s-e-r-v-e-r-a-d-s

hi-fi

Magico S1 Mk II i S3 Mk II

prezentacja
Magico S1 Mk II i S3 Mk II

Premierowy pokaz kolumn głośnikowych Magico S1 Mk II i S3 Mk II poprowadził ich twórca Alon Wolf

Tuż po zakończeniu monachijskiego High End w warszawskim salonie Top Hi-Fi & Video Design przy ul. Gen. Andersa mieliśmy okazję zobaczyć i posłuchać nowych kolumn marki Magico, które zaprezentował osobiście Alon Wolf. Niezwykle rzadko zdarza się okazja spotkania i porozmawiania z twórcą jednych z najlepszych kolumn głośnikowych na świecie, bez konieczności wyprawy do innych krajów, więc skwapliwie z niej skorzystaliśmy. Alon Wolf kilka dni wcześniej gościł w Monachium, zatem podróż z Niemiec do Polski nie była aż tak dużym wyzwaniem, jak przylot do naszego kraju bezpośrednio z USA i pewnie dlatego włodarzom salonów Top Hi-Fi & Video Design łatwiej było namówić go do odwiedzenia naszego kraju.



Na spotkaniu, na którym zjawili się głównie przedstawiciele mediów branżowych, Alon Wolf powiedział, że wprawdzie jest w Polsce po raz pierwszy, ale czuje się związany z naszym krajem, gdyż jego dziadkowie pochodzą z Łodzi. Potem opowiedział nam historię firmy, kładąc nacisk na najważniejsze konstrukcje i rozwiązania, jakie były wprowadzane na przestrzeni lat aż po dzień dzisiejszy. I w ten sposób doszliśmy do prezentacji najnowszych osiągnięć firmy Magico, a mianowicie modelu S1 Mk II, który grał w jednej z sal odsłuchowych w towarzystwie elektroniki Pass INT-250, Moona Neo 260 DAC, a potem modelu S3 Mk II, który z kolei umieszczono w drugiej sali odsłuchowej. S3 grały z dzieloną amplifikacją Pass Laboratories XP-30/ X250.8, a w roli źródła wystąpił Moon 650D. W obydwu zestawach zastosowano okablowanie marki AudioQuest.

Po prezentacjach był czas na rozmowy kuluarowe i część, nazwijmy ją, konsumpcyjną – czyli wzmocnienie dla ciała po silnych wrażeniach duchowych, jakich było nam dane doświadczyć za sprawą najnowszych kolumn marki Magico. Zauważyłem, że jednym z najbardziej aktywnych rozmówców był Adam Mokrzycki, a więc organizator znanej chyba każdemu melomanowi w Polsce dorocznej wystawy Audio Video Show (wcześniej funkcjonującej pod nazwą Audio Show). Ale nie zdziwiło mnie to zbytnio, gdyż wiem, że Adam od lat jest miłośnikiem kolumn tej marki, a zarazem ich posiadaczem.

Magico S1 Mk II i S3 Mk II

Wracając do historii Magico, to jej założyciel Alon Wolf, podobnie jak wiele innych osobowości świata audio, już we wczesnym dzieciństwie zetknął się z dźwiękiem wysokiej jakości, który urzekł go do tego stopnia, że stał się pasją na całe życie. Dzieciństwo i młodość spędził w Izraelu, gdzie już w wieku zaledwie dwóch lat próbował, i to z powodzeniem, grać na akordeonie, ale po kilku latach zamienił go na skrzypce. Kolejnym instrumentem, który skradł jego serce, była gitara klasyczna – grę na tym instrumencie opanował w stopniu mistrzowskim. Na tych przykładach widać, że muzyka towarzyszy Alonowi niemal od początku życia, aczkolwiek pytany wielokrotnie o to, czy nie zamierzał kiedyś połączyć dwóch swoich pasji – gry na instrumentach i tworzenia niecodziennych kolumn głośnikowych, odpowiadał zawsze, że to są dwie różne dziedziny, choć z pozoru zbieżne, i nie miał w planach przerzucania mostów między nimi.

