Szukaj:


HI-FI HI-FI
Strona główna Prenumerata Archiwalia Kontakt O nas


sklep cgs

ZAMÓW
NOWY NUMER

WRZESIEŃ 09/10
KOD HFC0910


NUMER 11/09
Z PŁYTĄ CD


NUMER 11/08
Z PŁYTĄ CD


NUMER 11/06
Z PŁYTĄ CD


PURE to wyjątkowa kolekcja cudownie nagranych nastrojowych utworów rockowych, jazzowych i klasycznych w wykonaniu takich gwiazd jak: Antonio Forcione, Daniel Mulhern, Fred Simon, Nicolas Meier, Charlie Haden i wielu innych...

ZAMÓW TERAZ
HFC0506

Płyta

Legendy Hi-Fi

T+A V10
Aktulizacja: 2008-01-21

PRODUKT: T+A V10
RODZAJ: Lampowy wzmacniacz zintegrowany
CENA: ok. 25.000 zł
KONTAKT: http://www.taelektroakustik.de

Innowacyjny, niemiecki wzmacniacz lampowy pełny śmiałości i dramaturgii

Firma T+A po kilku chudszych latach wyszła wreszcie z cienia, a to z dwóch powodów. Pierwszym jest zwiększona otwartość producenta, który zaczął rozmawiać z prasą i wyjaśniać co firma robi i dlaczego robi to w taki sposób. Drugim była nowa seria oznaczona niewyjaśnionym symbolem V. Firma T+A od dawna była znana jako producent sprzętu hi-fi oraz kina domowego, ale chcąc uczcić 25-lecie swojej działalności, postanowiła też wyprodukować specjalną serię wysokiej jakości komponentów audiofilskich. W jej skład wszedł opisywany tu zintegrowany wzmacniacz lampowy oraz stereofoniczny odtwarzacz SACD, który także został wyposażony w zestaw lamp zamontowanych w stopniu wyjściowym.
V10 jest wizualnie oszałamiającym połączeniem matowego srebra, szarości obudowy, czerni siatki osłaniającej lampy oraz górnej płyty wykonanej z grubego Perspexu. Rzeczywiście, efekt końcowy jest niezwykle oryginalny i z profilu bardziej przypomina miejski krajobraz niż urządzenie hi-fi. Z pewnością V10 wart jest swojej ceny już za sam wygląd, który łączy w sobie nowoczesność z tradycją - po prostu kwintesencja współczesnego stylu retro. Krótko mówiąc, jest to wzmacniacz, który prezentuje niepowtarzalny styl, i to nawet zanim go włączymy.
Wewnątrz jest to wzmacniacz klasy AB dostarczający 80 watów na kanał przy pełnej szerokości pasma 100kHz, (uznawanej za niezbędną dla odtwarzaczy SACD). Wykorzystano w nim ścieżkę sygnałową określaną mianem SPPP (Single Primary Push Pull), co pozwoliło rozwiązać wiele problemów typowych dla wzmacniaczy innych klas niż klasa A, a jednocześnie uniknąć nadmiernego nagrzewania się. Nie mamy tu miejsca, aby rozwodzić się nad szczegółowym opisem tego układu, ale wystarczy stwierdzić, że spisuje się on znakomicie. Warto jedynie zaznaczyć, że jest to bardzo złożony obwód wykorzystujący skomplikowany układ lamp i jak zdołaliśmy się zorientować, większość producentów wzmacniaczy lampowych miałaby duże problemy z zapewnieniem tak dużej spójności i niezawodności zaprojektowanego w ten sposób układu.
Kolejną uderzającą cechą tego wzmacniacza jest to, że jego pracą steruje mikroprocesor odpowiadający za szereg funkcji. Wśród nich są takie, jak stopniowe włączanie obwodów wysokiego napięcia w celu zwiększenia ich żywotności, monitorowanie liczby godzin pracy tak, aby w odpowiednim momencie powiadomić użytkownika o konieczności wymiany lamp, sterowanie pracą ultra-cichego wentylatora czy też monitorowanie poziomu sygnału audio i charakterystyki obciążenia, do którego wzmacniacz jest podłączony.

JAKOŚĆ DŹWIĘKU
Większość naszych testów przeprowadziliśmy zestawiając V10 z gramofonem T+A G10R, wyposażonym w wyjście liniowe dla wzmacniacza. Dopiero później w nasze ręce trafił McIntosh MA2275, inny zintegrowany wzmacniacz lampowy o podobnych możliwościach, ale z dłuższą historią i - ośmielimy się powiedzieć – bardziej arystokratycznym dziedzictwem. Jednak nawet pomimo braku możliwości dokonania bezpośredniego porównania, dostrzegliśmy kilka cech wspólnych dla obu tych urządzeń. Na przykład, oba charakteryzują się dużą mocą i świetnie radzą sobie z wysokooktanową muzyką. Nie ma tu śladu miękkości i delikatności, które są często kojarzone z lampami. Jeśli ktoś szuka wzmacniacza lampowego pełnego energii i dramatyzmu, to T+A z pewnością zasługuje na uwagę.
Wypada jednak przyznać, że V10 nie jest najbardziej szczegółowym i transparentnym wzmacniaczem na rynku. Jednak jego wrodzona żywotność i solidność brzmienia sprawia, że muzyka zdaje się być tuż na wyciągnięcie ręki. Ma ona wręcz fizyczną jakość, której często brakuje w przypadku innych urządzeń, szczególnie w zestawieniu z odpowiednimi kolumnami. W naszych testach bardzo dobrze pod tym względem wypadły kolumny Lumley Lampros 300AB.
Jak pokazały odsłuchy, najlepiej spisują się średniej wielkości lub duże kolumny z przetwornikami z ruchomą cewką – konstrukcje charakteryzujące się dużą muskulaturą i werwą. Wzmacniacz ten nie ma nic z kliniczności. Jest to bardzo stylowe (w każdym tego słowa znaczeniu) urządzenie, któremu spokojnie możemy powierzyć napędzanie dużych kolumn nawet o niskiej skuteczności. Zapewnia moc radosnych muzycznych przeżyć. HFC

Dodał: Marcin Jaśkaczek

Ostatnie legendy:

Przeczytaj wszystkie >>





Idz do gory strony
Mapa serwisu | Reklama Copyright © 2006-2010 Wydawnictwo Computer Graphics Studio.



Gry Komputerowe - Twojegry.com.pl Computer Arts