s-e-r-v-e-r-a-d-s

muzyka

John Pizzarelli - Sinatra & Jobim @ 50

recenzja
John Pizzarelli - Sinatra & Jobim @ 50

John sięgnął po gitarę w wieku sześciu lat, a dzięki ojcu poznał muzykę ówczesnych gwiazd światowego jazzu.

O muzyce:

Niewielu jest na świecie gitarzystów z takim talentem do swingowania i kultywowania tradycji cool jazzu. Porównania do mistrzów gitary pokroju Django Reinhardta czy Lesa Paula nasuwają się same i są w pełni uzasadnione. Muzykę wyssał z mlekiem matki, a właściwie ojca, w końcu to sam Bucky Pizzarelli – legenda jazzowej gitary. Nie powinno zatem dziwić, że John sięgnął po gitarę w wieku sześciu lat, a dzięki ojcu poznał muzykę ówczesnych gwiazd światowego jazzu. Zadebiutował w 1983 roku albumem "I'm Hip – Please Don't Tell My Father" i właściwie z miejsca stał się cenionym interpretatorem standardów jazzowych, popowych przebojów czy klasyków bossa novy. Z powodzeniem nagrał muzykę The Beatles na płycie "Meet The Beatles" czy tematy z solowego dorobku Paula McCartney'a na albumie "Midnight McCartney". Nie stroni od płyt-hołdów dla np. Nat King Cole'a ("Ps. Mr. Cole"), Franka Sinatry ("Dear Mr Sinatra"), Duke'a Ellingtona ("Rockin' In Rhythm: A Duke Ellington Tribute") czy dla mistrzów bossa novy ("Bossa Nova").

Dorobek Johna Pizzarellego jest imponujący – ponad 20 solowych płyt i udział w nagraniach Rosemary Clooney, Roberty Flack, Natalie Cole, Jamesa Taylora, Hilary Kole, Paula McCartneya i Jane Monheit. Ostatni projekt jest powrotem do bossa novy, ale także hołdem dla płyty wydanej równo pół wieku temu – "Francis Albert Sinatra & Antonio Carlos Jobim". Nie jest to jednak przeniesienie nagrań "jeden do jednego", bo oprócz wielu słynnych już piosenek z tej płyty są również tematy, które znakomicie wpisują się w klimat łączący jazz i bossa novę. Dodatkowym bonusem jest z pewnością udział w nagraniach Daniela Jobima, czyli wnuka Antonio Carlosa. To rocznik 1973, urodzony w Rio de Janeiro, który podąża śladami swojego słynnego dziadka. Jego działalność była wielokrotnie nagradzana, np. Grammy za produkcję ostatniego albumu Jobima z 1994 roku "Antonio Brasileiro".

Przy wielu projektach typu tribute muzycy na siłę starają się być oryginalni, a nagrane utwory tylko w niewielkim stopniu przypominają oryginały. W przypadku tego wydawnictwa mamy tendencję odwrotną. John Pizzarelli i Daniel Jobim są wierni tradycji i podchodzą do niej z wielkim szacunkiem oraz pietyzmem, mało tego, ich wersje są zrelaksowane i orzeźwiające, co przy muzyce latynoskiej ma niebagatelne znaczenie. Owszem, da się zauważyć różnice w porównaniu z oryginałem, a właściwie jedną zasadniczą – brak orkiestry, z którą pół wieku temu współpracowali Frank Sinatra i Antonio Carlos Jobim. Przypomnę, że była to orkiestra kierowana przez legendarnego Clausa Ogermana. Brak orkiestry za to sprawił, że muzyka jest bardziej intymna, a naszą uwagę w większym stopniu koncentrujemy na wokalach i ich współbrzmieniu. Zderzenie tak różnych głosów, matowego w barwie Daniela Jobima i charakterystycznego tenoru Johna Pizzarellego, dało świetny efekt choćby w medleyach "Maditation/Quiet Nights Quiet Stars", "I Concentrate On You/Wave" i "If You Never Come To Me/Change Partners". Oprócz absolutnych klasyków Jobima mamy również mniej znany temat "Two Kites". Autorskie kompozycje lidera "She's So Sensitive" i "Canto Casual" świetnie wtapiają się w klimat lat 60. ubiegłego wieku. Podobnie jak znany temat Michaela Franksa "Antonio's Song", który w oryginale znalazł się na płycie "Sleeping Gypsy" z 1977 roku. Bez zarzutu gra również sekcja rytmiczna w składzie z basistą Mike'em Karnem i może przede wszystkim znakomitym perkusistą Duduką da Fonsecą. Element improwizacji jest na tym albumie dość oszczędny, na krótkie solówki pozwala sobie lider oraz saksofonista Harry Allen, którego gra przypomina dokonania Stana Getza czy Paula Desmonda. Powstała płyta, do której będziemy z pewnością chętnie powracać. Pełna zwiewnych melodii, oryginalnych harmonii, ciepła niczym z "krainy łagodności". ★ ★ ★ ★

O dźwięku:

Możemy być nieco zaskoczeni zarówno brzmieniem, jak i możliwościami instrumentu używanego przez Johna Pizzarellego. Gra on bowiem na gitarze jemu specjalnie dedykowanej firmy Bill Moll i, co istotniejsze, jest to instrument siedmiostrunowy. To znacznie poszerza możliwości brzmieniowe, harmoniczne i interpretacyjne. Nie od dziś jednak wiadomo, że John Pizzarelli jest jednym z mistrzów gry na siedmiostrunowej gitarze. Oprócz głosów Johna i Daniela w chórkach pojawiają się żeńskie wokale, czyli Jessica Molaskey (żona) i Madeline Pizzarelli (córka). Przy czym warto zwrócić uwagę, że nie jest to żaden przejaw kumoterstwa, a naturalna tradycja wspólnego muzykowania rodziny Pizzarellich. Za nagranie, miks i mastering odpowiadał długoletni przyjaciel Bill Moss. Daniel Jobim swoje partie rejestrował w Sito Poco Fundo w Rio de Janeiro. Całość brzmi jednak bardzo spójnie, co może wynikać z bliskości sceny. Zarówno zespół, jak i wokale są w dość bliskim planie, co z kolei potęguje kameralny, niemal intymny klimat muzyki. ★ ★ ★ ★

Wykonawca
John Pizzarelli
Album
Sinatra & Jobim @ 50
Wytwórnia
Concord Music Group
Format
CD
album

Szanowny Czytelniku!

Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (scrollowanie, zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem) bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez firmę Computer Graphics Studio sp.j. i jej zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich preferencji oraz analityki ruchu na witrynie. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę można w każdej chwili cofnąć. Dowiedz się więcej o naszej Polityce Prywatności i decyduj o zgodzie.