![]()
|
|
|
||||
|
Recenzje płyt Abbey Lincoln "Abbey Sings Abbey" Recenzja dodana: 2007-09-14![]() Verve/Universal Music Polska O muzyce: Niektórym lepiej nie zaglądać do metryki bo może się okazać, że doznamy małego szoku. W sierpniu tego roku Abbey Lincoln skończyła 77 lat!!! W przypadku gwiazdy "w stanie spoczynku" nie bylibyśmy zaskoczeni, ale ostatnio Abbey przeżywa trzecią, albo i czwartą młodość w życiu artystycznym. Dochodzę do wniosku, że to staje się regułą dla wokalistek jazzowych, taka wzmożona działalność u kresu życia, że wspomnę Shirley Horn, Betty Carter i Ninę Simone. Życie Abbey Lincoln mogłoby stać się i pewnie stanie kanwą filmu na którym z pewnością nie będziemy się nudzić. Zadebiutowała już na początku lat 50. śpiewając w chicagowskich klubach, a pierwszych nagrań dokonała z saksofonistą Benny Carterem. W początkowym etapie kariery nagrywała także z Sonny Rollinsem, Maxem Roachem i Eric Dolphym. W latach 60. spróbowała swych sił również jako aktorka m.in. w obrazie Daniela Manna ‘Z miłości do Ivy’, gdzie zagrała główną rolę u boku samego Sidneya Poitiera. Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że Abbey wyspecjalizowała się w śpiewaniu jazzowych (bluesowych?) ballad i takie też utwory głównie komponuje. Po dosyć chudych latach 70. następna dekada oraz lata 90. przyniosły uznanie i wiele znakomitych płyt jak ‘Abbey Sings Billie’, ‘The World Is Falling Down’, ‘A Tutrle’s Dream’ czy ‘Over The Years’. Pracowała też z całą czołówką światowego jazzu formatu Stana Getza, Pata Metheny, Charlie Hadena, Roya Hargrove’a czy Hanka Jonesa. W przeciwieństwie do wielu innych wokalistek Abbey jest także cenioną kompozytorką (po utwory Abbey siegają m.in. Cassandra Wilson, Dianne Reeves, Freddy Cole czy Sheila Jordan) i autorką często przejmujących tekstów, poruszających ważne problemy jak prawa Czarnych w Ameryce. Jak mało kto potrafi pisać i śpiewać o życiu, jego rozterkach, radościach, przyjaźni, małżeństwie, o pokorze do otaczającego nas świata. Za każdym razem kiedy słucham Abbey mam wrażenie, że śpiewa tylko i wyłącznie dla mnie i to pewnie ta emocjonalność w jej śpiewie jest jej największą zaletą. Obecnie Abbey jest na takim etapie kariery (schyłkowym), że może sobie pozwolić na nagranie swoich utworów w nowych aranżacjach i z nowymi muzykami. Tak się też stało na albumie ‘Abbey Sings Abbey’, jednak z małym wyjątkiem bo w tym zestawie znalazła się kompozycja Theloniousa Monka ‘Blue Monk’, ale z tekstem Abbey. Podstawowy skład zespołu Lincoln to gitarzysta Larry Campbell, basista Scott Colley, perkusista Shawn Pelton, akordeonista Gil Goldstein i wiolonczelista Dave Eggar. Już sam zestaw instrumentów w pewien sposób determinuje muzykę, która urzeka nastrojem, klimatem i oszczędną grą znakomitych skądinąd muzyków. Część tematów jak choćby otwierający ‘Blue Monk’ dzięki wykorzystaniu pedal steel guitar nabierają cech amerykańskiego country/folku. Często tez odzywa się akordeon dodając tej ascetycznej muzyce nieco kolorytu. Z pewnością więcej jest w tej muzyce bluesa niż jazzu. Poza tym wszystko jest podporządkowane głosowi Abbey i emocjonalnym interpretacjom jej piosenek. Jej głos oczywiście nie jest już tak silny i mocny jak kiedyś ale wciąż przykuwa uwagę. I wciąż słychać podobieństwo w sposobie śpiewania a nawet i barwie głosu do Billie Holliday, która pozostaje dla Abbey niedoścignionym wzorcem i bohaterką. Abbey Lincoln jest bez wątpienia jedną z ostatnich wielkich żyjących wokalistek świata jazzu i obyśmy mogli jak najdłużej tak mówić w czasie teraźniejszym. **** O dźwięku: Dominują instrumenty strunowe bo oprócz akustycznej i elektrycznej gitary mamy pedal steel guitar oraz mandolinę. Zabrakło i pewnie było to zamierzone, instrumentów klawiszowych. Trochę szorstki głos wokalistki pięknie wtapia się w oszczędne aranżacje. Nie jest zbyt mocno wyeksponowany i dzięki temu muzyka jako całość jest bardziej spójna. Materiał nagrano w słynnych nowojorskich Avatar Studios, a produkcji podjął się Jay Newland (pracował ostatnio z Norah Jones i Ayo) i Jean-Philippe Allard. ****1/2 Ciekawe linki: http://erajazzu.eu/site/index.php/archiwum/25 www.lastfm.pl/music/Abbey+Lincoln Sylwester Podgórski Polskie Radio Koszalin Inne płyty tego wykonawcy: Nie odnaleziono innych płyt tego wykonawcy. |
||||
|
||||