Mimo że w Izraelu na przełomie lat 60. i 70. trudno było o dostęp do wysokiej klasy sprzętu hi-fi (choć zapewne łatwiej niż w Polsce!), to 15-letniemu wówczas chłopakowi się to udało. Zauroczony brzmieniem elektrostatycznych kolumn Quad 57, postanowił tworzyć równie pięknie grające zespoły głośnikowe, a swoje młodzieńcze marzenia stopniowo zaczął wprowadzać w życie po odbyciu obowiązkowej w Izraelu służby wojskowej. Otrzymawszy muzyczne stypendium w Conservatory of Music w San Francisco, wyjechał do USA, które stały się dla niego nową ojczyzną. Równocześnie ze studiami muzycznymi Alon rozpoczął naukę na kierunku projektowania przemysłowego, ale swoje pierwsze pieniądze, za które zakupił pierwszy zestaw hi-fi, zarobił jako... pracownik ochrony. Potem chwytał się jeszcze rozmaitych zajęć, m.in. jako programista tworzył oprogramowanie wykorzystywane w produkcji hitowych filmów animowanych, jak "Shrek" czy "Mrówka Z", ale także gier wideo na potrzeby potentata w tej dziedzinie, firmy Electronic Arts. Tworzył także zaawansowane oprogramowanie na potrzeby tzw. wirtualnej rzeczywistości, a doświadczenia te miał okazję wykorzystać później przy projektowaniu komponentów hi-fi. Równie pomocne w pasji tworzenia kolumn głośnikowych było jego wykształcenie i doświadczenie muzyczne. Nie miał bowiem najmniejszego problemu z wychwyceniem różnic brzmienia pomiędzy prawdziwymi instrumentami a tym, co można było usłyszeć za pośrednictwem systemów audio. Lata doświadczeń w tej dziedzinie, odsłuchów rozmaitych konstrukcji różnych producentów, rozważań teoretycznych i komputerowych symulacji doprowadziły Alona Wolfa do wniosku, iż główną przyczyną prowadzącą do odstępstw od brzmienia prawdziwych instrumentów są obudowy kolumn z MDF-u stosowane powszechnie przez producentów audio ze względu na niskie koszty materiałowe i łatwość obróbki. Mimo oczywistych zalet odbudów z MDF-u nie są one jednak neutralne akustycznie i zwłaszcza przy głośnym graniu są źródłem podkolorowania dźwięku. Lekarstwem na te niedostatki MDF-u miało być według Alona Wolfa aluminium. Pierwsze swoje kolumny zaopatrzone w obudowy aluminiowe zbudował w roku 1993 i prezentował je w gronie swoich znajomych. Wieści o fenomenalnie neutralnych kolumnach rozchodziły się pocztą pantoflową, a do Wolfa zaczęli zgłaszać się potencjalni kupcy tych konstrukcji. Był wśród nich m.in. znany w branży inżynier dźwięku Paul Stubblebine, który po odsłuchach w domu Alona nabył te głośniki do studia nagrań. Potem znaleźli się inni nabywcy zachwyceni brzmieniem tych kolumn, co ostatecznie przekonało Alona do porzucenia pobocznych zajęć i skupienia się wyłącznie na tworzeniu kolumn głośnikowych.

Magico S1 Mk II i S3 Mk II

W Warszawie Alon Wolf zaprezentował nam Magico S1 Mk II, które mimo że zewnętrznie bardzo przypominają swojego poprzednika, to jednak są jednostkami dalece przeprojektowanymi, w których wykorzystano wyselekcjonowane elementy z przełomowego modelu S7. Za wysokie tony odpowiada w nich nowo opracowana 25-milimetrowa kopułka Magico z membraną berylową z powłoką diamentową. Zakres średnio-niskotonowy obsługuje również nowy 178-milimetrowy przetwornik Magico. Membranę wykonano z materiału będącego połączeniem włókna węglowego i grafenu. Dzięki temu jest teraz o ok. 20% lżejsza i ok. 300% sztywniejsza od swojego odpowiednika z modelu S5. Obydwa głośniki zintegrowano akustycznie przy wykorzystaniu innowacyjnej topologii Elliptical Symmetry Crossover, opracowanej przez Magico i bazującej na najnowocześniejszych komponentach niemieckiej firmy Mundorf. Ponadto zastosowana zwrotnica maksymalizuje pasmo przenoszenia przy zachowaniu liniowości i zminimalizowaniu zniekształceń intermodulacyjnych.

Jeśli zaś chodzi o obudowę, to tradycyjnie wykonana jest ona z pojedynczego kawałka tłoczonego aluminium o grubości 9,5mm i średnicy 305mm. Nowa masywna płyta górna wyróżnia się eleganckim wypukłym kształtem, którego zadaniem jest minimalizowanie dyfrakcji związanej z obudową i rozbicie pionowych fal stojących. Z kolei grubsza podstawa wykorzystuje nowo opracowany 4-punktowy wspornik, który obniża środek ciężkości i zwiększa stabilność konstrukcji, co przekłada się na niższy poziom szumu i większą dynamikę.
Model S1 Mk II dostępny jest w dwóch wersjach wykończenia: M-Cast (teksturowana powłoka proszkowa) i M-Coat (gładka farba na wysoki połysk).

