s-e-r-v-e-r-a-d-s

hi-fi

Gigawatt LC-3 MK3

test |
Gigawatt LC-3 MK3

Firmy Gigawatt nikomu chyba przedstawiać nie trzeba - to jedna z nielicznych polskich marek, która zyskała uznanie klientów nawet na bardzo wymagających, konkurencyjnych rynkach. Tym razem testujemy kabel sieciowy LC-3 w najnowszej wersji MK3

Od początku swojej audiofilskiej drogi traktowałem zasilanie jako ten element, którym zajmę się kiedyś, gdy mój system będzie już grał bardzo dobrze i będę chciał jedynie, za pomocą dopracowania go od strony akcesoriów antywibracyjnych oraz zasilania, postawić kropkę nad "i". Nadszedł jednak ten moment, gdy zacząłem się rozglądać za listwami/kondycjonerami i kablami sieciowymi. Nie mając do wydania majątku, a chcąc rozwiązać tę kwestię na co najmniej kilka lat, uznałem, że skoro mamy w Polsce firmę, która osiąga w tym zakresie sukcesy i to na wymagających rynkach typu Francja czy państwa azjatyckie, to dlaczegóż by nie zrobić tego z nimi. Po konsultacjach z panem Adamem Szubertem, szefem Gigawatta, zacząłem od podstaw, czyli poprowadziłem osobną linię zasilającą od tablicy rozdzielczej do gniazdek używanych wyłącznie ze sprzętem audio. Wykorzystałem kabel instalacyjny Gigawatt LC-Y oraz gniazda ścienne (dwa) G-044. Dwa gniazda to nadal za mało, by obsłużyć cały system, pozostało więc zaopatrzyć się jeszcze w listwę lub kondycjoner. Ta druga opcja była dla mnie zbyt kosztowna, wybór padł więc na listwę PF-2 MK2 z firmowym kablem sieciowym LC-1 MK3. Nie potrzebowałem wiele czasu, aby stwierdzić bez cienia wątpliwości, że cała ta inwestycja dała zdecydowaną i pozytywną zmianę brzmienia mojego systemu. Czystszy, wyraźniejszy, lepiej definiowany, bardziej sfokusowany dźwięk podawany na czarniejszym tle był dużym krokiem naprzód, pokazującym, że takie kompleksowe podejście do tematu (w ramach oczywiście możliwości) powinno być obowiązkowe dla każdego, komu zależy na dobrym brzmieniu.

Gigawatt na Audio Show 2013 zaprezentował odświeżoną ofertę, z nowymi, ulepszonymi wersjami wielu produktów. Wśród nich pojawiła się m.in. nowa wersja kabla instalacyjnego LC-Y, ale wymiana starszej wersji schowanej w ścianie raczej nie wchodziła w grę. Inną nowością była już trzecia wersja kabla zasilającego LC-3, polecanego przez producenta m.in. jako referencyjne rozwiązanie do stosowania z moją listwą, PF-2 MK2 (ale także innymi listwami i kondycjonerami). Nie mogłem więc oprzeć się pokusie wypróbowania tej nowości.

Kabel pakowany jest w eleganckie, drewniane pudełko. Na pierwszy rzut oka nie różni się właściwie od wcześniejszej wersji, choć gdy weźmie się go do rąk, da się zauważyć nieco większą elastyczność. Projektując ten kabel, inżynierowie Gigawatta wykorzystali doświadczenia zdobyte podczas pracy nad flagowym przewodem LS-1. W wersji tej zastosowano nowy typ przewodnika o wysokiej konduktancji oraz nowy izolator. Bezstratny przepływ energii umożliwiają żyły robocze kabla zbudowane z ośmiu litych przewodników. Wykonano je z miedzi elektrolitycznej wysokiej czystości, każdy o przekroju 1,5QMM. Izolację przewodników wykonano z elastycznego polietylenu o obniżonej stałej dielektrycznej. LC-3 MK3 posiada trzykrotnie większy przekrój żył roboczych w porównaniu z LC-1 MK3. Zewnętrzny płaszcz wykonano z miękkiego PCV, które zapewnia niezłą giętkość całego przewodu. Kabel dodatkowo chroniony jest z zewnątrz oplotem z tworzywa sztucznego oraz siatką antystatyczną, która uniemożliwia gromadzenie się ładunków elektrostatycznych i chroni przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Wzmacniacz mocy bezpośrednio zasilany tym kablem zyskuje na ekspresji, swobodzie i dynamice prezentacji

Według producenta bardzo duży przekrój poprzeczny kabla gwarantuje znikomą rezystancję i praktycznie nieograniczony przepływ prądu, a jego relatywnie duża pojemność własna wynikająca z geometrii przewodników zapewnia doskonałe właściwości filtrujące i tłumiące dla szerokiego zakresu zakłóceń. Żyły robocze kabla chronione są ekranem statycznym, wykonanym z laminowanej tworzywem folii aluminiowej wraz z wewnętrzną miedzianą żyłą spływową. Szczelna konstrukcja ekranu pokrywająca 100% powierzchni przewodu doskonale chroni przed niepożądanymi zewnętrznymi szumami oraz zapobiega powstawaniu i rozprzestrzenianiu się wewnętrznych zakłóceń. W konstrukcji kabla dużą wagę przywiązano także do redukcji drgań wytwarzanych przez pole elektromagnetyczne indukowane wokół przewodników. Wszystkie równolegle skręcone z sobą żyły robocze wraz z ekranem otacza elastyczny materiał, który tłumi niepożądane wibracje. Przewód zaopatrzono w wysokiej jakości, solidne, firmowe wtyki sieciowe. Ich styki wykonano z litego mosiądzu pokrytego złotem. Ponadto wtyki poddano obróbce kriogenicznej i procesowi demagnetyzowania. Wszystkie przewodniki łączone są bez udziału cyny, a połączenia z wtykami są skręcane, co zapewnia optymalne działanie i bezawaryjność. Producent sugeruje także, iż LC-3 MK3 najlepiej sprawdzi się jako przewód sieciowy zasilający cały system. Z uwagi na jego duży przekrój poprzeczny szczególnie rekomendowany jest do zastosowań związanych z wysokim poborem prądu.

