistom, szczególnie lubującym się w małych, aczkolwiek ekspresyjnie brzmiących urządzeniach audio. A to jest zdecydowanie największa zaleta testowanego urządzenia, ponieważ oferuje on wyjątkowo spektakularne brzmienie poparte dobrze zrównoważonym balansem tonalnym oraz rozdzielczością dźwięku na poziomie godnym najlepszych w tej klasie podobnych konstrukcji.

Werdykt: Klipsch R-20B

  • Jakość

    ★ ★ ★ ★ ★
  • Design

    ★ ★ ★ ★
  • Możliwości

    ★ ★ ★ ★

Plusy: Estetyczny wygląd, prosty w obsłudze, oferujący dynamiczne i przestrzenne brzmienie z masywnym basem

Minusy: Brak wejścia USB

Ocena ogólna:

★ ★ ★ ★ ½
PRODUKT
Klipsch R-20B
RODZAJ
Soundbar i subwoofer
CENA
3.799 zł
DYSTRYBUCJA
E.I.C.
www.klipschloudspeakers.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Wejścia audio: 1 para analogowych wejść stereo
  • Wyjście subwoofera: transmisja bezprzewodowa
  • Cyfrowe wejścia audio: 1 optyczne
  • Wzmocnienie: 250W (łączna moc kierowana na wszystkie głośniki dla lewego i prawego kanału oraz do głośnika niskotonowego)
  • Wymiary (SxWxG): 1016x71x105 mm – listwa; 230x349x457 mm – subwoofer
  • Waga: 3,9 kg – listwa; 11,8 kg – subwoofer
  • Głośniki: 2x19 mm tekstylne kopułki z tubką Tractrix Horn; 4x75mm polipropylenowy przetwornik średniotonowy; 254mm grafitowy przetwornik niskotonowy
  • Dodatkowe funkcje: dekoder Dolby Digital; płaska obudowa, możliwość stawiania listwy na komodzie; niezależne sterowanie głośnością woofera; wygodne jednoprzewodowe połączenie z TV za pośrednictwem kabla optycznego lub analogowego; technologia Bluetooth z kodekiem aptX; kompatybilny z szeroką gamą smartfonów, tabletów i komputerów; pilot zdalnego sterowania; tryb 3D Surround dla ścieżek filmowych.