![]()
|
![]() E-PRENUMERATA NUMER 11/09
Z P£YT¡ CD
NUMER 11/08
Z P£YT¡ CD
NUMER 11/06
Z P£YT¡ CD
PURE to wyj±tkowa kolekcja cudownie nagranych nastrojowych utworów rockowych, jazzowych i klasycznych w wykonaniu takich gwiazd jak: Antonio Forcione, Daniel Mulhern, Fred Simon, Nicolas Meier, Charlie Haden i wielu innych... Legendy HI-FI
![]() Nie tylko HI-FI
![]()
Nowo¶ci Apple |
||||
|
Wywiady Wywiad z MARCINEM KYDRYÑSKIM Dodany 2007-10-09![]() Duet pe³en marzeñ Anna Maria Jopek i Marcin Kydryñski tworz± niezwyk³y duet na polskiej scenie muzycznej Przy okazji premiery najnowszej p³yty Anny Marii Jopek “ID” odbyli¶my d³ug± i mi³± rozmowê z wokalistk± i jej mê¿em. W poprzednim wydaniu uda³o nam siê zamie¶ciæ wywiad z Ani± Jopek, a w tym numerze, zgodnie z obietnic±, przedstawiamy zapis rozmowy z drug± nie mniej wa¿n± osob± “duetu pe³nego marzeñ” – Marcinem Kydryñskim. HFC Czy mo¿na jako¶ zdefiniowaæ producenta muzycznego? Marcin Kydryñski Moim zdaniem istniej± przynajmniej dwie filozofie producenta muzycznego. Jedn± z nich najlepiej uosabia Marcus Miller, który gra na wszystkich instrumentach i tak naprawdê jedyne co ma zrobiæ artysta jak np. w latach 80. Miles Davis, to przyj¶æ i zagraæ na tr±bce. Drugi typ producenta to Manfred Eicher, który dla odmiany nie gra na niczym, ale tworzy ca³± koncepcjê muzyki. Od ponad 30 lat jego wytwórnia ECM tworzy now± jako¶æ. Ten d¼wiêk, ta przestrzeñ, repertuar, pomys³y na spotkania pozornie odleg³ych od siebie artystów, to my¶l producencka Manfreda Eichera. I to s± dwa skrajnie ró¿ne typy producentów. Który jest Tobie bli¿szy? Ja chcia³bym dalej z Ani± robiæ to co robiê, a to z kolei w pewien sposób ³±czy obie teorie o których wspomina³em. Ale chcia³by¶, ¿eby od Ciebie wiele zale¿a³o? Ania jest tak wspania³ym muzykiem, ¿e ja siê od niej uczê nieustaj±co. Dobrze jest natomiast je¶li ma kogo¶, kto stoi trochê obok i jest w stanie pomóc. Producent to osoba, która podejmuje najwiêksz± ilo¶æ decyzji np. czy utwór ma byæ d³ugi czy krótki, jaki sk³ad ma w nim wyst±piæ, kto ma zagraæ solo i na czym, a¿ po to gdzie ta p³yta jest realizowana. Takich decyzji ja podejmujê du¿o, natomiast Ania jest wspó³producentem “ID” poniewa¿ 99% decyzji dotycz±cych jej g³osu i ogromnej ilo¶ci chórków, które s± znakiem rozpoznawczym, podejmowa³a sama. Uwa¿am, ¿e jest ¶wiadoma, twórcza, odwa¿na i ca³kowicie dojrza³a, a jeszcze kilka lat temu przy pracy nad “Bos±” Ania w³a¶ciwie nie by³a ani razu na miksie. P³yta by³a w ca³o¶ci zrobiona przeze mnie. Teraz nigdy bym siê na to nie odwa¿y³. Ania jest tak niewiarygodnie siln± osobowo¶ci±, ¿e ja staram siê jej tylko pomagaæ. To znaczy, ¿e w pewien sposób ona i Ty dojrza³e¶? Na pewno. Obydwoje uczymy siê bardzo wiele i mogê powiedzieæ, ¿e uczymy siê tak¿e od ludzi z którymi siê spotykamy. Innymi s³owy te nasze zaproszenia, to jest tak jakby¶my zapraszali profesorów, takich “Visiting Professors” na zasadzie przyjed¼cie do nas i dajcie nam lekcjê. Od ka¿dego z tych ludzi dowiedzieli¶my siê