Dwa lata temu swoją oficjalną premierę w Polsce miał system Harman/Kardon Omni. Zaprezentowano wówczas zestaw "startowy", złożony z głośników Omni 10 i Omni 20 oraz urządzenia Adapt umożliwiającego przesłanie strumienia audio do systemu hi-fi, ale podkreślono, że jest to system rozwojowy i że już niebawem będzie go można rozbudować o głośniki bezprzewodowe Harman/Kardon Aura i Onyx. Na targach CES 2015 zaprezentowano kolejny element tej układanki – Omni Bar, czyli soundbar z bezprzewodowym subwooferem tworzący system 2.1, który dostarczy dźwięk przestrzenny po podłączeniu do telewizora i który można sparować z wymienionymi wcześniej głośnikami.

Producent chwali się, że każdy z głośników z nowej serii podłączony np. do telewizora, iPoda czy odtwarzacza DVD (przez Bluetooth lub wejście minijack) automatycznie przekształci sygnał na tryb Wi-Fi i prześle go strumieniowo do pozostałych Omni w domu. Ale to nie wszystko: głośniki można grupować, tworząc np. systemy 2.0, a dostarczany przez nie dźwięk ma się charakteryzować studyjną jakością 24/96. "Na papierze" wygląda to doskonale, a jak jest w rzeczywistości? O możliwościach nowej serii mogliśmy się przekonać, testując największy (choć wciąż kompaktowy) głośnik Omni 20.

Budowa

Projektanci głośników bezprzewodowych, przynajmniej ci, którzy chcą być oryginalni, nie mają łatwego życia. Propozycje bardziej lub mniej wyraźnie nawiązują do dwóch wzorców: klasycznego prostopadłościanu i bardziej nowoczesnej kuli/owalu. Po Zeppelinie B&W nie pojawiło się chyba nic równie oryginalnego, choć przecież i w tym wypadku nawiązano do owalu. Podobnie do tematu podszedł Harman/Kardon z serią Omni: mniejszy z dwóch głośników, czyli "dziesiątka", ma kształt kuli, a większy, recenzowana "dwudziestka", owalny. Za sprawą świetnego wykonania, błyszczącego wykończenia (do wyboru czerń lub biel) i dbałości o detale (idealne dopasowanie maskownicy, ładnie prezentujące się logo firmy, niewielki panel sterujący, gumowy absorber w podstawie) Omni sprawia bardzo dobre wrażenie. Jednoznacznie kojarzy się z czymś eleganckim i gustownym.

głośnik bezprzewodowy Harman Kardon Omni 20

Pod zdejmowaną maskownicą ukryto cztery przetworniki: dwa niewielkie woofery i dwie kopułki wysokotonowe – wszystkie umieszczone we wgłębieniach pod odpowiednim kątem tak, aby dźwięk rozchodził się możliwie szeroko. Sporych rozmiarów (w stosunku do pozostałych driverów) membrana bierna w kształcie elipsy z naklejoną metalową płytką z logo producenta, która zajmuje tył głośnika, może dla niektórych być zaskoczeniem, ale po tego typu rozwiązanie sięga się właśnie tam, gdzie przy obudowie o małej objętości wymagana jest niska częstotliwość rezonansowa/duża powierzchnia drgająca.

W podstawie głośnika schowano gniazdo zasilania, przyciski Reset i WPS, a także wejście liniowe w postaci minijacka, które pozwala na podłączenie do Omni zewnętrznego źródła dźwięku. Z kolei na "szczycie" umieszczono prosty panel sterujący, a w jego obrębie przycisk uruchamiający Bluetooth, start/stop, zwiększanie i zmniejszanie głośności oraz centralnie ulokowany Link – ukośną kreskę w kółku podświetlaną na różne kolory w zależności od wybranej funkcji, wykorzystaną również jako ikonę aplikacji HK Controller dostępnej za darmo w App Store i Google Play. Jest ona niezbędna, by podłączyć głośnik do domowej sieci i nawigować po posiadanych zasobach muzycznych.

