Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Więcej o polityce cookies

s-e-r-v-e-r-a-d-s

muzyka

Rick Braun - Around The Horn

recenzja
Rick Braun - Around The Horn

Najnowsza płyta Ricka Brauna wnosi ożywczy powiew w trochę zatęchłym pomieszczeniu z napisem smooth czy contemporary jazz

O muzyce:

Pierwszy raz usłyszałem tego trębacza w 1995 roku, kiedy wpadła mi w ręce jego solowa płyta "Beat Street". Od tego czasu z mniejszym lub większym zainteresowaniem śledzę losy tego muzyka, również na niwie producenckiej. Pochodzi z muzykalnej rodziny, w której matka grała na fortepianie, a ojciec na banjo. Młody Rick myślał, że zostanie lekarzem lub muzykiem; został tym drugim, bo w szkole przegrał z... matematyką. Oczywiście jego kariera nie rozpoczęła się od programów typu talent show, a od grania w lokalnych zespołach, by następnie pracować jako muzyk koncertujący i sesyjny dla takich gwiazd, jak Sade, Glenn Frey, WAR, Tina Turner, Rod Stewart, Natalie Cole czy Tom Petty.

Długie trasy koncertowe, problemy z alkoholem postawiły pod znakiem zapytania dalszą karierę trębacza. Wydana i wspomniana przez mnie płyta "Beat Street" stała się przełomem, dzięki której postanowił kontynuować solową karierę. Kilka kolejnych tytułów, jak "Body And Soul", "Kisses In The Rain" czy "Yours Truly", naprawdę zasługują na uwagę miłośników smooth jazzu. Bardzo dobrze przyjęto też wydaną wspólnie z saksofonistą Boney'em Jamesem płytę "Shake It Up" (z 2000 roku) z przebojem "Grazin' In The Grass" z repertuaru Hugh Masakeli. Z czasem stał się też jednym z najbardziej cenionych producentów, aranżerów i trębaczy w tym gatunku, a do studia zapraszali go m.in. David Benoit, Peter White, Jeff Golub, Brian Bromberg, Lee Ritenour, Norman Brown czy Jeff Lorber. Od kilkunastu lat występuje też w smooth jazzowym supertrio, czyli formacji BWB (z gitarzystą Normanem Brownem i saksofonistą Kirkiem Whalumem), która nagrała 3 studyjne płyty. Najnowsza, już siedemnasta w dorobku płyta Ricka Brauna jest takim ożywczym powiewem w trochę zatęchłym pomieszczeniu z napisem smooth czy contemporary jazz.

Każdy gatunek potrzebuje od czasu do czasu świeżego powietrza i nowych pomysłów. Po nagraniu tej płyty powiedział: "Ten album jest dla mnie nieco inny, ponieważ odzwierciedla to, co dzieje się aktualnie w muzyce pop i R'n'B". Braun jest melodykiem i to uderza już od otwierającego całość latynoskiego "So Strong" z pięknymi wokalizami Johna Stoddarta, który jest współkompozytorem tego i kilku innych tematów. Utwór zdecydowanie do nucenia na coraz dłuższe wiosenne dni, z gatunku Antonio Carlos Jobim spotyka się z muzyką Herba Alperta (podobnie zresztą jak wieńczący całość "One South Beach Night"). Rzeczywiście trębacz słucha aktualnych rzeczy, bo mamy tu instrumentalną wersję "In Common" Alicii Keys, utworu który znalazł się na DeLuxe Edition ubiegłorocznej płyty "Here".

Jest też całkiem niedawny przebój Charliego Putha i Seleny Gomez "We Don't Talk Anymore" (również w instrumentalnej wersji). Świat rocka reprezentuje Coldplay i zjawiskowa ballada "Yellow" (w oryginale z debiutanckiej płyty "Parachutes"). Z oryginalnych kompozycji lidera świetnie wypada "Love Take Me" ze wschodzącą gwiazdą wytwórni Shanachie na wokalu Lindsay Webster, kuszący do zwiedzenia Półwyspu Iberyjskiego "Vila Vita" (z udziałem gitarzysty Petera White'a), funkujący "Everything Is Alright" i delikatnie rozkołysany "I Love You More". Warto też odnotować duet na dwie trąbki z Tillem Bronnerem w temacie tytułowym. Muzyka na tym albumie jest idealnym odzwierciedleniem okładki – słoneczna, pogodna i radosna, z kilkoma klimatycznymi i nastrojowymi utworami, które jak nic poprawią nastrój na koniec dnia. To jedna z najlepszych płyt w dorobku 62-letniego trębacza, kompozytora i producenta. ★ ★ ★ ★

O dźwięku:

Do studia Rick Braun zaprosił całkiem pokaźną gromadkę świetnych muzyków, jak perkusista Third Richardson, klawiszowiec Ron Reinhardt czy gitarzysta Gerey Johnson, nie wspominając o takich gwiazdach, jak John Stoddard, Peter White czy Till Bronner. Tradycyjnie już w przypadku Ricka Brauna powstała produkcja na wysokim poziomie, ale bez audiofilskich ambicji i aspiracji. Dźwięk jest ciepły i miękki, trąbka ma łagodne, zaokrąglone brzmienie, co jednym może się podobać, a innych irytować. Oprócz trąbki (czasami z użyciem tłumika) na płycie od czasu do czasu rozbrzmiewa również flugelhorn oraz puzon. Lider sam zajął się produkcją, a w kilku utworach wspomógł go John Stoddard. Przydałaby się większa scena i lepsza dynamika. ★ ★ ★

Wykonawca
Rick Braun
Album
Around The Horn
Wytwórnia
Shanachie Records
Format
CD
album