masê rzeczy i to nas ogromnie wzbogaca. Czy by³o za³o¿enie jak “ID” ma brzmieæ np. ciep³o, analogowo… (¶miech) Za³o¿enie w pewnym momencie by³o ju¿ tylko takie, ¿e ona musi brzmieæ selektywnie, poniewa¿ jest to najbardziej “gêsta” z naszych produkcji, niektóre z utworów mia³y po 150-160 tracków wiêc wiadomo by³o, ¿e z czê¶ci trzeba zrezygnowaæ. Maj±c jedn± z najwspanialszych sekcji rytmicznych ¶wiata Manu Katche, Mino Cinelu i wymiennie Christian McBride i Richard Bona, wiedzieli¶my ¿e ta sekcja musi byæ sercem projektu. Zaczêli¶my robiæ miksy w ró¿nych miejscach w Polsce i z ¿adnego z nich nie by³em zadowolony, pewnie dlatego i¿ za bardzo siê wtr±ca³em W koñcu pomy¶leli¶my sobie ¿e potrzebne jest spojrzenie z zewn±trz. Poprzez Manu Katche skontaktowali¶my siê z Benem Findlayem w “Real World” i tak naprawdê ja nie odzywa³em siê prawie w ogóle przez te dwa tygodnie pobytu, a Ania od czasu do czasu mia³a jakie¶ niewielkie uwagi. Z tak wielk± fascynacj± s³uchali¶my jak ten cz³owiek, który pierwszy raz w ¿yciu otwiera³ te ¶cie¿ki, wiedzia³ natychmiast jak to powinno brzmieæ. Co jeszcze oprócz emocji wa¿ne jest dla Ciebie w muzyce. Czy przychodzi taki moment, ¿e ws³uchujemy siê bardziej w drugi plan? Ja to uwielbiam. Pod tym wzglêdem mam nadziejê, ¿e p³yta “ID” da du¿o frajdy ludziom, którzy bêd± chcieli i bêd± mieli trochê czasu aby siê nad ni± pochyliæ. I to wiele razy, poniewa¿ tak du¿o, w sposób mistrzowski, zosta³o przez Bena Findlaya zawarte… mam nadziejê, ¿e ta p³yta otwiera siê przy ka¿dym kolejnym z ni± spotkaniu. Choæ pozornie tego nie s³ychaæ. Z pewnym zak³opotaniem muszê powiedzieæ, ¿e to niestety zale¿y od sprzêtu ods³uchowego. Na tzw. jamniku s³ychaæ to, ¿e pani ¶piewa piosenkê i mniej wiêcej jakie s± harmonie. Natomiast na bardzo dobrym sprzêcie otwiera siê ¶wiat, o którego istnieniu nie mieli¶my do tej pory pojêcia. To niestety jest dosyæ du¿a ró¿nica, ja nie twierdzê, ¿e trzeba kupowaæ kable za 30 tys. z³ metr, ale jednak dobre g³o¶niki, dobry wzmacniacz pozwoli zupe³nie inaczej us³yszeæ tê muzykê. Zdziwisz siê. Obiecujê. Na jakim sprzêcie s³uchacie muzyki? Mamy g³o¶niki bêd±ce prototypem tworzonych przez “Professional Audio System” g³o¶ników “Anna Maria Jopek Edition”. To jest polska manufaktura? Polsko-niemiecka. Membrany do tych g³o¶ników powstaj± w Niemczech, jest to dosyæ wyrafinowana konstrukcja. Powsta³a dziêki wizji Arka Pruszczyñskiego PAS i jego niemieckich wspó³pracowników. On te¿ robi specjalne ods³uchy studyjne dla Bzima i kolumny dostrojone do g³osu Ani dla niej, na scenê. Dla mnie to arcydzie³o. To wszystko po³±czone jest u nas w domu w miarê rozs±dnymi kablami (cenowo) ze sprzêtem Thule. Jakie by³y Twoje oczekiwania odno¶nie d¼wiêku kolumn? Ciê¿ko jest to wyraziæ s³owem. Zale¿a³o mi, aby muzyka p³yn±ca z tych g³o¶ników stwarza³a iluzjê przestrzeni tzn. ¿eby dobrze zrealizowane nagranie pozwoli³o nam znale¼æ siê w miejscu, w którym ta muzyka brzmi. Na tym etapie nie potrzebujê niczego lepszego. Czy w przypadku “ID” mia³e¶ jakie¶ konkretne plany je¶li chodzi o studia nagraniowe? Oczywi¶cie. “Avatar Studios” w Nowym Yorku to jest dawne “Power Station”, gdzie powsta³y wspania³e p³yty np. Pata Metheny czy Keitha Jarretta. Je¿eli chodzi “Real World” to prawdê mówi±c nawet nie marzy³em o tym… Czyli jak rozumiem zadecydowa³ przypadek? Manu Katche, który zagra³ na “ID” przez wiele lat pracowa³ z Peterem Gabrielem i to dziêki niemu materia³ zgrywa³ Ben Findlay. Podejrzewam, ¿e przeciêtnemu mi³o¶nikowi muzyki proces zgrywania kojarzy siê z czym¶ bardzo ¿mudnym i raczej odtwórczym, a jest zupe³nie inaczej? Wielki re¿yser d¼wiêku jest tak samo wa¿ny jak ka¿dy z artystów. Jest w stanie w sposób ca³kowity zmieniæ charakter, brzmienie czy formu³ê utworu. Producent to jest tak¿e osoba, która anga¿uje tego, a nie innego re¿ysera d¼wiêku. Ja pracuj±c z naszymi re¿yserami jak Andrzej Karp czy Tadeusz Mieczkowski przez ca³e lata niewiarygodnie im siê wtr±ca³em. W przypadku Bena nagle okaza³o siê, ¿e on ma swoj± odrêbn±, konsekwentn± wizjê. Wzorem George’a Martina przepuszcza³ Ani g³os przez “leslie”, robi³ nies³ychane operacje z g³osami ale nie tylko. On jest chyba jedynym cz³owiekiem, który odwa¿y³ siê na wymianê bêbnów Manu Katche na próbki z gotowych “sampli”. Uzna³, ¿e w jednym utworze np. stopa zagrana przez Manu idealnie w punkt, ale pasmo ma takie, ¿e siê nie przebije. W zwi±zku z tym umie¶ci³ inn± stopê w kilku miejscach i ten prosty zabieg fenomenalnie zabrzmia³ i “uniós³” utwór jeszcze bardziej. To by³o dla nas bardzo cenne bo my¶my siê “wozili” z tymi utworami prawie przez rok i w pewnym momencie traci siê ju¿ kompletnie do tego dystans. A to jest cz³owiek, który s³yszy to pierwszy raz i ma cudownie ¶wie¿e i bardzo twórcze podej¶cie. Dobór pog³osów, ustawienie w przestrzeni – to jest sztuka tak wielka, jak pianistyka Leszka Mo¿d¿era. Znacznie ³atwiej by³o z “Abbey Road”, gdzie mogli¶my dokonaæ ostatecznego masteru dziêki koneksji Bena, który w tych studiach wielokrotnie pracowa³. Pó¼niej ju¿ tylko wystarczy³o zadzwoniæ i zamówiæ studio. No dobrze, “Abbey Road” magiczne miejsce ale czy wci±¿ magiczne od strony d¼wiêkowej? Ono jest tak magiczne od ka¿dej innej strony, ¿e ciê¿ko jest potem oceniæ jak dalece magiczne jest w kwestii d¼wiêkowej i czy np. w studiu “Metropolis” czy “AIR Studios” ten d¼wiêk by³by lepszy czy gorszy. Natomiast szczególne do¶wiadczenie pracy w tych samych studiach co wiadoma czwórka (The Beatles), to by³o prze¿ycie, którego nie da siê prze³o¿yæ na ostateczne brzmienie mastera “ID”. Ja wierzê, ¿e on jest znakomity ale prawdopodobnie by³by równie dobry ze studia “Metropolis”. Nam zale¿a³o jednak na tym, ¿eby pospacerowaæ po tych samych klepkach, po których spacerowali The Beatles np. podczas pierwszej ¶wiatowej transmisji satelitarnej ¶piewaj±c “All You Need Is Love”. To by³o niesamowite. HFC Rozmawia³ Sylwester Podgórski Polskie Radio Koszalin Artyku³ pochodzi z numeru 8/07 “HI-FI Choice & Home Cinema” Ostatnie wywiady: |
||||
|
||||