kino domowe

Martin Logan BalancedForce 210

test |
Subwoofer - Martin Logan BalancedForce 210 Rekomendacja

BalancedForce 210 wyposażono w wydajny przeciwsobny układ głośnikowy – sprawdziliśmy, jaki ma to wpływ na jakość basu generowanego przez ten kanadyjski subwoofer.

Martin Logan znany jest głównie z produkcji kolumn wyposażonych w głośniki elektrostatyczne, ale znaczną część oferty stanowią także aktywne subwoofery. W katalogu firmy są zarówno konstrukcje budżetowe, średniej klasy i high-end. Jeśli chodzi o te najtańsze, adresowane do najmniej wymagających użytkowników to znajdziemy tam m.in.: model Dynamo 500 w cenie 999 złotych. W średnim zakresie cenowym warto zwrócić uwagę na model Dynamo 800X w cenie 3.799 złotych, lub Dynamo 1600X za 8.999 złotych.

Prawdziwymi perełkami w katalogu Martina Logana są oczywiście konstrukcje z serii BalancedForce, w skład której wchodzą dwa hi-endowe, najbardziej zaawansowane konstrukcyjnie i technologicznie modele: BalancedForce 212 oraz BalancedForce 210 – ten ostatni otrzymaliśmy do testów.

W uzyskaniu wysokiej jakości brzmienia pomóc mają im takie układy, jak system automatycznej kalibracji PBK, który został opracowany przez kanadyjskiego Anthema, a wykorzystywany jest również w przypadku subwooferów Paradigma. Nie jest to przypadek, gdyż obecnie marka Martin Logan jest własnością ShoreView Industries, do której należą również Anthem i Paradigm. Wprawdzie biuro projektowe pozostało W Kansas (USA), lecz produkcja została przeniesiona do Kanady.

Martin Logan BalancedForce 210

Za wysoką jakość basu odpowiada nie tylko system PBK, a przede wszystkim specyficzny układ głośnikowy, pracujący w konfiguracji przeciwsobnej, jak również potężne wzmacniacze klasy D, zapewniające znaczną nadwyżkę mocy, kilkukrotnie przekraczając maksymalne zapotrzebowanie głośników na prąd.

Budowa

BalancedForce wyposażono w system automatycznej kalibracji PBK i muszę przyznać, że sprawuje się on bez zarzutu, całkowicie zdejmując z użytkownika konieczność wgłębiania się we wszelkie zawiłości akustyki pomieszczenia. Nie każdy przecież potrafi na ucho odpowiednio zareagować i wprowadzić do ustawień pożądane zmiany. Ten system załatwi to za nas, można więc uznać, że jest to rozwiązanie prezentujące znacznie wyższy poziom zaawansowania niż przykładowo aplikacje na smartfona dla subów SVS, które mimo mnogości ustawień i różnego rodzaju rozwiązań, wymuszają na użytkowniku minimum wiedzy i zdolności poruszania się po regulacjach konkretnych parametrów.

Martin Logan BalancedForce 210

System PBK zrobi za użytkownika w zasadzie wszystko. Natomiast bardziej doświadczeni użytkownicy systemów wielokanałowych mogą wprowadzić do ustawień niezbędne korekty, zbliżające charakter dźwięku do ich indywidualnych preferencji. Ten system oferuje duże możliwości, ale jego obsługa spoczywa na komputerze, a nie na smartfonie.

BalancedForce 210 waży aż 43,5kg, a wpływ na taką masę mają nie tylko głośniki niskotonowe, wyposażone w potężne układy magnetyczne, ale również antyrezonansowa, "pancerna" obudowa.

Ścianki skrzyni wykonano z grubych płyt MDF przekładanych elementami ze stopu magnezu. Zapewnia to obudowie ponadprzeciętną sztywność, ale jakby tego było mało, zastosowano jeszcze również szereg wzmocnień wewnętrznych! Skrzynka nie ma kształtu regularnego sześcianu, lecz zwęża się ku części frontowej. Ten prosty zabieg polegający na wyeliminowaniu równoległych płaszczyzn, niweluje ryzyko powstania rezonansów na skutek wzbudzania się fal w wyższych partiach niskich tonów.

Martin Logan BalancedForce 210

Wystarczy rzut oka na skrzynkę, żeby przekonać się, że mamy do czynienia z urządzeniem pochodzącym z "wyższych sfer". Piękna, perfekcyjnie wykończona obudowa zrobi wrażenie nawet na osobach mniej doświadczonych w temacie. BalancedForce 210 prezentuje się świetnie we wszystkich wersjach wykończenia: naturalnej okleinie z drewna orzechowego lub wiśni, a także w kilku opcjach w błyszczącym lakierze fortepianowym.

Warto podkreślić, że w przypadku subwooferów aktywnych wyposażonych w mocarne wzmacniacze klasy D, często stosuje się właśnie obudowy typu zamkniętego, ponieważ układ bas-refleks przyniósłby więcej szkód niż pożytku. Dodatkowe "doładowanie" najniższych partii niskich tonów za pośrednictwem tunelu rezonansowego mijałoby się z celem, ponieważ nawet w zamkniętej obudowie odpowiednio skonstruowany głośnik zejdzie bardzo nisko, bez utraty efektywności w najniższych partiach basu.

