s-e-r-v-e-r-a-d-s

wszystkie

Wywiad z Pawłem Edelmanem

news |
Wywiad z Pawłem Edelmanem

Paweł Edelman jest wybitnym operatorem filmowym i realizatorem filmów reklamowych

Paweł Edelman w 1988 roku ukończył wydział operatorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Jest także absolwentem filmoznawstwa na wydziale kulturoznawstwa Uniwersytetu Łódzkiego. Współpracował ze świetnymi reżyserami polskimi oraz zagranicznymi, m.in.: Andrzejem Wajdą, Romanem Polańskim, Władysławem Pasikowskim, Jerzym Sthurem, Steve'em Zaillianem, Taylorem Hackfordem, Davidem Fincherem, Errolem Morrisem czy Joachimem Backiem. Jest autorem zdjęć m.in. do "Pianisty", "Rzezi", "Autora Widmo", "Katynia", "Pana Tadeusza", "Zemsty", "Tataraku", "Pokłosia", "Olivera Twista", "All The Kings Men", "Psów" czy "Krolla".
W roku 2003 był nominowany do Oscara za zdjęcia do filmu "Pianista" w reżyserii Romana Polańskiego. W roku 2005 Paweł Edelman otrzymał nagrodę Hollywood Film Festival w kategorii "Operator roku w Hollywood". Z kolei Europejska Federacja Operatorów Filmowych IMAGO w roku 2011 uhonorowała go nagrodą za całokształt pracy artystycznej, zaś w 2014 roku z rąk Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdana Zdrojewskiego odebrał medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".
Oprócz filmów fabularnych Paweł Edelman zrealizował także wiele filmów reklamowych.

Więcej informacji na stronie internetowej: www.paweledelman.pl


paweł edelman

Paweł Edelman został ambasadorem najnowszej linii telewizorów Samsung SUHD.
Przypomnijmy, że telewizory Samsung SUHD stanowią kolejny krok w rozwoju technologii Ultra High Definition, oferując doskonałe kolory, kontrast i szczegółowość obrazu. Wyposażone w zakrzywione matryce UHD, wzbogacone o nanokrystaliczną powłokę gwarantują spektakularną jakość obrazu - doskonałe kolory, kontrast i szczegółowość.
Nanokrystaliczna powłoka telewizorów SUHD wykorzystuje światło emitowane przez niebieskie diody LED do precyzyjnego odwzorowania barw. Technologia ta pozwala uzyskać szeroką gamę bardziej naturalnych kolorów, znacznie większą niż w przypadku konwencjonalnych telewizorów. Ponadto tzw. silnik remasterujący SUHD automatycznie analizuje jasność obrazów i optymalizuje ją, oferując optymalny kontrast i pozwalając na uzyskanie głębokiej czerni oraz większej jasności, a jednocześnie ogranicza zużycie energii elektrycznej. W telewizorach SUHD firmy Samsung zastosowano najnowocześniejsze technologie odpowiedzialne za wsparcie jakości wyświetlanego obrazu. Wśród nich znajdują się m.in. algorytm skalowania obrazu do rozdzielczości Ultra High Definition oraz takie rozwiązania, jak UHD Dimming, Peak Illuminator czy Auto Depth Enhancer, które wpływają na jakość obrazu. Dzięki nim telewizory SUHD zachwycą nawet najbardziej wymagających użytkowników.
Samsung wprowadził do sprzedaży trzy serie telewizorów SUHD - JS9500, JS9000 i JS8500 - o dziewięciu różnych przekątnych ekranu, dzięki czemu klienci oczekujący doskonałej jakości obrazu będą mogli wybrać telewizor, który najlepiej odpowiada ich potrzebom: 
Samsung SUHD JS9500 - w rozmiarach: 65, 78, 88 cali;
Samsung SUHD JS9000 - w rozmiarach 48, 55, 65 cali;
Samsung SUHD JS8500 - w rozmiarach 48, 55, 65 cali.

Tomasz Raczek i Paweł Edelman o telewizorach Samsung SUHD




WYWIAD Z PAWŁEM EDELMANEM:
HFC: Od kilku lat promowana jest idea tzw. kina domowego, które w założeniach ma być alternatywą dla tradycyjnego kina mającego już ponad 100 lat. Czy Pana zdaniem jest to dobry trend i czy współczesne telewizory są już wystarczająco dobre, aby równać się z kinem pod względem jakości obrazu?

Paweł Edelman: Po pierwsze statystyki pokazują, że tradycyjne kino ciągle ma się dobrze, ludzie nie odwracają się od kina, a ubiegły rok w Polsce pod względem frekwencji był szczególnie dobry. 
Po drugie wydaje mi się, że kino domowe nie jest alternatywą dla kina tradycyjnego, a raczej dla telewizji. To mój subiektywny pogląd, ale sądzę, że telewizji nie da się dziś oglądać. Pozostaje więc oglądanie filmów, a dzięki telewizorom najnowszej generacji, takim jak Samsung SUHD, domowa projekcja zbliża się do ideału.

Obraz na ekranie kinowym jest nań rzutowany, natomiast w przypadku telewizorów jest on podświetlany. Czy w związku z tym dostrzega Pan problemy z właściwym pokazywaniem zwłaszcza czerni i bieli (ale także innymi kolorami) w kinie i na ekranie TV?

