s-e-r-v-e-r-a-d-s

kino domowe

4K UltraHD Blu-ray

news
4K UltraHD Blu-ray

W przedsprzedaży dostępne są już pierwsze filmy na płytach Blu-ray w rozdzielczości UltraHD

W marcu br. mają wreszcie trafić na rynek od dawna zapowiadane odtwarzacze Blu-ray 4K oraz filmy w ultrawysokiej rozdzielczości. To kolejny krok w rozwoju kina domowego zapewniający jeszcze lepszą jakość obrazu niż dotychczas. Ale czy ta rewolucja nie przychodzi zbyt późno? Od dłuższego czasu obserwujemy bowiem spadek zainteresowania nośnikami fizycznymi - dyski optyczne odchodzą do lamusa. Sprzedaż muzyki na płytach CD systematycznie spada, podobnie jest z filmami na DVD, a pudełka z grami komputerowymi często nie zawierają płytki lecz zawierają jedynie kod do pobrania danego tytułu z sieci. Króluje streaming przez internet, coraz większą popularnością cieszą się muzyczne serwisy streamingowe jak Tidal, Spotify, Deezer, praktycznie zniknęły wypożyczalnie filmów wideo, gdyż zostały wyparte przez VOD. Z nośników fizycznych broni się jeszcze płyta winylowa, która przeżywa swój renesans, ale to wyjątek potwierdzający regułę, że zmierz fizycznych nośników jest faktem. Może więc dziwić fakt, że Hollywood i producenci RTV zdecydowali się na nowy format sprzedaży filmów.



W marcu pojawią się odtwarzacze UltraHD Blu-ray pozwalające na wyświetlanie filmów w rozdzielczości 4K, wraz z poszerzoną paletą kolorów, HDR (szerszym zakresem tonalnym), a także dźwiękiem obiektowym Dolby Atmos i DTS: X. Same odtwarzacze będą kosztować na początku około 400-500 dolarów, w Polsce Samsung zapowiada, że cena nie będzie wyższa niż 2.000 złotych. Natomiast filmowe nowości już pojawiły się w Amazonie i za takie filmy zapłacimy około 30 dolarów, czyli przy obecnym kursie ok. 120 złotych. Dla porównania nowość na tradycyjnym Blu-ray to koszt 20 dolarów, a na DVD 16 dolarów. Nie znamy jeszcze tytułów, które pojawią się w Polsce, a tym bardziej ich cen. Można jednak spodziewać się, że pojedyncze filmy na początku będą kosztować od 100 do 150 złotych, czyli około 30% więcej, niż w przypadku płyt Blu-ray.

Zapewne wysokie ceny odtwarzaczy jak i filmów, oraz skromna baza tytułów (przynajmniej początkowo) nie wróżą dobrze nowemu nośnikowi. Nikt chyba nie wierzy w boom porównywalny z wejściem na rynek formatu DVD, który przyczynił się do wyeliminowania kaset wideo. Według mnie Blu-ray UltraHD stanie się produktem niszowym zapewniającym obraz i dźwięk najwyższej jakości. Będzie to więc odpowiednik audiofilskich płyt winylowych dla miłośników filmów. Czas pokaże.