Jeśli zaś chodzi o głośniki, to prezentują się one nadzwyczaj dobrze. Obydwie jednostki są identyczne, wyposażone w podwójne układy ferrytowe oraz 254mm membrany wykonane z lekkiego, ale zarazem sztywnego aluminium. Kosze głośników odlano z metali lekkich, a w okolicy układu magnetycznego zastosowano ożebrowanie poprawiające chłodzenie napędu, gdy cewka osiąga znacznie wyższą temperaturę. Głośniki niskotonowe skierowane są naprzeciw siebie i podpięte do wzmacniacza w zgodnej fazie.

Martin Logan BalancedForce 210

Na górze obudowy znajduje się panel z pokrętłami regulacyjnymi w zakresie podstawowych parametrów pracy subwoofera, takich jak wartość odcięcia górnej częstotliwości, głośność, a także płynna regulacja fazy w zakresie 0-180 stopni. Istnieje również możliwość niezależnego ustawienia wzmocnienia pasma w zakresie -10dB +10dB dla wartości 25Hz, co z pewnością ucieszy fanów subsonicznych dźwięków.

BalancedForce 210 jest bogato wyposażony w różnego typu gniazda, wśród których znajdziemy symetryczne wejścia XLR dla obydwu kanałów stereo, a także oddzielne dla kanału LFE. Nie zabrakło również wejść wysokopoziomowych, dzięki którym subwoofer można zintegrować z każdym klasycznym systemem stereo. Z kolei dla typowej instalacji kinowej przeznaczone są niskopoziomowe wejścia stereo oraz LFE na złączach RCA. Są też wyjścia, dzięki którym sygnał można wyprowadzić do kolejnego aktywnego subwoofera w bardziej rozbudowanych instalacjach.

Jakość dźwięku

210-tka oferuje rozbudowany, ale i zróżnicowany bas, a to daje szerokie pole do stosowania w konfiguracji wielokanałowej, jak i dwukanałowej. Bas reprodukowany przez Martina Logana jest dosadny, czytelny. Cechuje się przy tym punktowym i wyraźnym uderzeniem, typowym dla aktywnych subwooferów wyposażonych w mocarne amplifikacje klasy D, a także zamkniętą obudowę. To właśnie głośniki współpracujące z zamkniętymi obudowami cechują się najlepszą odpowiedzią impulsową i to w brzmieniu 210-tki dobrze słychać.

Martin Logan BalancedForce 210

Bas mimo swojej potęgi i łatwości zapuszczania się do najniższych partii jest w stanie błyskawicznie narastać i wygasać.

Ten aktywny subwoofer stwarza wrażenie jakby miał zupełnie nieograniczony zasięg. W muzyce klasycznej odtwarzanej w konfiguracji wielokanałowej z płyt SACD, bas odtwarzany przez 210-tkę zapuszczał się niewiarygodnie nisko. Podobne odczucia miałem tylko w przypadku topowych subwooferów marki Paradigm, które w mojej ocenie, wciąż wyznaczają najwyższe standardy.

Podczas projekcji filmów pełnych wartkich scen akcji Martin Logan wykazał się szybkością i ponadprzeciętną siłą uderzenia. Brzmienie basu w filmach o przygodach Bonda, odtwarzanych z nośników Blu-ray było bardzo przekonujące i wiarygodne.

Z kolei w filmie "Pierwszy człowiek" podczas odtwarzania sceny startu rakiety Saturn V, nawet przy skrajnie wysokich poziomach głośności, ani przez chwilę nie miałem wrażenia, że 210-tkę można przesterować, choć membrany głośników pracowały przy ekstremalnie dużych wychyleniach.

Martin Logan BalancedForce 210

Bas niezależnie od pompowanych przez woofery dużych mas powietrza, trzymany był w ryzach i nie wykazywał jakichkolwiek oznak spowolnienia czy zniekształceń. W przypadku tego subwoofera zaskoczyło mnie też to, że względem droższego i większego brata, a więc modelu 212, nie odstawał zbytnio masywnością basu.

BalancedForce 210 ma jeszcze jedną zaletę. Reprodukowany przez tę aktywną jednostkę niskotonową bas jest swobodny. Ani przez moment nie mamy wrażenia nawet minimalnej kompresji, czy braku rozdzielczości. Każdy dźwięk w basie odtwarzany jest bez najmniejszego wysiłku, co sprawia, że zróżnicowanie poszczególnych uderzeń zarówno w skali makro, jak i mikro stoi na bardzo wysokim poziomie. Ta cecha stawia BalancedForce 210 w szeregu najlepszych urządzeń w swojej grupie cenowej.

Ani przez moment nie mamy wrażenia nawet minimalnej kompresji, czy braku rozdzielczości.