W drugim pomieszczeniu, nieco większym, ustawiono również większe gabarytowo Magico S3 Mk II. Jak wspomniałem wcześniej, kolumny tej marki grały w towarzystwie zacnej elektroniki: dzielonych Pass Laboratories XP-30 i X250.8 oraz Moona 650D. Przejście od jednego modelu do drugiego odbyło się szybko i sprawnie, bo bez konieczności przenoszenia sprzętu i podłączania go, co niestety często zdarza się na innych prezentacjach. Tu wszystko zostało pieczołowicie przygotowane i sprawdzone na długo zanim zjawiliśmy się w na miejscu, za co słowa uznania należą się organizatorom tego spotkania.

Magico S1 Mk II i S3 Mk II

Magico S3 Mk II to konstrukcje 3-drożne z czterema przetwornikami. W katalogu producenta zajmują miejsce pomiędzy modelami S1 Mk II i S5 Mk II. Model ten wyposażono we wszystkie najważniejsze podzespoły wykorzystywane w konstrukcjach z serii S, w tym nowy 230-milimetrowy przetwornik niskotonowy, który wyróżnia się najniższymi mierzalnymi zniekształceniami. Powstał on w oparciu o inżynierię i wzornictwo pierwotnie wprowadzone w limitowanej edycji przygotowanej z okazji 10-lecia M-Project.

Za wysokie tony odpowiada 25-milimetrowy przetwornik Magico z berylową membraną pokrytą powłoką diamentową. Nowa aluminiowa obudowa całkowicie minimalizuje rezonans i poprawia parametry izolacyjne jednostki wysokotonowej. Cewka typu long-throw gwarantuje niższe zniekształcenia i zapewnia optymalną częstotliwość odcięcia, która poprawia zharmonizowanie przetwornika z głośnikiem średniotonowym.

W zakresie średnicy operuje opatentowany 150-milimetrowy przetwornik, który całkowicie redukuje rezonans oraz skutecznie odizolowuje tweeter od pozostałych elementów kolumny. Projektanci zastosowali cewkę typu long-throw, która minimalizuje zniekształcenia i gwarantuje optymalną częstotliwość odcięcia.

Jeśli zaś chodzi o membranę głośnika, to podobnie jak w przypadku modelu S1, wykonana jest ona z wielościennych nanorurek węglowych i warstwy nanografenu XG – materiału 20% lżejszego i 300% sztywniejszego od dotychczas stosowanego w serii S. Również obudowa wytłoczona jest z pojedynczego bloku aluminium, a całość spoczywa na masywnej podstawie z nowo opracowanym 4-punktowym systemem wsporników.

Magico S1 Mk II i S3 Mk II

Po wysłuchaniu prelekcji Alona Wolfa, obejrzeniu i przede wszystkim posłuchaniu kolumn Magico S1 Mk II i większych S3 Mk II nikt nie miał wątpliwości, że mamy do czynienia z odpowiednikiem Himalajów w świecie audio – to absolutny top w przypadku kolumn głośnikowych zarówno w przypadku jakości wykonania, zastosowania kosmicznych technologii, designu, jak i brzmienia. Jednak ta ostatnia kwestia, jak to zwykle bywa w przypadku high-endu, zależy już wyłącznie od indywidualnych upodobań konkretnego audiofila. Określenia typu: "te kolumny grają lepiej niż tamte na tym poziomie jakości dźwięku" są po prostu nie na miejscu, gdyż brzmią po prostu inaczej niż inne. Jaki byłby bowiem sens, gdyby wszystkie konstrukcje high-endowe grały tak samo?

Newralgicznym punktem tych audiofilskich dyskusji jest oczywiście cena, jaką należy zapłacić za to, żeby cieszyć się idealnym dźwiękiem. Podczas opisywanego spotkania temat ten przewijał się często, a Alon zdradził nam przyczyny wyśrubowanych cen topowych konstrukcji audio, do których należą także kolumny Magico. Jednak wychodząc z założenia, iż dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają, rozważania na temat cen high-endu zostawię na inną okazję. Natomiast dla szczęściarzy, dla których pieniądze nie stanowią problemu, mam informację, że model S3 Mk II dostępny jest w dwóch wersjach wykończenia: M-Cast (teksturowana warstwa satynowa) i M-Coat (gładki lakier na wysoki połysk). Aktualne ceny można uzyskać kontaktując się telefonicznie z jednym z Salonów Top Hi-Fi & Video Design.