Na taki produkt, jak WiiM Amp Ultra czekało wielu miłośników marki WiiM, nawet jeśli nie wszyscy głośno się do tego przyznawali. Producent, kojarzony dotychczas głównie z niedrogimi, sprytnie zaprojektowanymi streamerami, postanowił pójść krok dalej i połączyć odtwarzacz sieciowy ze wzmacniaczem mocy, tworząc konstrukcję w pełni samowystarczalną. Efekt jest zgodny z dotychczasową filozofią marki: kompaktowy, funkcjonalny i bez niepotrzebnych ozdobników. Jednak tym razem w formie, która pozwala zbudować system bez sięgania po dodatkowe komponenty audio (nie licząc oczywiście kolumn, gdyż te są niezbędne).
Sercem WiiM Amp Ultra jest wzmacniacz klasy D oferujący bardzo wysoką moc, jak na urządzenie o tak niewielkich gabarytach. W parze z nim idą dobrej klasy komponenty elektroniczne oraz rozbudowane zaplecze sieciowe. Urządzenie obsługuje łączność bezprzewodową zarówno przez Wi-Fi, jak i Bluetooth, umożliwia streaming z popularnych serwisów muzycznych i pozwala na sterowanie głosowe. Do tego dochodzą funkcje związane z korekcją dźwięku, w tym z akustyką pomieszczenia. Wszystko to składa się na zestaw możliwości, który trudno nazwać skromnym, nawet jeśli gabaryty obudowy zupełnie na to nie wskazują.
Budowa
Pod względem konstrukcyjnym WiiM Amp Ultra jest urządzeniem nowoczesnym, opartym na najnowszych zdobyczach technologicznych. We wnętrzu pracują wydajne moduły końcówek mocy TI TPA3255, dostarczające ok. 100W przy obciążeniu 8Ω i 200W przy 4Ω. W praktyce oznacza to dużą swobodę w doborze zestawów głośnikowych i brak nerwowych ruchów gałką głośności przy bardziej wymagających kolumnach. Za konwersję sygnału cyfrowego na analogowy odpowiada sprawdzony przetwornik ESS Sabre 9038Q2M, co wpisuje się w ogólny obraz solidnego zaplecza technicznego.
Front urządzenia jest zdominowany przez 3,5-calowy ekran LCD oraz centralnie umieszczony, wielofunkcyjny regulator, wewnątrz którego pulsuje dioda zmieniająca kolor w zależności od aktualnego trybu pracy. To detal, który dodaje całości odrobiny charakteru i sprawia, że sprzęt nie wygląda jak kolejna anonimowa czarna skrzynka.
Tył obudowy prezentuje się z kolei bardzo porządnie i logicznie. W sekcji cyfrowej znalazło się wejście optyczne, HDMI z ARC oraz wyjście USB, natomiast część analogowa ogranicza się do jednej pary wejść RCA. Jest także wyjście subwooferowe, co ucieszy osoby planujące rozbudowę systemu o aktywny bas. Charakterystycznym elementem są płaskie terminale głośnikowe akceptujące wyłącznie wtyki. Na szczęście producent dołącza odpowiednie przejściówki, więc nie trzeba od razu wymieniać okablowania ani szukać lutownicy.
Z racji rozbudowanych funkcji sieciowych, na pokładzie znalazło się zarówno gniazdo LAN, jak i moduł Wi-Fi. Sterowanie urządzeniem jest możliwe bezpośrednio z poziomu menu wyświetlanego na ekranie LCD, a także za pomocą aplikacji WiiM, która otwiera dostęp do dodatkowych ustawień i bardziej zaawansowanych funkcji. To właśnie tam znajdziemy m.in. rozbudowany korektor graficzny oraz opcje automatycznej korekcji RoomFit, mającej pomóc w okiełznaniu problemów akustycznych pomieszczenia. Zmiany charakteru dźwięku można wprowadzać także bezpośrednio z poziomu samego urządzenia, bez konieczności sięgania po telefon.
WiiM Amp Ultra współpracuje z systemami sterowania głosowego Amazon Alexa, Google Assistant oraz Siri. Jeśli chodzi o streaming, to nie przewidziano wsparcia dla rozwiązań Apple, ale lista obsługiwanych serwisów muzycznych jest na tyle obszerna, że trudno wyobrazić sobie użytkownika, który nie znalazłby tam czegoś dla siebie. Całość sprawia wrażenie sprzętu zaprojektowanego przez ludzi, którzy wiedzą, jak wygląda codzienne korzystanie z nowoczesnego systemu audio.