W konfiguracji dwukanałowej przy wykorzystaniu wysokopoziomowych wejść i odpowiedniemu skonfigurowaniu subwoofera względem przednich kolumn, można uzyskać nienarzucający się bas o bogatej, zróżnicowanej strukturze i bardzo ładnej, nasyconej barwie. 210-tka potrafi bardzo dobrze "wczuć" się w muzyczny materiał o czym przekonałem się, gdy sięgnąłem po muzykę jazzową w wykonaniu Wyntona Marsalisa i elektroniczną z repertuaru Vangelisa. Tam gdzie pojawiał się kontrabas, lub niskie subsoniczne dźwięki syntezatorów, amerykański subwoofer wspaniale dopełniał dół basu, rozbudowując go i dodając nieco masy i zasięgu, ale nie zakłócając jednocześnie pracy przednich kolumn.

Martin Logan BalancedForce 210

A jeśli już jesteśmy przy kolumnach to podczas testu używałem równo brzmiących, oferujących, zbalansowany dźwięk, kolumny Bauer Audio LS 3. W połączeniu ze wzmacniaczem japońskiej marki Accuphase E-270, zagrały wspaniale. Należy liczyć się z tym, że w przypadku takich kolumn, jak Bauer Audio, schodzących do 32Hz, najlepiej ustawić niską wartość podziału w regulacji aktywnego subwoofera. Wtedy mamy gwarancję, że bas zostanie uzupełniony w dolnych partiach, a nie przeładowany – no chyba, że ktoś lubi pławić się w niskich dźwiękach.

Podsumowanie

Martin Logan BalancedForce 210 jest nieco mniejszy od flagowego modelu 212, ale tylko nieznacznie pod względem jakości basu, a jest tak samo wyposażony w złącza, jak i możliwości ustawień. Idealnym rozwiązaniem dla miłośników subsonicznych tąpnięć jest opcja niezależnej regulacji zakresu 25Hz. W tym przypadku wzmocnieniu ulega tylko najniższy zakres basu bez zwiększenia efektywności jego wyższych partii, co przekłada się na spójny dźwięk z wyraźnie wzmocnionym dołem.

BalancedForce 210 doskonale sprawdza się zarówno w dwukanałowej, jak i wielokanałowej instalacji. Nie epatuje basem, poprzez pompowanie go do niebotycznych rozmiarów, a raczej go "uszlachetnia" wprowadzając do brzmienia takie elementy, jak zróżnicowanie dynamicznie, naturalne barwny, co z kolei przekłada się na emocje, tak w muzyce, jak i w filmach.

Martin Logan BalancedForce 210 to bardzo dobra propozycja w swojej grupie cenowej. Rasowy subwoofer, cieszącego się wielką renomą na świecie producenta, o świetnej prezencji, olbrzymich możliwościach regulacji, oferujący brzmienie znakomitej jakości w zakresie najniższych tonów. W pełni zasłużona rekomendacja!

Werdykt: Martin Logan BalancedForce 210

  • Jakość dźwięku

  • Jakość / Cena

  • Wykonanie

  • Możliwości

Plusy: Bas o znakomitej odpowiedzi impulsowej i kontroli. Zakres niskich tonów może być szybki i krótki, a innym razem potężny i energiczny. Duże możliwości regulacyjne dzięki opcjonalnemu systemowi automatycznej kalibracji PBK.

Minusy: W tej cenie brak.

Ogółem: BalancedForce 210 jest znakomicie wyposażoną jednostką niskotonową, którą można zastosować nie tylko w stereo, ale też w profesjonalnych mocno rozbudowanych instalacjach wielokanałowych, dzięki wejściu XLR. Opcje zaawansowanych ustawień umożliwiają dostosowanie brzmienia do własnych, nawet mocno wyśrubowanych, oczekiwań.

Ocena ogólna:

PRODUKT
Martin Logan BalancedForce 210
RODZAJ
Subwoofer aktywny
CENA
9.999 zł (czarny popiół, czarny błyszczący, ciemna wiśnia, biały błyszczący)
WAGA
43,5 kg szt.
WYMIARY (S×W×G)
486×483×494 mm
DYSTRYBUCJA
Polpak Poland Sp. z o. o.
www.polpak.com.pl
NAJWAŻNIEJSZE CECHY
  • Pasmo przenoszenia: 20-120Hz
  • Zakres regulacji: 30-80Hz
  • Moc: 850W (ciągła); 1700W (szczytowa)
  • Głośniki pracujące w obudowie zamkniętej
  • 2x254mm przetwornik niskotonowy z aluminiową membraną o dużym skoku
  • Bezrezonansowa asymetryczna obudowa
  • Wzmacniacz klasy D dla każdego głośnika z osobna
  • Płynna regulacja fazy: 0, 90, 180, 270-stopni
  • Niezależna regulacja wzmocnienia dla zakresu 25Hz: -10dB, +10dB
  • Układ automatycznej kalibracji PBK
  • EQ pomieszczenia
  • Trigger: 1 wejście, 1 wyjście
  • Zbalansowane wejście XLR
  • Jedna para wejść stereo RCA, osobne wejście dla kanału LFE
  • Jedna para wejść wysokopoziomowych na gniazdach akceptujących wtyki