![]()
|
![]() E-PRENUMERATA NUMER 11/09
Z P£YT¡ CD
NUMER 11/08
Z P£YT¡ CD
NUMER 11/06
Z P£YT¡ CD
PURE to wyj±tkowa kolekcja cudownie nagranych nastrojowych utworów rockowych, jazzowych i klasycznych w wykonaniu takich gwiazd jak: Antonio Forcione, Daniel Mulhern, Fred Simon, Nicolas Meier, Charlie Haden i wielu innych... Legendy HI-FI
![]() Nie tylko HI-FI
![]()
Nowo¶ci Apple |
||||
|
Recenzje p³yt KENNY WHEELER "GNU HIGH" Recenzja dodana: 2009-11-19![]() ECM Records/dystrybucja Universal Music Polska O muzyce: Sk³ad muzyków wymieniony na stronie tytu³owej p³yty „Gnu High”, wznowionej przez wytwórniê ECM z okazji 40 lat jej istnienia, robi ogromne wra¿enie. Jest to debiutancka p³yta trêbacza Kenny’ego Wheelera, do której nagrania zaprosi³ muzyków ju¿ wtedy – w po³owie lat 70. – znanych i cenionych w ¶wiecie jazzu. Zarówno Keith Jarrett (którego do uczestnictwa w nagraniu mia³ namawiaæ sam szef wytwórni Manfred Eicher), Dave Holland, jak i Jack DeJohnette zd±¿yli ju¿ wypracowaæ sobie nale¿n± im pozycjê i markê. Tak siê z³o¿y³o, ¿e ca³a trójka – istna rytmiczna sekcja marzeñ – przewinê³a siê przez „szko³ê” Milesa Davisa, co akurat mia³o istotne znaczenie dla sposobu, w jaki wywi±zali siê z roli sidemanów debiutuj±cego wtedy, urodzonego w 1930 roku w Kanadzie, a od 1950 mieszkaj±cego w Wielkiej Brytanii Wheelera. Formalnie mamy tu tylko trzy kompozycje lidera, dwie d³u¿sze i jedn± krótsz±. Bez ¿adnego d³u¿szego wstêpu zespó³ zabiera nas w miejsce, które zachwyca szerok± przestrzeni± i jasnymi barwami. Prezentowane utwory stanowi± genialne wrêcz po³±czenie melodyjnej frazy ze swobodn± improwizacj±. Muzyka zdaje siê unosiæ w powietrzu, nie uwi±zana zbyt ciê¿kim rytmem czy mniej lub bardziej znaczonymi granicami muzycznych zdarzeñ. Ogromne wra¿enie robi organiczne wrêcz zgranie muzyków daj±cych sobie jednocze¶nie wzajemnie mnóstwo swobody. ¯adnego gwiazdorstwa i pe³ne wspó³dzia³anie. Wheeler za ka¿dym razem swoim ciep³ym, jasnym brzmieniem nadaje ton ca³o¶ci i wprowadza poszczególne motywy, które nastêpnie powracaj± w ró¿nych kszta³tach poddawane „obróbce” przez pozosta³ych instrumentalistów. Ca³a czwórka gra niesamowicie uwa¿nie i jednocze¶nie swobodnie. Muzyka nie jest ³atwa, ale jej lekka i zmienna konstrukcja nie jest te¿ zbytnio zagêszczona. Za¶ ogrom przestrzeni u³atwia ¶ledzenie gry poszczególnych instrumentów, ich wzajemnego przenikania siê i zmieniaj±cego siê tempa muzycznej opowie¶ci. Dotyczy to szczególnie dwóch d³u¿szych kompozycji na p³ycie. „Heyoke” ze zjawiskowym solem Jarretta przypomina walc, który z pe³nego przestrzeni i powietrza, tanecznego chwilami klimatu przechodzi pod koniec w bardziej dramatyczne tony. „Gnu Suite” jest prawdziw± suit±, gdzie wszyscy muzycy zachwycaj± swobod± improwizacji i rozwi±zañ harmonicznych. Opowie¶æ toczy siê w rytmie przyp³ywów i odp³ywów. Do tego jeszcze ta wspania³a partia solowa Hollanda na kontrabasie. Krótszy „Smatter” jest bardzo melodyjn± i optymistycznie brzmi±c± konstrukcj±, przypominaj±c± pó¼niejsze, melodyjne i poprzetykane improwizacjami opowie¶ci Pata Metheny’ego. Przy ca³ym ogromie innowacyjnych poszukiwañ uderza lekko¶æ gry muzyków. Nieczêsto mo¿emy us³yszeæ Jarretta w roli partnera. Mamy tu jakby skrócone, wyj±tkowo melodyjne wersje jego zazwyczaj o wiele d³u¿szych fortepianowych impresji. S³uchaj±c gry DeJohnette’a, zapominam, ¿e to „tylko” perkusista. Jak bogata i otwarta na innych jest jego gra! B±d¼ co b±d¼ tworzy wraz z Hollandem ramy ca³ej tej przebogatej narracji, to przyspieszaj±c, to znów zwalniaj±c tempo kompozycji. Ale sposób, w jaki perkusista akcentuje poszczególne elementy muzyki i reaguje na grê pozosta³ych muzyków nie ma sobie równych. Basista za¶ musi mieæ, jak to kto¶ kiedy¶ trafnie uj±³, uszy wielko¶ci domu. Jest niebywale czujny i otwarty na grê kolegów. Potrafi byæ zdecydowany, bêd±c w tym samym utworze swego rodzaju punktem orientacyjnym w ¶rodku muzycznych wydarzeñ, aby za chwilê w liryczny sposób do³o¿yæ swoje „trzy grosze” w kalejdoskopie emocji, jakie wyzwala ta wspania³a, zagrana z pasj± muzyka. Tej p³yty mo¿na s³uchaæ wielokrotnie, za ka¿dym razem z punktu widzenia innego muzyka. Gwarantujê nieustanne pasmo zaskakuj±cych odkryæ i doznañ, w tym spotkanie z kreatywn± i bogat± w niezliczone barwy improwizacj±. Rewelacyjne nagranie. Moim zdaniem jest to jedno z wa¿niejszych ECM-owskich wznowieñ. ***** O d¼wiêku: To s± lata ja¶niejszego brzmienia wytwórni. Dla podkre¶lenia wspólnego improwizowania wszystkie instrumenty brzmi± jasno (nawet krystalicznie, choæ ciep³o), lekko i otwarcie. Nawet kontrabas Hollanda zdaje siê unosiæ lekko nad ziemi±. Nietypowe rozmieszczenie instrumentów (kontrabas po prawej, bêbny i perkusja po lewej, skrzyd³ówka i fortepian w ¶rodku) daje w efekcie istotne rozszerzenie sceny muzycznej. Brzmienie ca³o¶ci jest szczegó³owe i przestrzenne, zachwyca g³êbokim i szerokim oddechem. Prawdziwe lato, mieni±ce siê tysi±cem barw. **** Andrzej Fronc Inne p³yty tego wykonawcy: Nie odnaleziono innych p³yt tego wykonawcy. |
||||
|
||||