Szukaj:


HI-FI HI-FI
Strona główna Prenumerata E-Prenumerata Archiwalia Kontakt O nas



Artykuły

La dolce vita [System marzeń]
Dodany 2007-07-21
Czy system może brzmieć równie doskonale, jak wygląda? Oczywiście Nie wiemy, jak wy, ale my podejrzewamy
bellagio.jpg
Przyznacie sami, że stereotypowy obraz projektanta sprzętu audio ? drętwego inżyniera w laboratoryjnym fartuchu sterującego baterią oscyloskopów i monitorów, który przerywa pracę tylko w celu wymiany kilku zdań z podobnymi do siebie technikami zamkniętymi w zagraconej kanciapie ? nie jest specjalnie pociągający, choć w wielu przypadkach jest prawdziwy.

Ale rzućcie tylko okiem na prezentowany w tym numerze System marzeń. Czy wygląda na dzieło ludzi, którzy zarywają noce mierząc współczynniki wytłumienia i odchylenia? Ani trochę. Czy nie kojarzy się raczej z ludźmi zadowolonymi z tego, że mieszkają w kraju Lamborghini, kuchni wysokowęglowodanowej, wina Barolo, mody pełnej niewymuszonej elegancji, miasteczek porozrzucanych na stokach wzgórz, mglistych krajobrazów o poranku, Vivaldiego i Kaplicy Sykstyńskiej? Ludźmi o gwałtownym, nienasyconym apetycie na lepsze życie? Ludźmi, którzy wciąż potrzebują pobudzenia zmysłów i chcą, aby ich sprzęt audio spełniał także tę funkcję? Wiem, że to stereotypy, ale zdecydowanie tak.

FILOZOFIA PRZYJEMNOŚCI

Przyjrzyjcie się odtwarzaczowi CD Pathos Endorphin, który z pewnością jest skierowany do ludzi zainteresowanych czymś więcej, niż poziomem jittera i zniekształceń nieliniowych, a przy tym spełnia wszystkie wysokie standardy, jakich oczekujemy od odtwarzaczy CD. Czy nie macie wrażenia, że wygląda tak, jakby właśnie przywieźli go na Ziemię mieszkańcy galaktyki Andromedy? Jeszcze jeden drobiazg: nazwa wywodząca się od substancji chemicznych wytwarzanych przez ludzki mózg, które stymulują wydzielanie dopaminy odpowiedzialnej za uczucie szczęścia i przyjemności. Oczywiście, możecie też zachwycać się najwyższej klasy mechanizmem transportu Philipsa ze zintegrowaną otwieraną od góry kieszenią, 24-bitowymi podwójnymi różnicowymi przetwornikami cyfrowo-analogowymi oraz podwójnym symetrycznym lampowym układem wzmacniającym klasy A działającym do 192kHz bez sprzężenia zwrotnego, dedykowanym cyfrowym zasilaczem i symetrycznymi wyjściami XLR, ale nazwa tego odtwarzacza stanowi klucz do filozofii, którą kierowali się jego twórcy: najważniejsza jest przyjemność.

Ale w końcu Pathos to nie pierwsza lepsza firma. Założyło ją w 1994 roku trzech ludzi o nazwiskach brzmiących najbardziej włosko w całych Włoszech: Gaetano Zanini, Gianni Borinato i Paolo Andriolo. Jej siedziba mieści się w mieście Vicenza położonym na północy kraju, słynnym z zabytków, wyrobów z metalu, biżuterii i mody. Pathos stara się kultywować to dziedzictwo i przemysłowe tradycje miasta, tworząc prawdziwe cacka hi-fi i najlepsze na świecie obwody wzmacniające. Podobno w czasach, kiedy Zanini, Borinato i Andriolo byli po prostu przyjaciółmi dzielącymi pasję do sprzętu hi-end, Borinato zaprojektował nowy obwód wzmacniający. Na szczęście Gaetano był właścicielem sklepu audiofilskiego w Vicenza, dzięki czemu dzieło Borinato można było porównać z najwyższej klasy sprzętem tamtej epoki. Jak głosi legenda, wykonany przez Borinato prototyp brzmiał tak świetnie, że przyjaciele podejrzewali usterkę urządzenia, z którym go porównywali. Tak narodził się Pathos, który od początku miał udoskonalać i upowszechniać wyjątkowy obwód wzmacniający INPOL (po włosku ?Inseguitore a Pompa LineareÓ czyli ?liniowy pompujący układ śledzący? ? przyznacie, że w tłumaczeniu nie brzmi to już tak atrakcyjnie).