Jakość brzmienia

W przeciwieństwie do innych systemów bezprzewodowych, Omni ma przesyłać dźwięk w studyjnej jakości HD 24bity/96kHz. W praktyce okazuje się jednak, że z poziomu dedykowanej aplikacji, przynajmniej na razie, można odtwarzać jedynie muzykę przechowywaną w pamięci urządzenia mobilnego, a także z serwisów MixRadio i Deezer. Brakuje więc nie tylko popularnego Spotify czy WIMP-a, który byłby mile widziany z uwagi na streaming bezstratny w usłudze Hi-Fi (gwoli ścisłości za pośrednictwem Onmi można z tych serwisów korzystać, ale tylko przez Bluetooth), ale przede wszystkim współpracy z dyskami sieciowymi oraz komputerami z zainstalowanymi serwerami mediów – naturalnymi magazynami plików HD. Jak jednak poinformował nas dystrybutor, aplikacja będzie niebawem uaktualniona i wzbogaci się o możliwość korzystania z serwisów streamingowych, w tym Spotify. Pojawi się również możliwość korzystania z poziomu aplikacji z zawartości dysków sieciowych. Dodatkową ciekawostką może być fakt, że niebawem aplikacja zostanie wzbogacona o obsługę w języku polskim. To bardzo dobre wiadomości dla potencjalnych nabywców system Omni, bo po pierwsze aplikacja ma potencjał (działa bez irytujących opóźnień, jest intuicyjna i przejrzysta), a po drugie jakość dźwięku Omni 20 jest naprawdę dobra – oczywiście w porównaniu z innymi tego typu urządzeniami.

Bas nie buczy i nie zgrzyta, jest silny i sprężysty, ma "rozrywkowy" charakter – to ostatnie określenie jak ulał pasuje też do całego głośnika

Brzmienie Omni 20 szybko daje się polubić, jest czyste i przyjemne dla ucha, bo pozbawione denerwujących wyostrzeń w wyższych rejestrach. Całkiem sprytnie ukryto ograniczenia dynamiczne wooferów, w czym swój udział ma wspomniana wcześniej membrana bierna. Głośnik ma rzecz jasna swoje limity, ale w typowych warunkach, tj. podczas odsłuchów z umiarkowanym/dużym natężeniem dźwięku, wcale tego nie słychać. Dopiero gdy zrobi się bardzo głośno, pojawiają się typowe dla kompresji zniekształcenia. Bas nie buczy i nie zgrzyta, jest silny i sprężysty, ma "rozrywkowy" charakter – to ostatnie określenie jak ulał pasuje też do całego głośnika, aczkolwiek nie mówi o nim wszystkiego. Omni pozwoli bowiem z jednej strony przyzwoicie nagłośnić niewielką imprezę, albo zapewni odpowiednią "ścieżkę dźwiękową" np. podczas domowych ćwiczeń, a z drugiej jest na tyle "wszechstronny", że sprawdzi się także ze spokojniejszym repertuarem. Można więc potraktować go albo jako "wspomagacz", wykorzystując jego energiczny, żywiołowy charakter, albo jako narzędzie do wyciszenia się z kawą i gazetą w ręku – w zależności od nastroju.

głośnik bezprzewodowy Harman Kardon Omni 20

Warto wiedzieć

Częścią rodziny Omni jest Adapt – niewielkie urządzenie, które pozwala przesłać bezprzewodowo muzykę z urządzenia przenośnego oraz serwisów Deezer i MixRadio do posiadanego systemu hi-fi. Adapt należy podłączyć do zasilacza wtyczkowego za pomocą kabla USB (w komplecie), a następnie – przy użyciu kabla obustronnie zakończonego minijackami (3,5mm)/przejściówki z minijacka na RCA – do "wieży". Podobnie jak Omni 20, Adapt posiada panel z przyciskami i wejście liniowe w postaci gniazda 3,5mm. Do obsługi (połączenia z siecią) należy wykorzystać aplikację HK Controller. Sterowanie wygląda identyczne jak w przypadku głośnika bezprzewodowego, a muzykę można przesłać zarówno przez Wi-Fi, jak i Bluetooth. Niestety na razie nie uwzględniono możliwości współpracy adaptera z dyskami NAS i komputerami z serwerami mediów, ale jego specyfikacja (bezprzewodowa obsługa sygnałów 24/96) pozwala przypuszczać, że niebawem się to zmieni. Podczas testów nie udało się przesłać do Adapta (a także głośnika Omni 20) strumienia audio z komputera PC za pośrednictwem Bluetooth. Ten problem zasygnalizowałem dystrybutorowi, który wyjaśnił, że faktycznie mogą występować takie sytuacje, gdy używamy zewnętrznego adaptera Bluetooth. Przyczyna może tkwić w sterownikach lub konfiguracji adaptera w systemie. Problemy tego typu nie występują w urządzeniach, które posiadają fabrycznie wbudowany moduł Bluetooth (np. w laptopach). Wówczas wystarczy dodać urządzenie i w panelu sterowania wybrać je jako źródło dźwięku.

Podsumowanie

Omni 20 to sympatyczny głośnik bezprzewodowy, który dostarczy sporo przyjemności podczas codziennych czynności. Za sprawą eleganckiego wyglądu wpasuje się w każde pomieszczenie, kompaktowe rozmiary i niewielka waga ułatwiają jego przenoszenie, a dźwięk szybko zjedna mu sympatię użytkowników.