Jakość dźwięku
WiiM Amp Ultra potrafi pozytywnie zaskoczyć już od pierwszych minut odsłuchu i to w sposób, który nie ma nic wspólnego z efekciarstwem czy próbą przypodobania się na siłę. Jego brzmienie jest zaskakująco równe, dobrze poukładane i rytmiczne, bez śladów nerwowości czy kompresji. Dynamika i niskie tony, aspekty dźwięku ściśle powiązane z dużą wydajnością stopni końcowych, pozostają pod pełną kontrolą. Nie odniosłem wrażenia, że wzmacniacz musi się "rozpędzać" albo, że coś go wyraźnie ogranicza – zapas mocy i wydajność prądowa są wyczuwalne niemal od razu.
Pozytywnie zaskakuje już od pierwszych minut odsłuchu i to w sposób, który nie ma nic wspólnego z efekciarstwem czy próbą przypodobania się na siłę.
W połączeniu z kolumnami Piega Classic 5.0, które potrafią postawić wzmacniaczowi konkretne wymagania, WiiM Amp Ultra pokazał się od bardzo dobrej strony. Przekaz był dynamiczny i szczegółowy, a bas punktualny, sprężysty i precyzyjny, bez tendencji do nadmiernego podbijania czy rozlewania się po niższej średnicy. Całość zachowywała spójność nawet przy wyższych poziomach głośności, co nie zawsze jest oczywiste w przypadku sprzętu z niskiej półki cenowej. Co więcej, wzmacniacz potrafi budować scenę dźwiękową z rozmachem, który kojarzy się z konstrukcjami wyraźnie droższymi. Przestrzeń jest obszerna, dobrze uporządkowana i stabilna, a poszczególne źródła pozorne mają wyraźną lokalizację.
Duże wrażenie robi zwłaszcza sposób, w jaki WiiM radzi sobie z nieprzeciętnie dynamicznym materiałem muzycznym. Z energicznym electro, takim jak nagrania Depeche Mode czy De/Vision, wzmacniacz zachowywał pełną kontrolę nawet przy wysokich poziomach głośności. Nie pojawiały się oznaki zadyszki, ostrości czy przesterowania, dźwięk pozostawał czytelny i bogaty w informacje.
Charakter brzmieniowy WiiM Amp Ultra można określić jako neutralny, co tylko działa na jego korzyść. Wzmacniacz nie narzuca własnej estetyki i pozwala kształtować finalny efekt przede wszystkim poprzez dobór kolumn. Dzięki temu stanowi solidną bazę do budowy systemu o konkretnym profilu brzmieniowym, zamiast zamykać użytkownika w jednym, z góry narzuconym charakterze.
Średnica jest czytelna, naturalna i pozbawiona podbarwień, które często pojawiają się w konstrukcjach budżetowych próbujących maskować niedostatki techniczne. Równowaga tonalna w całym paśmie oraz spójność prezentacji sprawiają, że WiiM Amp Ultra brzmi dojrzale i przewidywalnie w najlepszym tego słowa znaczeniu, oferując dźwięk, który nie męczy i nie domaga się ciągłych korekt.
Podsumowanie
WiiM Amp Ultra zbiera wysokie noty przede wszystkim za uniwersalność połączoną z neutralnym charakterem, co pozwala kształtować dźwięk głównie poprzez dobór kolumn. Równie dobrze wypada strona użytkowa – urządzenie jest bogato wyposażone, a przy tym zaskakująco intuicyjne w codziennej obsłudze. Dzięki płynnie działającemu menu, szerokiemu zakresowi ustawień oraz czytelnemu, dotykowemu ekranowi LCD nawet bardziej zaawansowane funkcje nie wymagają studiowania instrukcji.
Duża moc i wysoka wydajność prądowa sprawiają, że WiiM Amp Ultra bez większego wysiłku radzi sobie z bardzo szeroką gamą zestawów głośnikowych, co znacząco poszerza pole manewru przy kompletowaniu systemu. Również wielkość nagłaśnianego pomieszczenia nie stanowi tu istotnego ograniczenia, a możliwość podłączenia aktywnego subwoofera dodatkowo zwiększa elastyczność całej konfiguracji. W efekcie wzmacniacz równie dobrze odnajdzie się w mniejszych pomieszczeniach, jak i w większych salonach. Patrząc całościowo, pod względem jakości dźwięku, WiiM Amp Ultra plasuje się w ścisłej czołówce urządzeń z tego przedziału cenowego, oferując poziom dojrzałości i wszechstronności, który jeszcze niedawno był zarezerwowany dla wyraźnie droższych konstrukcji.