gigawatt-lc-3-mk

Jakość brzmienia

Test przeprowadziłem zgodnie z sugestią producenta, tzn. wykorzystując LC-3 MK3 jako kabel zasilający listwę PF-2 MK2 oraz bezpośrednio moją (acz nie aż tak wymagającą) końcówkę mocy ModWright KWA100 SE. Co więcej, miałem do dyspozycji także poprzednią wersję tego przewodu (MK2), dzięki czemu mogłem przeprowadzić bezpośrednie porównania. Na początku poprzednia wersja LC-3 (MK2) zastąpiła LC-1 MK3, zasilając listwę PF-2, do której wpięty był cały system (z końcówką mocy włącznie). Różnicę było łatwo wychwycić - większa dynamika, potężniejsza, lepiej kontrolowana podstawa basowa, otwarcie dźwięku i ogólne wrażenie większej czystości. Nie były to oczywiście jakieś "kosmiczne" zmiany, ale wyraźne i zdecydowanie pozytywne. Następnie wersję MK2 zastąpiła testowana wersja MK3. Nastąpiło pewne uspokojenie dźwięku, nie związane bynajmniej z ograniczeniem dynamiki, ale z dalszym uporządkowaniem dźwięku i z pokazaniem go na czarniejszym tle. Definicja basu, choć już wcześniej naprawdę dobra, uległa kolejnej poprawie, dźwięk, jak już wspomniałem, bardziej uporządkowany, był także bardziej dynamiczny, w sensie lepszego oddawania skoków dynamiki (także tych niewielkich) i większej rozpiętości skali dynamicznej. Miałem wrażenie, iż cały system odtwarza muzykę z większą swobodą i rozmachem. Pozytywny wpływ LC-3 MK3 zasilającej listwę PF-2 MK2 był więc całkiem spory - sugestia producenta zalecającego używanie tego modelu sieciówki z jego listwami (i kondycjonerami) znajduje więc potwierdzenie w praktyce.

Podobny test przeprowadziłem, zasilając moją końcówkę mocy bezpośrednio z gniazda ściennego Gigawatta najpierw wersją MK2, a potem MK3 LC-3. Poprawa i w tym wypadku była zauważalna i podobna w charakterze do poprzedniej próby. Dźwięk stał się czystszy, a jednocześnie potężniejszy przy zachowaniu bardzo dobrej kontroli i definicji niskich tonów. Wersja MK3 w porównaniu z poprzednią lepiej porządkuje dźwięk zarówno w zakresie lokalizacji źródeł dźwięku na scenie, jak i precyzyjniejszego ich opisywania. Wspominany już wcześniej efekt czarnejszego tła sprawia, iż dźwięk wydaje się bardziej detaliczny (choć to kwestia raczej większej wyrazistości wszystkich detali), barwy lepiej/intensywniej oddane, a za tym idzie bardziej angażujący, ekspresyjny sposób prezentacji muzyki.

Podsumowanie

Gigawatt LC-3 MK3 jest kablem, który przede wszystkim nie ogranicza zasilanego systemu bądź urządzenia. Spisuje się bardzo dobrze, gdy musi sprostać dużemu zapotrzebowaniu na prąd. Daje efekt swobody, dynamiki i czystości prezentacji. Efekt czarniejszego tła eksponuje nawet niewielkie detale oraz podkreśla barwę instrumentów i głosów. Co ważne, przy imponującej dynamice ma się jednocześnie wrażenie uspokojenia, uporządkowania prezentacji, co w pełni docenia się dopiero po zmianie z innego kabla (np. z wersji MK2) na testowany (a może nawet jeszcze bardziej po powrocie do "słabszej" sieciówki). Wzmacniacz mocy bezpośrednio zasilany tym kablem zyskuje na ekspresji, swobodzie i dynamice prezentacji.

Werdykt: Gigawatt LC-3 MK3

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Nie ogranicza dynamiki, a nawet ją podkreśla, porządkuje prezentację

Minusy: Choć uzyskano większą elastyczność w tej wersji, to nadal jest dość sztywna

Ogółem: Bardzo dobry kabel i do listwy zasilającej, i do wzmacniacza mocy - daje power połączony z dobrą kontrolą

Ocena ogólna:

PRODUKT
Gigawatt LC-3 MK3
RODZAJ
Kabel zasilający
CENA
3.360 zł/1m
WAGA
1,20 kg
PRODUCENT
Gigawatt, www.gigawatt.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Znamionowy zakres pracy: 110-240 VAC 50/60Hz
  • Obciążalność: (ciągła): 16A