Projekcja kinowa teoretycznie odbywa się w warunkach idealnego wyciemnienia (praktycznie niestety bardzo często oświetlenie dróg ewakuacyjnych zaświetla ekran różnymi kolorami), w domu oglądamy telewizję przy włączonym świetle lub w dzień. Rzutowanie obrazu w domu z tego właśnie względu byłoby utrudnione. Podświetlenie obrazu telewizyjnego pozwala przebić się obrazowi przez "szum wizualnego tła". Czerń i biel w domowych warunkach jest względna i zależy od warunków, w jakich oglądamy obraz. 

Zapewne spotkał się Pan z tym, że próbuje się wprowadzić standaryzację odnośnie do jakości dźwięku, ale także obrazu, czego przykładem są certyfikaty THX powstałe z inicjatywy Lucasfilm - jak Pan się do tego odnosi?

Operator filmowy przez całe życie zawodowe zmaga się z problemem standaryzacji obrazu filmowego. Wykonując kopię filmu, musi odnieść się do jakiegoś standardu jasności, kontrastu i koloru. Teoretycznie standardem jest projekcja w laboratorium i polskie normy naukowym językiem opisywały taką projekcję? niestety laboratoria nie były w stanie tych standardów zachować. Stąd przed premierą filmu poszukiwaliśmy w kinach (wyposażonych w nowsze projektory) sal, gdzie moglibyśmy obejrzeć kopie we właściwych warunkach - tak było dawniej. Dziś sytuacja jest już inna, wprowadzenie obróbki cyfrowej i cyfrowych projektorów pozwala lepiej pilnować wymaganych wartości. Nie oznacza to jednak, że w procesie wykonywania cyfrowych kopii i cyfrowego kodowania do różnych formatów nie popełnia się już błędów - niestety miejsc, gdzie coś może pójść źle, jest ciągle dużo. Dodam, że zdarzyło mi się, iż polski dystrybutor dostarczył niewłaściwą kopię jednego z moich filmów do Canal+ HD, gdzie, jak się okazało, nie ma komórki, która kontrolowałaby jakość pokazywanych materiałów i wyemitowano obraz na poziomie VHS.

W ostatnich latach producenci telewizorów starają się nas zaskoczyć czymś nowym - niedawno promowana była technologia 3D, teraz są to zakrzywione ekrany. Wiele nowych modeli TV firmy Samsung ma takie ekrany. Czy dostrzega Pan pozytywne aspekty oglądania filmów na wklęsłych ekranach, czy nie ma to dla Pana znaczenia?

Zakrzywienie ekranu wydaje mi się dobrym pomysłem, przypomina mi szerokie ekrany kinowe, nawet te z mojej młodości. Ja byłem zawsze zwolennikiem siedzenia blisko ekranu, blisko akcji czy nawet w środku akcji. Mam nawet taką prywatną teorię, że gdy siedzi się blisko, to można skupiając wzrok na wybranych przez siebie detalach, interpretować film po swojemu, w indywidualny sposób. To samo myślenie stosuję do zakrzywionego ekranu SUHD, który "otacza" mnie i wciąga w akcję oglądanego filmu.

Co mógłby Pan podpowiedzieć producentom telewizorów, aby wzięli pod uwagę, projektując kolejne generacje urządzeń - inaczej mówiąc, jaka nowa funkcja, technologia czy możliwość uczyniłyby przyszłe telewizory jeszcze bardziej satysfakcjonujące?

Muszę przyznać, że jakość obrazu telewizorów SUHD w pełni mnie satysfakcjonuje, choć jestem pewien, że inżynierowie zaskoczą nas jeszcze czymś nowym. Myślę, że teraz piłeczka jest po stronie dystrybutorów, którzy muszą dostarczyć treści na równie wysokim technicznym poziomie. 

Od zawsze w telewizorach był problem z wyświetlaniem filmów kinowych, tzw. panoramicznych, co wynika z różnicy w proporcjach ekranów i nawet współczesne odbiorniki 16:9 nie rozwiązują tego problemu. Czy zatem Pana zdaniem zamiast zakrzywiać ekrany producenci powinni raczej pomyśleć o ich rozszerzeniu lub zmianie rozdzielczości tak, aby dostosować telewizory do standardów kinowych? A może to producenci filmowi powinni się dostosować do standardów telewizyjnych?

Nowoczesne telewizory mają ekrany o rozdzielczości 4K, podczas gdy filmy jeszcze do "wczoraj" kręciliśmy z rozdzielczością 2K i proszę sobie wyobrazić, że impuls do podwyższenia standardu przyszedł od strony konsumenckiej. Zwykle to ja namawiałem producentów filmowych do 4K, a oni ze względów oszczędnościowych odmawiali. Dziś jest inaczej - producenci rozumieją, że nową normą jest wyższa rozdzielczość. Jeśli chodzi o format - telewizor musi pogodzić interesy odbiorców Dziennika Telewizyjnego, który dziwnie by wyglądał w panoramie, i dużych widowisk filmowych. Zobaczymy, jakie rozwiązania przyniesie przyszłość. Nie sądzę, by kino mogło samoograniczyć się do formatu telewizyjnego, bo jego siłą jest rozmach i widowiskowość.

paweł edelman