NA POCZĄTKU BYŁ TT

INPOL zadebiutował w pierwszym komercyjnym wzmacniaczu Pathos, modelu TT; na bazie tej konstrukcji były tworzone wszystkie późniejsze modele wzmacniaczy. I tu leży pies pogrzebany: kogo to tak naprawdę obchodzi? Przecież nikt nie kupuje wzmacniacza zintegrowanego Pathos Logos, towarzyszącego w dzisiejszym systemie odtwarzaczowi CD Endorphin dlatego, że w środku znajduje się INPOL, tylko ponieważ jego widok przyspiesza bicie serca i powoduje ściskanie w dołku. Po prostu muzyki z tego sprzętu słucha się z otwartymi oczami. Zuchwała elegancja modelu Logos całkowicie zniewala. Wielu ludzi potrafi zaprojektować eleganckie radiatory, ale tylko na tym wzmacniaczu znajdziecie nazwę napisaną z obu stron obudowy literami w stylu art deco.

A to dopiero początek. Połączenie jasnego i ciemnego kontrastującego ze sobą chromowanego i matowego metalu, gniazda lekko połyskujących lamp osadzonych na trójkątnym drewnianym panelu, wystającym z łagodnej krzywizny metalowej przedniej ścianki. W drewnie głęboko osadzono pokrętło głośności z cyfrowym wyświetlaczem diodowym o zakresie 0-99, chociaż słowo ?pokrętło? nie oddaje całej finezji tego umożliwiającego 100-stopniową regulację głośności mechanizmu. Jeśli komuś nie pasuje zmysłowy pilot w drewnianej obudowie, można zmienić głośność kręcąc pokrętłem w prawo lub w lewo. Mechanizm jest bardzo precyzyjny i automatycznie powraca do ustawień podstawowych, a z wyświetlacza można odczytać aktualny poziom głośności. Po prostu bajka.

Sekcja przedwzmacniacza jest w całości oparta na lampach, pracuje w czystej klasie A i posiada osobny dedykowany zasilacz. Poziom wyjściowy oparty na tranzystorach MOSFET to stuprocentowe dual-mono, w którym o odpowiednio wysokie natężenie dbają potężne tranzystory i zasilacze. Według specyfikacji moc wynosi 110W przy obciążeniu 8Ω i 220W przy 4Ω na każdym kanale. Przy tym urządzenie jest dość łatwe do podłączenia dzięki pięciu wejściom RCA i dwóm symetrycznym gniazdom XLR.

WYRAFINOWANE GŁOŚNIKI

Do tej pory same zalety: odtwarzacz, który pobudza ośrodki odczucia przyjemności w mózgu i wzmacniacz, który dorównuje urodą gwiazdom oskarowej gali. Czy można chcieć więcej? Dlaczego nie? Diapason to niewielka firma z włoskiego regionu Brescia specjalizująca się w produkcji głośników równie skrupulatnie wykończonych, jak dzieła innej, bardziej znanej włoskiej marki ? Sonus Faber. Obudowy modeli Diapason wyróżnia doskonały materiał, z którego są wykonane: prawdziwe drewno. Głośniki Adamante III to większy z dwóch dostępnych modeli podstawkowych, które, podobnie jak miniaturowe Karis klasy podstawowej, posiadają charakterystyczną dla tego producenta przednią ściankę w kształcie oszlifowanego diamentu. Kształt ten ma przeciwdziałać rozpraszaniu fal. Solidnie przymocowana maskownica z metalowej siatki osłania dwie jednostki głośnikowe.

Obudowa z twardego drzewa orzechowego, wyposażona w tunel bas-refleksu z wylotem w tylnej ściance, to model Canaletto ? ręcznej roboty sztywna konstrukcja zapobiegająca powstawaniu niepożądanych odbić. Ale i umieszczone wewnątrz układy zasługują na uwagę. Technologia Direct Drive pozwala na bezpośrednie podłączenie głośnika niskotonowego do wzmacniacza i wyeliminowanie z toru filtra niskotonowego, a tym samym związane z nim straty jakości czy przesunięcia fazowe. Same jednostki głośnikowe to przerobione modele firmy SEAS; do okablowania zwrotnicy użyto posrebrzanych beztlenowych miedzianych kabli van den Hul. Zrezygnowano też z drukowanych płytek wykorzystując wyłącznie polipropylenowe kondensatory w celu zminimalizowania podbarwień sygnału i utraty jakości. Efekt: ogromna prostota w połączeniu z dużą skutecznością (według producenta 91dB), odpowiednia do włoskich lampowych wzmacniaczy o niezbyt wysokiej mocy.

