|
Recenzje płyt
ANTONIO FORCIONE & SABINA SCIUBBA "MEET ME IN LONDON" Recenzja dodana: 2007-10-31
 Naim Records/dystrybucja Decibel
O muzyce: Niedługo minie dekada od nagrania tej niezwykłej płyty. Teoretyzując nie ma w tej muzyce nic nowego, przecież do podobnych spotkań, nagrań, zestawień gdzie mamy gitarzystę (akustycznego) i wokalistkę dochodzi często. Śpiew i gitara, temat stary jak świat! Tyle, że nie zawsze zachodzi tak niezbędna symbioza i przepływ wzajemnej energii. Spotkały się bowiem dwie wyjątkowe osoby z niezwykłymi wprost horyzontami muzycznymi. To co ‘rzuca się na uszy’ po pierwszym przesłuchaniu, to fakt, że nie odczuwamy niedosytu braku całego zespołu (bass, perkusja, dodatkowe gitary). Pomysłowość w akompaniamencie włoskiego gitarzysty jest tak ogromna, że zastępuje prawie całkowicie brak zespołu (prawie bo w niektórych nagraniach słyszymy dodatkowo bass, perkusję czy harmonijkę ustną). Ta umiejętność charakteryzuje tylko tych największych wirtuozów gitary a do nich z pewnością należy Antonio Forcione, największa gwiazda, wręcz wizytówka Naim Records (niektórzy nazywają Forcione Jimi Hendrixem akustycznej gitary). W ostatnim czasie gra na gitarze, technika, możliwości techniczne tak się poszerzyły, że ci najlepsi mistrzowie jak Forcione wyczarowują ze swoich gitar zarówno linie basu, efekty perkusyjne, harmonie czy dodatkowe motywy melodyczne. Nie jest to więc zwykły akompaniament, to dużo więcej, to sztuka tworzenia nowej wartości w muzyce, to umiejętność pokazania możliwości współistnienia ze sobą gitary i głosu. Ten ostatni element też jest niezwykły, należy do Sabiny Sciubby, wokalistki bardzo wszechstronnej, operującej świetnie kilkoma językami o czym można się przekonać słuchając nagrań Brazilian Girls (zespół w którym na co dzień śpiewa od kilku lat). Posiada bardzo czystą, jasną barwę głosu. Jej fraza może nie dońca jest jazzowa ale dzięki temu myślę, że może być akceptowana przez miłośników innych gatunków (jak choćby melomanów). Arcyciekawy jest też dobór utworów, na pierwszy rzut oka wydający się dosyć przypadkowy. Temat Stevie Wondera ‘Visions’ obok Paula Desmonda ‘Take Five’ czy Lucio Dalla i słynne ‘Caruso’ obok ‘Why Can’t We Live Together’ Timny Thomasa (temat znany choćby w wersji Sade Adu). Okazuje się jednak, że nawet najbardziej karkołomne zestawienia bronią się. Znakomicie zabrzmiało ‘Take Five’ z tekstem, temat raczej wykonywany w wersji instrumentalnej, tak więc zamiast standardu jazzowego otrzymaliśmy piosenkę. Zaśpiewane po włosku ‘Caruso’ (utwór napisany w hołdzie dla wielkiego, o ile nie największego śpiewaka operowego) Enrico Caruso, zabrzmiało jak nastrojowa, natchniona, bardzo oszczędna w przekazie ballada. Zupełnie wyjątkowo zagrał Forcione akompaniament do ‘Why Can’t We Live Together’ gdzie wykorzystał grę kciukiem w dwie strony co ogromnie napędziło motorykę utworu a jednocześnie dodało charakteru funky. Warto również zwrócić uwagę na bardzo oszczędną grę Forcione w takich tematach jak ‘Night Train’, ‘When We Two Parted’ czy ‘Estate’. Nie ma niepotrzebnych popisów wirtuozerskich, znanych choćby z jego solowych płyt, wszystko jest podporządkowane wspólnej idei. Antonio Forcione jest przykładem gitarzysty niezwykle wszechstronnego, nie bojącego się trudnych wyzwań, czasami tak jak w przypadku ‘Meet Me In London’ on tych wyzwań wręcz szuka. Dzięki temu jest ceniony nie tylko przez gitarzystów i jazzfanów ale również miłośników muzyki etnicznej czy melomanów. Na wspólnym projekcie Forcione i Sciubby powstała muzyka dla ludzi otwartych, jakkolwiek to ostanie słowo będzie rozumiane przez osoby czytające tę recenzję. *****
O dźwięku: Trudno się tu do czegokolwiek przyczepić, tym bardziej, że płyta stała się dla wielu audiofili ulubioną płytą testową (ukazała się też wersja winylowa). Może dlatego, że otrzymujemy dwa w jednym (gitarę i głos) i za jednych zamachem możemy sprawdzić te dwa niezwykle szlachetnie nagrane instrumenty. W sposób mistrzowski oddano emocje w głosie Sciubby i barwy gitar Forcione. Ten ostatni gra na gitarach: Ramirez model 5CWE, klasyczna Ramirez Camera, Taylor model 812 oraz Admira. Nagrań dokonano w September Sound, Twickenham w Londynie (nagrywali w tych studiach m.in. Cocteau Twins), a za aranżację i produkcję odpowiadał sam Forcione. *****
Na płycie – Sampler nr. 6 Naim Label - dołączonej do numeru 11/07 Hi-Fi Hoice & Home Cinema znalazły się dwa utwory tego artysty. Raz z solowego albumu Tears of Joy i wspólnie z Charlie Hadenem z płyty Heartplay.
Sylwester Podgórski
Polskie Radio Koszalin
Inne płyty tego wykonawcy:
Nie odnaleziono innych płyt tego wykonawcy.
|