Ale nie można uskarżać się na niedostatek watów. System bez wysiłku osiąga brzmienie dynamiczne, żywe, plastyczne i naturalne, które raz jest masywne, ciepłe i mięsiste, a kiedy indziej swobodne i kameralne ? jak doskonale przezroczysta szyba, która pozwala dostrzec i docenić detale, fakturę i najdrobniejsze różnice dynamiczne nagrania. Mimo niewielkich rozmiarów, basy oferowane przez głośniki Adamante III okazują się doskonale nasycone. Bogate, głębokie niskie dźwięki nie stanowią dla nich żadnego problemu, osiągając w pełni zadowalający ciężar i zakres. Nawet nagrania, które dotychczas wydawały nam się płaskie i blade, na przykład ?Healing The WoundsÓ zespołu The Crusaders, zyskują przyjemne dla ucha nasycenie, energię i głębię.

WDZIĘK I POCZUCIE RYTMU

Czyste, dynamiczne płyty w rodzaju "Everything Must Go" Steely Dana są prezentowane z wyrazistością, zapałem i zdumiewająco bogatą, a zarazem żywą linią niskich tonów. Ich gładkie, głębokie i muzykalne brzmienie, z sugestywnie przedstawionymi najniższymi częstotliwościami pozbawionymi nawet śladu dudnienia, podkreśla ogromną wyrazistość i moc brzmienia odtwarzacza, a także naturalność jego najniższych brzmień. Jednocześnie system ten doskonale czuje rytm i rozumie dynamiczne gatunki muzyki, które prezentuje z wielką pasją, nie tracąc przy tym żywości szczegółów i analityczności brzmienia. Nie znajdziecie tu śladu rozlazłości czy natrętnych starań o przyjemne brzmienie; scena dźwiękowa zaskakuje głębią, zrównoważeniem i ostrym jak brzytwa obrazem. Dzięki temu gdy niespokojny głos Anity Baker zyskuje cieplejszy odcień, nie tracąc nic ze swojej ostrości i wyrazistości.

Wyrównanie pasma nie jest może wzorcowe, ale barwa jest doskonale spójna w całym zakresie częstotliwości. Do brzmienia wysokich nie mamy absolutnie żadnych zastrzeżeń: jest otwarte, bogate w szczegóły, nie wybija się nadmiernie ani nie jest przytłumione. I chociaż ostatecznie barwę tego systemu należy zaliczyć do romantycznych, nie brak jej też miłej czystości, dzięki której przyjemność słuchania można celebrować całe godziny bez znużenia.

To nie wszystko: system osiąga wysokie poziomy głośności bez wrażenia ściśnięcia dźwięku, a przy tym cały czas panuje nad brzmieniem. Największą zaletą jest tu jednak naturalność i swoboda brzmienia. Świetny obraz stereo można uzyskać także poza osią symetrii głośników, o których zapominasz z pierwszą nutą nagrania ? to umiejętność nie do przecenienia.

Ten System marzeń brzmi równie świetnie, jak wygląda, uzyskując bogactwo szczegółów i wnikliwość brzmienia przy ogromnej muzykalności. Jego mocną stroną są skrajne obszary pasma, doskonałe wyrównanie średnicy i niespodziewanie nisko sięgające basy. Na uznanie zasługuje też wspaniałe obrazowanie, genialne poczucie rytmu i dynamika prezentacji. A przy tym nawet przy głośnym słuchaniu dźwięk pozostaje gładki i szlachetny; jak we wszystkich systemach z najwyższej półki pozwala uzyskać wrażenie namacalnej obecności muzyków w pomieszczeniu. Raj dla koneserów. HFC

TESTOWANY SPRZĘT
ODTWARZACZ CD PATHOS ENDORPHIN | WZMACIACZ ZINTEGROWANY PATHOS LOGOS | KOLUMNY DIAPASON ADAMANTE III | ok. 58.400 zł


Pathos
Odtwarzacz CD Endorphin
29.500 zł

Futurystyczny wygląd w połączeniu z subtelnym odczuwaniem muzyki, które gwarantują dwa 24-bitowe przetworniki delta sigma.


Pathos Logos
Wzmacniacz zintegrowany
16.000 zł

Zdecydowanie najelegantszy wzmacniacz, jaki kiedykolwiek skonstruowano, łączący estetykę i piękno brzmienia lamp z mocą półprzewodników. Radość słuchania i patrzenia.


Diapason
Głośniki Adamante III
£2150 za parę (brak dystrybucji PL)

Zwodniczo niewielkie rozmiary tych głośników w drewnianej obudowie emitują zdumiewająco mocny bas i wielki, przestrzenny, a zarazem bogaty w szczegóły i delikatny dźwięk.


Ostatnie artykuły:

Pozostałe artykuly >>



Idz do gory strony
Mapa serwisu | Reklama Copyright © 2006-2012 Wydawnictwo Computer Graphics Studio.



Gry Komputerowe - Twojegry.com.pl Computer Arts